Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)
Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Kocham koty. Antek wczoraj nosił w pyszczku moją czapkę,nie wiem,o co mu chodziło.
-
Idziesz do konfesjonału. Odmawiasz regułkę. Pytasz - kogo mam słuchać? Dostajesz odpowiedź rodziców. Rodzicie każą mówić psychiatrze, że biorę leki! Złamałem teraz przykazanie: Czcij ojca i matkę swoją. I jeszcze: Emm, nie to. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu twemu. Dwaj księża, jeden... Złamałem sobie teraz: Tajemnice spowiedzi, ale tego można się wyspowiadać, nie chciałem celowo mieć złych uczynków. Jeden się pytał, czy jestem chory psychicznie, to powiedziałem, że TAK, on na to, że powininienem brać leki. Do drugiego mówię: Zaniedbanie leczenia. On pyta jakiej choroby? Mówię schizofrenia paranoidalna. To on, że powinienem brać leki. Ja mówię, że szkodzą i nie chce. On, że znajdą odpowiedni leki i przemyśl to. Jak był ksiądz po kolędzie w grudniu to nic nie narzekałem na rodziców, złożone to zagadnienie. Bo modlitwa Ojcze nasz, mówi jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. Nie wyspowiadałem się z jednego z grzechów głównych, gniewu. I nie powiedziałem na zakończenie za wszystkie grzechy serdecznie żałuję. Gniewu nie żałuję do niektórych osób, bo ktoś nie chce ze mną rozmawiać, ja jeszcze prawie skoczyłem z mostu i podawałem numer telefonu do tej osoby ludziom z ulicy, bo to się lata ciągnie, a ja cierpię. Ogólnie miałem utrzymujące się dyskinezy przez jakiś okres, teraz mam szumy uszne i to ostre? tak, że stresują, nie mogę odpocząć w domu, posiedzieć w ciszy, nie mogę wychodzić z domu, nie pracuję, nic nie mogę robić, boję się decydować sam. Ciągły lęk czuję tylko. Nie mogę odreagowywać w żaden sposób, mam słuchać napiętej atmosfery, kłótni, jestem ignorowany w każdym aspekcie. Moje zdanie się nie liczy. Robię wszystko ugodowo, a żyję w ciągłym stresie. Jakbym jedną rzecz zrobił po swojemu, już by mi było lżej, a tak to tortury. Co robić? Kogo posłuchać? Rozwiązań nie widzę.
-
- nerwica
-
(i 2 więcej)
Oznaczone tagami:
-
28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności
Dryagan odpowiedział(a) na Hurricaner27 temat w Seksuologia
Mam wrażenie, że Ty z tych wszystkich wypowiedzi zrozumiałeś tylko jedno, że „masz się cieszyć cudzym szczęściem i chodzić uśmiechnięty”, a przecież nikt tutaj Ci tego nie mówi. To zupełnie nie o to chodzi. Chodzi o coś zupełnie innego: żebyś przestał koncentrować się na innych w trybie „niech im będzie gorzej”, a zaczął koncentrować się na sobie w trybie „co zrobić, żeby mi było lepiej”. To nie jest to samo co „cieszyć się sukcesami innych”. To jest zmiana kierunku myślenia: z porównywania i wrogości na budowanie swojego życia. I druga sprawa: depresja to nie jest kara za bycie dobrym. To jest choroba. Choroba, która miesza w myśleniu i podsuwa Ci takie wnioski, jakby były prawdą absolutną: „wszyscy mają mnie w dupie”, „byłem pożytecznym idiotą”, „zawsze zostanę sam”. W depresji mózg działa jak filtr: przepuszcza tylko to, co potwierdza beznadzieję, a resztę odrzuca. Depresja zmienia sposób, w jaki interpretujesz rzeczywistość – podsuwa czarne wnioski jako oczywiste fakty, zawęża perspektywę, wycina nadzieję i sprawczość. Człowiek zaczyna myśleć schematami, które same się napędzają: „jestem skreślony” → wycofuję się → jest mi gorzej → mam „dowód”, że jestem skreślony. Dlatego naprawdę warto poszukać pomocy u specjalisty. Nie po to, żeby ktoś Ci powiedział „uśmiechnij się” albo „weź się w garść”, tylko po to, żeby przerwać tę pętlę niemocy i zmienić kierunek, w którym idzie Twoja głowa. Terapia (a czasem też leczenie farmakologiczne) pomaga odzyskać wpływ nad swoim życiem. - Dzisiaj
-
Chodzi mi o to co w moim życiu Przeżyłem dosyć dużo rzeczy I po prostu jest źle mało tego Poza psychicznymi dolegliwościami Mam fizyczne mianowicie cukrzyca Poza tym choroba baastrupa Oraz nadwagą oraz jeszcze Poza tym prawdopodobieństwo Problemów z tętnem i jakby tego Było mało stłuszczenie wątroby Wszystko to mam udokumentowane Bo przeszedłem badania.
