Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Martuska_83

Jak ułożyć sobie życie ze schizofrenią,gdy sie nie pracuje?

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.

 

Mam stwierdzoną schizofrenię przewlekłą.Choruję od ośmiu lat..

Moje lęki powodują,że nie mogę siebie wyobrazić w jakiejkolwiek pracy..

Boję się nawet zatrudnienia..Mam w związku z tym pytanie,jak można sobie ułożyć wolny czas..?

Jak żyć sensownie mając przeświadczenie,że się wegetuje?

Dziękuję za odpowiedzi i pozdrawiam.

Czekam też na prywatne wiadomości..:)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Martuska_83, ja mam zdiagnozowaną schizofrenie i podjęłam naukę.

Wcześniej zajmowałam się kilkoma psami,pracowałam jako wolontariuszka,zapisywałam się na kursy korespondencyjne,uprawiałam sporty regularnie,pisałam wiersze,na wakacje przyjeżdża moja siostrzenica,zbierałam jagody w sezonie,chodzę od wielu lat regularnie na terapię więc raz w tygodniu musiałam wyjść z domu ,a że mieszkam na wsi to musiałam jechać do miasta i z chodziło pół dnia więc byłam między ludźmi .Gorzej to wszystko wyglądało jak popadałam w depresje,które trwały miesiącami .Nie tak dawno spędziłam w depresji dwa lata z miesięcznymi przerwami tylko co jakiś czas które mi całkowicie uniemożliwiały aktywność.Podniosłam się z dołka i poszłam od razu do szkoły.

Zajęcia są w zależności od upodobań.Pamiętaj by regularnie wychodzić do ludzi i to jest bardzo ważne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko,że ja zachorowałam na studiach i raczej nauka nie wchodzi w grę,co też mnie nastraja depresyjnie..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Podpisuję się pod tematem. Sam od jakiegoś czas nie chodzę na uczelnię, jeszcze jest szansa powrotu ale z każdym dniem mniejsza :)

Zrezygnowałem bo nauka mi nie szła, a skoro jestem po zaleczonym epizodzie schizofrenii myślę, że mam prawo choćby na jakiś rok przerwy. Tym się usprawiedliwiam.

 

Wydaje mi się że można je sobie ułożyć. Chodzi o to żeby wszystko dopasować do Twoich możliwości. Trudno żeby ktoś ze złamaną nogą chodził na w-f.

Na studiach świat się nie kończy. Wiele kobiet żyje np. jako gospodyni domowe, a ciężko powiedzieć żeby wegetowały. Skoro innym nauka przychodzi z łatwością to oni niech się nią zajmą. Ty się skup na tym co możesz robić. Ja postanowiłem, że skoro siedzę w domu, zajmę się jakiś sposobem na rozwiązanie swoich problemów. Czytam książki, zapisałem się na forum. Czasem jak już nie mam na nic siły to położę się w łóżku, ale nie uważam tego za wegetację, ba! Wydaje mi się że z takim natłokiem myśli w głowie, żyję za dwóch. Szkoda tylko że nie jest to ani trochę satysfakcjonujące.

 

Pozdrawiam i zapraszam do pisania w tym wątku, może znajdę jakąś radę od innych nieprzystosowanych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pasman no w sumie to nie mam pomysłu na siebie..Studia odpadają,praca raczej też..Siedzę w domu i nie mam kompletnie pomysłu na siebie..Czuję się przez to nieszczęśliwa,czuję jakby mi życie przez palce uciekało..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Martuska, powiem Ci szczerze że też nie mam pojęcia co ze sobą zrobić. teoretycznie studiuję ale idzie mi to jak po grudzie. nie mam pojęcia jak się ogarnąć żeby zacząć coś robić. czas dokładnie przecieka mi przez palce a ja jakoś tak stoję bezwolny i nie reaguję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja też mam schizofrenię, od niedawna pracuję, studiuję też na kolejnym kierunku. Ale gdy gorzej się czułam i byłam na rencie, też nie miałam żadnego zajęcia przez około rok, na studiach miałam wtedy dziekankę, bo zbyt długo przebywałam w szpitalach i nie dało się tego nadrobić. Mieszkałam wtedy z rodziną na wsi i nie miałam specjalnych obowiązków w domu, czasami oczywiście pomogłam w domu, ugotowałam obiad, nie miałam tam żadnych znajomych. Ale nie czułam, że tracę czas, czułam się wtedy raczej królową dnia, pisałam wiersze, pisałam prace naukowe na tematy, które mnie interesują, tłumaczyłam sobie książki. Potem to wszystko publikowałam, więc miałam poczucie, że mimo iż jestem chora i na rencie, to robię coś dla świata i zapisuję się jakoś w jego historii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Gry komputerowe.

:nono:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×