Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość saxo

Różnica pomiędzy relanium z clonazepamem

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Postanowiłem zapytać u źródła, czyli Was. Jak jest różnica pomiędzy tymi lekami?

Angielska lekarka powiedziała, że żadna, natomiast przy relanium pisze, że można go zażywać do ok. 4 tygodni, podczas, gdy clonazepam można łykać stale.

Ktoś się orientuje w temacie?

 

 

W kwestii uściślającej powiem, że clonazepam łykam od lat ze względu na przewlekły ból mięśniowy i clonazepam działa tutaj, jako miorelaksant.

Relanium ma tez działanie miorelaksacyjne, więc nadaje się w sam raz, ale z ulotki wynika, że kuracja relanium nie powinna 4 tygodni, nie wiem czemu?

Uzależnia silniej niż clonazepam? Clonazepam niby też uzależnia, co mam głęboko w d..ie i nie przeżywam z tego powodu jakichś sensacji, tym bardziej, że jest to lek, który autentycznie mnie ratuje, jako jedyny.

Nie pomagają żadne inne miorelaksanty, tzw zdrowsze, nowszej generacji, jak mydocalm, myolastan.

Jedynie stosuję tzw terapię mieszną, mającą ochronić organizm przed uzależniem, tzn co jakiś czas wrzucam mniejsze dawki clonazepamu, dodając w tym czasie tramadol, a teraz chcę zastąpić na jakiś czas clonazepam właśnie relanium.

Wyjaśniłem podłoże mojej koncepcji i konieczność przyjmowania leków.

Teraz proszę mi powiedzieć, czy relanium jest lekiem równie skutecznym jak clonazepam, czy jest równie bezpieczny lub niebezpieczny, czy można oba leki zakwalifikować jednakowo, czy inaczej.

Lekarka w UK, gdy ją poprosiłem o zmianię clona na relanium, powiedziała, że już mam clonazepam, a to to samo, co relanium i nie ma sensu zmieniać.

Ja jednak widzę sens zmiany, z powodu jaki opisałem powyżej.

Relanium już mam, nie od skretyniałej angielskiej maciory-lekarki, ale generalnie leki załatwiam swoimi kanałami.

Proszę jedynie na rozwikłanie moich wątpliwości, ewentualnie wytłumaczenie różnic, o ile takie istnieją.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Relanium to co innego niz clonazepam,to benzo i to benzo,ale inne.

Clon o wiele bardziej uzaleznia,to najsilniejsze benzo,i nie prawda,ze mozna brac clona codziennie,bo to najbardziej uzalezniajacy lek z tej grupy,najgorsze g..,najgorsze do odstawienia

Relanium duzo mniej uzaleznia i jest stosowane wlasnie przy odstawieniu npAfobamu,clonazepamu,i innych

Clon jest bardzo skuteczny,ale strasznie wciaga:(Relanium dziala slabiej chyba tak mi sie wydaje,clona nie bralam,relanium tez nie bralam,ale sporo czytam o lekach,interesuje sie tym.Biore doraznie afobam i to wszystko i jeszcze antydepresanty

Tramalu tez radze unikac jak ognia,bo to tez straszne bagno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Clonazepam i Relanium to obydwa leki z grupy benzo. Różnica polega na tym, że clonazepam jest o wiele silniej działa i o wiele silniej uzależnia. Można go brać wg ulotki max 8 tygodni, ale należy jak najkrócej. I clona i relanium nie można brać długo. Taka jest różnica.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Relanium to co innego niz clonazepam,to benzo i to benzo,ale inne.

Clon o wiele bardziej uzaleznia,to najsilniejsze benzo,i nie prawda,ze mozna brac clona codziennie,bo to najbardziej uzalezniajacy lek z tej grupy,najgorsze g..,najgorsze do odstawienia

Relanium duzo mniej uzaleznia i jest stosowane wlasnie przy odstawieniu npAfobamu,clonazepamu,i innych

Clon jest bardzo skuteczny,ale strasznie wciaga:(Relanium dziala slabiej chyba tak mi sie wydaje,clona nie bralam,relanium tez nie bralam,ale sporo czytam o lekach,interesuje sie tym.Biore doraznie afobam i to wszystko i jeszcze antydepresanty

Tramalu tez radze unikac jak ognia,bo to tez straszne bagno.