-
Nie ma to jak bezstronne, niezaangażowane ideologicznie ani religijnie pismo. ^^ Ten tekst bazuje w głównej mierze na "ustaleniach" Paula Camerona, o którego "rzetelności" była już w tym temacie mowa. Portal homoseksualizm.edu.pl z jego treściami też został wypunktowany jako bardzo stronniczy, zawierający skrajnie konserwatywny bełkot, cherry picking, manipulacje i zwyczajne nieprawdy. Portal pch24.pl to zbliżony poziomem oszołomstwa do frondy.pl zbiór tekstów traktujących urojenia prawakoidalne autorów jako rzeczywistość, przed którą próbują ostrzegać czytelników, a którą nazywają "lewackim totalitaryzmem" i podobnymi absurdalnymi określeniami. Pokazującymi tylko, że oni nie znają definicji słów, których używają. Jakie konkretnie zmiany społeczne masz na myśli? Bo rzucasz jakimiś ogólnikami, nie tłumacząc, o co chodzi. Brzmi to jak typowy argument równi pochyłej. W części ludzi lęk budzą pająki, u części ludzi są to węże, u innych koty itd. Co nie oznacza, że jest to uzasadnione. Tzn. może do pewnego stopnia ewolucyjnie ma sens mieć się na baczności przed typami zwierząt, które mogą być jadowite i niebezpieczne - jednak przecież mniejszość gatunków pająków i węży jest groźna dla człowieka. Ale arachnofobia często nie jest wybiórcza. Byś się zdziwiła, ilu heteroseksualnych mężczyzn lubi takie lub podobne praktyki sadło-masło. ^^ Ogólnie, upodobanie do BDSM nie ma związku z orientacją seksualną. Nawet jeśli to prawda, to i tak nie świadczy to o większej rozwiązłości homoseksualistów względem hetero - najwyżej o tym, że gejowi łatwiej jest poderwać innego geja niż heterykowi kobietę, bo kobiety są bardziej wybredne w doborze partnerów niż geje. Zazwyczaj kobieta nie pozwoli, żeby byle kto został ojcem jej dziecka - a gej nie ma takich sit odsiewających "bezwartościowych" partnerów. Heterycy często chcą mieć wiele partnerek, ale że często są odrzucani przez kobiety, które próbują poderwać, to siłą rzeczy mają ich mniej. Nawet na tym forum masz pełno wypowiedzi mężczyzn będących prawiczkami wbrew swojej woli. Są prawiczkami nie dlatego że są cnotliwi, tylko dlatego że kobiety ich odrzucają. Na innych forach też łatwo natrafić na takie wypowiedzi takich ludzi. Ot, cała tajemnica wyjaśniona. Ale to nie refren decyduje o tym, co seksuologia uznaje za zboczenia, a co za normy. A skąd założenie, że w katolickich szkołach jest mniej agresji, przemocy i narkotyków? W ogóle to wychowywanie dzieci w poczuciu winy i wstydu oraz kulcie cierpienia jest szkodliwe dla psychiki i toksyczne. Katolicy tyle mówią o "prawie rodziców do wychowywania dzieci zgodnie z ich przekonaniami", ale gdy jakiś rodzic od najmłodszych lat mówi dziecku, że istnieją ludzie, którzy kochają ludzi tej samej płci i chcą z nimi żyć, i ogólnie wychowuje dziecko z duchu akceptacji dla odmienności oraz w duchu laicyzmu, to wtedy nagle katolicy się oburzają i zapominają o tym prawie, na które tak chętnie się powołują, gdy chodzi o ich samych. Pewnie o wychowywaniu dzieci w duchu judaistycznym myślą z grubsza to samo co o duchu LGBT, zresztą. Racja - w innym miejscu też pisałem mniej więcej to samo. "Sypianie z kim popadnie" przez tysiąclecia było obecne jako część życia ludzi z uprzywilejowanych warstw społecznych. Kto bogatemu zabroni. Później pewne elementy stały się mniej