Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Miękki mam na myśli, te właśnie dobre cechy, tylko w wzmocnionej formie. Do prawie każdego staram się być miły, koleżeński, nie przeklinam, pomocny, sympatyczny, uśmiechnięty. Jestem spokojny i trudno mnie wyprowadzić z równowagi. Mój były mi mówił, że jestem nadmiernie ugładzony i przydałoby mi się trochę pazura. Inny kolega mówił, że ciekawe i intrygujące jest moje połączenie łagodnego charakteru i tej miękkości, kiedy wygląd mam mocno męski, szorstki. Szorstkość wyglądu, mam na myśli postawność, broda i itd. oraz mocno męski styl ubioru. Nie dawno jedna koleżanka znacznie starsza ode mnie, zachwycała się mną(aż mnie to peszyło) że byłbym dobrym mężem ogólnie dla kobiety I tak sobie rozmyślam czy faktycznie byłbym ciekawy dla kobiet czy raczej dla koneserek.
  3. Czy to jest wątek dla ludzi tylko o imieniu Paweł?
  4. Dzisiaj
  5. abilify ludzie nazywają abiliszit jak widać nie bez powodu dla mnie to okropny lek, który również wytwarzał mi lęk z dupy a brałam go kilka razy, bo lekarze go tak cenią haha lekarze to nie są cudotwórcy Bierzesz 10 dni nowy lek, to się nie zamartwiaj, tylko przeczekaj obserwując siebie. DObrze, że widzisz już jakieś pozytywy, bo mi było ciężko się skupić nawet na jakimś głupim filmiku, czymkolwiek. Ale ja miałam już taką apatię, że potrafiłam leżeć bezczynnie. Bez telefonu, telewizora. Jak trup.
  6. Ogarniam ,ogarniam wokół siebie ,co najważniejsze.Porządki i trochę siebie .
  7. Najwyższą formą spokoju jest brak potrzeby, by być zauważonym, uznanym lub zrozumianym przez kogokolwiek. - Epiktet
  8. Nie ogladalam filmiku, ale przeczytalam streszczenie. W sumie to nie wiem co o tym myslec. Czlowiek jest zwierzeciem stadnym i chyba potrzebuje towarzystwa innych, ale w jakim stopniu? Na pewno lepiej byc samym i zadowolonym niz czuc sie samotnie i nieszczesliwie. I dobrze tez umiec byc samym. Ja jestem starej daty i wlasciwie zawsze otaczalam sie ludzmi, choc lubie tez wlasne towarzystwo. Ale nigdy nie bylam w takiej sytuacji, ze mieszkalam sama lub nie widywalam zadnych znajomych. Ogolnie lubie ludzi i ich towarzystwo, choc potrafia tez byc meczacy.
  9. Moja lekarka nie ma żadnych opinii, a pacjentów setki
  10. To pozazdrościć wam takiego działania. Ode mnie odeszło, nie jest tak jak dawniej. Teraz musiałbym brać 450-600mg dziennie, a i tak nie wiem czy głównie senność nie byłaby odczuwalna, a te pozytywne nakręcenie, chęci i "odblokowany mózg" już nie. Szkoda.
  11. Wojskowość? O jej:/ ja się minęłam z powołaniem. Nie stata to przede wszystkim jak chiński jakiś. Nie było ciężkich bo zdałam ale same prawie okolomatematyczne. Ble no koncze bo temat inny
  12. Moze gdyby ktos nam utrudnil kiedys to teraz nie byloby tylu alkoholikow. Niektorzy z tego wyrosli, a inni dalej pija. Zreszta mlodzi sobie poradza jesli beda bardzo chcieli, choc oni chyba i tak sa madrzejsi od nas pod tym wzgledem. Ha ha, podejrzewasz Maryle, ze jest pod wplywem alkoholu? Moze dlatego jest tak dobrze zakonserwowana.
