Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
niepodamnicku

Mam problem, proszę o pomoc

Rekomendowane odpowiedzi

Witam, piszę nowy temat ponieważ mam poważny problem, na wstępie napiszę że mam lat 20 a cała sprawa zaczęła się 3 lata temu w wakacje. Spróbuje opisać swój problem dosyć dokładnie, ale zacznijmy od początku, jako młody chłopak większość, a praktycznie cały czas spędzałem przy komputerze, w wieku lat 16, 17 średnio siedziałem przy nim 15 godzin. Pewnego pięknego letniego ranka jak zwykle siadłem przed pc, stało się jednak coś co do tamtej pory nigdy się nie wydarzyło, i jest mi bardzo trudno to opisać. Rodzice zadzwonili po karetkę i zostałem zostałem zabrany do szpitala neurologicznego na badania. Począwszy od kompletnego sprawdzenia krwi, serca, mózgu poprzez eeg i rezonans magnetyczny, skończywszy na badaniu oczu, dodam że ten stan powtarzał się w szpitalu kilkakrotnie o tej samej porze. Wizyta w szpitalu bardzo mocno wpłynęła na moje życie, lekarze stwierdzili że nie jest to sprawa neurologiczna i odesłali mnie do psychologa. Po wyjściu ze szpitala dosyć długo zbierałem się żeby wrócić do normy, zażywałem leki anty stresowe firmy labofarm. Miewałem gorsze i lepsze dni, ale ogólnie żyłem w wielkim stresie, pod wpływem okrutnego lęku, lekarz psycholog stwierdził nerwicę lękową połączoną z depresją. Tak jak pisałem wcześniej żyłem raz lepiej raz gorzej w wielkim strachu i lęku ponieważ nie znam gorszego uczucia. Z czasem robiłem małe kroczki ku normalności zacząłem ponownie spotykać się ze znajomymi, wspólne wypady rowerowe na dłuższe odległości przestawały być problemem. Pewnego dnia przyjechała do naszego domu ciocia w odwiedziny, od rana chodziliśmy po mieście, sklepach. Pamiętam że cały dzień czułem się bardzo źle, podczas wizyty w kolejnym sklepie mój stan powrócił i również zostawił ślad w mojej psychice, wywrócił ją także do góry nogami to nad czym pracowałem do tego momentu wszystko przepadło. Nie byłem w stanie samoczynnie wrócić na prostą i wybrałem się do psychiatry, lekarz zapisał mi lek fevarin długoterminowo i lek afobam doraźnie, dodam że po wydarzeniu w sklepie bałem się wejść do supermarketu przez dłuższy czas. Podczas brania leków czułem się dobrze lecz wiedziałem że tabletki nie są wyjściem i kilkakrotnie odkładałem leki, skutek był taki że po jakimś czasie lęki wracały. Zapomniałem napisać że największy stres i lęk powodowały lekcje i momenty kiedy musiałem zostać sam. Na przykład w domu. Bardzo ciężko jest mi opisać to co przeżyłem słowami. I tak to sobie żyłem do kolejnego przełomowego momentu w moim życiu który nastąpił rok temu pod koniec września. Podczas snu obudziłem się około godziny 1.40 i mój stan powrócił, sytuacja powtarzała się kilkakrotnie w nocy o tej samej godzinie z początku myślałem jestem silny sam sobie poradzę lecz jednak z każdym atakiem moja psychika siadała. Po kilku dniach nie byłem w stanie normalnie żyć, bałem się wszystkiego a gdy przychodziła noc byłem przerażony. Bałem się do tego stopnia, aż wstyd mi się przyznać ale musiałem spać z mamą przy włączonym telewizorze, myślę że macie podobne problemy i rozumiecie mnie. I tamtym razem wróciłem do tabletek, pamiętam trochę się męczyłem minął miesiąc do póki nie zacząłem normalnie spać. Przez ostatni rok bardzo dużo się zmieniło w moim życiu, poprzedni sylwester był przełomowy w moim życiu, wybrałem się na imprezę ze starymi znajomymi i czułem się okropnie gdyż wszyscy świetnie się bawili a ja nie mogłem się napić z powodu tabletek. Postanowiłem sobie że to jest koniec tej dziecinady i odstawiłem tabletki. Tak jak pisałem wcześniej przez ostatni rok bardzo dużo się zmieniło w moim życiu, zdałem egzamin na prawo jazdy, znalazłem dobrą pracę, dorobiłem się dobrego auta. Zapisałem się również na siłownie aby się trochę wzmocnić, poznałem również fajną dziewczynę. Zacząłem prowadzić intensywny tryb życia w ciągu tygodnia szkoła, na weekendy praca po 12 godzin a w między czasie spotykałem się z dziewczyną. Chodziłem na różne imprezy poznałem wiele ciekawych osób. Kolejny przełom nastąpił 8 grudnia, dzień wcześniej pamiętam oglądałem z dziewczyną horror, wypiliśmy po piwku. Następnego dnia po wyściu z domu kierowałem się do szkoły i stan ten powrócił w tym momencie postaram się go opisać. Jest to jakby wstrząs dla mózgu tracę możliwość racjonalnego myślenia odczuwam dreszcze na całym ciele i niesamowity strach połączony z lękiem, aż mnie skręca, atak przypomina pulsującą falę która napływa na chwilę i po chwili znika, po pewnym czasie odczuwam przechodzące dreszcze po nogach nawet przyjemne uczucie ale połączone z lękiem i strachem jest to najgorsza rzecz jaką mogę sobie wyobrazić. Mój stan lękowy powrócił boję się wszystkiego, nie usiedzę sam w domu a spać muszę również z mamą co jest żałosne. Myślałem że sam sobie z tym poradzę lecz minął już prawie miesiąc i jestt coraz gorzej, zażywam ten labofarm lecz mi nie pomaga na noc biorę połówkę afobamu trochę mi pomaga lecz dalej budzę się w nocy i męczę. Piszę ten post ponieważ mam dość lekarskich regułek, bardzo proszę o waszą racjonalną odpowiedz. Potrzebuję pomocy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niepodamnicku, Witaj na forum!