elitarne, a bardziej egalitarne. Co zresztą też nadal wydaje się niektórym ludziom niewłaściwe, ale w powszechnym odczuciu uchodzi za nieuniknione. Najpierw narzekasz na to, że geje tak często zmieniają partnera, a potem na to, że część gejów jednak chce się ustatkować i wziąć ślub z jednym konkretnym partnerem. Zdecyduj się. Czy czasem nie powinnaś się cieszyć, że nie wszyscy geje chcą zmieniać partnerów, tylko żyć w stałym związku, i przyklaskiwać im z tego powodu? Teraz przedkładasz prawa jakiejś abstrakcji, jaką jest domniemane "dobro" w postaci ślubu, miłości i rodziny, a które chcesz zastrzec dla osób hetero, nad prawa żywych i czujących istot ludzkich, mających ciała i umysły i mogących doświadczać m.in. poniżenia. Miłość osób hetero nie jest w stanie doświadczyć żadnego poniżenia - bo miłość osób hetero nie ma ciała ani umysłu mogących doświadczać czegokolwiek. A osoby hetero w żaden sposób nie cierpią na tym, że osoby homo mogą brać ze sobą śluby. Homośluby nie wpływają na prawa osób hetero, więc o co w ogóle chodzi? Religia zresztą również jest abstrakcją i też nie jest w stanie doświadczyć obrazy, obrony ani czegokolwiek. Więc ogólnie: bardzo się mylisz. Ludzie nie są zgodni co do tego czy Bóg istnieje, co o nim wiemy, czego od nas oczekuje ani skąd możemy to wiedzieć. To, że miłość lesbijska czy gejowska nie jest piękna, jest tylko twoim subiektywnym odczuciem i niczym więcej. Ciekawe, czy oni wiedzą, że przed zakorzenieniem się w Afryce religii monoteistycznych kontakty homoseksualne były powszechnie akceptowane przez Afrykańczyków, zaś wrogość wobec homoseksualistów to relikt kolonializmu, tak samo jak prawa karzące kontakty homoseksualne. To biali kolonizatorzy nauczyli Afrykańczyków homofobii. I choć potomkowie tych kolonizatorów zdążyli zmienić zdanie od czasów dekolonizacji, to u potomków skolonizowanych poglądy pozostały takie same, jak wpojone im przez białych. W Indonezji prawa antynarkotykowe są drakońskie, a stanowią pozostałość po okresie, gdy Indonezja była holenderską kolonią. Choć w samej Holandii prawa antynarkotykowe zostały po dekolonizacji Indonezji znacznie złagodzone. Sytuacja podobna. Znaczenie słowa nie musi mieć związku z jego pochodzeniem. Czy na ołówek mówisz grafitek dlatego, że ma pręcik z grafitu zamiast z ołowiu? Czy za bieliznę uznajesz tylko białe elementy odzieży? Czy żołądek to mała żołądź? Czy górnik to ktoś mieszkający w górach albo chodzący po górach, zaś ktoś pracujący na dole to dolnik? Itd. Słowa zmieniają znaczenie. Język jest żywy.
-
Co jest mi znane, oswojone, bezpieczne - łóżko
-
* Mój dziki świat *
You know nothing, Jon Snow odpowiedział(a) na You know nothing, Jon Snow temat w Kroki do wolności
ZAPRASZAM TU TYCH WSZYSTKICH SYNÓW I CÓRKI BRATA NELYSSY, CIENIA WIATRU, KRZYŚKA11. LEPIEJ BY ODWAŻNY PRZYZNAŁ SIĘ DO OJCA. BO POTEM BĘDZIE PROBLEM. -
Pregabaline zażywam już ponad miesiąc. Zażywałam 2x dziennie ale byłam totalnie zmulona. OCD na podłożu emetofobicznym (boję się rzygac przez co choroby, zarazki, jedzenie, daty…). spałam tragicznie w takich blokach 3h.Tak Agolek=agomelatyna i naprawdę pomaga mi zasnąć bez koszmarów sennych i bez wybudzania się co 2/3h.
-
Słońce wychodzi i robi pozytywną aurę, taką marzycielską, a ja siedzę przed komputerem i myślę sobie w spokoju.
