Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Flossa

Nie wiem czy to depresja czy nerwica ?

Rekomendowane odpowiedzi

Od 2 lat stopniowo tracę słuch, rok temu zoperowałam nos za namowa lekarza który obiecał ,że obkurczy mi małżowiny nosowe minimalnie ale on niestety je wyciął prawie w całości. Nie wziął pod uwagę ,że trafiłam do niego z poważną niedoczynnością tarczycy i obrzęk mógł być nasilony z tego powodu. Po nie udanym zabiegu myślałam ,że moje życie dobiega końca od tego momentu juz nie jestem sobą. Zrobiono mi ogromną krzywdę, nosem nie mogę oddychać jeszcze bardziej jak przed zabiegiem. Okazuje się ,ż e nie miałam przerośniętych małżowin nosowych , lekarz mnie nie zbadał a ,ż ebyłam po przejściach już z innymi lekarzami ten wykorzystał okazję i jak za pieniądze to zrobił co chciał zrobić.

 

Dziś dalej tracę słuch , nos mam zniszczony a lekarze rozkłądają ręce , boja się mi robić jakiejkolwiek korekty w nosie po tym lekarzu co mnie skrzywdził. Ja nie potrafię sobie dać rady z poczuciem winy ,że pojechałam do tej przeklętej kliniki i tego lekarza .

 

Na samą myśl ,że muszę robić aparaty słuchowe dostaje takiego ataku paniki ,że cała drętwieję . Zalewam sie łazami i nie mogę jeść. Boli mnie brzuch ,że chce mi sie wymiotować. Mam dziwny niedosłuch fluktuacyjny audiogram tzw: łyżkowaty czyli grozi mi całkowita głuchota jak nie będe oddychac normalnie nosem. Te biedne trabki słuchowe sa cały czas maltretowane a ja w konsekwencji tracę słuch.

 

Nie wiem czy ja mam depresję czy nerwice lękową z tego tytułu ale nie potrafię sie pogodzić z ubytkiem słuchu nigdy nawet jako dziecko nie chorowałam na uszy. Nie słuchałam głośnej muzyki i nic takiego nie robiłam aby nagle stracić słuch.

Jestem chora na wiele innych chorób ale z tymi ciezko bo ciężko ale można wgetować. Ale z tą głuchotą sobie nie radzę ja sie wykończę .

 

Czy ktoś z Was może mi doradzić jak można się pogodzić z głuchotą i noszeniem aparatów słuchowych nawet jak to pisze to już mi sie coś dzieje . Dla mnie te aparaty słuchowe i ta głuchota to największa tragedia . Wiem ,że inni ludzie też cierpią na inne choroby ale aj nie potrafię sie z tą głuchotą pogodzić. Nie wiem jak sobie mogę pomóc ,ja nie mam już sił tak żyć dalej ???

 

Proszę o jakąś poradę ,pomoc...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bardzo współczuję :( Ten lekarz co Ci zrobił taką krzywdę, to nie powinien już w ogóle leczyć.Nie da się go jakoś pociągnąć do odpowiedzialności prawnej?żeby zapłacił za to co zrobił. Wiem, to nie przywróci Ci zdrowia, ale zawsze by była jakaś rekompensata...zresztą tyle się słyszy o tym ile lekarze zawalili, że szok :( Naprawdę nie wiem co Ci poradzić :( Trudno się pogodzić z jakąkolwiek chorobą, a co dopiero z utratą któregokolwiek ze zmysłów...ja mam dosyć słaby wzrok (nie dowidzę na jedno oko) i jak sobie pomyślę, że któregoś dnia miałabym już nie widzieć to nie wiem co bym zrobiła :( nie będę stawiać diagnozy, bo nie mam do tego żadnych uprawnień, ale w Twojej sytuacji zrozumiałe jest, że możesz cierpieć i na depresję i na nerwicę, i najlepiej by było zasięgnąć opinii kompetentnego lekarza-psychiatry

trzymaj się ciepło

przytulam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×