Skocz do zawartości
Nerwica.com

Co Wam dziś sprawiło radość?


Konrad!

Rekomendowane odpowiedzi

Gość Purpurowy
Teraz, Maat napisał(a):

A kto ostatnio zrobił coś dobrego dla ciebie?

Ziomek mnie przenocował na melinie w Warszawie przez kilka dni.

3 minuty temu, bei napisał(a):

Nie no tak nie może być. Ja bym mu zabrał tę konsolę, jak nie przestrzegałby pewnych reguł. Albo się zachowuje, jak należy, albo zakaz na konsole.

On żadnych reguł nie uznaje. Matka w pracy, ojczym w pracy i ja z nimi siedzę. Wiem że z tą konsolą chory temat, ale przynajmniej się nie awanturuje jak gra. Jak tylko odejdzie od konsoli to od razu jakieś dymy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Purpurowy napisał(a):

On żadnych reguł nie uznaje. Matka w pracy, ojczym w pracy i ja z nimi siedzę. Wiem że z tą konsolą chory temat, ale przynajmniej się nie awanturuje jak gra. Jak tylko odejdzie od konsoli to od razu jakieś dymy.

Ile on ma lat?

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Purpurowy napisał(a):

13 lat. Ma autyzm dziecięcy i jeszcze mu się pogorszyło po wypadku.

Ja się na autyzmie nie znam, to nie będę się wymądrzać, ale specjaliści powiedzieli wam, jak należy go traktować? Czy to faktycznie powinno być tak, że jego żadne reguły nie obowiązują?

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
2 minuty temu, bei napisał(a):

Ja się na autyzmie nie znam, to nie będę się wymądrzać, ale specjaliści powiedzieli wam, jak należy go traktować? Czy to faktycznie powinno być tak, że jego żadne reguły nie obowiązują?

Powinny obowiązywać, to na pewno. Ale ja nie dam rady tego wyegzekwować. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Purpurowy napisał(a):

Powinny obowiązywać, to na pewno. Ale ja nie dam rady tego wyegzekwować. 

Ja naprawdę nie jestem fanką surowego wychowania, ale nie może też być tak, że dziecko robi, co mu się podoba.

 

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
Teraz, bei napisał(a):

Ja naprawdę nie jestem fanką surowego wychowania, ale nie może też być tak, że dziecko robi, co mu się podoba.

 

Nie powinno, to na pewno. Ale tak jak pisałem, ja nie jestem w stanie nad nim zapanować.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Purpurowy napisał(a):

Nie powinno, to na pewno. Ale tak jak pisałem, ja nie jestem w stanie nad nim zapanować.

To tak naprawdę powinna być rola rodziców/opiekunów. Jak się od początku nie ustala zasad, to potem pewnie jest trudniej. Ja się też jakoś szczególnie nie znam na wychowaniu, piszę po prostu, jak mi się wydaje.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
4 minuty temu, bei napisał(a):

To tak naprawdę powinna być rola rodziców/opiekunów. Jak się od początku nie ustala zasad, to potem pewnie jest trudniej. Ja się też jakoś szczególnie nie znam na wychowaniu, piszę po prostu, jak mi się wydaje.

No ich rodzice zawalili temat. Już początek był kiepski. Było ostro chlane. Ja się pojawiłem w ich życiu dopiero w październiku ubiegłego roku. Mnie i tego starszego gamonia zabrała opieka społeczna jak miałem 1,5 roku, bo chlanie z ówczesnym mężem mamy było ważniejsze niż dzieci.

Edytowane przez Purpurowy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Purpurowy napisał(a):

No ich rodzice zawalili temat. Już początek był kiepski. Było ostro chlane. Ja się pojawiłem w ich życiu dopiero w październiku ubiegłego roku. Mnie i tego starszego gamonia zabrała opieka społeczna jak miałem 1,5 roku, bo chlanie z ówczesnym mężem mamy było ważniejsze niż dzieci.

To mega smutne, że rodzice robią coś takiego bezbronnemu dziecku. 

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Purpurowy
Teraz, bei napisał(a):

To mega smutne, że rodzice robią coś takiego bezbronnemu dziecku. 

Co poradzić... Znalazłem mamę w tamtym roku. Swoje odsiedziała, ogarnęła się w miarę.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Mic43 napisał(a):

Jazda motocyklem po krętych, prawie pustych podlaskich drogach. Samo mijanie tych wioseczek, nierzadko z drewnianymi domkami, pól i lasów sprawia niesamowitą radość. 

Biwak i ognisko nad Narwią, zupełnie na dziko, czyściutkie niebo z mnóstwem gwiazd, których w Warszawie nie widać. 

O negatywnych stronach mojego wyjazdu nie będę wspominał, a było ich całkiem sporo, nie wiele brakowało a zakończyłby się po pół godzinie jazdy 🙂

Dobrze że nie w Osinach 😛

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

27 minut temu, Verinia napisał(a):

To że kiciuś sąsiadów mnie odwiedził i od godziny śpi na łóżku. Wcześniej dałam mu smakołyki i teraz jest szczęśliwy i słodko mruczy. 🐱 🐈 💜💕🌈

Jednym z moich marzeń jest nie bać/ nie brzydzić się zwierząt. Teraz szczytem moich możliwości jest pogłaskanie zwierzęcia i pozwolenie by polizało moją dłoń, ale po tym czuje potrzebę umycia rąk, zanim dotknę czegoś. Nie umiem sobie poradzić z faktem, że zwierzę mogłoby wejść do mojego pokoju, a tym bardziej na łóżko, choć często sobie to wyobrażam.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×