Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw/bez offtop)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. poleszuk111

    Witam wszystkich

    Jestem w trakcie swego przebudzenia duchowego, a wtedy mało się śpi i słyszy rozmaite głosy z zaświatów, Azjaci biorą je za głosy przodków, ale ja nie podejrzewam swoich przodków z okolic Polesia o taką elokwencję. Mam kontakt z Metafizyką i szkoda mi czasu na sen.
  3. Dzisiaj
  4. W twoim wypadku to rzeczywiście słuszny pomysł żeby odstawić antydepresanty. Jednak śledzę to forum już 20 lat i widziałem całe mnóstwo postów ludzi którym wydawało się że już "wyzdrowieli" więc odstawili leki, a później wracali płacząc że wszystko wróciło albo jest jeszcze gorzej niż było. Myślę że u osób zdrowych, u których epizod depresyjny wystąpił pod wpływem silnego stresu na przykład, odstawienie leków po kilku miesiącach terapii rzeczywiście jest słuszne. Natomiast w przypadku ludzi całe życie zmagających się z depresją zawsze, prędzej czy później, nastąpi powrót do stanu wyjściowego, chyba że faktycznie uda się coś naprawić psychoterapią. Jeśli jednak ktoś tak jak ja na zaburzenia osobowości i nie podejmuje terapii to branie leków na stałe jest jedyną opcją.
  5. Kiedyś to było tak oczywiste, że mężcyzna wybierze sobie wybrankę. Kobitki robiły, co mogłby, by facet (najlepiej z dobrej rodziny( je zauważył, Od zawsze kobiety patrzyły na status, bo same nie pracowały. Nadążasz? Były takie, które się zakochiwwały i w dzisiejszych czasach też się zakochują, ale facet bez pracy jest trochę mniej atrakcyjny. Jeszcze 10 lat temu wgl nie obchodziły mnie materialne rzeczy. Marzyłam o wielkiej miłości, z baśni, o szczęśliwym życiu ubarwionym miłością i pięknymi chwilami spędzonymi razem. Słuchaniem muzyki do rana przy lampce wina, wyjazdem pod namiot, romantycznej kąipieli w jeziorze, przesiadywaniem w słoneczny dzień na ławce, robieniem sobie zdjęć i tego wszystkiego, co robią pary. To jest TO, co jest najpiękniejsza. Dażenie siebie uczuciem, obustronnym. Akceptacją drugiej strony, jej wad, podziwianiem zalet i kompelentowaniem. Btw. kobiety rzadko komplementują facetów, a to źle. Oni też tego potrzebują! POtrzebują wiedzieć, że są fajni, zarani, pożądani. Tutaj kobiety zawsze roszczą sobie prezenty, drogie kolacje, kwiaty. A facet? On nawet zwykle nie dostanie obiadu czy kanapki do pracy. No jasne, że mógłby sobie zrobić sam, ale mi się podobaj takie gesty od kobiet - trafycyjne. Kobiety zwykle sprzątają, robią to najlepiej. Favet może pomóc, ale on ma inne zadania przeważnie. U mnie np. tato kosi trawę , zajmuje się pracami w ogrodzie, ale często też gotuje i czasem coś sprzątnie. Zresztą dużi pracuje, więc obiad mu się należy na wejście.. Ale to taki przykład, Piękno mija, uwierzcie. Często o tym zapominamy. Wiadomo - piękna twarz przyciąga, ale nie da się zakchać w pięknej twarzy. Jakoś ciężko mi uwierzyć, że ktoś, gdy widzi pięknego człowieka, może go za to pokochać. Może jedynie mocniej chcieć go poznać. Ja tak nie mam, ale lubię spojrzeć, czemu nie. Uroda jest do podziwiania. Oczy. Może to oklepane, ale ja w ochcach, w spojrzeniu widzę wiele. Czy jest intrygujący, inteligentny i czy jest wrażliwy. Można też ponać, czy jest oewny siebie. Także ozy- najlepiej świdrujące, mądre życiowo, to dla mnie ważne.. Co do tej pracy i kasy... Ja nigdy na to nie patrzyłam. Chociaż wolałabym, gdyby coś robił, za tę najniższą krajową. NO bo jak tu żyć bez kasy? Prosta rzecz. Nie musi być milionerem. Kasa nie uszczęśliwia jak to się niektórym wydaje. trochę tak ale nie AŻ tak. Pisałam kiedyś, że jestem sapioseksualna, więx bardzi ważne jest dla mnie wnętrze drugiej osoby, Charakter, niekonwencjonalna osobowość, inteligencja, lojalność, zaangażowanie. No ale mimo tych crch można się nie dogadać,.. Tak to juź jest. Trzeba trfić na konkretnie swojego człoweika, dlatego tak wiele ludzi jest samornych,,, kobiety mają teraz więcej możlwości na rynku pracy. Są niezależne finansowo. Faceci nie są aż tak potrzebni. Są wyborem, nie koniecznością, bo już nie muszą szukać osoby, która je będzie utrzymywać. Świat się zmienia. Związki też. Kwestia nadążania.
  6. Wczoraj
  7. Dalila_

    Dzisiaj czuje się...

