Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzienne Wrony - Nocne Darki (czynne 24 h na dobę)


shadow_no

Rekomendowane odpowiedzi

dominika92,

Dominika ja tez rzadko teraz gotuję wczoraj gotowałam, ale ogólnie rzadko jak na mnie,depresja to jest cos okropnego.Izoluję sie teraz i jest lepiej niz bło ja wychodziłąm do ludzi bo łapałm tylko gorsze doły.

Kto utraci raz będzie zawsze czekać

Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść

Zostaje smutek i tylko smutek

Ostry jak nagły serca głód

Wiatr co zwala z nóg

Smutek i ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

o jaaaa no i teraz jak Was czytam to mi ślinka aż leci a tu nic nie można bo mam grypę żołądkową, buuu no ale na suchą bułeczkę to się skuszę :)

 

dominika_92 tylko nie odzwyczajaj go od gotowania, bo jak zobaczy że ty też lubisz i umiesz to będzie mu się odechciewać :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

moja cebulowa zupka prawie gotowa:) jeszcze grzanki chyba zrobie do niej.

nalej do bulionowek, wsadz tosta posyp tartym serem (najlepiej gauda) troche pietruszki i oregano i na pare minut do piekarnika

"Swiata nie zmienimy ale mozemy zmienic sposob w jaki go widzimy i odbieramy"

Verena Terapeutka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tak, to na pewno, ona jest wszędzie :mrgreen: a jednocześnie jest tak przytulaśna, jak płaczę to zawsze przychodzi i się na mnie powali ( a trochę waży, bo 30 kg :P ) i kładzie mi pysk na policzku i dopóki płaczę to tak tkwi ze mną, później się dopiero przenosi w nogi , kochana..to taki mój lek na depresję, jakbym miała siedzieć sama zupełnie, jak P. pracował i jak będzie pracował to chyba w ogóle bym zdechła ze smutku i ze wszystkiego:P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

ja też się musiałam trochę namęczyć z rodzicami i potem z Piotrkiem żeby się zgodzili :mrgreen: dobrze by Ci taki pies zrobił, czy dołek czy nie dołek z psem trzeba iść bo się zes.. :mrgreen: jak P. chodzi do pracy to ja też wyjścia nie mam :great: i potem nawet humor mi się poprawia po takim spacerku, jak się ruszę z wyra w końcu :P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

paradoksy,

Z planami póki co u mnie kiepsko, może jakis spacer, myśli mnie zaprzątają.

Kto utraci raz będzie zawsze czekać

Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść

Zostaje smutek i tylko smutek

Ostry jak nagły serca głód

Wiatr co zwala z nóg

Smutek i ty

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×