Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość Shadowmere

Leki w zaburzeniu emocj. niestab.

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

J/w.Zastanawia mnie jakie leki/kombinacje leków zażywacie przy BPD i czy przynoszą Wam one jakąkolwiek ulgę?

Wiadomo,że bez względu na to czy masz nerwicę czy depresję,fobię spoleczną czy bpd i tak będziesz leczony tymi samymi specyfikami,bo w dzisiejszych czasach antydepresanty są na wszystko.Chcialabym jednak poznać zdanie Pograniczników,ktorym się udalo wstrzelić w taki lek/kombinację,która choc trochę ich naprostowala.

Z góry bardzo dziękuję za każdą odpowiedź :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Haniu ja mam stwierdzonego bordera + inne nerwicowo-lękowo-depresyjne gratisy. Na gratisy mam przepisany Anafranil + Hydroksyzyna +Zomiren, z gratisów udaje mi sie wychodzić, za pierwszym razem wyszłam wiec teraz pewnie też.

Najgorszym problemem u mnie są huśtawki nastrojów, okrutny bajzel w osobowości. Za pierwszym razem dostałam Depakine, nic nie działała. Teraz lekarka powiedziała, że mi nie przepisze stabilizatora tylko mam sobie kupić rower i wyładować na nim emocje, dla mnie to jakiś kiepski żart bo w atakach agresji byłabym zdolna podciąć sobie żyły dętką od tego roweru. Powiedziała " terapia, terapia i musowe wychodzenie do świata" :/ Mam wrażenie jakby ona odsuwała świadomość, że ma pacjentke borderke i usiłuje leczyć reszte a to nie.

Mam wielki problem z zaufaniem psychologowi, żaden mi nie pasuje, wcześniej zmieniałam ich jak rękawiczki, jedno krzywe (wg mnie) spojrzenie i kończyłam współprace.

I tkwie w tym sobie , czytałam kiedyś, ze po 40 roku życia BPD osłabia sie i zanika, więc trzeba czekać hehe :/

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ALEKS*OLO, Wszystko co piszesz to prawda i pokrywa się ztym co mam u siebie.Mój psychiatra także "truje" o terapii:terapia jest lekiem,tylko terapia może tu naprawdę pomóc,a leki tak naprawdę przeszkadzają :shock: Jak poprosilam o nowy lek,bo obecny nie niweluje( co więcej nie łagodzi) huśtawek i zapędów autodestrukcyjnych,to uslyszalam,że pogranicznik we mnie szuka ekscytacji i chce się czymś naszprycować,żeby nie czuć :( Z terapią mam to samo.Albo nie ufam,albo próbuje zmanipulować,uciekam,zmieniam,zaczynam od nowa.Osobowości to chyba w ogole nie mam,tak bardzo jestem "zdezintegrowana".Mam się leczyć poprzez "bliskość i stalość" w relacji,tymczasem nastrój i ciągly rollercaster(gniew,lęk,smutek,wstręt) nie pozwalają mi żyć i normalnie funkcjonować.

Mój psychiatra szczęśliwie zaakceptowal,że ma bordera,ale inaczej leczyć niż terapią i rozmową mnie nie za bardzo chce.Dopiero jak cala przyszlam w malownicze paski to dostalam escitalopram,"żeby miec świadomość,że jest coś co stale jest przy mnie i mnie chroni".

A ten escitalopram przy moim bpd spisuje się jakby chcial a nie mógł :roll:

Ja również slyszalam,że border się calkowicie lub w ogromnej części dezaktywizuje po 40 roku życia :D Ale marna to pociecha,bo bo nie wiadomo czy wytrwam jeszcze niemal 20 lat w obecnym stanie..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Haniu jakaś iskierka nadzieji, za około 20 lat będziemy "normalne" :D