    Mam dość nerwobólu twarzy !!! I mój mały kuzyn ma adhd się dowiedziałam. Może wspólny gen. Oby nie popierdolilo mu z wiekiem...
  8. Ściągnęłam z suszarki 3 prania, poprasowałam i poskładałam, wstawiłam i rozwiesiłam czwarte pranie, zmywałam gary 2 razy, rozpakowałam zmywarkę, sprzątnęłam kuwety, opiekowałam się dzieckiem.
  9. Odstawka SSRI raczej zwieksza emocjonalnosc, chyba ze masz taka depresje ktora sama z siebie skutkuje wiekszym otepieniem niz leki.
  10. Firma Draig Therapeutics - faza II DT-101 is a next-generation AMPA receptor positive allosteric modulator designed to restore synaptic connectivity in MDD. It offers a high therapeutic index, enabling effective receptor modulation while maintaining a favourable safety and tolerability profile. DT-101 is intended to deliver rapid and robust antidepressant effects, with potential benefits on cognitive impairment.
  11. "Bardziej zwracamy uwagę na problemy, które sprawiają nam inni a nie widzimy że my też możemy sprawiać problemy innym" (c) William B. Irvine
  12. Cynthia

    Chaos

    Nie wyobrażam sobie takiej dawki... Ale grunt że się poprawia
  13. Verinia

    Cześć, tu Verinia.

    Hej Dzięki z powitanie. Ciebie też miło widzieć. Jesteś ciekawą osóbką. A ci, którzy piszą mi, że za chwilę znowu usunę konto - no to czekajcie.
  14. Cynthia

    Ku lepszemu

    Tak jak puzzli czy innych takich dłubankach nienawidzę tak to mi bardzo humor poprawia. Zamówiłam już wzór 40/40 cm motyla i będę układać dla takiej jednej pacjentki co się zżyłyśmy dołączę krótki liścik mam nadzieję że poprawię jej tym samopoczucie
  15. @serotoninowiecchodziło mi to po głowie ale pewnie się nie zdecyduję bo szkoda mi kasy trochę. Jednak zdarzyło mi się wziąć metylofenidat i bardzo nieprzyjemnie go wspominam, być może ta wersja o przedłużonym uwalnianiu byłaby lepsza, kto wie. Ale niedługo mam wizytę i z ciekawości zapytam lekarza co o tym myśli, bo nigdy mi ADHD nie sugerowano przez tyle lat leczenia, moja diagnoza to zaburzenia osobowości.
  16. Ostatni tydzień
  17. Zapisałem się już na terapię bo faktycznie uznałem,że nie dam rady. Po części to moja wina bo mialem długi czas prace stacjonarną i zasiedziałem się w domu i w pewnym momencie jakieś wieksze wyjscie na miasto i już mialem stres i puls po 140-150... Także niestety sam sobie zaprobowałem na to wszystko i teraz musze jakoś z tego wyjść.
  18. Mój kuzyn zmarł w 2019 roku na zawał, miał chyba 56 lat. Ja spośród kuzynostwa jestem najmłodszy, mój najstarszy kuzyn ma córkę starszą ode mnie.
  19. Cynthia

    Czekam na...

