Skocz do zawartości
Nerwica.com

Odczucia na widok jedzących i inne...


apps

Rekomendowane odpowiedzi

Ciężko opisać mój przypadek, bo objawia się on w tak wielu formach...

Najbardziej przeszkadzającym mi natręctwem (jeśli tak to mogę nazwać) jest obrzydzenie na widok kogoś jedzącego, choć sam widok chyba nie jest najgorszy a odgłosy wydawane w trakcie jedzenia.

Wiem, że nie każdy jest idealny i potrafi jeść z zamkniętą buzią, ale co jeśli mnie drażni gryzienie cukierka, głośnie połykanie, sapanie, cmokanie i wszelkie inne odgłosy i ruchy ustami a mlaskanie to po prostu agonia... :shock: (kiedyś nawet zerwałam z chłopakiem bo mlaskał przy jedzeniu). Gdy jestem zmuszona do słuchania/widzenia czegoś takiego dostaje skurczu żołądka, nie mogę na niczym się skupić, cała się trzęsę, czasami wylatuje z pomieszczenia jak proca szybko oddychając, a ludzie się dziwią co mi się dzieje... hymm ciężko mi im powiedzieć "sorry ale wkurza mnie wasz sposób jedzenia na tyle że nie zniosę dłużej siedzenia przy was". :silence:

Podobnie reaguje jak słyszę jak ktoś miesza (np. sałatkę) stukając łyżką o szklaną miskę... Mama, której nie zawahałam się zwrócić uwagę, odpowiedziała mi kiedyś mądrze "Przecież nie da się tego zrobić inaczej" to jednak wciąż mnie denerwuje.

Denerwuje mnie też jak ktoś ćwierka... wiem to śmieszne... ale to mnie naprawdę doprowadza do szału! Denerwuje mnie odgłos ocierania styropianu, odgłos ostrzonego noża, jak ktoś siedzący z założonymi nogami jedną z nich macha czy gryzienie słonecznika,..... itd, itp

Wiem, że nie jestem jedyną osobą na tym świecie która tak ma, ponieważ jedna z moich sióstr przeżywa to ze mną. Dzięki temu nigdy nie czułam się jak wariatka, ale chyba też przez to nigdy nie poszłam do lekarza. Teraz myślę, że z wiekiem to się nasila... Wiem też, że moje zachowanie niekiedy rani moich najbliższych...

Czy ktoś z Was też coś podobnego odczuwa? Jak myślicie, czy wizyta u lekarza pomoże mi się pozbyć tych wstrętnych odczuć?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

nie widzę żadnego zaburzenia jeśli chodzi o dźwieki,też z tego co napisałaś przechodzą mnie ciarki,ja jeszcze nie znoszę dźwieku flamastrów o papier,w szkole miałam z tym problem-jak przejechał ktoś paznokciem o tablice i mam deszcze,na samą myśl,jak zachacze ręcznikiem o zęby albo swetrem,nawet w tej chwili to czuje

a jeśli chodzi o jedzenie,to też szlak mnie trafia i próbuje się oderwać,ale nie potrafie,ale to,to sam raz,rzadko mnie męczy,ale ja nie jem przy wspólnym stole albo odsuwam się jak najdalej,no i tu,to ja mam zaburzenie,bo nie jem przy kimś albo z kimś,dla mnie wigilia to tortura :silence:

jeśli Ci to przeszkadza,to spokojnie możesz iść do psychologa

;)

ale pewne "odchyły"są rzeczą naturalną,taką urodą ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×