 

 

wszystko co piszesz, to może i g, ale tylko tyle mi pozostało. Łykam to od lat, bo musze, jak wspomniałem. Dziękuję za wyjaśnienie. Twój Afobam, czyli xanax też jest uważany za niebezpieczny. Niestety, zaszedłem już w kanał, z którego nie ma wyjścia.

Spróbuję przejść na relanium, na jakiś czas, zobaczę jakie będą skutki, czy pomoże równie skutecznie, jak clon.

Dzięki wielkie.

 

[Dodane po edycji:]

 

Clonazepam i Relanium to obydwa leki z grupy benzo. Różnica polega na tym, że clonazepam jest o wiele silniej działa i o wiele silniej uzależnia. Można go brać wg ulotki max 8 tygodni, ale należy jak najkrócej. I clona i relanium nie można brać długo. Taka jest różnica.

 

No widzisz Magdaa, ja biorę już vlona parę ładnych lat, zmeiniam dawki itd, byle nie wejść w stałą dawkę, bo potem można faktycznie wpaść.

Może jak zmienię teraz na relanium, to się jakoś odbiję, zobaczę w ogóle, jak to działa.

Zastanowię się też nad postem koleżanki a propo's xanaxi, ale on jest dość drogi, a clon np mam za free.

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Powiedz mi w jakich dawkach zażywasz ten clonazepam?Ja się już raz z niego odtruwałem więc może będe w stanie jakoś pomóc?

I jeszcze tylko potwierdze to co napisały koleżanki - clon jest zdecydowanie bardziej niebezpieczny niż relanium i trudniejszy do odstawienia.

Jeżeli zazywasz w niewielkich i stałych dawkach nie zwiększając ich to ok ale jak szybko rośnie tolerancja i organizm domaga się coraz to większych dawek a Ty je zwiększasz to może być problem.

Kumpel zażywa clona od lat w stałej dawce na padaczke i będzie go brał dożywotnio.Tyle że jak wspomniałem on nie zwiększa dawek i prawdopodobnie nigdy nie będzie tego robił.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie chcialam urazic. Afobam jest latwiej odstawic,ale tez trzeba go brac max kilka tygodninajsilniej uzaleznia klon,drugi pod tym wzgledem jest Afobam,nie polecam afo.bo to tez bagno,ale duzo latwiej sie zz niego schodzi .Sproboj tego relanium,zamien klona narelanium,zobaczysz jak dziala i co wazne odstawisz na jakis czas klona ,zeby tolerancja na niegotak szybko nie rosla.

 

Sorrki,ale to co piszesz,wydaje mis ie conajmniej dziwne,a mam na mysli to zdanie" relanium juz mam nie od skretynialej lekarki,ale generalnie leki zalatwiam swoimi kanalami" zastanawia mnie to zdanie,przeciez tak nie mozna,brac tak silne leki bez porozumienia z lekarzem.Sorrki,ze to powiem,ale uzaleznisz sie,co wiecej chyba juz jestes uzalezniony,skoro tak dlugo bierzesz rozne silne leki,ale nie oceniam,ani nie potepiam,twoj wybor.Pewnie jest tak jak piszesz,ze nic na ten bol miesniowy nie pomaga,faktycznie bardzo ciezka sytuacja,piszesz,ze probowales innych bezpiecznych lekow przeciwbol.,a one nie dzialaly,trudna sprawa gdyby mnie tak bolalo i nic by innego nie pomagalo to pewnie tez bylabym zmuszona wybrac uzalezniacze,wybiera sie wtedy mniejsze zlo,takze rozumiem po czesci Twoje postepowanie.Sama biore doraznie afobam na leki,ale staram sie kontrolowac i nie brac zbyt czesto afobamu,to kontrolowanie ,co prawda,wychodzi mi,raz lepiej raz gorzej-zalezy od nasilenia lekow i sytuacji w jakiej sie znajduje,ale staram sie

 

Sorrki za pytanie:a tak naprawde(jesli moge spytac) bierzesz te leki na silny bol(clon,tramal) , czy moze jednak rekreacyjnie?

 

[Dodane po edycji:]

 

Lekarze nie przepisuja silnych lekow i jeszcze,uzalezniaj.w wiekszych ilosciach , dlatego musisz zalatwiac je sam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Nie chcialam urazic. Afobam jest latwiej odstawic,ale tez trzeba go brac max kilka tygodninajsilniej uzaleznia klon,drugi pod tym wzgledem jest Afobam,nie polecam afo.bo to tez bagno,ale duzo latwiej sie zz niego schodzi .Sproboj tego relanium,zamien klona narelanium,zobaczysz jak dziala i co wazne odstawisz na jakis czas klona ,zeby tolerancja na niegotak szybko nie rosla.

