Skocz do zawartości
Nerwica.com

Aktywne wątki (bez zabaw)

Wyświetlanie tematy w Nerwica lękowa, Forum NERWICA.com, Off-topic, Witam, Oferty, Leki - Indeks leków, Leki, Nerwica natręctw, Miasta, Kroki do wolności, PTSD - Zespół Stresu Pourazowego, Kosz, Depresja i CHAD, Psychologia, Medycyna niekonwencjonalna, Pozostałe zaburzenia, Zaburzenia odżywiania, Problemy w związkach i w rodzinie, Uzależnienia, Odpowiedzi i pytania do psychologa, Zaburzenia osobowości, Twórczość, Literatura, Fotografia/Malarstwo/Rysunek/Rzeźba, Muzyka/Film/Video, Inne, DDA/DDD, Schizofrenia, Socjologia, Zloty, Psychoterapia, Ważne tematy, Czytelnia, Dla Młodzieży i dla Rodziców, Strefa Rodzica, Strefa Młodzieży, Seksuologia, Pandemia, Psychiatria , Poradnie i szpitale psychiatryczne, Sprawy urzędowe, Leki przeciwdepresyjne, Leki przeciwpsychotyczne, Stabilizatory nastroju, Leki przeciwlękowe, Leki nasenne, Leki nootropowe, Stymulanty, Pozostałe, Regulamin Forum i Pod Lupą: Lęk i Zdrowie Psychiczne.

Kanał aktualizowany automatycznie

  1. Z ostatniej godziny
  2. Dzisiaj
  3. bez klimy bym nie dała rady wtedy na tamtym poddaszu, gdzie dodatkowo strona od słońca była potwornie męcząca... i szybko zrezygnowałam, tzn. po jakimś pół roku chyba, może dłużej. Nie cierpię upałów. Nawet teraz śpię przy otwartym oknie, a brat nazywa mnie morsem, a mors nie lubi sauny no ja nie wiem jak ja to zdjęcie robiłam, że tu wygląda jak kwadrat, a jest właśnie długa... musiałam coś ustawić w aparacie, albo źle wgl uchwyciłam, ale będzie normalne zdjęcie, choć atrakcji nie ma tam xD
  4. wstałam o 4 xD No ale musiałam, bo muszę wcześnie się zjawić na badanie. A rano jestem jak muł z ogarnianiem się i czas na dojście tam, a nie wiem dokładnie do której tam jest czynne, więc chcę być na 7 lub 7:30
  5. podejrzewam, że on nawet nie jest w stanie jej jakoś odpowiedzieć,a co dopiero walnąć z łokcia Nie jestem za biciem, ale np. mi to trudno się czyta, bo jestem osobą, która jak czuje wkurwa na kogoś od dłuższego czasu i mi się powoli zbiera, to następuje poluzowanie drzwi i boom! nie ma cię. Nie podnoszę głosu specjalnie, pada kilka mocnych zdań, słów i ta osoba się zamyka, albo drze ryja na mnie i jesto konfrontacja, która ostatecznie doprowadza do oczyszczenia. Chwilowego, czy dłuższego - zależy. Jednak nie potrafię długo milczeć - choć, tak robię to, nie startuję od razu, bo lubię łagodzić najpierw sytuacje lub ignorować swoją złość, ale jak to trwa i trwa, to musi dojść do eksplozji. Rozumiem, że każdy jest inny i można mieć swoje blokady, zaburzenia itp., ale czasem ten pierwszy krok do obrony swoich granic jest najtrudniejszy, a zarazem najważniejszy. Potem jest łatwiej. Samo się nic nie zrobi!!! I tutaj pisanie o siostrze, co jakiś czas nic Ci nie da, bo i tak nie korzystasz ze wskazówek, tylko szukasz wygadania się. Tak to czuję. Jeśli nie mam racji lub przesadzam, możecie mnie walnąć pod stołem w kostkę.
  6. panowie zdrowie pań zdrowie gospodarza! nie piję, bo nie mogę. Biorę leki, a zagrożenie jest realne, choć kiedyś branie leków mi nie przaszkadzało w połykaniu wódki z gwinta. Mogłabym powiedzieć, że nie piłam 3 lata, ale miałam dwa podejścia do cydru: raz w sylwka i raz jedną puszczkę - kocham cydr. Jednak w sylwestra wypiłam butelkę i jakaś taka wkurwiona chodziłam xD No i jakoś tak nie ciągnie mnie do tego stanu. Gdybym nie brała leków, to pewnie śmigałabym jeszcze po klubach. Z wyższej konieczności nie piję, leki są silne i no... nie ma sensu z tym pogrywać. Co do ogólnie alkoholu, to wiadomo, że robi spustoszenie, gdy ktoś chleje dzień w dzień, ale nie mam problemu do ludzi, którzy sobie drinkują, bo są młodzi (lub nie) i tańczą, czy gadają. Nie oceniam. Czasem nawet lubię jak ktoś pije, czasem fajnie się patrzy jak ta osoba nagle staje się bardziej wylewna, czy tam śmieszna - zależy od osoby. Jakoś miałam taką przyjemność z obsrwowania tego, co może być kontrowersyjne (?) - no bo wiadomo, alkohol to zło i tak dalej. A nie, bo te właśnie mendy, które przestały pić i cwaniakują jak oświeceni, prawie BUdda, są dużo bardziej dla mnie irytujący, niż niezdarny koleszka w żabce po kilku shotach. Serio, nie róbmy z siebie aniołków, bo nie pijemy, czy tam śmierdzi nam etanol
  7. To nie ja, to fembojowy mem. Bo istnieje mit, że w Polsce jest ich najwięcej.
  8. luos nettor

