Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
siódmy

Firmy farmaceutyczne nie są zainteresowane naszym zdrowiem.

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Bzdura totalna!

 

Gdyby tak było, to nadal średnia wieku by tkwiła w miejscu!

Oto dowód - http://www.stat.gov.pl/cps/rde/xbcr/gus/PUBL_lud_trwanie_zycia_2010.pdf strona np. 13

 

Średnia wieku z roku 1950, która wynosiła 61 lat dla kobiet, teraz wynosi lat 80! Dla facetów analogicznie 55 i 72.

 

Polecam też stronę 18.

 

I wybacz, ale zdecydowanie bardziej wiarygodne są fakty, liczby, a nie ględzenie...

Japonia ma zdecydowanie najlepszy poziom medycyny i tam też średnia wieku jest lepsza jak w Europie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba nie obejrzałeś dokładnie tego materiału.Jaka średnia wieku?

Sami lekarze sie wypowiadają na temat leków że są coraz mniej skuteczne szcególnie antybiotyki.

Zobaczcie co się dzieje w telewizji reklamy leków to 50 % reklam,najlepiej kupować i jeść garsciami!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Antybiotyki są mniej skuteczne bo bakterie się na nie uodparniają a ludzie je żrą jak cukierki...a w ogóle jak ktoś mówi że na depresję najlepsze są ćwiczenia fizyczne to nie wie o czym gada :!:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Zobaczcie co się dzieje w telewizji reklamy leków to 50 % reklam,najlepiej kupować i jeść garsciami!

Bo ostatnie 3 miesiące roku, to sezon przeziębień i grypy, a większość leków to paracetamol, bez którego niejedna osoba by porzuciła wszelkie obowiązki.

W ciągu roku są reklamy np. diosminy i nazwijmy to witamin. Leków przez większość roku się nie reklamuje.

 

Popadasz w jakąś antymedyczną paranoję.

Jaka średnia wieku?
Dzięki lekom średnia wieku się wydłuża. Przykład: nie umiera się tak łatwo na nadciśnienie jak kiedyś, bo są leki na nadciśnienie... przykłady można mnożyć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli chodzi o psychiatrię to więcej pieniędzy jest wydawana na marketing niż na badania. Co nowszy lek moim zdaniem w większości jest gorszy od obecnych. Dla firm farmaceutycznych liczą się pieniądze. Ok, wprowadzili nowy lek, przetestowali na 1000 grupie osób i działa - OK - ale skutki uboczne, co tam, to się już nie liczy - ważne jest tylko to, że to ma DZIAŁAĆ a czy po tym umrzesz przypadkiem, bo jedna na 1000 osób zmarła, co tam. To ma DZIAŁAĆ. Kiedyś było kilka chorób psychicznych, teraz wymyślono ich setki. Gdzieś ktoś się na ten temat wypowiadał, jakiś psychiatra, na YT jest chyba filmik.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

Popadasz w jakąś antymedyczną paranoję.

 

Poluzuj troszke gumkę w gaciach wrzuciłem tylko filmik z YT więc nie wyskakuj jak filip z konopi.

Według mnie w tym jest dużo prawdy.

Żyję troszkę na tym świecie rozmawiam z ludżmi rodziną czytam wypowiedzi ludzi na forach i wyciągam wnioski.

Mam znajomą aptekarkę która powiedziała mi w tajemnicy że oni leczą sie ziołami ale nikt ci tego nie powie.

 

"Wiele Można Zobaczyć Gdy Się Umie Patrzeć"

 

Jeżeli myślisz że ćwiczenia i ogólnie ruch fizyczny świeże powietrze nie pomagają w depresji to chyba nigdy jej nie miałes bo mi pomagają bardzo.!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli wstanie z łóżka i pójście do kibla jest ruchem fizycznym to faktycznie pomaga....wysiłek fizyczny jest dobry kiedy już jesteś w lepszym stanie a nie w czarnej dupie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Depresja jest tzw. chorobą duszy jak tak podchodzisz do tematu to będziesz ja mial do końca życia.Ćwiczyłeś kiedyś na siłowni? czy całe życie leżysz w łóżku,a wiesz że wysiłek fizyczny podnosi poziom serotoniny.