Ale na dzień dzisiejszy tak zabawnie to nie wygląda. Tak jak piszesz ciągły rollercaster, uciekanie, wracanie, odpychanie, lgnięcie, złość, uśmiech, agresja ..... totalny emocjonalny misz masz, przez który zapytana w danej chwili jak sie czuje, odpowiem "nie wiem". Nie potrafie sie określić w jakim nastroju jestem, jedynie wtedy kiedy jestem w skrajności umiem to określić, albo jest euforycznie albo jest dramatycznie. Ale to sie zmienia z godzinną dokładnością. Kiedy jestem w dołku pragne stabilnośći, bezpieczeństwa, spokoju, rutyny. Kiedy wpadam w szał euforii i mega dobrego humoru chce szaleć, wtedy czuje ze moge góry przenosić, objawia sie też u mnie jakiś kompleks Mesjasza. Mam "wizje" i czuje, że zbawie świat, że jestem tak silna że moge wszystko.

Na anafranilu jest to troche łagodniejsze, ale nie jest tak, że jest super, tylko jest taka próżnia, zawias w zwolnionym tempie.

Czasem już mi ręce opadają poprostu:(

 

A Ty na jakich lekach jestes ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ALEKS*OLO, biorę tylko escitalopram (lexapro,depralin,elicea,mozarin) i niestety malo pomaga :(.Jak proszę lekarza o zmianę,to slyszę,że każdy lek będzie tak samo pomagal,a chodzi jedynie o to bym wytrwala z jednym lekiem w stalej dawce.A z regularnością zażywania też mam problem-raz nie wezmę,bo zapomnę,a raz wezmę podwójnie,żeby sobie "ulżyć".Dobrze,że Anafranil dziala u Ciebie chociaż na "gratisy",bo u mnie depresja i fs niespecjalnie chcą "drgnąć".Kiedy mowilam o tym psychiatrze,powiedzial,że oczekuje haju i cudu.No ludzie... :bezradny:

Dlugo już się leczysz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bieganina po lekarzach, psychologach i konowałach wszelakiej maści, 5 lat. U tej psychiatry będzie 2 lata. Półtora roku na Anafranilu, oczywiście coś mnie walnęło że jestem już zdrowa i sama odstawiłam leki a 2 tyg temu wróciłam do niej z podkulonym ogonem :?

Z tym przyjmowanie leków też mam tak, na początku biore biore , zapomne, znowu wezme, czuje że jest dobrze nie biore, potem znowu biore.

No fakt, wyciągają mnie z depresji ,fobii społecznej i lęków ... ale to jeszcze nie to , nie do końca.

Zdziwiło mnie , że Twój psychiatra nie chce Ci nic dać na to, kurcze szkoda się tak męczyć, nie dość że BPD to jeszcze "gratisy" umilają życie. Hmm a myślałaś o zmianie lekarza albo konsultacji u innego?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ALEKS*OLO, lekarza nie zmienie,bo to najlepszy jakiego kiedykolwiek mialam.Wizyta trwa godzinę,rozmawiamy o wszystkim,interesuje go co się ze mną dzieje,wszystko zawsze pięknie mi wytlumaczy,wychodzę od niego z "naladowanymi akumulatorami".Zresztą dal się namówić i parę razy zmienialiśmy lek na inny tylko co z tego?

na efecinie wytrzymalam tydzien,na anafranilu tydzien,na asentrze 2 dni.ten lek ktory biorę obecnie może i nie pomaga,ale przynajmniej nie ma efektów ubocznych(oprócz koszmarów).wiem,że to bez sensu.paroksetyna dzialala na mnie bardzo dobrze,ale jak zaczelam miec problemy osobiste i w domu znow pojawil się alkohol to nagle przestala :-|

lekarz namawia mnie na odstawienie leków,na przejście terapii "na trzeźwo",ale ja nie czuję się na silach.

Ja również biegalam od jednego psychiatry do drugiego,ten obecny jest bodajże 5 :roll: I też dlatego nie chcę go zmieniać,chce już wytrwać przy nim,mieć staly punkt zaczepienia.Tymbardziej,że każdy wcześniejszy wlasciwie potwierdzal jego diagnozy.