    [Łódź]

    Pusto tutaj. Echo i pajęczyny. W Łodzi widocznie wszyscy zdrowi, albo tak zalęknieni, że nie opuszczają bezpiecznego kwadratu. Marudzę, ale sam nie wiem, czy bym wyszedł. Z czyjąś dobrą zachętą, mejbi.
  9. Zazdrościli Wam po prostu. I co, fajnie było, ścigaliście się na długości, czy zjeżdżaliście na zjeżdżalniach jak małe dzieci? Będzie powtórka?
  10. Wczoraj
  11. luos nettor

    Dopalacze

    Ogólnie trochę mi przykro, że nie ma tu innych katynoniarzy. Miałbym z kim poutyskiwać na złe dragi, poznałbym czyjeś spojrzenie na problem z tymi używkami, jak to u niego przebiega. Jakoś raźniej może by było. A tak to myślę, że po raz kolejny w życiu jestem takim odmieńcem, których ze świecą szukać. Niby są mityngi, ale coś nie mogę się odważyć pójść na takie coś. A w sumie powinienem iść czym prędzej, bo ilości spożywane rosną (za czym rośnie ryzyko udaru czy zawału), coraz mniej mi to daje i coraz gorzej yo odchorowuję. Po ostatnim razie na zjeździe miałem, miałem tak przygnębiające rozkminy, że się poryczałem jak bóbr. Totalnie byłem rozmontowany. Szkoda tylko, że to nie przełoży się na coś dobrego. Czasu trochę minie i potem znowu kryształowa noc nastąpi.
  12. No Wykop za to jest wybitny, jeśli chodzi o seks. Poziom mizogini sky high. Tam się dowiesz, że pociąg seksualny do kobiet to największa wada mężczyzny. To już lepiej złote myśli Carlosa poczytać, bo raczej nie jechał po kobietach tylko po sobie.
  13. Myślę że forum nie jest botoodporne, nie jest również za paywallem, więc treść wszelaka pewnie już dawno była zassana na potrzeby AI. Oczywiście tylko zgaduję.
  14. Pisząc to, miałem na myśli wszystkich ludzi, nie tylko kobiety. A jak ludzie przestają być dla siebie miłym, czy to związku, rodzinie czy wśród przyjaciół, to z czasem wkrada się stagnacja i erozja w ich relacje. Niestety wiem to z własnego doświadczenia, aż za dobrze. Oczywiście są wyjątki, bo dla wrednych skurwysynów nie warto być miłym.
  15. Nie, ta była VIPowska, members only czyli tylko dla mnie. Było mało zabawnie jak coś. Choć kiedyś współorganizowałem parę ustawek forumowych w łódzkich pubach. Teraz nie wiem, czy dałbym radę. Kiepsko teraz ze mną jest i stary się czuję, pośród Was, w większości dużo młodszych. Też masz skłonności do przesady w substancjach czynnych? No to może trzeba założyć wątek łódzki i wtedy się zbierze jakaś banda świrów, no i wtedy wpadniesz. Na razie na tym Tagmap to całe 5 osób w łódzkiem, licząc z nami (i o ile Ty to Dalja ) i dość mocno rozstrzelone.
  16. Dalila_