 

Sorrki,ale to co piszesz,wydaje mis ie conajmniej dziwne,a mam na mysli to zdanie" relanium juz mam nie od skretynialej lekarki,ale generalnie leki zalatwiam swoimi kanalami" zastanawia mnie to zdanie,przeciez tak nie mozna,brac tak silne leki bez porozumienia z lekarzem.Sorrki,ze to powiem,ale uzaleznisz sie,co wiecej chyba juz jestes uzalezniony,skoro tak dlugo bierzesz rozne silne leki,ale nie oceniam,ani nie potepiam,twoj wybor.Pewnie jest tak jak piszesz,ze nic na ten bol miesniowy nie pomaga,faktycznie bardzo ciezka sytuacja,piszesz,ze probowales innych bezpiecznych lekow przeciwbol.,a one nie dzialaly,trudna sprawa gdyby mnie tak bolalo i nic by innego nie pomagalo to pewnie tez bylabym zmuszona wybrac uzalezniacze,wybiera sie wtedy mniejsze zlo,takze rozumiem po czesci Twoje postepowanie.Sama biore doraznie afobam na leki,ale staram sie kontrolowac i nie brac zbyt czesto afobamu,to kontrolowanie ,co prawda,wychodzi mi,raz lepiej raz gorzej-zalezy od nasilenia lekow i sytuacji w jakiej sie znajduje,ale staram sie

 

Sorrki za pytanie:a tak naprawde(jesli moge spytac) bierzesz te leki na silny bol(clon,tramal) , czy moze jednak rekreacyjnie?

 

[Dodane po edycji:]

 

Lekarze nie przepisuja silnych lekow i jeszcze,uzalezniaj.w wiekszych ilosciach , dlatego musisz zalatwiac je sam.

Odpowiem Wam wszystkim naraz.

Nic nie biorę rekreacyjnie, wiem że takie rzeczy mają miejsce, ale to nie moja sprawa.

Lekarze m.in. w Polsce mnie olali swego czasu poprzez rozłożenie rąk i jestem bardzo wdzięczny neurologowi, który wtedy zaproponował mi clonazepam, gdyby nie on, to nie wiem, czy bym dziś żył, bo byłem w bardzo kiepskim stanie psychicznym; nieudane, a obiecywane wyleczenie przez polskich lekarzy, ciągnące się latami.

Leki muszę załatwiać tzw swoimi kanalami, bo mieszkam w uk. Tu lekarka na recepcie wypisuje mi clonazepam 2 mg, dawniej z czasów Polski zażywałem go tak" 2 x dziennie po pół tabletki do 3 połówek dziennie. Gdy się zacząłem leczyć w uk, porobiłem wszystkie możliwe badania, bólu nie udało się zdiagnozować, niestety, a lekarka zapisała mi clona w dawce 3 x dziennie po 3 tabletki, rano jedna, na noc 2.

Ja się do tego nie stosuję., od razu zaznaczę. Biorę albo gdy mnie bardzo boli albo w połówkach, np 2 połówki w ciągu dnia, jedynie na noc biorę całą. I zrobię tak, że będę brał 2 połówki clona w ciągu dnia, a relanium zacznę brać na noc,zamiast clona.

Nie mogę lub nie chcę zmienić clona u tutejszej lekarki, bo jak już wspomniałem, dla niej clon a relanium to to samo /też byłem zdziwiony/, a jeszcze jakbym poprosił o xanax to już w ogóle byłoby tak, żeby mi nie wypisała na recepcie ani clona a ni relanium. Tu takie leki, zresztą, jak i wszystkie maja bardzo reglamentowane pod kątem serwowania pacjentowi, powszechnie znane jest i prawdziwe, że najchętniej przepisują paracetamol....na wszystkie choroby.

Wspomagam się tramadolem. Niestety. Też nie w calach rozrywkowych. Został mi on przepisany już tutaj w szpitalu i tak w zasadzie mam do wyboru, gdy ból się nasili, to wziąć extra clona lub tramadol.

Na początku miałem tramadol 50, zwykły, potem poprosiłem o 100 o przedłużonym działaniu, ale chyba powrócę do 50, bo działa szybciej, a ja go nie zażywam regularnie.

