Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


shadow_no

Rekomendowane odpowiedzi

Korba, u mnie dolina i nerwówka :zonk: ale u Ciebie chyba też nie za wesoło ?

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

makus1966, rozmowa ok, bo dostałam tą pracę. Ale nie wiem czy się zdecyduje. I warunki nie są takie, jakie zakładałam. Mam dylemat, nie potrafię podjąć decyzji, nie wiem co dalej, przeraża mnie to. I mam już powoli dość takiego stanu.

A co tam u Ciebie ?

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

kornelia_lilia, to bardzo się cieszę naprawdę gratuluję ja też mam tak że się bardzo stresuję jak nie wiem co mam zrobić i mam dylemat i robię z igły widły, Postaraj sobie wypisać na kartce wszystkie za i wszystkie przeciw bez paniki . A potem zastanów i podejmij decyzję a będziesz spokojniejsza. Bo już nie bedziesz się niepotrzebnie zadręczać i wykańczać się sama siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

makus1966, ja nie robię z igły widły, bo to dość poważna sprawa. Analizuje tak w myślach, co i jak, ale kiepsko to widzę. Już nie będę pisać, jakie myśli mnie nachodzą. Mój strach jest uzasadniony, nie chodzi tylko i wyłącznie o obawę, czy sobie poradzę, znam tę branżę i wiem, jak jest ciężko. Chodzi przede wszystkim o względy zdrowotne. Nie mam ub. zdr, a potrzebuję, bo kilkanaście dni mam przyjęcie na oddział kliniczny na zabieg. A PUP jest dla mnie ostatecznością, wcześniej trochę z nimi kombinowałam i nie chcę za bardzo im się na oczy pokazywać. A um. zlecenia- brak L4. Ja wiem, że dość tajemniczo piszę, ale nie chce publicznie swe brudy wywlekać, wstydzę się. A kumpela w pracy, więc jestem z tym wszystkim teraz sama. Do bani z takim życiem.

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Korba, u mnie dolina i nerwówka :zonk: ale u Ciebie chyba też nie za wesoło ?

 

zgadza się. stan swój nazwałabym kryzysem, za chwilę włączę sygnał i koguta i udam karetkę, by dostać się do szpitala....

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

makus1966, Korba, :cry:

makus1966, spoko. Może wszystko wyolbrzymiam, ale już tego napięcia nie wytrzymuje.

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cieszcie się tym dniem, bo kolejne będą bardziej zjebane :P

a to niby dlaczego ?

A Ty nie w łóżeczku i w piżamce ? :mrgreen:

Najtrudniej jest widzieć słońce… wierzyć w słońce i nie czuć ciepła. /H. Poświatowska/

Nigdy, nigdy nie żałuj, że zrobiłaś cokolwiek, jeśli robiąc to, byłaś szczęśliwa /Dorotea de Spirito/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja nie przespałam ani minuty i już nie zasnę. jestem w traumie, piję kawę i nawet 6mg Xanaxu SR nie pomogło......

ja chcę do....

Jeśli masz cel i okazję jedyną w życiu, by ziścić każde swe marzenie, chwilę, która wszystko zmieni - chwytaj ją.

F60.31 F38 F33 F31

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×