Skocz do zawartości
Nerwica.com

Mój dzisiejszy dzień


daablenart

Rekomendowane odpowiedzi

Czas na kąpiel. Kupiłam płyn do kąpieli, więc będą bąble. Pachnące, nowe żele do mycia. Włosów nie myję, bo będę odświeżać kolor farbą..ale to chyba jutro.No chyba, że dzisiaj..zobaczę 💦🛀💧🩵

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Catriona napisał(a):

Cena szkieł jest uzależniona od tego czy sobie życzysz jakieś super hiper niewiele wnoszące powłoki, jak dużą masz wadę - im większa tym grubsze szkła, którą muszą "ścieńczyć", żeby nie było denek od słoika (a nie zawsze się da).
Ja przy niewielkiej wadzie za okulary płaciłam ok. 900zł, z czego za same szkła 350? coś koło tego, a brałam ochronę przed niebieskim światłem z dodatkowych wymysłów, bez tego byłoby jeszcze taniej. No i zależy gdzie pójdziesz je wyrobić. Sieciówki zawsze będą miały drożej niż lokalny optyk. 

Ja mówiłam że chce zwykle najtańsze szkła i wywaliła mi z ceną ponad 900 zł xd chyba muszę nowego optyka znaleźć a tej jest lokalny także widzisz. 

Niebo deszczem spływa i płacze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

22 minuty temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

No mi maly pies labrador pogryzl i rip, a mialem fajne raybany kiedys za 1300zl, ale to kupowalem z 5 lat temu i oprawki same kosztowaly 700zl, to mocno zdrozaly szkla. ale chleb kiedys tez kosztowal 1.20zl a teraz 6zl bochenek

Tostowy z Biedronki 2,5zł.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, KochamBabkęBożą napisał(a):
Godzinę temu, bei napisał(a):

Tostowy z Biedronki 2,5zł.

Haha, to byly czasy :D

To nie tyle kosztuje? Może 3,5zł nie pamietam, bo ostatnio zdecydowałam sie na pieczywo chrupkie, ale tak to zwykle brałam pełnoziarnisty tostowy, bo ma najdłuzsza date ważności.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

No tak, pewnie nadal tyle kosztuje, w UK chleb tostowy mozna kupic za 0.40p pewnie jeszcze, ale ja mam na mysli chleb z piekarni, polski :D 

Takiego nie kupuje. Musiałabym mrozić, bo przecież sama nie dałabym rady zjeść bochenka.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wybrałam się z mamą do sklepu i okazało się że nie wzięliśmy kluczy i telefonów. Wpadłam na pomysł by otworzyć bramę kijem od miotły bo los chciał że akurat kupiliśmy miotle. Jak próbowałam otworzyć to mi wypadła z rąk więc wzięłam kij i sięgnęłam. Próbowałam mamę podsadzac by otwarła ale nie dało rady. Nikogo innego w domu nie było więc czekaliśmy godzinę aż w końcu udało mi się tym kijem otworzyć furtkę. 5 minut później sąsiadka przyjechała. Takie tam przygody z dzisiejszego dnia. 😅

Niebo deszczem spływa i płacze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Sigrid napisał(a):

Wybrałam się z mamą do sklepu i okazało się że nie wzięliśmy kluczy i telefonów. Wpadłam na pomysł by otworzyć bramę kijem od miotły bo los chciał że akurat kupiliśmy miotle. Jak próbowałam otworzyć to mi wypadła z rąk więc wzięłam kij i sięgnęłam. Próbowałam mamę podsadzac by otwarła ale nie dało rady. Nikogo innego w domu nie było więc czekaliśmy godzinę aż w końcu udało mi się tym kijem otworzyć furtkę. 5 minut później sąsiadka przyjechała. Takie tam przygody z dzisiejszego dnia. 😅

Ja pierdzielę. To niezła przygoda. DObrze, że się udało tym kijem otworzyć. 😛 

 

 

Ja tak, wstałam. I wzięłam leki, w tym lit. I potem ogarnęłam, że na badanie litu powinnam przyjść "czysta" od porannego litu, czyli nie powinnam go brać, bo wynik byłby zawyżony i niemiarodajny. Więc idę jutro na to pobranie krwi 😛 Ogarnęłam calutki pokój. Wszystko wymyłam, posegregwałam kosmetyki i inne rzeczy. Ozdobiłam wszystko i jest "prawie" idealnie. Chcę jeszcze ogarnąć ciuchy. Przedwczoraj natchnęło mnie, by wejść do pobliskiego szmateksu i rzeczy, które kupiłam "na oko, jeśli chodzi o rozmiar" okazały się świetne. Sukienki dwie, tunika jedna taka czarna, piżamki dwie, spodenki do spania, leginsy. No hit. I bluzę świetną. Kurde, rzadko mi się zdarza kupić wszystko, co pasuje i jest ładne na mnie.