 

Tp tyle moich dla Was informacji. Mam nadzieję, że wyjaśniłem sporo, proszę nie stawiajcie diagnoz na wyrost, nie oceniajcie nikogo, w tym mnie jako tego zlego, czy głupiego. Wiem, jakie są te leki, ja je błogosławię za istnienie, szczerze powiem, że nie wiem, co by się stało, gdyby nagle je wycofali z rynku, co nieraz było już z niektórymi lekami, jak np alergastmin na astmę, był doskonałym lekiem, a ja a dnia na dzień zostałem na lodzie.

 

Serdecznie pozdrawiam, dzięki za troskę i udział w rozmowie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

cześć

Benzo to syf.Ale syf bez ktorego niektorych (np. mnie ) juz by tutaj nie było....

Biorę clona od 1,5 roku.Nie wzrosła mi tolerancja. Udalo mi sie nawet w ciągu ostatnich kilku miechów zredukowac znacznie dawkę, przy utrzymaniu jego efektu leczniczego.Na razie mniej niz obecnie sie nie da....

Jak będziesz zmieniał clona na relanium (diazepam ) to musisz mieć na uwadze że 0,5 mg clona odpowiada 10 mg relanium !!!!! Pamiętaj abyś zmieniając lek ,nieświadomie nagle nie zmniejszył dawki , bo chyba szlag Cie trafi.

Jesli musisz brać benzo (tak jak ja na razie ) to staraj sie dojśc przynajmniej do najmniejszej mozliwej dawki, ktora jeszcze działa. Mi schodzenie ( bezbolesne ) z 2 mg clona na dobe do 0,5 mg na dobe zajęło około 3 miechów chyba.Ale jest git.

To co piszesz o lekarce w Anglii powierdza moją dotychczasowa wiedzę, że lekarze w UK to w przerażającej części kretyni.....Clonazepam jest bezpieczny a relanium nie?? Tylko idiotka może tak powiedzieć. Toz każdy Forumowicz wie że to bzdura jakich malo....

Tutaj masz link do stronki o benzo i ich odstawianiu, zmniejszaniu itd (tez przez angielkę napisany artykuł, ale może to jakis rodzynek, a raczej rodzynka wśród motłochu , hehehehehehe)

http://www.benzo.org.uk/polman/contents.htm

 

Z tym paracetamolem to ŚWIĘTA PRAWDA !!!!. To nie pojete, ale na wszystko to placebo w UK wypisują.

Pozdrawiam

Robert

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja przez paracetamol wylądowałam w szpitalu.

 

Saxo- faktycznie benzo potrafi uratować dupę, ale nie ma się co oszukiwać że leczy, że jest dobre itd. Nie jest. Jest czasem pomocne. Postaraj się przejść może z tego clona na relanium a potem zejść z relanium, wydaje mi się że będzie to łatwiejsze niż schodzenie z clona. Ale na pewno koledzy lepiej Ci doradzą, mają to za sobą. Natomiast jeśli sam sobie z tym nie poradzisz to polecam wizytę u lekarza, ale bynajmniej nie takiego który tylko przepisuje clona i wypier*ala do domu. Musisz pamiętać że z benzo chyba nic bardziej nie uzależnia niż clon. Niestety.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Ja przez paracetamol wylądowałam w szpitalu.

 

Saxo- faktycznie benzo potrafi uratować dupę, ale nie ma się co oszukiwać że leczy, że jest dobre itd. Nie jest. Jest czasem pomocne. Postaraj się przejść może z tego clona na relanium a potem zejść z relanium, wydaje mi się że będzie to łatwiejsze niż schodzenie z clona. Ale na pewno koledzy lepiej Ci doradzą, mają to za sobą. Natomiast jeśli sam sobie z tym nie poradzisz to polecam wizytę u lekarza, ale bynajmniej nie takiego który tylko przepisuje clona i wypier*ala do domu. Musisz pamiętać że z benzo chyba nic bardziej nie uzależnia niż clon. Niestety.

 

 

Magda, ale ja za bardzo nie ma wyjścia, choć mówi się że wyjście jest zawsze, ale to banał wyświechtany.

