Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. O wlasnie,fajnie to napisałaś Kobiety czuja sie bezpiecznie przy mezczyznach zaradnych i silnych.A mężczyzn często to dziwi,bo dlaczego.. A no dlatego że z takimi można zakładać rodzinę,urodzic dzieci,bo sie podswiadomie wie ,ze przy nich kobieta z dziecmi nie zginie z glodu,zapewni jej bezpieczenstwo finansowe ,dla niej i dzieci. Np. taki Musk,tyle dzieci narobił,i baby chca tych dzieci z nim,bo wiedza ze ma kase i jej dzieci nie beda nigdy glodowaly.Stad tez szukanie przez mlode dziewczyny,zaradnych i bogatych.Choc czasami wystarczy tylko ta zyciowa zaradnosc..Co do meneli ,toksykow,przemocowcow ,takich jak napisalas błędnie kobiety tez widza jako silnych ale tu one maja same znieksztalcone spojrzenie na męskość,moze przez to wlasnie skrzywienie w rodzinie.(Np ojciec taki był)
  3. Dzisiaj
  4. Chrześcijanie, którzy się za takich uważają, nie powinni tego obchodzić, bo wychodzą na hipokrytów. Natomiast jak ktoś się za chrześcijanina nie uważa to niech sobie obchodzi.
  5. No to mam iść po te leki czy przeczekać? Biorę szereg różnych ziółek od kilkunastu dni - żeńszeń syberyjski, maca, szczodrak, szafran. Piję kakao ceremonialne. Od wczoraj zacząłem się naświetlać lampą antydepresyjną. Nie odczuwam w ogóle spadku nastroju, nie mam czarnych ani szarych myśli. Nie mam żadnych lęków. Za to mam stałe uczucie zmęczenia czy nawet wycieńczenia. Mam bóle cielesne i poczucie choroby. Mam napady senności w ciągu dnia, których nie mogę przezwyciężyć, mam całkowity brak motywacji do działania łącznie z higieną. Do tego anhedonia i znieczulenie emocjonalnę. Dziś coś zaczęło się zmieniać, bo muzyka zaczęła mi sprawiać przyjemność, a nie męczyć czy nawet irytować.
  6. jest coś takiego jak słowotwórstwo... jest takie słowo jak romaNtyzm , dekadeNtyzm i zapewne inne jeszcze Ntyzmy. Nawet jeśli autorowi wątku N wyszło przez przypadek to dało imo ciekawy efekt - narodziny nowego zjawiska, nurtu etc.
  7. Raczej sie nie nada. Wortio slabo działa przeciwlękowo. Ktoś wyżej napisał że w porowaniu do duloksetyny prawie w ogóle.
  8. Wiecie może po jakim czasie dulo jest w pełni rozkręcona ? Miesiąc...dwa...trzy ? Oczywiście chodzi mi o stałą dawke.W moim przypadku to 120mg.
  9. Lepiej się czuję wieczorami i nocą. Lato to dla mnie udręka. Jestem rannym ptaszkiem, wstaję 4 - 5 rano .
  10. Zażywałem w swoim czasie i Xanax , Xanax SR, Afobam, Alprox. Xanax lata temu postawił mnie na nogi. W 2011 - 2012 - raz na jakiś czas Alprox. Działał super. Ale byłem w terapii, itd. udało się odstawić . Pozdrawiam .
  11. Ja też - odkąd mam Egzystę, pamięć gorsza i zacząłem robić nawet błędy ortograficzne. Sam nie wiem, słuchaj, skąd to się bierze. Pozdrawiam, ja na Egzyście mam być długo. Nie mogła Lekarka wypisać jej wcześniej jeszcze, bo brałem Lorazepam . A teraz Lorazepam doraźnie, w razie czego, ale od wtorku już się bez niego obywam .
  12. Jaja sobie robić z tak poważnych spraw to nie jest w porządku. Tutaj są ludzie którzy zmagają się z różnymi zaburzeniami, a ktoś sobie żarty z tego robi. To nie jest nawet zabawne.
  13. Dzisiaj obudził mnie ból brzucha (okres) o 4 rano, czyli spałam jakieś 5 godzin. Wzięłam dwie tabletki ibum i przeszło, ale nie kładłam się spowrotem. Wypiłam kawę, teraz piję drugą. Ogarnęłam trochę kuchnię i się pomalowałam, uczesałam i ubrałam. Teraz słucham muzy. Miałam iść dzisiaj na chatę, ale nie ma sensu, skoro "zdycham" z okresu. Jednak dobrze wyczułam kilka dni temu, że się zbliża okres, bo nie muszę wiedzieć nawet kiedy ostatnio był. Mam znacznie obniżony nastrój przed i jestem zmęczona i rozdrażniona, mam zachcianki jedzeniowe, a jak już pojawiają się krwawe dni, to puszcza napięcie, hormony wracają do normy i jest git. Tylko pierwsze dwa dni boli brzuch i jestem przykuta do łóżka xD No ale dobrze, że jest regularny. Lit w normie w końcu i ogólnie to czuję się spox.
