Help..

Jesteś nowy na forum ? Masz okazję przywitać się z innymi forumowiczami.

Help..

przez m&h 02 wrz 2010, 22:03
Witam !
Dołączyłam do tego forum z ogromna nadzieją, że ktoś mi pomorze. Bardzo bym chciała dowiedzieć się co mi jest.. Bo już nie bardzo daję sobie z tym rade. Myślałam o depresji, fobi.. ale tak naprawde to jestem strasznie w tym wszystkim zagubiona.
Może napiszę wszystko co wydaje mi sie być istotne.. a jeżeli komuś będzie sie to chcialo przeczytac i udzielic jakiejs rady to z gory bardzo dziekuje :)

Już ładnych parę lat mam problem w kontaktach z ludźmi. Wygląda to mniej więcej tak :
- nie potrafię podejść do kogoś i nawiązać rozmowy, udaje sie to czasem ale tylko z ludzmi ktorzy sa dla mnie obojetni, odzywam sie zwykle tylko wtedy gdy ktos mnie o cos zapyta ( inaczej jest troche z rodzina i kilkoma znajomymi ktorych znam juz wiele lat i jestem do nich przyzwyczajona)
- jestem strasznie malomowna, moje wypowiedzi sa skape, czesto gdy jestem w grupie to jak toczy sie rozmowa po prostu nie przychodzi mi nic na mysl co moglbym powiedziec.. a jak juz cos mam to nie jestem w stanie otworzyc ust
- strasznie dreczy mnie niezreczna cisza
- nie potrafie wyrazac uczuc.. czesto dopasowuje sie do otoczenia.. nie wyrazam sprzeciwu, akceptuje wole innych, nie potrafie dyskutowac i bronic swojego zdania
- co najgorsze.. gdy np. widze jak ktos placze.. bardzo chce podejsc i zapytac co sie stalo ale nie potrafie.. cos mnie wmurowuje i nie ruszam sie z miejsca, nie mowiac juz o otworzeniu ust.. za to potem w glowie milion razy wyobrazam sobie jak temu komus pomagam, w ogole to czesto sobie cos takiego wyobrazam czuje sie wtedy potrzebna
- zawsze chodze do szkoly w rozpuszczonych wlosach.. nie wiem skad sie to wzielo, ale ostatnio zaobserwowalam u siebie, ze mimo to, iz chcialabym je do szkoly spiac to nie potrafie.. mysle od razu co pomysla sobie inni mimo iz przeciez nie ma w tym nic zlego.. w ogole strasznie przejmuje sie opinia innych
- idac korytarzem mam wrazenie ze wszyscy sie na mnie gapia
- nie mam zadnych przyjaciol.. nie potrafie sie zakochac, gdy kogos bardzo lubie od razu staje sie dla niego oziebla... nie potrafie napisac do niego smsa.. chyba ze on pierwszy napisze, zapytac o cos itp.
- gdy sie komus zwierze od razu tego bardzo zaluje, jestem skryta
- porownuje sie do innych
- nie potrafie prosic o pomoc
- rozpatruje jedna sytuacje milion razy .. czesto obwiniajac sie o cos.. co zazwyczaj nie jest zle.. raz sie zdarzylo ze obwinialam sie o to, ze okazalam radosc..

Ok.. i jeszcze pare innych rzeczy :
- wydaje mi sie ze kiedys bylam w strasznej depresji.. nie mialam ochoty na nic, cale dnie przesypialam bywalam tylko w szkole
az pewnego dnia wszystko sie zmienilo, wstalam rano i nabralam ochoty na zycie
- od tamtego momentu wieczorem bardzo chcialam cos robic, planowalam a rankami czulam sie paskudnie nie majac ochoty na nic
- zaczelam myslec o psychologu i wkoncu udalo mi sie kiedys w wyplakac mamie i o tym powiedziec.. chodze do psychologa i nic.. przez wakacje moze mialam wieksza motywacje do dzialania ale z rokiem szkolnym wszystko wrocilo
- wlasnie.. nie moge sie zmotywowac.. bardzo cos chce robic a nie moge zaczac.. albo bardzo latwo rezygnuje
- mam ogromne problemy z podejmowaniem decyzji.. chociaz zaobserwowalam, ze z tym juz w porownaniu do kiedys jest lepiej

W tym momencie nie przychodzi mi juz nic innego do glowy.. jakby chcialo sie to komus czytac i odpowiedziec to ja BARDZO dziekuje.. bo juz nie daje rady powoli. Nie wiem co mam robić.

[Dodane po edycji:]

Może dodam jeszcze tylko, że do niedawna wydawało mi się, że jestem do nieczego.. nic nie potrafię. Obecnie też się to pojawia ale w znacznie mniejszym stopniu i rzadziej,
m&h
Offline
Posty
1
Dołączył(a)
02 wrz 2010, 21:27

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do