Paracetamol jest doskonałym lekiem do popełnienia samobójstwa, gdzieś już o tym pisałem, nie potrzeba wiele tabletek, chyba 4 g albo jakoś tak. I tu jest dopiero sk..stwo lekarzy, którzy reklamują ten lek jako super na ból. A super to on jest, ale na coś innego.

 

Ja nigdy nie mówiłem i nie uważałem, że clon leczy, nawet jak się gdzieś tak wyraziłem, to machinalnie. Ale na razie nie ma dla mnie alternatywy. Proszę , znajdźcie ją, pójdę do lekarza, poproszę o zmianę leku, podam sensowną argumentację, tylko co to ma być?

Ja uważałem , że nigdy nie miałem depresji, nerwicę i owszem, możliwe, ukrytą. Moje problemy zaczęły się z kilkanaście lat temu, z niespełnionej miłości, braku zadowolenia z pracy, potem braku pracy, rozwodu, braku mieszkania, jak się sypało, to wszystko naraz. Była trauma, zrobiła się nerwica, z którą żyłem w jakiejś nieświadomości przez wiele lat.

W tym zauroczeniu miłosnym pamiętam, jak dziś, wziąłem prozac, bo mi jakaś laska poradziła. To był okres, gdy był modny, jeszcze. O ile na początku pomagał zapomnieć, dawał luza, to bardzo szybko po nim zasypiałem, wpadałem w stan śpiączki. Zaznaczę, że brałem go na własną rękę, porozumienie z lekarzem było na zasadzie, wypisz mi to proszę.

To było dawno, nie wiem, po co do tego wracam.

Ale tak narodziła się moja nerwica, która z czasem pękła i przerodziła się ból somatyczny. No musiało to znaleźć ujście. I znalazło.

 

Wydaje mi się, że ja nie mam depresji, a te różne leki jakie brałem do tej pory na depresję, były mi przepisywane, bo ich jakimś tam skutkiem, może ubocznym lub jednym z podstawowych, jest leczenie nerwicy, itp. Tak mi się wydaje.

Nie powiem, nastrój też mi się pogorszył przez ten ból, ból ciągły powoduje różne stany, w tym depresję, ale ja sam nie wiem, czy ją mam, czy nie.

Leki antydep. odstawiłem jakiś czas temu, chcę powrócić, ale nie wiem, czy do tych samych jest sens. No bo skoro mam wyjść kiedyś z clona lub relanium, to coś musi mi w tym pomóc.

 

Porządna lekarka z Polski /tak mi się wydaje/ - psychiatra, sugerowała połączenie cipralexu z velafaxem, ale zastanawiam się nad jej intencjami, bo jak przyszło co do czego, to okazało się że nie mogę na nią liczyć. Nie wiem, czyt sama nie ma problemów za sobą jednym słowem lub czy nie chciała się mnie pozbyć. Ponadto ona dostawała leki z firm, od repów, właśnie valafax.

 

[Dodane po edycji:]

 

Powiedz mi w jakich dawkach zażywasz ten clonazepam?Ja się już raz z niego odtruwałem więc może będe w stanie jakoś pomóc?

I jeszcze tylko potwierdze to co napisały koleżanki - clon jest zdecydowanie bardziej niebezpieczny niż relanium i trudniejszy do odstawienia.

Jeżeli zazywasz w niewielkich i stałych dawkach nie zwiększając ich to ok ale jak szybko rośnie tolerancja i organizm domaga się coraz to większych dawek a Ty je zwiększasz to może być problem.

Kumpel zażywa clona od lat w stałej dawce na padaczke i będzie go brał dożywotnio.Tyle że jak wspomniałem on nie zwiększa dawek i prawdopodobnie nigdy nie będzie tego robił.

 

 

nie mogę go odstawić ot tak, bo tylko on hamuje mój ból. On i tramadol.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Magda, ale ja za bardzo nie ma wyjścia, choć mówi się że wyjście jest zawsze, ale to banał wyświechtany.

Paracetamol jest doskonałym lekiem do popełnienia samobójstwa, gdzieś już o tym pisałem, nie potrzeba wiele tabletek, chyba 4 g albo jakoś tak. I tu jest dopiero sk..stwo lekarzy, którzy reklamują ten lek jako super na ból. A super to on jest, ale na coś innego.

