Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Mandragorka

Całkowite wyczerpanie

Rekomendowane odpowiedzi

Witam,

 

Postanowiłam napisać o tym na forum bo już sama nie wiem co mam robić. Nie będę przytaczać całej mojej historii związanej z depresją ( poprzednie posty) napisze tylko, że zmagam się z nią od 4 lat. Obecnie jestem na etapie szukania psychologa w trojmiescie, bo mój obecny sama nie wiem mam mieszane uczucia i coraz trudniej mi się przed nim otworzyć, więc nie przychodzę po prostu na spotkania, może boje się konfrontacji albo za długo to trwa ( połtora roku pod opieką tej p. psycholog) i mam wrarzenie że te spotkania prowadzą donikąd. Szukanie psychologa mnie wykańcza bo jest ich w trojmiescie od zatrzęsienia oczywiscie większosć płatnych, więc w mojej głowie tworzą się kolejne znaki zapytania i wątpliwosci, gdzie isć do kogo się zwrócić, a wiem dobrze że potrzebna mi pomoc. Powracając do tyt. od jakiegos tygodnia czuje się całkowicie wyczerpana, bez sił żeby wstać z łóżka, strasznie szybko się męczę. Najgorsze jest to że mam sporo planów, ale jak przychodzi co do czego to nie mam na nic ochoty. np. dzisiaj chciałam trochę pomalować ta mysl towarzyszyła mi od samego rana. W południe zwlekłam się jakos z łóżka umyłam włosy i zjadłam sniadanie i nagle ogarnęła mnie niemoc takie silne zmęczenie i niechęć do wszystkiego jakby moje akumulatory się wyczerpały :cry: już tak dłużej nie pociągnę.Nie wiem co mam zrobić, ostatnio mam sporo stresów a własciwie to sytuacji niestresowych dla innych. W pracy dodatkowe zajęcia, presja wewnętrzna - od tego roku muszę wrócic na studia. Problemy w kontaktach międzyludzkich a dokładnie tymi z Marsa ;)

Może brakuje mi witamin bo w sumie to kiepsko się odżywiam zważając na to że nawet z regularnym jedzeniem mam problem.

Coraz więcej mysli negatywnych krąży mi po głowie, irytacja i brak sił...

 

Czy ktos z was przeżywa podobne katusze. Dajcie znać. Proszę o pomoc jakies wsparcie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja wiem co to jest deprecha, nie musimy strzelac detalami. Psycholożkę bdb polecam - Malgorzata Matyka (jakoś tak chyba), pracowala jeszcze 5 lat temu na Srebrze. Taka ryża babka po 40tce, naprawde kobieta na poziomie i specjalista godny wszelkich polecen i referencji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki Majster za namiary, ale chyba to nie będzie Matyka :? wpisałam w magiczną wyszukiwarkę internetową i nic, co prawda znalazłam jakąs panią o takim nazwisku, ale inne klimaty -inżynier .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Sorki, moze to byla Ewa? Ja sie dopytam mojej doktorki, one sie znają ;) Na 100% 5 lat temu robila mi terapie na Srebrze i podzialalo ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To w takim razie jak się czegos dowiesz to daj mi znać ok ? Jeszcze tylko uno pytanie : Czy ta doktor prowadzi psychoterapię? Bo

własciwie to na tym mi najbardziej zależy. Przerobiłam kilka lat temu wizytę ( moją pierwszą) u psycholog, która nie miała specjalizacji no i może też powołania, nie wnikam. Na pierwszym spotkaniu nie przeprowadziła żadnej rozmowy poza pytaniem co panią do mnie sprowadza, a po kilku zdaniach postawiła diagnozę i kazała mi sobie zaparzyć meliskę i prowadzić dziennik emocji...ok w sumie bardzo pozytywnie bo jestem herbaciarą i uwielbiam zielarskie specyfiki, a ostatnio nawet mam zamiar stworzyć własny przydomowo-balkonowy zagajnik melisy :mrgreen: , ale takie zabiegi raczej nie zastąpią fachowej pomocy i pozbycia się zbędnych natrętnych mysli i somatycznych dolegliwosci, co nie .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witaj.U mnie depresja zaczela się wyczerpaniem.Totalnym , mega-wyczerpaniem.Dlatego potrzebujesz terapii.Złe myśli , rodzą złe emocje , złe emocje budzą dolegliwosci izyczne , i tak kolo się zamyka.Czujesz sie wyczerpana , nic nie robisz , Twoja kondycja fizyczna , spada niemal do zera , czujesz się wtedy jeszcze bardziej wyczerpana .. i tak koło się znowu zamyka.Ja czułam sie tak prawie dwa lata.Ale na przekor sobie wstawałam .Jezdziłam na rowerze , ruszalam sie.I powolutku kondycja wrocila.Oczywiscie biore tez antydepresanty.Nie ma zlotego środka.Szukaj pomocy.Po co masz wegetować? Pozdrawiam Cię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×