Skocz do zawartości
Nerwica.com

Natręctwa myśli...


Gość

Rekomendowane odpowiedzi

To napięcie jest nie do zniesienia dlaczego do cholery lekarka powiedziała ze to depresja skoro to ewidentnie jakis rodzaj nerwicy. Wprawdzie odczuwam przygnębienie ale spowodowane jest ono tym napięciem i tymi myslami. Powiedziała ze mam depresje z elementami natręctw

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To napięcie jest nie do zniesienia dlaczego do cholery lekarka powiedziała ze to depresja skoro to ewidentnie jakis rodzaj nerwicy. Wprawdzie odczuwam przygnębienie ale spowodowane jest ono tym napięciem i tymi myslami. Powiedziała ze mam depresje z elementami natręctw

 

To się jakoś łączy często. Ciężko mi powiedzieć co było pierwsze i co powoduje. Jest jeszcze nerwica lękowa - może towarzyszy nerwicy natręctw, a może to je wytwarza ? A moze z organizmem coś nie w porządku i to źle wpływa na mózg.

A jak tam twoje leki - działają ?

 

U mnie ostatnio lepiej - w tym tygodniu poza okresem wtorek wieczór-środa do popołudnia jest całkiem dobrze - może zioła już dobrze działają, albo udało mi się wystarczająco zracjonalizować moje wszystkie ostatnie natręctwa.

Realizacja programu, który napsialem idzie słabo -w te 2 tygodnie miałem 3 wypady rowerowe (zamiast 6) i 2 treningi siłowe (zamiast 6) - po części przez kiepskie dni, gdy nerwica i depresja za bardzo przeszkadzały. Mam nadzieję, ze będzie lepiej w kolejnych tygodniach.

Mój plan wyjścia z nerwicy i depresji post2221231.html#p2221231

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To napięcie jest nie do zniesienia dlaczego do cholery lekarka powiedziała ze to depresja skoro to ewidentnie jakis rodzaj nerwicy. Wprawdzie odczuwam przygnębienie ale spowodowane jest ono tym napięciem i tymi myslami. Powiedziała ze mam depresje z elementami natręctw

 

To się jakoś łączy często. Ciężko mi powiedzieć co było pierwsze i co powoduje. Jest jeszcze nerwica lękowa - może towarzyszy nerwicy natręctw, a może to je wytwarza ? A moze z organizmem coś nie w porządku i to źle wpływa na mózg.

A jak tam twoje leki - działają ?

 

U mnie ostatnio lepiej - w tym tygodniu poza okresem wtorek wieczór-środa do popołudnia jest całkiem dobrze - może zioła już dobrze działają, albo udało mi się wystarczająco zracjonalizować moje wszystkie ostatnie natręctwa.

Realizacja programu, który napsialem idzie słabo -w te 2 tygodnie miałem 3 wypady rowerowe (zamiast 6) i 2 treningi siłowe (zamiast 6) - po części przez kiepskie dni, gdy nerwica i depresja za bardzo przeszkadzały. Mam nadzieję, ze będzie lepiej w kolejnych tygodniach.

 

 

Tak nie bardzo wprawdzie powiedziała mi ze na efekty mogą pojawic sie dopiero po paru tygodniach więc czekam. Moze tez wezme sie za sport za bieganie to napięcie chociaz zeby gdzies uszło