 

Ja ich wzięłam 17 tabletek, czyli ponad 4g. Lekarz mi powiedział, że dawka śmiertelna to 21 tabletek. Żeby nie było- nie chciałam się zabić! Zajebiście bolał mnie ząb, nie miałam wtedy ubezpieczenia, byłam w obcym mieście i totalnie bez kasy. Jedyne co miałam to jakieś Apapy i Ibupromy. Zanim rano mogłam zadzwonić do dentystki która by mnie przyjęła to do tego czasu zjadłam 17 Apapów i drugie tyle Ibupromu. Byłam IDIOTKĄ bo trzeba było zadzwonić po pogotowie. Zresztą, mogliby w tych reklamach informować, że powyżej 2 tabletek już bardziej nie działa!! Lekarze zapytali o Ibuprom ale wcale się nim nie przejęli powiedzieli że to paracetamol jest bardzo grożny i ze bardzo niszczy żołądek oraz wątrobę. Cudem uniknęłam przeszczepu wątroby, ale mam teraz problemy wrzodowe żołądka. Od tamtej pory unikam paracetamolu.

 

Co do Twojego wychodzenia z clona- ja na Twoim miejscu przerzuciłabym się na coś słabszego i próbowała zejść z tego słabszego, zawsze to łatwiej. A tam w UK nie macie żadnych porządnych lekarzy? Najlepiej będzie, jak już nic nie będziesz kombinował na własną rękę- jak do tej pory. Sam widzisz jak to się kończy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Magda, ale ja za bardzo nie ma wyjścia, choć mówi się że wyjście jest zawsze, ale to banał wyświechtany.

Paracetamol jest doskonałym lekiem do popełnienia samobójstwa, gdzieś już o tym pisałem, nie potrzeba wiele tabletek, chyba 4 g albo jakoś tak. I tu jest dopiero sk..stwo lekarzy, którzy reklamują ten lek jako super na ból. A super to on jest, ale na coś innego.

 

Ja ich wzięłam 17 tabletek, czyli ponad 4g. Lekarz mi powiedział, że dawka śmiertelna to 21 tabletek. Żeby nie było- nie chciałam się zabić! Zajebiście bolał mnie ząb, nie miałam wtedy ubezpieczenia, byłam w obcym mieście i totalnie bez kasy. Jedyne co miałam to jakieś Apapy i Ibupromy. Zanim rano mogłam zadzwonić do dentystki która by mnie przyjęła to do tego czasu zjadłam 17 Apapów i drugie tyle Ibupromu. Byłam IDIOTKĄ bo trzeba było zadzwonić po pogotowie. Zresztą, mogliby w tych reklamach informować, że powyżej 2 tabletek już bardziej nie działa!! Lekarze zapytali o Ibuprom ale wcale się nim nie przejęli powiedzieli że to paracetamol jest bardzo grożny i ze bardzo niszczy żołądek oraz wątrobę. Cudem uniknęłam przeszczepu wątroby, ale mam teraz problemy wrzodowe żołądka. Od tamtej pory unikam paracetamolu.

 

Co do Twojego wychodzenia z clona- ja na Twoim miejscu przerzuciłabym się na coś słabszego i próbowała zejść z tego słabszego, zawsze to łatwiej. A tam w UK nie macie żadnych porządnych lekarzy? Najlepiej będzie, jak już nic nie będziesz kombinował na własną rękę- jak do tej pory. Sam widzisz jak to się kończy.

 

 

Magda, więc ja pamiętam czasy, gdy wprowadzili w Polsce paracetamol, dla mnie było to jakieś dobre wyjście, bo choruję na astmę, a wtedy np aspiryna była słabo oczyszczona i jako typowy astmatyk dostawałem po aspirynie extra duszności. Więc łykałem paracetamol.

Ale kiedyś mi się odechciało, gdy zajrzałem do buteleczki. Wiesz, wtedy były takie buteleczki z paracetamolem, nie wiem, czy teraz jeszcze są, było tam chyba 50 sztuk, nie było też wtedy zamienników, był tylko oryginalny. Po jakimś miesiącu, dwóch w tej buteleczce był na pastylkach jakiś nalot, wyglądało to na grzyb. Od tego czasu mnie odtrąciło od paracetamolu.

