Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)
Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.
Kanał aktualizowany automatycznie
- Z ostatniej godziny
-
Wszyscy jesteśmy glupi tylko w różnym natężeniu. Tu nie ma co się mazać
-
AMISULPRYD (Amipryd, Amisan, ApoSuprid, Solian, Symamis)
Ryś odpowiedział(a) na Moniunia27 temat w Leki przeciwpsychotyczne
Ja po sulpirydzie i również po amisulpirydzie miałem prolaktyne ponad 1100 ,wprawdzie cycki mi nie urosły ale libido w ogóle nie było. -
Może i jest dobrze ale zdycham jak pies. Wczoraj już myślałem, że to koniec.
-
Wracam kolejny raz do wenlafaksyny, od dwóch dni biorę 225 mg razem z 40 mg paroksetyny. Nie brałem jej jakieś pół roku ale jeszcze mnie nigdy nie zawiodła, w przeciągu 20 paru lat biorę ją jakiś piąty raz chyba. Ale nie spodziewałem się że poczuję ją tak szybko i tak intensywnie, kilka dni brałem 150 mg i nie czułem różnicy ale 225 mnie wystrzeliło wyraźnie, jestem pobudzony, ciężko zasnąć, czuję napięcie psychiczne i fizyczne. Jest niepokój ale nie taki żebym bał się wyjść z domu. Trochę mi to przypomina pierwszy raz jak brałem duloksetynę ale mniej intensywnie. Zwłaszcza ten niepokój a zarazem opanowanie. Z paroksetyny będę niedługo schodził i zamierzam brać tylko wenlafaksynę. Ale generalnie wenlę razem z paro biorę nie pierwszy raz i uważam że to bardzo dobre połączenie.
- Dzisiaj
-
@NoMoreDepressionto pancerny zestaw brałeś, ja raz próbowałem 300 mg wenlafaksyny i 150 mg bupropionu ale tylko tydzień wytrzymałem, okropnie się czułem, każdego dnia co raz gorzej. W ogóle na bupropionie dałem radę najdłużej miesiąc, nawet biorąc go z paroksetyną lęki były za duże. Ale i tak będę jeszcze z nim próbował w przyszłości jednak to nieprędko.
-
Nikogo nie zabiłem ani otrułem. I raczej nie patologiczna dzielnica mojego miasta. Niewiem czy przez chorobe jestem taki specyficzny że uwzieli się na mnie. Czasami myśle sobie że ludzie mnie nie lubią.
-
CHLOROPROTYKSEN (Chlorprothixen Hasco/Zentiva)
Śmojda odpowiedział(a) na temat w Leki przeciwpsychotyczne
Wziąłem chlorprotiksen 50mg na noc, mocno spałem i dzisiaj mam fajne samopoczucie. Jest dużo lepszy wg. mnie od kwetiapiny, która powodowała ospałość poranną. Tutaj jest tylko lekkie spowolnienie. Orientujecie się czy chlor ma taką samą zasadę, że czym mniejsza dawka, tym bardziej usypia? -
To że jestem lepsza od większości dzbanów na tym padole łez
-
Tak gwałtowne chudnięcie może się skończyć kamica żółciową, a w jej wyniku ostrym zapalaniem trzustki. Ryzykowne dość.
-
Tak często chcemy, by wszystko było idealne. Jestem trochę perfekcjonistką nawet jeśli chodzi o moje samopoczucie. Dążę do nierealnej szczęśliwości. Świat to mrok i światło. Bez smutku nie znamy radości. Staram się tak bardzo nie analizować tego jak się czuję, tylko skupiać na rzeczywistości. Obecnie nie borykam się z problemami, więc może łatwo mi mówić. Pewnie tak jest. Natomiast wiem, że ciemne dni nadejdą, to nieuniknione. Śmierć też jest naszym przeznaczeniem. Świat jest pełny bólu. Nie oszczędza nas. Nigdy nie był zawsze łaskawy. "W życiu piękne są tylko chwile". A kroki trzeba pewnie stawiać i dążyć do tej właśnie akceptacji - to może się tyczyć wszystkiego: problemów, chorób, śmierci, czy czegokolwiek innego, co nie jest idealne. Nie oznacza to, byśmy byli bierni w naszych czynach. Możemy zmieniać to, co się da, ale bez presji. Czasem dobrze przeanalizować sobie w głowie czego chcemy, co można naprawić, a co na dany moment odpuścić. Rozwiązania często przychodzą same, serio.
-
Każdy wygląda dobrze jeżeli ma zrobione dobre zdjęcie?
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na mateus temat w Schizofrenia
xDDDDD będzie o czym to będzie i gadane złota myśl, zapisuję PS. Leki działają - Wczoraj
-
-
28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności
Żaba Monika odpowiedział(a) na Hurricaner27 temat w Seksuologia
No lepiej ściąć, choć też zależy od wielkości zakola. Dużo facetów na po prostu wysokie czoło Przeszczep to już chyba jak komuś bardzo zależy, bo to jednak jakaś interwencja i zabieg, który pewnie niesie ze sobą jakieś ryzyko. - Ostatni tydzień
-
Nigdy się z niczym nie postaram. Nie będę zabiegać o cokolwiek w życiu bo mnie gasi za każdym razem. Nie mam oczekiwań bo mnie wyzuło.