-
a czym sie rozni te xr ? stezenie masz takie same leku , zwykla zaczyna szybciej dzialac xr z opoznieniem chyba to cała rożnica? bierzesz jednarozowo jaką dawke xr? bo one sa tylko 150 lub 300 mg nie ma 200mg np. a ja mam mieć 200mg i nie wiem jak łamac te tabletki No i jak długo bierzesz? te uboczne skutki mijaja potem, Czy ktoś miała akatyzacje? u mnie nie do wytrzymania,
-
KLOZAPINA (Clopizam, Klozapol, Symcloza)
Lusesita Dolores odpowiedział(a) na realbarca temat w Leki przeciwpsychotyczne
Jestem już na 125mg. Będę zwiększać co tydzień o 25mg -
Miłorząb japoński. Collagen
Lusesita Dolores odpowiedział(a) na Lusesita Dolores temat w Medycyna niekonwencjonalna
Dobrze, że masz takich ludzi wokół siebie. Co to jest ADEK -
Jakiś tam kontakt jest w taki sposób, że funkcjonujemy w grupie, mamy w pokoju 5 osób i tak grupowo się integrujemy Nie, bo jestem w 3 liceum
- Wczoraj
-
BUPROPION/AMFEBUTAMON (Bupropion Neuraxpharm, Oribion, Welbox, Wellbutrin, Zyban)
Bibii odpowiedział(a) na nella31 temat w Leki przeciwdepresyjne
Hej! Dostałam na chęci do życia i energię (ciągle chce mi się spać) 150mg Welboxu rano. Od paru lat zażywam Paroksentyne 50mg (teraz przy welboxie mam zejść do 30mg), pregabaline na wieczór i też Agolek 25mg na sen. Bardzo się boję skutków ubocznych. Czy ktoś może w takiej kombinacji zażywal te leki? -
Może nie do końca z tej grupy leków o ile wiem, ale przeciwdepresyjna mirtazapina u mnie powoduje wzrost lęków, szczególnie w pierwszej połowie dnia. Z tym ze zacząłem to zauważać dopiero jak zacząłem brać sie za siebie i zmniejszać dawkę,uprawiać sport itp itd. Wcześniej gdy bylem na maksymalnej dawce 45mg i żyłem bardzo niezdrowo,jak na to patrze z perspektywy lat, byłem I tak jednym wielkim chodzącym lękiem i nie mialem szans z takim samopoczuciem zauważyć jak mirtazapina na mnie wpływa. Niestety okazało się że dalsze zniżanie dawki jest baaardzo trudne nie wspominając już o całkowitym zejściu z tego syfu.
-
Ale mi bardziej chodzi o zakupy typu urządzenia jakieś, narzędzia, części do samochodu itp. Ale to samo buty go totalna porażka.
-
Nie spotkałem osoby bardzo podobnej do mnie, zawsze są jakieś różnice (a cech czy doświadczeń, które mogę porównywać, zdają się być przynajmniej dziesiątki), nawet moje rodzeństwo nie jest bardzo podobne do mnie, co ciekawe, to brat wydaje się mniej podobny psychicznie/całościowo do mnie niż siostra mimo tego, że ma tę samą płeć, ten sam kariotyp i jest o ponad sześć lat starszy ode mnie niż siostra (ale i tak młodszy ode mnie, i to o kilkadziesiąt miesięcy). Brat jednego z rodziców w dorosłości nadużywał alkoholu i palił dużo papierosów i zmarł na kilka lat przed osiągnięciem wieku emerytalnego, ale nawet on mógł nie mieć (przynajmniej endogennych) zaburzeń psychiatrycznych czy neurorozwojowych. Ewentualnie tylko moja siostra może być w mojej bliskiej rodzinie niepełnosprawna psychicznie. Mama mogła mieć łagodną hipotrofię asymetryczną przy urodzeniu, ale nie miała niskiej masy urodzeniowej, jej masa urodzeniowa była wyższa niż jej córki, chociaż mama jak na swoją długość ciała przy narodzeniu miała niższy centyl masy ciała do długości niż jej córka - czy spowodowało to u niej objawy czy cechy ADHD albo nieco cech autystycznych? Możliwe, że mama mojej mamy jest aseksualna. Jedna z osób z rodzeństwa taty jest doktorem inżynierem w technicznej dziedzinie i była prymusem, gdy się uczyła mimo tego, że mieszkała w trudniejszych warunkach niż ja i moje rodzeństwo.
-
Dobra, drzwiami się nie da to oknem... ''Niacyna w leczeniu''. Abram Hoffer, Saul Andrew, W.Foster Harold Polecam ; )
-
Mi się tak zdarza, ale nie mam schizo, to nerwicowe równie może być
-
Nie jestem pewny czy czytałem. Na pewno Windokrąg i Kamień na kamieniu
-
zglosilam wam typa ale on chyba nie jest na grupie
-
Nie warto przejmować się fanaberiami cyfrowych gigantów - twórcy, zarządcy i administratorzy takich portali nie są żadnymi autorytetami, i nikt ich za takich nie uznaje. Szymon Pękala to też żaden autorytet. O jego rzetelności też trudno mówić. tu ładne podsumowanie jego manipulacji i nieprawd na tematy związane z LGBT. I szkoda, że w żaden sposób nie odniosłeś się do tego, co napisałem przedtem.
-
Tak bywa. To trochę nielogiczne bo znała Cię przed nim i miała wszelkie warunki aby wasza relacja przekształciła się ale z jakiegoś powodu do tego nie doszło. Zaufanie w związku to podstawa. W punkt
- Ostatni tydzień
-
Ja mam u siebi na telefonie i komputerze tak jak w opcji 1, nie wyobrażam sobie inaczej. Pamiętam, że któregoś dnia mi się to przestawiło wiec sprawdziłam.
-
Najpopularniejsze
-
Najczęściej czytane