Obecnie chodzisz na jakąś terapię?Czy odpuścilas?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam teraz 26-go wizyte u psycholożki. Wcześniej do niej chodziłam kilka miesiecy ale nic mi nie dawała, nic na szersza skale. Odpuściłam sobie ją. A psychiatra zapisała mnie spowrotem do niej. Nie wiem czy to dobry pomysł skoro ja ją już dawno skreśliłam :roll:

Ale mam na oku inny ośrodek specjalizujący się w terapiach właśnie, zapisze się i zobacze ile zagrzeje tam na terapii.

Faktycznie skoro dobry lekarz to nie zmieniaj. Czyli jesteś taka jakby lekooporna, że nic nie działa?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

ALEKS*OLO, nie sądzę :P Paroksetyna,fluoksetyna i fluwoksamina dzialaly.No a resztę leków bralam po tydzień,więc trudno powiedzieć dzialaly czy nie-to podobno za krótko,kilka tygodni trzeba odczekać.Na pewno mam trudność z wytrwaniem z jakimkolwiek lekiem no i dużą wrażliwość na skutki uboczne.Nic tylko strzelić se w łeb :hide:

Dobrze,że wybierasz się na terapię tylko fajnie byloby znalezc kogoś komu będziesz ufała..bo tak to chyba nie ma sensu..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Kurczę wam na te niestabilnosc i chwiejnosc emocjonalna potrzebne sa koniecznie stabilizatory nastroju;) .Ja osobiscie polecic moge czysty kwas walproinowy czyli np convulex:P.Czlowiek po 2 tygodniach robi sie taki lekko zobojętnialy na świat .Ale to fajny stan:).Łatwiej jest żyć...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

zdesper, ja sobie "wymarzylam" lamotryginę,bo jej glownym skutkiem ubocznym jest wysypka,a nie np derealka czy myśli samobojcze.Bardzo bym chciala żeby cos pomoglo bez uprzedniego pogarszania :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

No coś w koncu pomoze;) ale stabilizator jest chyba niezbędny;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj niezbędny niezbędny. Ja najpierw dostałam Depakine, wogóle nie działała, nawet najmniejszych skutków ubocznych nie miałam, nie mówiąc o stabilizowaniu nastroju :/

Teraz jak poprosiłam o stabilizator to lekarka kazała mi kupić sobie rower i wyrzucać emocje jeżdżąc, dla mnie kpina, bo jak mam napad agresji to z tego roweru mogłabym zrobić origami.

A takie huśtawki, np. 2 godzinki fajnie, 3 godzinki deprecha, 2 godzinki agresor, potem znów fajnie nieźle wykańczają.

Do tego samookaleczenia, które jak narazie (tfu tfu odpukać) sama zaduszam w zarodku.

Co ja bym dała za taki fajny stabilizator nastrojów :roll:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Na mnie wlasnie bardzo dobrze dzialal convulex;) , no tylko momentami czulem sie jakbym byl lekko podpity;P

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja na szczęście nie mam problemów z wyciągnięciem leków od lekarza. Brałełem Depakine, ale zaczęły mi mocno wypadać włosy i lekarz kazał odstawić. Teraz brałem Tegretol i niby działał całkiem nieźle, ale trochę dziwnie, a potem wprowadził mnie w taki stan totalnego wyjebanie, skutkiem czego spisałem się na straty i zacząłem rekreacyjnie wycinać rytualne wzorki na udach. Każdy dzień był taki sam, to były dwa tygodnie dosłownie takiego ciągu budzenia się, pracy, nudy i spania. Głównie spania. Ale odstawiłem trzy dni temu i powoli wracam do "normy".

 

Pytałem lekarza o Lamitrin, ale stwierdził, że nie ma z nim doświadczenia.

 

Jest jeszcze mało znany Topamax, który kusi chudnięciem :mrgreen:

 

W czwartej do niego idę, zobaczymy co powie...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Właśnie Lamitrin jest na mojej top liście rzeczy do wypróbowania :D

O topamaxie też dużo dobrego slyszalam,ale lamotrygina ma lepszy profil jak dla mnie.