    Ktoś z Warszawy??

    Sorry kreskę pisałam bo niewyraźnie czytam
  17. Całkiem zabawne i celne. Jakbym tylko rozmawiał z mamą, to bym chętnie jej to pokazał.
  18. luos nettor

    Eutanazja

    Nie bardzo wiem, do czego pijesz. Chodzi Ci o to, że stawianie diagnoz kulej w Polsce i z tego powodu eutanazja u nas nie powinna być wykonywana? Poza tym nie wiem, czy w Hiszpanii jest jak w niebie, bo nigdy tam nie byłem. Jedynie odniosłem się do uwag użytkownika, który popierał eutanzję w Hiszpanii a u nas nie, co wydało mi się dziwne i niesprawiedliwe.
  19. luos nettor

    Kącik gracza

    No i jak się gra? Ja odpadłem dość szybko, chyba po tym (bo już nie jestem pewien czy to było w tej grze) jak gra zapodała etap skradankowy. Bardzo tego nie lubię we wszelkich strzelankach, bo przeważnie są kiepsko zrealizowane i nudne. Ostatecznie dałem na GOLu 5,5/10. W ogóle ta gra ma duży rozstrzał ocenowy na różnych serwisach. Ja myślę nad również nad polskim Valor Mortis, ale po demie miałem mieszane uczucia i teraz czytając opinie na Steamie, widzę że nie poprawili tych błędów, które mnie najbardziej wkurzały. Z drugiej strony się nudzę mocno, więc może to przełknę i kupię.
  20. Nie zapomniałem o Smerfetce i piracie
  21. Niżej. Tak że mi co chwilę coś bimba. I zmienia motywy na jakieś infantylne i oczojebne
  22. lily was here

    Co dzisiaj zjadłeś?

    Jem wrapa jak lezak. Jest nom
  23. Kupiłam sobie dwie pary spodnie. Jedne wide leg z gumą w pasie i nogawkami tak długimi, że zamiatam wszystko po drodze. Drugie beczkowate w grochy i w zamyśle chyba 3/4, bo te jako jedyne ze sklepu pasowały na moje krasnalowate nogi.
  24. A jakiś z apteki randomowy nawet nie wiem, bo nie mam opakowania.
  25. Maat

    Co teraz robisz?

    Wyleguję się a robota stoi. Ale na brzuchu jeden kot,obok drugi, nawet się nie ruszę.
  26. Czujka

    Oddzial dzienny

    Czy ktoś z Was był na oddziale dziennym? Najlepiej w Warszawie. Jakie macie doświadczenia? Nigdy wcześniej o tym nie myślałam, bo przecież mam pracę i trudno mi to sobie wyobrazić, bo przecież musiałabym wziąć L4. Pół roku temu zasugerował mi to jednak terapeuta. Wtedy nie brałam tego na poważnie, ale ostatnio zaczęłam się nad tym zastanawiać. Chodziłam już dwa razy na prywatną terapię CBT, ale nie widziałam efektów, więc oddział dzienny traktuję trochę jako ostatnią deskę ratunku. Na co dzień funkcjonuję w miarę normalnie, ale dla mnie to bardziej trwanie niż życie W mojej pracy i tak jest dość kiepsko, więc może warto byłoby ją na jakiś czas poświęcić i skorzystać z trzymiesięcznej terapii na oddziale dziennym. Chętnie poczytam o Waszych doświadczeniach.
  1. Pokaż więcej elementów aktywności
×