Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Piotr777

Obwiniam sie za smierc mojego Ojca.

Rekomendowane odpowiedzi

Witam!

 

Nie wiem jak sobie poradzic z zyciem, jestem na granicy, calkowitego zalamania.

Borykam sie z niepelnosprawnosci fizyczna od urodzenia.

Dziecinstwo spedzilem w szpitalach, potem w "domu",

do ktorego czesto nie chcialo mi sie wracac.

 

Ostatnio mam dziwne mysli, obwiniam sie, za to ze zbyt pozno wyszedlem z domu,

zadzwonic po pogotowie, kiedy moj Ojciec 12 lat temu dostal ostatniego ataku padaczki.

Moj Ojciec nie byl zlym czlowiekiem ale lubil wypic, bredzic po calych nocach.

Do jego atakow padaczki sie przyzwyczailem, tak, ze podczas ataku,

kladlem Ojca w pozycji bocznej ustalonej i przykladalem zimny kompres i wszystko bylo OK.

Pogotowie juz do wielokrotnych atakow padaczki mojego Taty nie chcialo

przyjezdzac, poza tym nawet jak przyjezdzalo, podali mu luminal lub weronal, Ojciec

te leki zapil i dostawal bialej goraczki i byl grozny dla mnie czy dla mojej Mamy.

Ostatni atak mojego Ojca byl straszny, moj Ojciec wyrwal stol ze srodku pokoju i chcial,

go rzucic, mi sie troche oberwalo...

Niestety nie byl to atak padaczki lecz ostry zawal serca.

Zarzucam sobie, ze moglbym szybciej wyjsc z domu i zadzwonic po pogotowie,

to moze Ojciec by zyl...

Z drugiej strony, chcialem, zeby umarl i ten caly koszmar sie skonczyl!!!

 

Po smierci Ojca, moja Mama zachorawala na schizofrenie i nie chce sie leczyc.

O chorobie Mamie wiedza i lekarz pierwszego kontaktu, pielegniarka srodowiskowa,

policja, opieka spoleczna i nikt mi nie chcial pomoc.

Niestety nie moglem juz wytrzymac jej wieloletnich opowiesci o mafii

i ucieklem z Polski, jedynie co moge jej pomoc to oplacam jej

rachunki.

Nie moglem wczesniej wyjechac zanim mojej Mamie nie

zalatwilem operacji na oczy, po ktorej nie jest fizycznie zalezna od osob

trzecich.

Jestem wdzieczny swojej Mamie, jej ze mnie urodzila i wychowala ale

musialem uciekac aby sie ratowac.

Nocne klotnie mojej Mamy z duchami doprowadzily mnie, do tego,

ze mialem problemy ze spaniem i lewa reka, zaczela mi dziwnie drgac.

 

Teraz obecnie mieszkam w UK, materialnie starcza mi na oplaty i na skromne zycie,

nie martwie sie o to co bede jadl, posplacalem dlugi w Polsce, mysle nad studiami.

i powinienem sie cieszyc z lepszego zycia lecz jest inaczej.

 

Mam potworne bole zoladka a potem glowy, po kilku wizytach i narzekaniach moj lekarz skierowal mnie na CBT, terapie behawioralno-poznawcza, moj psycholog calkiem mily czlowiek ale

nie za bardzo potrafi mi pomoc...

 

Czemu ja siebie tak nie lubie i nienawidze...

Dlaczego tyle gowna siedzi we mnie?!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Niestety nie moglem juz wytrzymac jej wieloletnich opowiesci o mafii

i ucieklem z Polski, jedynie co moge jej pomoc to oplacam jej

rachunki.

a właśnie,że jesteś w błędzie. Możesz złożyć wniosek do sądu o przymusowe leczenie. Powód jest jasny- stanowi zagrożenie dla innych a przede wszystkim dla siebie. Nieleczona schizofrenia może mieć skutki fatalne.

 

A co do Ciebie- Byłeś u psychologa? Masz stanowczo mało wiary we własne siły. Masz jakiś znajomych? rodzinę z którymi masz stały kontakt?

 

mysle nad studiami.
świetny pomysł. A co Cię dokładnie interesuje?

 

Czemu ja siebie tak nie lubie i nienawidze...
Bo nigdy nie spróbowałeś tego zmienić:)

 

Za co możnaby Cię polubić? Nie wierze,że nie ma w Tobie niczego pozytywnego..

Czym zajmujesz się w UK?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×