  13. Nie mam diagnozy ADHD, ale mój synek ma. Po zmianie psychiatry mój obecny lekarz już podczas pierwszej wizyty podejrzewał ADHD (po moim zachowaniu). Przepisał mi Brintellix, ale że za słabo działał, dodał mi do tego po 3 miesiącach Bupropion (najpierw brałam 150 mg przez 2 tyg. i weszłam na 300 mg). W tym czasie byłam też na 15 mg Brintellixu. Dopiero po zwiększeniu dawki do 20 mg ustąpiły moje najgorsze stany przygnębienia. Na wizycie w ubiegłym miesiącu lekarz chciał mi zmienić Bupropion na metylofenidat, ale boję się, bo wiele miesięcy zajęło mi dojście do obecnego stanu, który określam jako ok, i nie chcę tego popsuć. Jeszcze dodam, że na tych lekach w końcu, po wielu latach przerwy, wróciłam do biegania Jestem o wiele mniej zmęczona, praktycznie rzadko kiedy
  14. Przekonam się po dłuższym czasie. Zamierzam też pójść, spotkać kogoś i się zapoznać. Jak na osobę, która kiedyś była cicha i wstydliwa stałem się po czasach szkolnych już przede mną, mając już 23 lata stałem się otwarty do ludzi i zamierzam znaleźć osoby z ciekawymi zainteresowaniami jak ja. Powodzenia wam również życzę. Świat jest za duży by przejmować się problemami, które na skalę światom są małę jak, chociażby stres do podejścia do kogoś i zapoznanie się. A kto wie, może i swojej przyszłej miłości. Dziękuje, że to czytacie i że nadal ze sobą rozmawiacie. Miło było was poznać ^^
  15. Wczoraj
  16. Ok, dzięki za rozmowę Rozumiem Twoje obawy.
  17. Hej. Czy zaobserwowaliście u siebie z czasem zmniejszenie anhedonii/spłaszczenia emocjonalnego? Po jakim czasie zaobserwowaliście poprawę? Co pomogło? A może zdecydowaliście się wprowadzić nowy lek i on Wam pomógł na ten konkretny objaw? Czy jest wśród nas ktoś, u kogo rozwinęły się myśli samobójcze, zdecydował się powrócić do leku i poczuł na nim ulgę?
  18. Ja też mam ten lek i na oczatku brałam go z paroksetyna, potem lekarz zamienił na wentyflaksyne i tu zwiększył jej dawkę. Od tygodnia jestem jak ameba, coś strasznego i zastanawiam się czy to nie od tego leku.
  19. Szukałam wczoraj dla siebie psycholga klinicznego, który jakoś prywatnie bedzie w stanie mnie "określić", o czym tutaj niedawno pisałam. Pytałam w przychodni jak wygląda u nich terapia na NFZ. Prosisz o skierowanie swojego psychiatry i potem zajmujesz kolejkę, oczekiwanie to ok. rok i terapia trwa rok. Szukałam wczoraj też opcji w mieście, ogólni patrzyłam na ludzi. Jedna osoba się wyróżniła, bo miała dużo ocen pozytywnych, tylko to były raczej takie opinie o atmosferze życzliwej , przyajcielskiej, co jest oczywiście ważne. Osba ta jest psychiatrą i terapeutą w nurcie poznawcz - behawioralnym. Jenda opinia była dość niejasna i raczej negatywna i miałą więced niż dwa zdania: i tam była mowa, bo nie chcę cytować, że lekarz określał zstygmatyzujących, oceniających określeń wobec niej, które nie powinny paść w gabinecie psyhiatry i że ten specjalista raz zachowywał się bardzo życzliwie, a raz czuła się ona obwiniana i nie do końca bezpieczna przez co zrezygnowała. i Wiecie co? Opinie każdy ma swoje, i nie oznacza, że u mnie się nie sprawdzi. Behawioralna mnie słabo interesuje i jeszcze powiem jedną