    Na siostrę idziemy na spacer i zjem sobie maczka
  20. Mowisz o czymś innym niż ja. Wiem że leków nie ma zab osobowości no bo jak. Chodzi mi o to że medyczne wykształcenie ma psychoterapeuta a nie psycholog. Ale jak ktoś uważa za specjalistę psychologa to ok Po prostu byłoby sensowniej gdyby diagnozy czyli związane z medycyna rzeczy nie robili zwykli psycholodzy. Tak uwazam
  21. Podkreślają żeby nie było wątpliwości. Szczególnie przy poznawaniu kobiet. Tak niektórzy nie przyjmują nazwiska. Ale to bardziej chyba facetom jest dumnie że kobieta jego nazwisko bierze ukochaną kobieta
  22. Ale istnieje też kilka teorii, że (podobnie jak Janis Joplin jak i Hendrixa) zgładzono na zlecenie władz USA. Wg tej wersji J. Edgar Hoover i FBI mieli prowadzić tajną opreację przeciwko liderom ruchu hippisowskiego i Nowej Lewicy. Morrison --> jako ikona buntum autor tekstów antywojennych i kontrowersyjnych - miał być "niewygodny"..Teoria ta jednak traktowana jest jako jedna z jak najbardziej paranoicznych, bo Morrison nie angażował się mocno w politykę. I jest najciekawsza teoria. Jim sfingował własną śmierć ( żyje do dziś). Ostatnio nawet odświeżono tę teorię. Zwolennicy twierdzą, że Morrison od dawna żartował z pomysłu z pomysłu "zniknięcia" i ucieczki od sławy. Wskazują na: zamkniętą trumnę brak autopsji zaginiony amerykański paszport bardzo skromny pogrzeb (kilka osób). W 2025 roku reżyser i fan The Doors Jeff Finn wydał dokument "Before he End:Searching for Jim Morrison" w któ©ym twierdzi, że Morrison żyje pod przybranym nazwiskiem Frank jako łysiejący, brodaty dozorca w Syracuse w stanie Nowy Jork. Film pokazuje nawet zdjęcie "Franka" i wskazuje na podobieństwo (blizna w miescu znamienia Morrisona itp.). Teoria ta regularnie wraca co kilka lat i ma swoich zagorzałych zwolenników. Najbardziej prawdopodobne wydają się warianty z przedawkowaniem heoriny, ale nawet to pozostaje spekulacją. Raczej nigdy nie dowiemy się jak było naprawdę. Czy żyje sobie gdzieś tam, czy nie. Nadal jest dla mnie żywy. Jest na mojej ścianie i codziennie budzę się z jego siłą
  23. Przerobiłam większość neuroleptykóq. Na początku choroby miałam mocne urojenia. Byłam długo na hakoperidolu, to była chyba dawka 10mg. Niestety zaczęłam sporo pić i do tego brać benzo. Pewnej wizyty pryznałam się do tego i silną depresją. Moją diagnozą była wtedy schizofrenia, ale już lekarz mówił, że to jakiś schizoafekt chyba. Nie chodzę już do tego lekarza, co trafiłam na oddział trochę lżejszy, do ordynatorki, która leczy mnie już kilka dobrych lat. Ona powiedziała, że haloperidol może obniżać nastrój. Zaczęła się całkowita zmiana leków. No i... nastąpiła lżejsza psychoza, a może nie taka lekka. Leki nie działały, więc dawała inne. I wtedy byłam na kwetiapinie - malutkiej dawce najpierw. I jak wyszłam ze szpitala, nada były urojenia - trochę oszukiwałam, bo towarzystwo było dla mnie mega toksyczne. Nie dawałam sobie z nimi rady. Byłam słaba, i chorobą i własną kruchością. W domu miałam zwiększyć kwetiapinę, i zaczynało się wszystko zmieniać. Miałam wtedy abilify chyba. To nie było jeszcze zdrowie, ale był to stan znośny. Byłam też na solianie - super lek. Gdyby nie to, że okres mi zaniknął na 6 miesięcy, to pewnie nadal bym brała. Kwetiapina - według mnie, to dobry lek na poprawę nastroju. Nawet w tych większych dawkach pomaga przy depresji. Chociaż mówi się, że tak do 300mg jest działanie antydepresyjne. Wyżej ---> przeciwpsychotycznie, poniżej 200 ---> nasennie, ale chyba dużo ludzi bierze 100mg. Ja biorę 650mg, czasem 550mg, bo od kiedy waga u mnie spadła, to czuję, że ta dawka jest za mocna. Po prostu czuję to działanie. Czasem jak wezmę w krótkim czasię tę dużą dawkę to mam haj jak po dragach. Muszę odczekać godzinę leżąć, żeby wrócić do świata Niektórzy chwalą też abilify. 15mg ma działać antydeprsyjnie. Gdy tak brałam, to czułam mocne pobudzenie - no normalnie robi u mnie jakąś hipo. Także u ludzi bez takich skłonnościach, może zadzaiałać. I był taki lek ---> flupentiksol. No, złoto. Mocno poprawiał nastrój i energia do działania była.
  24. Miałem kupić przewód cyfrowy do sprzętu audio(koaksjalny) za 200 pare zł ale dałem sobie spokój bo powiedziałem sobie że nie musze go kupować, moge uzbierać więcej i kupić jeszcze lepszy. Nie musze już, teraz kupować. Także jakaś poprawa jest.
  25. W nocy z 10.06.2026 na 11.06.2026 około północy brat "kłócił się" z siostrą, wszedł do jej pokoju, doszło do pewnych rękoczynów, co chwila było zgaszane i zapalane światło. Brat stwierdził, że przez zachowanie siostry czy to, co się dzieje w jej życiu, prawie wpada w depresję (nie cytuję wprost). Dziś brat powiedział, że siostra ma "podręcznikowe objawy schizofrenii paranoidalnej" (czy użył podobnego zwrotu), nie zgodził się z moją hipotezą, że siostra ma zaburzenia ze spektrum autyzmu (o czym miałoby świadczyć np. to, że siostra mnóstwo czasu spędza w ciemnym pokoju i bardzo często mówi "cicho!", "nie kop!", czyli narzeka na dźwięki). Brat powiedział, że ma czy miał znajomego ze schizofrenią, który trafił na oddział zamknięty oraz że zachowanie siostry jest (zdecydowanie?) gorsze od zachowania czy objawów tego znajomego. Pierwszy wolny termin na NFZ dla nowego pacjenta w "naszym" mieście powiatowym jest dopiero za około pół roku (rozmawiałem telefonicznie kilka dni temu i się tego dowiedziałem).
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×