Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Sorrow

Okropny smutek i tęsknota z powodu piękna...

Rekomendowane odpowiedzi

Np. muzyki, albo książki albo anime.

Ostatnio mnie dobija z powodu pewnej muzyki. Co się z czymś takim robi? Okropnie się czuję :cry: . Ledwo wytrzymuję w szkole :cry: .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tyle, że logicznie rzecz biorąc czy czasem piękno nie powinno powodować zadowolenia?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tyle, że logicznie rzecz biorąc czy czasem piękno nie powinno powodować zadowolenia?

 

to zalezy od punktu widzenia, jedni zauważą w nim zadowolenie, inni smutek

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tylko co z tym teraz zrobić? Mam obowiązki i nie mogę się załamywać z powodu piękna :-| ...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Myślę że ci to niebawem przejdzie, naprawde się tym nie zamartwiaj, czasem bywa że człowiek się

zasmuci nad czymś co niby powinno sprawiac radość. Wszystko zalezy od dnia, doświadczeń, nastroju...

Głowa do góry :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

"piękno" wywołuje zachwyt, ale i nostalgię za czymś... za czym? mnie porusza i wprawia w zadumę - ale depresja to już skrajna reakcja, być może właśnie tajemniczość tych emocji tak głęboko Cię dotyka. gdybyś jednak przybliżył swoje odczucia, łatwiej byłoby nam zrozumieć

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Smutek, tęsknota, lęk (ogólny i chyba też przed stratą), ból psychiczny...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tęsknota-smutek-ból-lęk to zupełnie logiczna reakcja łańcuchowa.

lęk przed stratą, piękno przecież jest nieuchwytne, nienamacalne. pobudzone zmysły współgrają z jakimiś obszarem w mózgu, może Twój jest akurat hiperaktywny w tym względzie. ja bym to sobie jakoś racjonalizowała.

 

:o

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

przech grzech panujacy w swiecie zachwycanie sie pieknem jest stłumione, czesto wysmiewane, masz taki okres przejsciowy itp, mozna dodac skonsultuj sie ze specjalistą, moze ci to przjeidze, myslales o lekach? itd. Tymczasem odczuwasz zrodlo istnienia, od ktorego bardzo daleko ludzie odeszli.

 

"Miłość pierwszych ludzi była na początku tak czysta, tak niewinna, że wstyd w ogóle nie istniał. „Można również określić ten „początek” jako pierwotnie uszczęśliwiającą absorbcję wstydu przez miłość”. (TC) Wstyd ciała był wykluczony w relacji mężczyzny i kobiety, ponieważ była wyeliminowana jego przyczyna wewnątrz człowieka, w samym jego sercu, w jego sumieniu. Mężczyzna i kobieta posiadali szczególną niewinność i czystość serca, czyli prawość intencji. Każdy przejaw ich miłości był tak czysty, tak piękny i tak twórczy, tak obdarowujący, że nawet przez myśl im nie przechodziło pytanie o dobro i o zło. Żyli przed poznaniem dobra i zła, «poza» tym poznaniem. Niewinność jest objawem świadomości moralnej Adama i Ewy. „Tę niewinność można określić (…) niewinnością przeżycia ciała”.(TC) Ciało jest „naocznym” świadkiem i wyrazicielem niewinności pierwszych ludzi.

 

Mężczyzna i kobieta po grzechu pierworodnym utracą łaskę pierwotnej niewinności, ale w ich sercu pozostanie na zawsze zapisane wyzwanie moralne do życia pięknego, czystego, świętego, obdarowującego miłością. Na dnie serca będą słyszeć dalekie echo pierwotnej niewinności."

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kiedy ja widze cos pieknego tez ogarnia mnie nostalgia i smutek. Tyle ze u mnie to chyba dlatego, ze uswiadamiam sobie jaki jestem zalosny i beznadziejny w porownaniu do tego obiektu (cokolwiek by to nie bylo). A po fazie tesknoty nierzadko przychodzi zlosc...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też mam podobnie, ale zazwyczaj to szybko mija. Chyba, że pojadę do jakiegoś piękna np. w góry na kilka dni, to po powrocie czasem kilka miesięcy dochodzę do siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Też mam podobnie, ale zazwyczaj to szybko mija. Chyba, że pojadę do jakiegoś piękna np. w góry na kilka dni, to po powrocie czasem kilka miesięcy dochodzę do siebie.

Mam to samo! Zawsze jak wracam z wakacji, które spędzam w górach czy nad morzem to wracam zdołowany do domu. Dziwne bo niby takie wyjazdy powinny człowieka naładować pozytywną energią, a nie lękami i całkowitym dołem...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może to przez (przynajmniej u mnie) emocjonalną potrzebę stałego mieszkania w regionie górskim.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba po prostu jesteś wrażliwcem. To nie jest zła cecha. ;)

 

Przecież ludzie też płaczą odczuwają emocje np na ślubach przy narodzinach dzieci. Niby piękny moment a łzy lecą. Tak widzę, i Twoje emocje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×