 

Co do mnie masz racje, powinienem bardziej zaufać......tylko ja nie ufam lekarzom, tak już mam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Saxo,bardzo Cie przepraszam,teraz rozumiem po tym ,co opisales,latwo mi mowic,bo nie mam wiekszych bolow fizycznych. To pytanie o rekreacje,bylo glupie strasznie Ocenilam Cie ,przykleilam latke,nic o Tobie nie wiedzac :( PRZEPRASZAM ,chcialam ostrzec,a wyszlo jak wyszlo :(

 

Magda ma racje,pozostaje znalesc dobrego lekarza,,ktory zna sie na rzeczy,na odstawianiu,zmniejszaniu dawek,zamianie powoli na slabsze benzo(np Relanium wlasnie, Lexotan,lub Tranxene ) Wiem,ze trudno znalesc dobrego lekarza,sama bylam u kilku konowalow,ale znalazlam tez 2 sumiennych no i musialbys zaufac lekarzowi,tez mi to sprawia trudnosc niestety,ale chyba nie ma innej rady niestety.Przy odstawce badz zmniejszaniu dawek stosuje sie tez stabilizatory nastroju,zeby bylo latwiej schodzic,stabilizatory dzialaja tez uspokajajaco ( np depakine chrono, tegretol) o tym zadecyduje juz lekarz,daje sie je chyba czesciej w szpitalu,ale nie tylko.

Dla mnie benzo to tez zbawienie i nie raz uratowalo mi tylek w ciezkich chwilach,mimo wszystko dobrze,ze je wymyslono,bo chyba nie dalabym rady calkiem z nich zrezygnowac,niestety tez musze je brac (afobam),bo nie daje rady,lek nie pozwala wogole funkcjonowac,wyjsc z domu,czasem wybor benzo to poprostu,wybor mniejszego zla,wiem po sobie

 

Welafax bralam,bardzo mi pomogl,dla mnie jeden z najlepszych, lekow ,wlasciwie nallepszy jaki bralam wlasnie na stany lekowe i depresje,a bralam duuzo lekow juz z marnym albo zadnym skutkiem.Welafax mnie nie pobudza,raczej uspokaja,choc niektorych pobudza,Radzilabym sprobowac ,ale to tylko moje zdanie,moze nawet mala dawka welafaxu+ mala dawka cipralexu,choc to troche ryzykowne polaczenie,ze wzgledu na potencjalna mozliwosc wystapienia tzw.zespolu serotoninowego,ale pod nadzorem madrego doktora powinno byc wszystko ok.

Znowu sie rozpisalam ,sorrki :(

 

Magda nie wiedzialam,ze zwykly paracetamol,jest tak grozny,uszkodzenie watroby ,nawet grozba przeszczepu,,nawet zgon,masakra . Magda szczescie w nieszczesciu,ze skonczylo sie " tylko" na wrzodach.Magda i Saxo , dziekuje za ostrzezenie, bede uwazac .

pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Cytrynka84 nie ma za co przepraszać, jest mi miło że ktoś czyta to, co napiszę i stara się mnie zrozumieć.

Jak widzisz każdy przypadek jest inny, ja już dawno się nauczyłem nie generalizować w chorobach, lekach, co dla jednego jest zbawienne, dla drugiego może być niefajne.

Taka osobnicza wrażliwość, jaką ma każdy z nas.

 

Niestety w uk trudno znaleźć lekarza :) a co dopiero dobrego, jednak jestem dobrej myśli, podpieram się zapiskami Waszymi oraz innymi z forum. Coś z tego postaram się poskładać, żeby lekarza olśnić, przedłożyć swoje racje, dać mu do myślenia.

Dziękuję Ci raz jeszcze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Gdyby nie benzo to prawdopodobnie też nie dałbym sobie rady i dawno pierd...ął bym sobie w łeb.Bez tego miałem tak potworne lęki i niepokój że nie mogłem z domu wyść.Dzięki nim znalazłem pracę i jakoś funkcjonuje.Odtrucie z clona jest ciężkie ale do zniesienia.Zejście z 1mg dobowo do zera zajęło mi 3 tygodnie a objawy odstawienne trwaly jeszcze tydzień po czym ustąpiły.

I co z tego że odstawiłem jak wszystkie moje objawy sprzed zażywania tych specyfików wróciły a mój dzień wyglądał następująco: pobudka o 13:00,praca od 14:00-21:00 a potem mianseryna na dobry sen i tak wkólko.Nigdzie nie wychodziłem,byłem non stop odrealniony oraz nie mogłem usiedzieć w miejscu bo objawy niepokoju i nerwowości były tak silne.