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moze to i jest depresja zmusiłem sie zeby wyjsc pobiegac. Zrobiłem z parę okrążen i taką niechęc poczułem skupiałem sie na swoich uczuciach do dziewczyny i tam nadal pustka napełnia mnie to strasznym smutkiem ze osoba która kiedys była mi taka bliska teraz wydaje sie obca, I ja to rozumiem ze po 3 latach mija ta ciekawosc i zauroczenie i juz dawno byłem tego swiadomy ze ta pierwsza faza dawno minęła ale jednoczesnie cieszyłem sie tego bo zdawałem sobie sprawę ze juz znamy sie tak długo ze mozemy byc dla siebie nawzajem najlepszymi przyjaciółmi i nie musimy sie nawzajem siebie krępowac. Moze ta pustka jest wynikiem depresji nie wiem sam szukam logicznego wytłumaczenia. Czuje taki lęk i napięcie nie wiem i chyba jedyne co mi pozostaje to brac dalej leki i czekac na mozliwe efekty a jak efekty nie nadejdą to umówię sie na kolejną wizytę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie się trochę poprawia. Kobietą bym teraz za nic nie chciałbym być. Seks z facetem mnie brzydzi, jednak w związek z kobietą bałbym się wejść, bo może w przyszłości okaże się, że to prawda, a ja nie chce nikogo skrzywdzić. Jak i też wydaje mi się, że za wrażliwy jestem, żeby kobiecie dogodzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

tomek23, depresja może towarzyszyć NN. Z resztą zaburzenia psychiczne potrafią być naprawdę poplątane. Ja bym na razie skupiła się na leczeniu i nie podważała diagnozy. Na razie zobaczysz, jak będzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mimo tego, że generalnie czuję się lepiej to nadal nie mogę sobie z wieloma rzeczami poradzić. Przykładowo nadal nie mogę raz sprawdzić czy drzwi są zamknięte albo żelazko wyłączone. Muszę co najmniej kilka razy. Przed leczeniem było dużo gorzej oczywiście ale zwyczejnie mnie to wkurwia już. Wkurwia mnie to, bo nie wiem czy kiedykolwiek będę w stanie żyć normalnie, bez lęków, depresji, natręctw, wahań nastroju, myśli samobójczych itp. Aż boję się pomyśleć co by się stało gdybym tak teraz odstwił leki.

Znów cholerne upiory czepiają się mych skrzydeł,

nie chcę groźnych demonów, wolę te dobrotliwe.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mimo, że rąk już tak myć nie muszę, to i tak mam problem z brudem i zarazkami. Jak wracam do domu z zajęć na uczelni, to muszę odkazić mój telefon (co sprowadza się do przetarcia go chusteczką antybakteryjną), żeby móc go używać w domu. Inaczej mam wrażenie, że jest brudny i roznoszę ten brud na inne rzeczy. Jak pogłaszczę mojego kota (który siedzi w domu, nie wychodzi na dwór), to często muszę umyć ręce, bo toksoplazmoza albo jakieś inne rzeczy żyjące w kocim przewodzie pokarmowym :?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też cierpię na nerwicę natręctw, czasami mam natrętne myśli....jakieś nieprzyzwoite dotyczące świętych, religijnych osobowości, albo jakieś powtarzające się zwroty, liczenie, mycie rąk, czasami dotykanie przedmiotów, rytuały, boję się liczby 37 (nawet jak to piszę to czuję lek), nie zostawiam skrzyzowanych sztuccy... W sumie to nauczyłam się z tym żyć, zaakceptowalam to i traktuje to jako nieodłączną część mnie. Dzisiaj natomiast pojawiły się myśli że mogłabym kogoś albo siebie skrzywdzić...np moich rodziców, a przecież ich kocham... To akurat jest okropne, co jeśli rzeczywiście coś zrobię głupiego? Bardzo mnie to niepokoi.... :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie zrobisz. Ja miałam takie myśli już jako dziecko. Nadal mam, nikomu krzywdy nie zrobiłam.

 

jakieś nieprzyzwoite dotyczące świętych, religijnych osobowości

To też mam. Przez to unikam niektórych tematów dotyczących religii.

 

boję się liczby 37 (nawet jak to piszę to czuję lek), nie zostawiam skrzyzowanych sztuccy...

