Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Tes

Izolować się od rodziny?

Rekomendowane odpowiedzi

Mieszkam z rodzicami i dziadkami. Cierpię na nerwicę depresyjną czy coś takiego, a rodzina nie wykazuje ani trochę zrozumienia, do tego zachowuje się odwrotnie do tego, jak powinna. Podobno to oni znacznie pogarszają mój stan.. Psychikę mam słabą, mimo to myślę nad wyprowadzką. Czuję się w domu źle. Niby nic złego się nie dzieje, ale ja ciągle jestem spięta. Wszystkiego się boję i trudno mi się do czegokolwiek zabrać.

 

Mam dwie teorie:

1. Powinnam zostać z rodziną, ponieważ nie poradzę sobie sama. Moja psychika nie jest w stanie wziąć na siebie brzemienia odpowiedzialności, nie będę w stanie podołać obowiązkom i szybko dotknie mnie jeszcze większa depresja.

2. Powinnam się wyprowadzić, wolność pozwoliłaby mi żyć po swojemu, zajmowanie się domem podniosłoby moją samoocenę, dobrze by na mnie podziałało to, że przestałabym się bać wychodzić ze swojego pokoju, w obawie, że spotkam kogoś z mojej rodziny narażając się na nieprzychylne komentarze lub spojrzenia. Konieczność samodzielności da mi dużą dozę odwagi i również podniesie samoocenę. Będę miała naprawdę SWÓJ DOM.

 

Kocham moich rodziców, ale kiedy z nimi przebywam głównie z mamą od razu mam zły humor. Za dużo razy wbiła mi przysłowiowy nóż w plecy komentarzami, ignoruje moje uczucia chociaż jest bardzo troskliwa dla innych itd. Czuję się ogólnie w domu całe życie niekochana. Bardzo się różnię od innych członków rodziny, a oni zamiast to zaakceptować kpią ze mnie albo mnie za to karcą (np za płacz).

Niby nie mam w domu za wiele obowiązków, ale ciągle czuję się jakaś osaczona. Mam wrażenie że cały dom poza moim pokojem nie jest mój. Mama potrafi zaznaczyć swój teren ("jak jeszcze raz przestawisz tego kwiatka..!), dlatego nie dbam o dom. Chociaż przyznaję, jestem ciągle smutna i o swój pokój też niezbyt dbam.. Kiedy rodzice wyjechali czułam się trochę przytłoczona samotnością..

 

Jak myślicie, które rozwiązanie jest lepsze?

 

Nie wiem czy brzmię jak dziecko, czy jak osoba z zaburzeniami..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pocieszę Cię, ze msz normalne dylemat normalnej młodej osoby , która nawet nie ma zaburzeń

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tes, ja bym wybrała wyprowadzkę i zamieszkanie z chłopakiem albo jakąś koleżanką, wówczas poczucie odpowiedzialności się zmniejszy, jeśli zamieszkasz z kimś komu ufasz i na kogo możesz polegać. Nie przekonasz się, póki nie spróbujesz, a w razie czego to chyba do domu rodzinnego możesz wrócić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Tes, najgorszy rodzaj samotności to samotność wśród ludzi. Już lepiej być samemu samotnym. Jeśli pustkę po wyprowadzce uda Ci się kimś/czymś wypełnić to powinnaś się poczuć lepiej. Nie pal jednak za sobą mostów. Jeśli będziesz wpadać raz na jakiś czas do domu rodzinnego to spotkasz się w nim prawdopodobnie z większą uwagą i zrozumieniem niż dotychczas.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A dla mnie brzmisz jak dziecko.

 

Nie potrafisz o pokój zadbać, a chcesz zająć sie domem ?

I kolejna ułuda - że jak się wyprowadzisz to stanie się to, to i to ;)

Twoje problemy są w Tobie - i zmiana otoczenia nie wiem czy coś da.

Teraz oskarżasz matkę, a po wyprowadzce będzie to kolezanka, chłopak, sąsiad - whatever.

 

Fajnie jest zmieniać siebie WŁAŚNIE w tym 'niesprzyjającym" otoczeniu ...

Choć generalnie - jestem jak najbardziej ZA USAMODZIELNIENIEM SIĘ.

Tylko nie miej takiego magicznego i dziecięcego myślenia.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja wyprowadziłam się z domu rodziców dopiero przed trzydziestką :hide: , ale lepiej późno niż wcale. Też myślałam , że moje relacje z matka i ojczymem w cudowny sposób naprawią się po przeprowadzce, ale tak się nie stało . Moje problemy są w mojej głowie , nadal czuje sie w jakiś sposób uzależniona od rodziny , maja wpływ na moje samopoczucie nawet na odległość . Wyprowadzka -tak , ale jednocześnie praca nad sobą i jakiś pomysł na własne życie , bo inaczej niewiele się zmieni na lepsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×