Pzdr

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

siódmy, ludzie tu piszą o DEPRESJI, a nie chwilowym dołku.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Link bardzo przydatny, pożyteczny i skłaniający do refleksji. Chciałabym podziękować Ci siódmy, za jego zamieszczenie. Jeśli natkniesz się jeszcze kiedyś na coś sensownego to wrzuć na forum i nie przejmuj się negatywnymi opiniami innych użytkowników. Jeśli chodzi o mnie, jestem wdzięczna za takie 'perełki'.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

calineczka....

to dla Ciebie

[videoyoutube=ht54Pb1IXRI][/videoyoutube]

 

 

[videoyoutube=xlCTJcmZsXo&feature=related][/videoyoutube]

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O właśnie o ten filmik mi chodziło, gdzie kiedyś było 6 czy 7 chorób psychicznych a teraz ponad 300.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

intel, dzięki:) O poglądach prof. Szasza kiedyś już słyszałam i też pobudziły mnie do myślenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj tam, oj tam nie są.. ja myślę że im bardziej chorzy jesteśmy tym bardziej firmy farmaceutyczne są zainteresowane naszym zdrowiem. :mrgreen:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

siódmy, Aha farmaceuci leczą sie ziołami, tak ? Na co ? Na nadcisnienie, zapalenie płuc, astmę ?? ;)

 

Jasne, ze koncerny farmaceutyczne są nastawione na niezdrową konkurencję (bo po co komu setki milionów czy miliardy ? raz, ze nikt nie potrzebuje takich pieniedzy, dwa do grobu ich nie wezmą ) - traktują ogromny biznes jak sport....Oraz, ze wydaja wiecej pieniedzy na marketing niz na badania...

 

Jednak przez ostatnie 10 lat ulega to zmianie.

 

Jest to spowodowane tym, ze SSRI , ktore potencjalnie mialy być lekami znoszącymi neurotyczność są po prostu mało skuteczne...A światowe mocarstwa tracą rocznie dziesiatki miliardów dolarów spowodu nieskutecznego leczenie depresji i nerwic, ktore staja sie coraz bardziej powszechnymi chorobami...a dotykaja bardzo często ludzi młodych i zdrowych fizycznie - czyli takich ludzi, ktorzy powinni zakładać rodziny, płacić wysokie podatki i przyczyniać sie do zwiększania dzietności...

 

A tak w wielu przypadkach sa utrzymankami państwa...

 

I to jest szansa ludzi chorych na depresje, nerwice i inne schorzeniach OUN/mózgu....

 

Po prostu wysoko rozwinięte państwa nie mogą sobie pozwolić na to żęby 5-20 % populacji zdrowych fizycznie ludzi było niemalże wyłączonych z aktywnego życia...

 

Pojawiaja sie naciski na koncerny farmaceutyczne, OBR-y itp itd...

 

Czego efektem jest to, ze dzień dzisiejszy w II i III fazie test jest około 20-30 nowych leków antydepresyjnych, 20-30 przeciwpsychotycznych i wiele przeciwlękowo-nasennych...

 

Co z tego będzie ? Przekonamy się za około 5-10 lat.

 

-- 30 gru 2011, 11:38 --

 

celineczka3,

 

Prof Szasz działa na zasadzie wyciągania wpadek w psychiatrii...a od tych nie jest wolna żadna gałąź medycny.

 

Np kiedyś kokaine sprzedawano w cukierkach bądź w czekoladzie jako lek , ktory z tchórza czyni bohatera, z niemoty gadułę itp itd

 

Podobnie Heroina była kiedyś dostępna w kazdej aptece jako "lek, który świetnie niweluje ból, wprowadza w błogostan oraz nie powoduje uzależnienia"...

 

 

 

Chciałbym sie zapytać szanownego prof Szasza, jak jest taki omniscentny ...co ON proponuje ludziom z wadliwym OUN ???

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Zenonek, tyle, że ja nie powiedziałam, że jestem zwolenniczką poglądów prof. Szasza, ale myślę, że jego uwagi są po prostu cenne i skłaniające do zastanowienia się nad tematem zaburzeń psychicznych od trochę innej strony.

Poza tym, nie do końca zgodzę, się z twierdzeniem, że jakiekolwiek naciski zmuszą koncerny farmaceutyczne do wypuszczenia leków które faktycznie mogą wyleczyć ludzi z przewlekłych chorób takimi jakimi są np. zaburzenia psychiczne. Przemysł farmaceutyczny to jeden z najbardziej dochodowych na całym świecie. Owszem być może istnieją badania nad skuteczniejszymi lekami, które zlikwidują objawy, których jak dotąd nie udało się opanować (na przykład w schizofrenii), ale na pewno nie będzie to wyleczenie całkowite, czyli określenie konkretnej przyczyny choroby i jej trwałe zlikwidowanie(jeśli oczywiście jest to możliwe).Za dużo klientów by stracili, a to też odbiło by się na gospodarce państwa.