  14. Staram się osiągnąć stabilność w moim wewnętrznym i zewnętrznym świecie. Złapać lepszy kontakt ze sobą i z innymi. Odbudować zaufanie do ludzi, które straciłam przez wiele relacji, od których się uwolniłam lub ktoś mnie uwolnił. Chcę być znowu empatyczna, ale nadal umieć stawiać granice, jednak z szacunkiem do drugiego człowieka. Chcę cieszyć się życiem, drobnymi rzeczami, sytuacjami i gestami innych. Chciałabym poznać nowych ludzi w miejscach, gdzie mogę znaleźć jakąś zajawkę - hobby, jest u nas kilka opcji. Chcę wprowadzić więcej spacerów, które lubię, ale czasem się nie chce wyjść z domu, bo internet mnie wciąga. Chcę więcej czytać, wprowadzić dyscyplinę, żeby choć trochę każdego dnia wejść w książkę. Rozwijać i bawić się pasjami i może znaleźć jeszcze coś, co mnie totalnie pochłonie, choć pisanie jest zdecydowanie moim ulubionym zajęciem. Czasem myślę o napisaniu jakiegoś opowiadania o sobie lub mini książki. Zrobić to na laptopie, zapisać. A to wymagające zajęcie, jednak bez odbiorców - słabo motywujące. Pamiętam Ankę Mrówczyńską, jej dawnego bloga, gdzie dzieliła się latami krótkimi wpisami o jej zmaganiami z borderline i o jej terapii. A potem znalazłam w empiku jej książkę i oczywiście kupiłam. Ma już kilka. Jakbym miała coś napisać, to nie umiałabym chyba napisać fikcji, ale znowu jakbym miała napisać o swoim życiu, to nie chciałabym być podpisana swoim nazwiskiem - ze względu na rodzinę, bo się boją 'Co pomyślą inni'. Mnie to już nie obchodzi, serio. Gdybym mogła, to nawet bym opowiedziała o sobie gdzieś yt, ale nie zrobię tego rodzinie. To jest inne pokolenie, właśnie takie, którego motto jest właśnie "CO INNI POMYŚLĄ I CO POWIEDZĄ". Teraz młodzież nagrywa wszystko, robi z siebie błaznów, lub opowiadają o sobie i ważnych rzeczach. Artyści są odważni i więcej eksperymentują. Świat się zmienia - chcę nadążyć. Już postawiłam pierwszy krok ku większej niezależności, bo zamieszkałam sama. Miałam wątpliwości o których pisałam, ale dzisiaj czuję się taka wolna, jakaś spokojniejsza. Chcę przekraczać kolejne etapy. Stworzyć w swojej głowie bezpieczne miejsce. Chcę zmienić swoje nawyki: różne. Od psychologicznych napięć, zapętleń, przez nawyki żywieniowe i zmienić coś w rutynie: przełamywać ją, choćby w najmniej "istotnych" aspektach. Chcę się zmieniać, bo panthe rei. Każdy dzień nowym wyzwaniem. I... chcę wyrobić tę ciekawość dziecka, ciekawość każdym dniem i człowiekiem. Mieć spokój w głowie, załagodzić szalejące neurony i poukładać swój mały świat. Wtedy będę w stanie dać coś drugiej osobie.
  15. Wczoraj
  16. NIe no, ja to napisałam w żarcie z małym ziarnkiem prawdy. Nic takiego nie napisał, co byłoby obraźliwe Jest spoko gościem, choć nie pisaliśmy długo, ale męczyło go chyba wałkowanie problemów. Nie każdy się tu odnajdzie i tyle.
  17. No i Ci się nie dziwię, że masz obiekcję - są słuszne. Nikt nie powinien Cię rozgrzebać i zostawić tak na pastwę - to kompletnie nieprofesjonalne i nieetyczne ale niestety pewnie się zdarza. Dlatego ostrożność jest tu lepsze pewnie niż rzucenie się w coś z marszu. Najważniejsze chyba jest poczucie bezpieczeństwa i więź w takiej terapii traumy, a to terapeuta musi umieć zbudować.
  18. ten dzień mi przeleciał na niczym. zrobiłam racuchy z jabłkami i dodatek truskawek na to z miodem akacjowym. Jeszcze zostały na jutro. oprócz tego lekkie porządki i wypad do sklepu po podpaski A zaraz idę lulu
  19. Brałam z rok 3mg, na początku rzeczywiście trzymała mnie w pionie
  20. nie znosze tego minecrfta w realu czyli jak buduja te drogi, budynki itd, na co to potrzebne, zasypac to wsyzstko wyburzyc i zaczac autodestrukcje, nigdy nie podobal mi sie ten minecraft, ten na kompie tez mi sie nie podoba xd
  21. też się zgadzam. a co do grzechu? przecież można okraść sklep, mieć mnóstwo rzeczy i iść do spowiedzi, a na koniec niebo. można se pożyć bez wyrzutów.
  22. Popytam na co idzie to zmienić ale z moimi lękami (boje się wychodzić z domu) to może być ćiężko
  23. Tak. Faktycznie pisanie tutaj przez take moze byc niezbyt dobrym pomysłem. Moze byc po prostu dla niego niebezpieczne.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×