Skocz do zawartości
Nerwica.com

Osobowość chwiejna emocjonalnie (typ BORDERLINE)


atrucha

Rekomendowane odpowiedzi

Ojeej, ale mi miło, że się pytasz chojrakowa *-*

 

Ja wczoraj spotkałam się z bardzo fajnym człowiekiem jednocześnie zyskując z miejsca nowego kolegę ^^ Tak sobie myślę, że dobrze mi zrobi bycie w relacjach z ludźmi nie tylko na maksa... Czyli chłopak, przyjaciółka, rodzina ewentualnie i tyle, ale też coś takiego mało emocjonalnego... Po prostu, żeby miec z kim porozmawiać i spędzić czas :)

 

Miałam się dzisiaj też z nim spotkać, ale w koncu zostaję w domu, wstałam o 13, godzinę leżałam i zbierałam się do śniadania i teraz siedzę sobie w piżamie i piję kawę <3 Mam nadzieję, że wieczorem nie odwali mi nic. Wczoraj jadąc na to spotkanie i w trakcie miałam wielką chęć żeby zrobić coś niebezpiecznego, autodestruktywnego, żeby stracić kontrolę... Ale przeszło i w sumie jestem z siebie dumna :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tella, jeśli o mnie mowa to jest to polski pies szlachetny półkrwi, w dodatku sztuk dwie :mrgreen:

No znaczy kundle bure dwa, znalezione-przygarnięte.

 

Naemo i super, fajnie zapierdalać po bandach ale ile to kosztuje :roll:

 

Ja nadal mam takiego wqurwa, że aż mnie zęby bolą i milion negatywnych myśli na swój temat w związku z powyższym zapewne.

Nieważne, keep going, trzymajcie kciuki za mnie wieczorem bo mam randkę ze swoim własnym chłopem :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

chojrakowa, Może coś się zwolni bo ostatnio popełniłem taki wiersz/liryk ,,twoja dupa piękniejsza niż kolory tęczy dla mnie'' no i to jeszcze nie ten etap. Udaje niedostępną, bawi się słowem, pisze, ze ,,lecz się psychopato, bo zgłoszę to do prokuratury'' i takie tam miłosne kuksańce ,,debilu, czytać nie umiesz. NIE PISZ DO MNIE'' ale ja tak łatwo nie odpuszczam i liczę na pieszczoty w drugim gemie. Ale myślę o tobie, myślę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cholera, no i stało się, co ja robię, miałam myśleć racjonalnie, a nie emocjonalnie :why: Ale może to jest racjonalne?

 

Spytałam się go, co by zrobił, gdybym powiedziała, że idę się jutro zabić... Chciałam od niego dostać zapewnienie, że go obchodzę w jakikolwiek sposób... A on na to: "Tworzysz sobie wyimaginowany problem, aby później się nad nim zdołować i na mnie obrazić". Napisałam mu, ze po prostu dobrze wiemy że ma mnie w dupie i tyle ;c

a potem on "Nie dam się naciągnąć na takie zagrywki, wybacz. Myśl sobie co chcesz. Ogarnij, zmądrzej i wróć", no więc ja odpisałam "Nie potrafię, jestem głupia. Nie wrócę więc, papa" T-T

 

Trudno. Koniec z tym, nie bez powodu cały czas miałam ochotę rzucić go w cholerę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Łiki, haha you made my day :mrgreen: Spokojnie, to taki wątek specjalnej troski, w ktorym każdy może się wykrzyczeć i pozwolić wszystkim swoim bolączkom ujrzeć światło dzienne.

 

Kontrast jak jest?

Naemo, głupolu wstrętny i po co Ci to? Jakie plany na dziś? Co z tym gościem?

 

Randka ok. Mam trochę do przemyślenia, ale na spokojnie. Może pójdę na spacer czy co. Na plus.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sory za spam....

 

Ale zastanwiam się czy nie poprosić o skierowanie do szpitala za tydzień, tak do świąt... Bo niby było już ze mną lepiej, a tu proszę co odpierdoliłam wczoraj. I teraz mi smutno znowu :why: Wczoraj też było... Te leki nic nie dają, pewnie jeszcze gorsze rzeczy będę robiła... Teraz myślę, że myślę rozsądnie i że pójście do szpitala byłoby dobre nawet dla mojego bezpieczeństwa :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość
Ten temat został zamknięty. Brak możliwości dodania odpowiedzi.
×