 

siódmy, Aha farmaceuci leczą sie ziołami, tak ? Na co ? Na nadcisnienie, zapalenie płuc, astmę ?? ;)

Tak się składa, że ja swoją astmę wyleczyłam nawet nie ziołami, a suplementem diety, więc myślę że podejście farmaceutów wcale nie jest bezzasadne:) Poza tym jeśli ktoś dba o swój organizm to, jest niewielkie prawdopodobieństwo że zachoruje na choroby tutaj przez Ciebie wymienione (chyba, że jest obciążony genetycznie), więc po prostu nie musi ich leczyć. Oczywiście cofanie się do średniowiecza w zakresie leczenia jest wykluczone, ale myślę że leki to ostateczność po którą się sięga kiedy wie się, że naturalne metody okażą się niewystarczające.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Jest to spowodowane tym, ze SSRI , ktore potencjalnie mialy być lekami znoszącymi neurotyczność są po prostu mało skuteczne...A światowe mocarstwa tracą rocznie dziesiatki miliardów dolarów spowodu nieskutecznego leczenie depresji i nerwic, ktore staja sie coraz bardziej powszechnymi chorobami...a dotykaja bardzo często ludzi młodych i zdrowych fizycznie - czyli takich ludzi, ktorzy powinni zakładać rodziny, płacić wysokie podatki i przyczyniać sie do zwiększania dzietności...

 

Ale koncerny farmaceutyczne mają gdzieś na co rządy czy inne korporacje wydają kasę ważne że oni zarabiają. Mocarstw typu Chiny nie mają takiego problemu bo tam chorzy muszą się troszczyć sami o siebie i jeśli chcą funkcjonować to nie mogą se pozwolić na depresje czy nerwicę. Z resztą współczesny model życia; pośpiech, indywidualizm, konsumpcjonizm, wyścig szczurów sprzyja wszelkim problemom psychicznym a rządy, korporacje muszą w jakiś stopniu płacić za to że niektórzy nie są wstanie tego udźwignąć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

carlosbueno, To nie koncerny farmaceutyczne rządzą światem. I to co napisalem to nie moje domysły, tylko powszechne poglądy obserwatorów życia społeczno-medycznego.

 

Rządy, machina urzędnicza światowych mocarstw (USA, Japonia, Niemcy, GB , Francja itp ) są w stanie zniszczyć każdą korporacje nawet taka wartą i 5 i 10 i 20 czy 50 mld $$...Nie tylko za sprawą urzędniczej machiny, ale także dzięki służbom specjalnym, które wiedzą wiecej niz komukolwiek się śniło...

 

Sprawa jest prosta, światowe mocarstwa potrzebują skutecznych leków znoszących depresje i neurotyczność i mają sposobność żeby takowe uzyskać. To tylko kwestia czasu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Z tego wynika że najlepsze dla mocarstw by było zrobić z ludzi nienawalające maszyny do pracowania. Ale dziś gospodarka się opiera na konsumpcji a nie produkcji a leki przynoszą wysokie dochody. Na zachodzie Europy ludziom niepracującym daje się sporo pieniędzy aby nie zostali wyłączeni z konsumpcji choć odbija się to negatywnie na długu publicznym.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chodzi też o to, ze w krajach rozwinietych jest niewielki, bądź nawet ujemny przyrost naturalny (generalnie chodzi o "białych")...Przyczyną tego oczywiscie m.in. jest to, ze wiele młodych, zdrowych fizycznie osób choruje na nerwice, depresje. Generalnie na zaburzenia OUN i przez to maja dzieci...

 

Ogolnie w ekonomicznym interesie gospodarek krajów wysoko rozwiniętych leży sprawa zsyntezowania skutecznych leków antydepresyjnych i antynerwicowych.

 

Zobaczymy za kilka lat.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Chodzi też o to, ze w krajach rozwinietych jest niewielki, bądź nawet ujemny przyrost naturalny (generalnie chodzi o "białych")...Przyczyną tego oczywiscie m.in. jest to, ze wiele młodych, zdrowych fizycznie osób choruje na nerwice, depresje. Generalnie na zaburzenia OUN i przez to maja dzieci...

 

Ogolnie w ekonomicznym interesie gospodarek krajów wysoko rozwiniętych leży sprawa zsyntezowania skutecznych leków antydepresyjnych i antynerwicowych.

 

Zobaczymy za kilka lat.

Raczej nie sądzę żeby nerwica, depresja były główną przyczyna ujemnego przyrostu naturalnego, raczej to kwestia wygodnictwa ludzi, emancypacji kobiet czy też poświęcenia się karierze a nie probl. psych. które mają raczej marginalne znaczenie w tej kwestii. Gospodarki i koncerny mają większe zmartwienia niż chorzy na nerwicę i depresję

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

racja nie zauważyłem :D ale nie przesadzałbym się z tym że koncerny i gospodarki aż tak cierpią przez depresantów i nerwicowców że to im sen z powiek spędza.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×