Rzeczywiście Twoje stany lękowe przybrały wielki format.

Jeśli leki nie wystarczają obawiam się, ze sam w pojedynkę nie dasz rady.

Porozmawiaj z rodzicami o możliwości podjęcia psychoterapii, to jedyne rozwiązanie.

Dużo ludzi z tego forum korzysta z tej formy leczenia.

Sama uczęszczam, leki ni sprawdzały się w moim przypadku.

Masz nieświadome konflikty wewnętrzne, stad lęki.

Musisz to przepracować na sesjach terapeutycznych z terapeutą.

Na terapię możesz pójść prywatnie, płacąc za sesje, ale jest to kosztowne, ponieważ za każdą sesję się płaci.

Możesz pójść w ramach NFZ, ale wtedy potrzebujesz skierowania od psychiatry.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na psychoterapię na pewno się zapiszę . Tak jak napisałem wcześniej chciałem sam z tym walczyć ale chyba nie dam rady, w najbliższym czasie czeka mnie wiele okazji przy których należałoby się napić: sylwester, urodziny, studniówka. Czy istnieje lek typu fevarin który działa przez dluższy okres lecz można przy nim spożywać alkohol. Nie zrozumcie mnie źle nie jestem żadnym alkoholikiem ale w wieku takim jak mój niemożność napicia się dyskwalifikuje z jakiegokolwiek życia towarzyskiego. Z góry przepraszam że moje zdania nie mają składu i ładu ale jestem pod wpływem takich emocji jak o tym piszę że nie potrafię tego opanować

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy objawy opisane w pierwszym poście przypominają, atak stanu lękowego w waszym przypadku. Czy powinienem przebadać się po raz kolejny?. Nie zdecyduje się na leki będę się męczył, nie będę spał ale chyba sam sobie muszę z tym poradzić

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Masz silną nerwicę lękową te lęki moze są u Ciebie po prostu duzo wieksze niż u innych i organizm to odreagowuje fizycznie w ten sposob , jak nie chcesz brac leków o idź na terpię,ale tak zostawić to calkowicie bez dzialania to mozesz mieć problem.Leki czesto zaczynjaą działać tak po półtora miesiaca więc poczekaj jeszcze albo zmień leki.