To ciekawe. Dlaczego, z czym to związane? (jeśli mogę wiedzieć, oczywiście)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ta liczba związana jest ze śmiercią Papieża.... Wiem, dziwne i nie rozumiem dlaczego to mam. W zasadzie unikam liczby 37 ale i godziny 21:37 (czyli właśnie godzina jego śmierci), natomiast z liczba 21 nie mam problemu. Nie jestem przesadnie wierzaca, ostatnio w Kościele byłam na Pasterce, generalnie to jestem tam ze dwa razy w roku, do spowiedzi byłam z 5 lat temu... Po prostu wierzę w Boga, ale nie celebruje tego. Natomiast moja mama ma w domu oltarzyki i to przez jej wpływ chodziłam do Kościoła regularnie aż do Bierzmowania, potem odpuscilam. Generalnie nawet pisanie tego powoduje lęk, nie lubię o tych sprawach rozmawiać. Boję się, że jak powiem coś złego to spotka mnie za to kara albo śmierć... Strasznie dziwne to wszystko, ktoś tu pisał o opetaniu przez szatana....też się tego boję. Czasami mam wyrzuty sumienia zaraz po seksie (a raczej po orgaźmie), że nie powinnam przecież tego robić... Nie wiem czym to jest spowodowane.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też jestem wierząca i mało praktykująca (chociaż chciałabym więcej, to jest związane po części z lenistwem, a po części z moimi lękami).

 

Generalnie nawet pisanie tego powoduje lęk, nie lubię o tych sprawach rozmawiać.

Nie lubisz tak ogólnie czy dlatego, że powoduje lęk? Ja tak miałam, że nie lubiłam gadać o różnych rzeczach (m. in. o Kościele), bo były związane z moimi natręctwami.

 

Boję się, że jak powiem coś złego to spotka mnie za to kara albo śmierć...

To chyba skrupulatyzm. Ja też tak czasem mam. Robisz coś, żeby zmniejszyć ten lęk przed karą? (pytam o kompulsje)

Jeśli się modlisz, to polecam modlitwę, ale nie na zasadzie "Błagam Boże, nie chcę umierać"(bo to kompulsja), tylko takie opowiedzenie Bogu o swoich lękach.

 

ktoś tu pisał o opetaniu przez szatana....też się tego boję

To mam od dzieciństwa. Pomaga skupienie na dobrych aspektach religii: Bogu, miłości itd. itp.

 

Czasami mam wyrzuty sumienia zaraz po seksie (a raczej po orgaźmie), że nie powinnam przecież tego robić... Nie wiem czym to jest spowodowane.

Myślę, że to "normalny" (w sensie nie nerwicowy) wyrzut sumienia (no chyba, że to się potem łączy z jakimi kompulsjami). Ale to jest sprawa Twojego sumienia, więc tu nie będę Ci nic radzić (chyba że byś chciała, to pisz na priv).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

oliwkazp

Pojęcie to wprowadził Zygmunt Freud, który rozumiał libido jako formę energii, za pośrednictwem której popędy życia spełniają swoje funkcje. Freud uważał, że libido (eros) to energia życiowa, energia seksualna, która występuje w sprzeczności z tanatos – energią wywołującą wszelkie procesy destrukcyjne. Sprzeczność między libido a tanatos miała według niego powodować wewnętrzny konflikt: jeżeli zaspokojone zostanie libido – superego sprawia, że odzywają się wyrzuty sumienia; proces ten ma uruchamiać mechanizm obronny w postaci sublimacji popędu seksualnego i zamiany go na społecznie akceptowane formy.

Czyli to co piszesz jest raczej normalne. :)

Sertralina 200mg

Polecam farmakoterapie! :!:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja od wczoraj czuje sie jakos lepiej znowu mam takie poczucie przywiązania do dziewczyny a gejowskie porno obrzydza mnie do tego stopnia ze nie jestem w stanie go włączyc. Tylko przykra sprawa jest taka ze odczuwam skutki uboczne tego leku mianowicie mam straszne problemy z potencją

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bluepb, szukanie odpowiedzi w teoriach Freuda to raczej nie jest dobry pomysł. Szczególnie jak ktoś ma nerwicę. Tym bardziej, że u niego libido było odpowiedzialne praktycznie za wszystko... Trzeba też wiedzieć, że on widział tłumienie popędów przez superego za pożyteczne i konieczne dla przetrwania społeczeństwa.

 

tomek23, odnośnie skutków ubocznych to może spróbuj w wątku dotyczącym leku?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×