rzecz... ja u tego gościa byłam kilka lat temu na 3 wizytyach. Przerpaszam, dwóch, bo na trzeciej się nie pojawił, a tłumaczył się, że nie miał mojego numeru i dlatego nie powiedział nic,że go nie będzie, choć miał, bo przez niego się umawialiśmy i pisaliśmy przed spotkaniem chwilę. Przez pierwsze rozmowy jak i przez telefon (miał mój numer!) ciągle mówił do mnie Agnieszka i na kolejnej wizycie też per AGnieszka, a ja go ciągle poprawiałam i widziałam w tym jakiś rodzaj nie wiem manipulacji terapią, żeby co? obserwować ja zareaguję, czy go okryczę? nie, ja po prostu powiedziałam jak mam na imię poraz któryś tego dnia i antępnego. A co mi zaoferował wtedy? Powiedział, że następnym razem przyniesie mi "instrukcje" jak poznać swoje objawy i nie wiem o co dokladnie mu chodziło. NIe było żadnych pytań o leki, w zasadzie wydawał się jakiś mega cichy i się na mnie gapił, tak mocno, nie wiem czemu. Ja nie czułam dyskofmortu, bo na mnie to wrażenia nie robiło. Tylko cóż,... nie zachęcał wtedy, ale ostatecznie zrezygnowałam, gdy te akcje ze spotkaniami były kłamstwem, nazywanie mnie innym imieniem i nie widziałam w tej osobie żadnego autorytetu dla mnie, żeby chcieć od niego czegoś więcej, jak najszybsze zakończenie wizyty. Szukałam terapii online, i było mnóstwo ludzi i dużo stron, ale ceny. 360zł za ok,40./50 minut zwaliło mnie z nóg. No nie podołam takiemu wydatkowi. i teraz czekam na wizytę za tudzień u psychiatry i może zapytam o to skierowanie na terapie NFZ i za rok się wybiorę, chćby z ciekawości Ale wielokrotnie mówiłąm tutaj, że już 3 lekarzy mi odradzało psychoterapię. Jeydnie terapeutki zajęciowe polecały oddział dzienny, ale nie dla mnie. Nie chce mi się uczestniczyć w zajęciach tego typu, jeszcze rezygnować z pracy, bo to godziny poranne -południowe, dochodzić tam (blisko nie mam i jeszcze wcześnie) i w zasadzie słyszałam opinie ludzi. Sporo ludzi porównywała to do zajęć w naszym szpitalu. Licze na coś więcej. Chciałabym terapii, ale nie mam tyle forsy.
  20. Niewkopomonowana

    Dżuma

    to byl żart, czy ja to się tam zwie
  21. Dobra, idę do lekarza i o ile mnie nie zamknie za zolpidem z receptomatów (lol) to będę gadał na temat zmiany amisulprydu na cokolwiek innego. Widzę że wszyscy piszą że wywala im prolaktyne i obniża poziom hormonów płciowych. A może w ogóle będę neuroleptyki odstawiał i wejdę na jakieś SSRI/SNRI. Jak mi przepisze znów hydroksyzyne lub ketrel na spanie to będę szukać kolejnego psychiatry bo to szkoda moich nerwów żebym brał leki które jeszcze bardziej zbijają mi libido i nasilają bóle głowy i tragiczne samopoczucie. Może nie być zolpidem tylko cokolwiek innego.
  22. Ostatni tydzień
  23. Ale teraz masz wszelkie narzędzia do tego, żeby sama o siebie zawalczyć jeśli wcześniej nikt tego nie zrobił. Czasem jesteśmy skazani na samych siebie w tej życiowej wędrówce. I wiesz co? Czasem to wychodzi na dobre. Ściskam
  24. Grouchy

    Depresja objawy

    Zapomnialem dodac, ze oprocz tego, ze rodzina potrzebuje ciebie, to ty tez jej potrzebujesz. Nie dopusc aby sprawy finansowe was rozdzielily na dobre.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×