Po 2 miesiącach takiej wegetacji wróciłem tyle że do alprazolamu.Zażywam go do dziś ale zauważyłem że tolerancja rośnie.Nie wiem czy w lecie jestem w stanie odstawić (upały+objawy odstawienne czyli koszmar na maksa) ale w zimie na pewno spróbuje zejść jak najniżej aby organizm troche się odzwyczaił.Potem oczywiście do niego wróce ale po przerwie 2-3 mies. nawet niskie dawki będą dobrze działały.No chyba że w tym czasie znajdzie się jakiś cudowny lek który zastąpi mi benzo ;) .

 

Zerknij na ten nowoczesny lek może on by mógł coś zdziałać

 

http://leki-informacje.pl/indeks,show,1,478,lyrica.html

 

Chwile temu interesowałem się nim ale żaden z 4 lekarzy psychiatrów których się pytałem nigdy o nim nie słyszał (i zbytnio ich to nie interesowało jak próbowałem wyjaśnić) juz nie wspomne że o wypisaniu recepty nie mogło być mowy bo to oczywiste.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Jak dla mnie dzialanie lyricy w niczym nie przypomina dzialania benzo.Bardziej porownalbym dzialanie tego leku do kwasu walproinowego min depakine czy convulex:P.Hm.. wlasciwie to nie widze zadnej roznicy:P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wazne,ze sie nie gniewasz,ze tak chlapnelam,ale to glownie z zatroskania,zebysmytak samo ja ,Ty jak wszyscy inni czytajacy to,nie wpakowali w to bagno,nie powinnam generalizowac.Kazdy jest inny,na kazdego dziala co innego,kazdy tez leczy sie na cos innego,jest dosc duzo rodzajow nerwicy depresji,wiem o tym nie od dzis,a popelniam takie gafy,no trudno zdarza sie

Odpisalam na Twojego priva.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Jak dla mnie dzialanie lyricy w niczym nie przypomina dzialania benzo.Bardziej porownalbym dzialanie tego leku do kwasu walproinowego min depakine czy convulex:P.Hm.. wlasciwie to nie widze zadnej roznicy:P

 

Tak ale zauważ że lek swoje działanie przeciwlękowe zawdzięcza oddziaływaniem na GABA (podobnie jak benzo) z tym że lek ten nie uzależnia.Na stany lękowe zażywa go jedna z naszych forumowiczek i bardzo sobie ten lek chwaliła (lek dopuszczony do stosowania w psychiatrii w Niemczech,u nas oczywiście NIE!).Polecam prześledzić wątek o tym leku na forum oraz forach zagranicznych.

Drugie zastosowanie leku to leczenie bólu neuropatycznego.

Sorry ale chyba za dużo o nim nie czytałeś :P .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wystarczy ze go bralem:)

 

a jezeli chodzi o dzialanie pregabaliny na gaba to nie jest ono takie same jak w przypadku benzo.Rozni sie dzialaniem na inne podreceptory i ta roznica powoduje że lek ten dziala inaczej niz benzo:). Co ja będe pisal.Wystarczy spróbować samemu ;) .

 

lyrica faktycznie jest droga ale w obrocie jest tez gabapentinum ktore dzialaniem praktycznie nie odbiega od pregabaliny.

 

Juz wiem jak opisac dzialanie lyricy:"Moc Depakiny RAZY 3"..:P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wow zdesper nie miałem pojęcia że go brałeś :shock: .W takim razie zwracam honor... :oops:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

czego to ja nie bralem... :-|

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja po klonie miałem istny odlot, bajka, po przeżytym chwile wcześniej "zawale". Piękna faza, coś niesamowitego, potencjał uzależniający pojawił się od razu, ale jednak wiem że nie można i nie ruszam ;)

Po relanium luz, spać się chcę, generalnie przy klonie nie robi żadnego wrażenia.

 

Tak z perspektywy "doraźnej"

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brałam relanium przez około roku,uzależniłam się.Teraz biorę tylko effectin.

Mam niedługo prezentację, z którymi zawsze miałam problem, po prostu stres nie do opanowania.

Lekarz poradził mi żebym wzięła jednorazowo clonazepam.

Wcześniej na takie sytuacje brałam relanium (już po odstawieniu i nie wróciłam do niego,bo powiedziałam sobie,że to tylko jednorazowo i rzeczywiście,nie brałam więcej),ale to nic nie dawało, myślicie,że clonazepam da radę?

Jeśli ktoś miał podobną sytuację to jestem ciekawa waszych opinii.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×