-
Niemoc związana z rachunkiem sumienia i spowiedzią
take odpowiedział(a) na take temat w Nerwica natręctw
Czuję się, jakby ortodoksyjny katolicyzm rzucił mi kłody pod nogi w postaci wymogu rachunku sumienia, "biurokratycznych i buchalteryjnych przepisów", których "nie da się ogarnąć" i które stanowią "znakomite paliwo dla nerwicy natręctw".- 47 odpowiedzi
-
- spowiedź
- (i 9 więcej)
-
Wszystkie cechy są trudne do zmiany, ale myślę, że zupełnie nie da zmienić się prostoty umysłu, głupoty i zawiści
-
Moja mama zadzwoniła i umówiła mnie do dentysty na NFZ i wkurzyło mnie, że dopiero na 28 stycznia następnego roku, masakra, cztery miesiące czekania
-
Czy mieliście psychiczne poczucie, że jesteście na tym leku? Jakieś zmienione postrzeganie, odbiór otoczenia i własnej osoby?
-
"JĘCZARNIA"-czyli muszę się komuś wyżalić!
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na magdasz temat w Depresja i CHAD
stalkerów to tutaj miałam. Na szczęscie zniknęli.. To była zapewne jedna osoba, która miała kilka nicków. I w dodatku był to gość, który prawdopodbnie udawał kobietę Był również kiedyś pod tą samą nazwą na instagramie moim i fejsbuku xD -
Oddział Leczenia Zaburzeń Osobowości i Nerwic - 7F
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na mała defetystka temat w Psychiatria
Są przypadki, kiedy terapeuci manipulują pacjentem i go wykorzystują. Nie jest to rzadkie. Często ludzie po terapii idą do kogoś innego, żeby przepracować terapię, która mu zaszkodziła. W Babińskim są głównie terapie. Osobiście jestem przeciwna terapii, ale to ja, moje zdanie. Chodziłam na trzy terapie w życiu. Jedną dokończyłam, po dwóch latach. Właściwie to wtedy sama z niej zrezygnowałam, bo w niczym mi nie pomogła, a raczej pogłębiła moje problemy. Za każdym razem mówiłam o rzeczach, które tylko wprowadzały mnie w jeszcze większe analizowanie siebie, ludzi i ogólnie rzeczywistości w której żyłam. Szukałam sytuacji i mojego "złego" zachowania i zachowania innych - czasem na siłę, żeby mieć o czym mówić na terapii. Kompletnie nic się nie zmieniło i dopiero, gdy się odcięłam od terapeutki poczułam ulgę. Zaczęłam żyć po swojemu bez zbędnego analizowania, choć po pewnym czasie pojawiła się choroba. Byłam też na terapii psychodynamicznej przez kilka miesięcy, ale ta baba gadała chore rzeczy i myślałam o tym, nie zgadzałam się z nią. Czułam ogromny mrok, jakieś pesymistyczne nastroje. Było to dziwne i chciałam, by się skończyło. Na trzeciej i ostatniej terapii spotkałam pana, który wydawał się chłodny i mocno oceniający, ale to mnie nie zraziło. Dopiero wtedy, gdy kilka razy mówił do mnie Agnieszka (mam inne imię) poczułam, że mną manipuluje i robi to specjalnie. Coś w nim mi nie pasowało. Dwa razy nie przyszedł na sesję nie powiadamiając mnie o tym. Byłam wkurwiona i go zablokowałam. Serio... szkoda mi było czasu, energii, poświęcenia i pieniędzy. To droga donikąd. Więcej zyskałam na pracy ze sobą. Pozbyłam się sama natrętnych myśli robiąc tak, by obalić własne fałszywe przekonania o sobie i innych. To mi pomogła. Czytałam mnóstwo książek, słuchałam filozofów na yt, czytałam pewne forum, wystawiałam się na dyskomfort i powoli moje przekonania na swój temat uległy zmianie. Dobra, praca trochę czasu zajęła, ale zmiana realnie się pojawiła. Tak, masz rację. To miejsce może zaszkodzić, może pomóc - nie wiem. NIgdy tam nie byłam, ale nie jest to dla mnie, to na pewno. Jeśli jednak ktoś chce spróbować, to okay, może zaryzykować. To trwa 6 miesięcy, to bardzo długo. Warto się głęboko nad tym zastanowić. Mi zawsze pomagał szpital, mimo że było trudno. NIe było tam terapii. Był psycholog od czasu do czasu i terapie zajęciowe, które były trochę dziecinne, ale integrowały pacjentów. Palarnia też integrowała -
Jak sobie radzicie z bezsensem życia?
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na Pawwwle temat w Kroki do wolności
Kurwa! Sny też mam szalone... -
No ja przez te leki mdleje i jestem jak pijany. W ogóle nie powinienem ich brać.
-
Zrzucamy zbędne kilogramy. Dieta dzień po dniu.
Niewkopomonowana odpowiedział(a) na Michuj temat w Zaburzenia odżywiania
-9,5 -
Byliśmy dzisiaj w Warderbruck na grzybach. Jutro zrobimy sobie jajecznicę z grzybkami.
-
Najnowsze tematy
-
Ostatnio zaktualizowane