 

-- 26 gru 2011, 11:36 --

 

Każdy miał 20 lat kiedyś i chyba w kazdym towarzystwie były osoby, które nie piły w ogóle i jakos dawały radę towarzysko, wiec nie dramatyzuj tylko powiedz,ze bierzesz lekimi nie mozesz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chodzi mi o to że leki nie są wyjściem nawet jak rozpocznę terapie przy pomocy tabletek za jakiś czas wcześniej opisany stan wróci, już to wiem. A tabletki będę starał się odstawić jak najszybciej

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

niepodamnicku,

to rozpocznij terapię a leki odstawiaj i tylko w razie W je bierz , i najlepsze co mozna zrobic to starac sie bagatelizowac te objawy, wiem,że to trudne,ale to jedyny skuteczny sposób by jakos funkcjonowac o czym więcej człowiek myśli o tym tym jest mu trudniej, innej drogi chyb nie ma

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Nie polecam mieszania lekow z alkocholem,wiem ze tak gro ludzi robi..Kazdy lek pomieszany z alkocholem zmienia swoje własciwosci,a film Ci sie nie urwal po takich mieszankach?czasem ludzie nie pamietaja co robili..w takich stanach i okazuje sie ze np kogos zatłukli??tak poczytaj w necie jest duzo o tym nie pamietam teraz nazwy..ale to sa opowiesci ludzi ktorzy po takich mieszankach mieli problemy z prawem..a nic nie pamietaja....

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Rozumiem n chwilę obecją biorę jedynie połówkę afobamu i kilka tabletek ziołowych na uspokojenie. A co myślicie żeby wziąć lek i żeby uspokoić organizm i możliwie najszybciej go odstawić np. po 2- 3 miesiącach? Czy jestem w stanie znaleźć przyczynę powracających lęków?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Tak na terapii na pewno ..odnajdziesz przyczyne lękow.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nextMatii,

A juz miałam napisać,że takiego posta wywaliłęs długiego a tu jeden poszedł 3 razy ;)

terapi nie chcesz, leków nie chcesz w takim bądź razie proponu7ję cud , pielgrzymkę do np. Lurt tam jest takie źródełko co dziala cuda, jak jeszcze poleżysz krzyzem na posadzce w Częstochowie pod cudownym obrazem to efekt murowany

 

-- 26 gru 2011, 11:58 --

 

niepodamnicku,

mozesz szukać przyczyny lęków sam ,ale mozesz chyba tez pod okiem specjalisty na terapi, wiesz przyczyny leków moga być rózne a tu chodzi o to by odnaleźc żródło tych lęków, dlaczego w danej sytuacji Cię coś dopada

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na terapię się wybieram chciałbym jedynie uniknąć tabletek bo wiem jak moje życie wyglądało na proszkach..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli wybierasz się na terapię to dobrze stopniowo jak będziesz się wgłębiał w terapię odstawiaj leki stopniowo do terapi coraz mniejsze dawki leków do coraz bardziej zaawansowanej terapi, wydaje mnie sie,ze to sensowny pomysł i odczujesz to w mniejszy sposób, ale ze skutkami odstawiennymi i tak sie musisz liczyć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wybor nalezy do Ciebie czasem trzeba brac leki moze Tobie uda sie bez nich?tego Ci zycze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie, nerwica to szczerze mówiąc jedna wielka niewiadoma. Ale jak raz się ją rozpoznało to później łatwiej ją "ogarnąć". Masz jakby przetartą ścieżkę. Czujesz, że jest nie tak to reagujesz, bo wiesz co Ci dolega.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W moim przypadku jest coraz gorzej, gdy przychodzi wieczór około godziny 16 nie jestem w stanie normalnie żyć, nie wiem co dalej zrobić. Za parę dni wraca moja dziewczyna, co ja jej powiem. Poranki są równie złe, chyba nie dam rady bez tabletek. Najgorsze jet że coraz bardziej się ograniczam:/

 

-- 27 gru 2011, 16:58 --

 

A co wy myślicie o leczeniu nerwicy lekami i jak sobie radzicie z takimi stanami?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×