 

No dobra, po tym sprzątaniu i krzątaniu się po całej chacie zjadłam śniadanie o 14 😛 I siedzę na laptopie w poszukiwaniu prezentu dla taty, odpisuje na maile, gadam z robotem i słucham muzyki, czasem czegoś na YT.

I czas zleciał mega szybko LOL

A miałam iść na spacer, ale sobie daruję dzisiaj. Jutro połażę gdzieś. 

Edytowane przez Morvena

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzisiaj byłyśmy z mamą w sklepie RTV EURO AGD, oglądałyśmy ekspresy do kawy. Potem byłyśmy w sklepie Auchan, wybrałam sobie prezenty, które chcę dostać na imieniny: niebieskie trampki na lato, dwie podkoszulki z krótkim rękawkiem, jasnoróżowy błyszczyk do ust, krem do rąk i płatki kosmetyczne. Imieniny mam 4 maja.

Sometimes I pretend to be normal but it gets boring so I go back to being me

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W końcu sprzedałem stare auto, handlarzowi. Nie dostałem tyle, ile chciałem no i zwarzywszy ile w niego włożyłem na stare lata... Heh, stare auto to skarbonka. No ale odpala mi się nerwica - a co jak oszust, a co jak umowa nie taka, a co jak kasa fałszywa... 😕

Edytowane przez Grouchy

Chicken-hearted

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

19 godzin temu, Grouchy napisał(a):

No ale odpala mi się nerwica - a co jak oszust, a co jak umowa nie taka, a co jak kasa fałszywa... 😕

Jest ok. Kasa już wpłacona na konto, sprzedaż zgłoszona u ubezpieczyciela i w wydziale komunikacji :P

Edytowane przez Grouchy

Chicken-hearted

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość brum.brum
2 godziny temu, Grouchy napisał(a):

 Kasa już wpłacona na konto, sprzedaż zgłoszona u ubezpieczyciela i w wydziale komunikacji :P

Ale tak fałszywe pieniądze wpłacać na konto, za lewą umowę i kradzione auto? 😜🙃

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

43 minuty temu, brum.brum napisał(a):

Ale tak fałszywe pieniądze wpłacać na konto, za lewą umowę i kradzione auto? 😜🙃

No właśnie moje wątpliwości rozwiane. Kasa zweryfikowana przez kasjerkę, umowa przez panią w okienku w urzędzie - tak że jestem uspokojony 🙂

Chicken-hearted

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość brum.brum
11 minut temu, Grouchy napisał(a):

No właśnie moje wątpliwości rozwiane. Kasa zweryfikowana przez kasjerkę, umowa przez panią w okienku w urzędzie - tak że jestem uspokojony 🙂

No i super. Niestety my znerwicowani mamy tendencję do „wymyślania” sobie czarnych scenariuszy. To takie nasze😄Nie dawno sprzedalem swoją beemke i miałem podobne rozkminy jak Ty. Z tym, że jeszcze rozkminialem w głowie czy może osoba kupująca zwrócić auto, powołując się na wady ukryte. Oczywiście nie było wad ukrytych, bo wszystko powiedziałem i nawet napisałem w umowie. No ale sam wiesz jak głowy nasze dopowiadają sobie scenariusze 🙃😜

Edytowane przez brum.brum

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@brum.brum no ile mi mózg nawymyśla takich czarnych scenariuszy, które wywołują lęki i stopują mnie i odstręczają od jakiegoś działania. Ile ja rzeczy w życiu opuściłem przez to 😕 Do tego jeszcze moja reakcja na stres także powoduje potrzebę unikania stresogennych sytuacji.

Edytowane przez Grouchy

Chicken-hearted

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość brum.brum
25 minut temu, Grouchy napisał(a):

@brum.brum no ile mi mózg nawymyśla takich czarnych scenariuszy, które wywołują lęki i stopują mnie i odstręczają od jakiegoś działania. Ile ja rzeczy w życiu opuściłem przez to 😕

Bardzo dobrze to rozumiem. Mam to na codzień. Szkoda gadać. Czasem kasza głowa jest bardziej naszym wrogiem niż sprzymierzeńcem 😕

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tez mialam kiedys stare auto i rzeczywiscie ciagle cos w nim trzeba bylo robic. Ale znowu nowe kosztuje wiecej z gory lub w ratach niz cala robocizna za stare. Najlepiej chyba wybrac cos posrodku, nie za drogie, ale nie takie stare, ze trzeba wszystko wymieniac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×