witam wszystkich.

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Avatar użytkownika
przez lovefoxxx 26 lip 2007, 13:25
powiem coś czego strasznie się wstydzę... ale nie widać mnie, więc raczej nie obrzucisz mnie dziwnym spojrzeniem...
wczoraj przyszli znajomi mojej mamy do nas do domu, ja ich nigdy wcześniej nie widziałam. siedziałam zamknięta w pokoju i oglądałam film. mineła jedna godzina, druga... i chciało mi się sikać. ale nie byłam w stanie wyjść i przywitać sie z nieznanymi mi ludźmi... próbowałam sie przełamać, ale nie dałam rady... wyciągnęłam jakąś butelkę z kosza na śmieci w moim pokoju i tam nasikałam... oczywiście podłogę też zabrudziłam...
boże... jak mi wstyd...
popchnij mnie w stronę życia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 lip 2007, 14:35
Lokalizacja
przestrzeń między Sopotem a Gdańskiem

Avatar użytkownika
przez lovefoxxx 26 lip 2007, 16:16
myślisz, że to poszukiwanie własnej tożsamości to może być to, że ciągle zmieniam swój wygląd? tylko w tym roku byłam już coś a'la hipis, skatem, punkiem,słodką lejdi w spódniczkach i dzieciaczkiem w ogrodniczkach... jak byłam młodsza byłam długo metalem, potem różowym pokemonem... sporo tego było... teraz mam wylane, ubieram co popadnie... moja mama mówi, ze te ciągłe zmiany świadczą o mojej niedojrzałości i ja też tak uważam.
w wieku 17 lat już nie powinno być tak gwałtownych zmian...
spotkałam dzisiaj mamę mojego byłego chłopaka... zapytała się mnie czy jestem na coś chora, bo fatalnie wyglądam. mam podkrążone oczy, jestem blada, mam sine usta, wyszły mi żyły, na dodatek jestem bardzo niezadbana, co jest do mnie niepodobne... no fakt... miałam brudne włosy, zero makijażu, jakiś wyciągnięty t-shirt... kiedyś tak nie było. kiedyś zawsze miałam pomysłowe włosy, ładny makijaż i zawsze dobrze wyglądałam. teraz mi to ewidentnie nie robi. chyba nie muszę Ci mówić jak to co mi powiedziała na mnie podziałało...
tylko jak wychodzę gdzieś z mamą to się ładnie ubieram... po tym jak mi ostatnio zrobiła awanturę na ulicy, ze sie wstydzi ze mną wychodzić zaczęłam się jakoś ubierać...
(jak chcesz mnie zobaczyć to dodałam niedawno swoje zdjęcie w tym temacie, gdzie ludzie dodają swoje fotki...)
popchnij mnie w stronę życia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 lip 2007, 14:35
Lokalizacja
przestrzeń między Sopotem a Gdańskiem

Avatar użytkownika
przez Twilight 26 lip 2007, 20:33
Zacznijmy od tego, że nie wyglądasz tak tragicznie, jak Ci sie wydaje. Owszem, widać, że jesteś zmęczona chorobą, ale nic poza tym. (I przysięgam, że to fakt, nie kurtuazja) Wierz lub nie, ale chyba (prawie) każdy cierpiący na ''nasze'' przypadłości ma takie ''akcje'', że mu się wydaje ''jak ja tragicznie wyglądam'' a każdy drobiazg rośnie nam ''w oczach'' do rozmiarów skazy widocznej z pół kilometra przy zamgleniu 25% ;) Gdy, w trakcie leczenia, zaakceptujesz i polubisz siebie, przestaniesz maglować na wszystkie strony, jak Cie postrzegają inni, tak myślę.

Wszystko o czym piszesz, jak bardzo słusznie napisała Ci dżejem, to objawy nerwicy i depresji. Nie jesteś jakaś ''inna'', nie robisz nic strasznego, każdy z nas ma sytuacje, których się wstydzi, więc o nich nie mówi - przez co, logiczne, się o nich nie słyszy ;)

W trakcie leczenia, wolniej lub szybciej (ale do przodu) będzie Ci coraz lepiej. Wiem, że dziwnie się o tym musi czytać, czując sie tak źle, ale będzie Ci stopniowo coraz łatwiej, a objawy coraz słabsze. Aż do wyleczenia - a wrażliwości na problemy innych, świadomości i empatii, jaką uzyskałaś (i jeszcze na pewno rozwiniesz :) ) nikt Ci nie zabierze.

Pozdrawiam
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
935
Dołączył(a)
19 lip 2007, 01:47
Lokalizacja
Rivendell

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

przez Pstryk 26 lip 2007, 20:58
Witaj Mika na forum.
Jedno mi się ciśnie na język: łał.
Tyle przeszłaś. Tłumaczy to stan, w który popadłaś.
Nie będę Cię przekonywać, że warto żyć. Sama musisz się przekonać. Powiem tak: skoro nie masz nic już do stracenia, wszystko Ci jedno i nie chce Ci się żyć, zrób jeszcze jedno dla Nas i przyjaciół, o których wspomniałaś: idź do tego szpitala!
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez lovefoxxx 27 lip 2007, 09:51
postawiłam sobie cel na najbliższą godzinę: iść i się umyć. tylko po jakiego /cenzura/ ja mam iść się myć... no po co, po co, po co... przez 3 godziny próbowałam wstać z łóżka. w międzyczasie matka mi zrobiła dziką awanturę... nienawidzę chwili kiedy dzień się zaczyna. od samego rana marzę, żeby już się skończył...
popchnij mnie w stronę życia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 lip 2007, 14:35
Lokalizacja
przestrzeń między Sopotem a Gdańskiem

Avatar użytkownika
przez lovefoxxx 27 lip 2007, 13:08
akurat na zębach mam aparat, więc szkoda mi tych kilku tysiaków, które matka wydała, żebym miała ładny uśmiech, więc myję po każdym posiłku (albo raczej po każdym wyrzyganym posiłku)
popchnij mnie w stronę życia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 lip 2007, 14:35
Lokalizacja
przestrzeń między Sopotem a Gdańskiem

przez Pstryk 27 lip 2007, 13:15
Hm, pasta do zębów nie uratuje aparat przed erozją pod wpływem soków żołądkowych...
Pstryk
Offline

Avatar użytkownika
przez lovefoxxx 27 lip 2007, 13:47
nie potrafię przestać wymiotować. rzygam nawet pod wpływem zapachu jedzenia... jakbym miała jakąś blokadę z żołądku i każdy pokarm jest automatycznie zwracany. ale dzisiaj sukces bo nie wyrzygałam połowy jajka na twardo, które pochłonęłam na śniadanie.
popchnij mnie w stronę życia...
Avatar użytkownika
Offline
Posty
92
Dołączył(a)
23 lip 2007, 14:35
Lokalizacja
przestrzeń między Sopotem a Gdańskiem

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 7 gości

Przeskocz do