Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Balbina^^

Każdy z Was jest.......

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

... jest dzieckiem.

Psychoanalityk kiedyś mi powiedział, że jestem dzieckiem uwięzionym w ciele dorosłego.

Strasznie mnie to wkurzyło, ale po czasie... Skubany chyba miał rację :?

I ja, i Ty... Każdy z nas zgrywa macho, osobę dorosłą, pewną siebie, opanowaną. A gó*no prawda.

Jesteście małymi, różowymi króliczkami które codziennie ronią łezki w podusię i pragniecie aby ktoś Was przytulił, pocałował w czółko i wysłuchał.

 

 

 

 

 

Mam rację?

No, przyznać się. Wiem, że to wymaga odwagi i czasu, aby dojrzeć do tej myśli...

Ale potem jest z górki.

Kto jest króliczkiem ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Tak, jestem malusim królisiem, który bardzo potrzebuje ciepła i czułości, zrozumienia.

Czesto mam ochotę przytulic się do kogoś i po prostu pomilczeć. Żeby ktoś pogłaskał po głowie i powiedział, ze wcale nie jestem taka zła i że nie jestem do niczego.

Niestety to są tylko marzenia... :lol:

Udaje, ze jestem twarda i zimna jak lód.

Edytowane przez Gość

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja jestem dzieckiem, które nigdy nie było chwalone...i z tego powodu szukam uznania u ludzi. Wydaje mi się, ze jeśli nie będę najlepsza to nikt mnie nie będzie kochał i zostanę sama. Każdą życiową porażkę przeżywam wiele razy i analizuję, niepowodzenia odchorowuję.....bo zawsze musi mi się udawać...tak żeby wszyscy mnie lubili i żeby nie sprawiać nikomu więcej problemów....... :-|

To by było na tyle...a jutro terapia na 9.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja również przeżyte porażki analizuje...rozpamiętuje,myśle o nich,każde niepowodzenie to dla mnie olbrzymi cios...problem w tym,że ja ciągle odnosze porażki,na każdym froncie....nie wiem z czego to wynika....może z mojej nieporadności?...Nie umiem sobie poradzić w wielu sytuacjach normalnych dla większości ludzi...Inaczej: pomimo 22 lat,jestem nie zdolny do samodzielnego życia.......

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Co to ma wspólnego z działem Problemy w związkach i w rodzinie?

 

 

A tak mi się skojarzyło ;) Jestem zaburzona przecie :P Możecie przenieść, ale nie wiem gdzie.

 

Cieszę się, że nie tylko ja umiem się przyznać do tego jaka jestem naprawdę, tam w środku.

Wydaje mi się że od chwili kiedy zdałam sobie sprawę z tego jest mi lżej i chyba nerwica ustępuje.

Chociaż chyba powinnam dorosnąć, a może jest mi lżej bo się z tym pogodziłam?

Sama nie wiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W sumie oprócz porażek analizuje rozmowy z ludżmi(wszelkie) zastanawiam się gdzie popełniłem błąd,dlaczego osoba postrzega mnie tak a nie inaczej...tak potrafie wiecznie analizować.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj Balbina masz racje. Niestety..

U mnie na koniec terapii bylo takie pozegnanie (oczywiscie jesli ktos chcial), że dostawalo się wirtualne prezenty. Najbardziej pamietam prezent od terepeuty. Dostalam misia, aby dac go małej Ja i żeby małe Ja zylo juz sobie oddzielnie i się tym misiem bawilo i aby dalo zyc doroslemu Ja .

Pomimo wszystkiego czuje sie jak dziecko uwiezione w ciele doroslego. Strasznie sie boje tej doroslosci, mi nawet przez gardlo nie przechodzi slowo kobieta - na okreslenie mnie. zawsze mowie dziewczyna.

Nienawidze siebie za to ze wciaz jestem w srodku malym dzickiem z drugiej strony chcialabym znow nim byc. Przez to wszystko mam problemy w zwiazku ( z cielesnoscia), w relacjach z ludzmi (choc mam mase znajomych)

 

i az juz mi sie nie chce pisac.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
W sumie oprócz porażek analizuje rozmowy z ludżmi(wszelkie) zastanawiam się gdzie popełniłem błąd,dlaczego osoba postrzega mnie tak a nie inaczej...tak potrafie wiecznie analizować.....
Jeśli jeszcze chcesz kiedyś być zdrowy, to przestań, no chyba, że to Tobie pomaga w co wątpię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×