No nic pozostaje czekać do 27 :105:

Dzięki Wam bardzo za wypowiedzi-i oczywiście czekam na kolejne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ja bym się zainteresował :

 

-afobazolem

-agomelatyną

 

W tej kolejności. Agomelatyna przez część osób jest oceniana jako taki stabilizator, chroniący przed niespodziewanymi dołkami. Afobazol bierze tu kilka osób i są zadowolone z grubsza rzecz ujmując. Obydwa leki są bardzo dobrze tolerowane przy instalacji.

 

Nie musi być złym pomysłem kolejne podejście do paroksetyny skoro tak pomagała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Niestety mialam przykre doświadczenia z fluoksetyną-choc świetnie zadzialala za pierwszym razem,kiedy probowalam wrócić w ogole jej nie poczulam :(

Probowalam do niej wrócić oczywiście w zupelnie innych warunkach niż wtedy gdy zaczynalam.Już nie bylam otoczona miłością i opieką :lol: Wnioskuję z tego,że powrot do paro bylby bezcelowy.Widocznie należe do grona pechowców u których każdy lek jest tylko na jeden raz.

 

[Dodane po edycji:]

 

Zenonku odpowiadam Ci tutaj żeby nie robić OT.Fevarin przynajmniej jest jakiś,nawet jeśli jest sedatywny.A lexapro ani pobudza,ani uspokaja :roll: więc nie wiem na co mi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Shadowmere,

 

Hmm to jakas kiszka jest kurde..... Taki niby dobry lek a takie rzeczy....

 

[Dodane po edycji:]

 

Wizyte masz 27 ? To musisz jakos wytrwac i nie ma sensu brac dalej tego leku jak nie pomaga.

 

Myslals o powrocie do Seroxatu czy Fluoksetyny ?

 

Albo Anafranil ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Zenonek, no niestety...i nie jestem co gorsza odosobniona w swoich opiniach.. :-| Myślę też nad ponownym daniem szansy sertralinie.Mnostwo ludzi ją sobie chwali.Tylko te objawy uboczne:(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

I to jest niepokojace...czyzby jakis niewypal jest z tym lekiem ?

 

Co do Sertraliny - to ja moge powiedziec, ze mialem przez 2-3 dni nieco zwiekszone lęki w nocy i...tyle.

 

Jade teraz 75 mg i jest gitez, nawet troche pracuje jak pisalem. Zeby pare groszy dorobic. A i tak pisze prace o statystyce to mi sie tylko przyda....

 

 

A czemu nie chcesz Paroxetyny ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Zenonek, tak jak pisalam,uważam powrot do niej za bezcelowy-fluoksetyna nie chciala zaskoczyc za drugim razem.Więc paro też nie będzie.A fluwoksaminę bralam krociutko więc powinna podzialać.tak na marginesie-co studiujesz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Shadowmere,

 

Kierunek ekonomia , prace pisze na temat wlasnie wykorzystania statystyki opisowej w praktyce + takie tam pierdoly, to taka praca na 40-50 stron na zalke.

 

 

Ale mialas dluga przerwe... Ja tylko sugeruje, ze moze nie warto tak skreslac od razu Paro czy Flou.

 

A ile bralas Fluo i jakie byly efekty ?

 

A Anafranil ? Moze warto dac mu szanse, przeciez sama swietnie wiesz, ze to jeden z najlepszych lekow na nerwice/depre i pewnie tez na BPD (tak mysle, zwlaszcza na natretne mysli negatywne, hipohondryczne itp).

 

Lekarze czasami daja mikrodawke (np 10-30 mg) w celu wpsomagania glownego leku np SSRI ?

 

Tu masz troche o Anafranilu http://www.psychologia.apl.pl/forum/viewtopic.php?f=22&t=686 lol to forum ma 530,000 postow, prawie 2 razy wiecej niz nasze :).

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A w ogóle chciałbym zauważyć, że Lamitrin bardzo potaniał. Teraz 100 mg kosztuje 38.03 zł :smile:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Zenonek, ale tamto forum wygląda odpychająco i ponuro.na takim od razu można się pogrążyć.

anafranil jest za silny,za bardzo go czulam-mulil,szarpal,odrealnial.

Jednakowoż, slyszalam i cieszy mnie to bardzo :D

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×