Sekret życia?

Psychologia ogólnie. Ciekawe książki, wymiana doświadczeń, ciekawe tematy.

Sekret życia?

przez Kokojoko 30 sty 2014, 12:16
1234qwerty napisał(a):
Cieszyć się chwilą i byle gównem.Ot sekret.

Cieszyć się chwilą rzeczywiście warto, ale radość z byle gówna, to trochę jak u tamtego jogina śmiechu.


On sie cieszyl z kwiatkow, a nie z gowna...
Kokojoko
Offline

Sekret życia?

Avatar użytkownika
przez 1234qwerty 30 sty 2014, 12:22
Czyli cieszył się chwilią i byle kwiatkami?
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2105
Dołączył(a)
22 maja 2013, 22:34

Sekret życia?

przez Kokojoko 30 sty 2014, 12:23
1234qwerty, tak.
Kokojoko
Offline

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Sekret życia?

Avatar użytkownika
przez tahela 30 sty 2014, 13:44
Zdesperowani ludzie o słabym charakterze często ulegają złudzeniom,że coś co jest mało wartościowe poprawi ich kondycje psychiczna i rozwiąże problemy za nich, często tez właśnie tacy ludzie dają się przekonać do czegoś co jest nie warte funta kłaków, ponieważ potrzebują oni guru w zżyciu, kogoś kogo mogą podziwiać i kto dla nich będzie jakimś wzorem, moim zdaniem są za słabi by być sami dla siebie ważni i szukają kogoś kto im powie jak, a prawda jest taka,ze nikt do końca nie powie.Tacy ludzie ulegają złudzeniu autorytetu albo ślepej wierze w coś co ich w ich mniemaniu ma prowadzić a tak naprawdę są naciągani na kasę na różnych spotkaniach w różnych grupach a grup takich jest pełno i zahaczają one o różne prądy i filozofie.Dziewczyna powinna popracować nad wartością własnej osoby, poza tym ktoś kto uczestniczy w jakimś rytuale od tylu lat ma wyprany mózg i trudno jest kogoś takiego przekonać ,ze to bezwartościowy bzdet, potrzeba czasu, cierpliwości i trzeba się liczyć z tym,ze zanim się przełamie będzie ciągle na nie i w kontrze, chroniąc rękami i nogami swojego świętego grala.
Jak ja sobie nie radzę a sobie często nie radze to wiem, ze to jest we mnie , jedne sprawy uda mi się rozwiązać inne pewnie będą mnie męczyć do końca życia, ale wiem, ze mogę wydawać kupę kasy na różne dziwne rzeczy a te rzeczy problemu nie rozwiążą, muszę sobie z tym sama poradzić a lęki ograniczają mnie bardzo.Może się zdecyduje na jakąś terapie, ale znam ludzi, którzy też latami na terapię chodzą a skutki marne raczej i ich stan na podobnym poziomie się utrzymuje cały czas.

-- 30 sty 2014, 12:49 --

1234qwerty,
no widzisz jednych kwiatek cieszy a innych wkurwia, sekret w tym,ze tych których naprawdę cieszy sa raczej szczesliwi a tych których nie cieszy maja problem i pewnie zawsze beda go mieli, dokładnie problem z odczuwaniem szczęścia, bo szczesliwi sa tylko ci którzy potrafia dostrzec piekno , dla jednych kwiatek jest pieknem dla innych byle gównem, raczej żadna terapia nie wpłynie na postrzeganie swiata i jego odbiór to trzeba samemu sobie wypracowac i sporo to kosztuje samozaparcia
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Sekret życia?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 30 sty 2014, 15:07
1234qwerty napisał(a):
Cieszyć się chwilą i byle gównem.Ot sekret.

Cieszyć się chwilą rzeczywiście warto, ale radość z byle gówna, to trochę jak u tamtego jogina śmiechu.

Ja się cieszę,że dziś znowu Szkło Kontaktowe.Że jutro do biblioteki :mrgreen:
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16534
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Sekret życia?

przez Kokojoko 30 sty 2014, 15:13
detektywmonk, tez ogladalam Szklo. Smieszni ludzie tam dzwonia...
Kokojoko
Offline

Sekret życia?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 30 sty 2014, 15:16
Niektórzy jak Marek z Warszawy są zbyt irytujący ;)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16534
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Sekret życia?

przez Kokojoko 30 sty 2014, 15:27
detektywmonk, najlepszy byl ten co dzwonil codzennie, pod innym imieniem i z innego miasta... :mrgreen:
Kokojoko
Offline

Sekret życia?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 30 sty 2014, 16:47
Dziekuję wszystkim za odpowiedzi.
A mnie ta dziewczyna zaczyna irytować. Z jednej strony jej współczuje, ale z drugiej... no opowiedziała mi na ostatnim spotkaniu, że sypiała z żonatym. Kiedy zapytałam dlaczego powiedziała, że nie mogła się powstrzymać. Zapytałam czy kochała go, czy pociągał ją fizycznie. Powiedziała, że nie ale był jej szefem i miała lżej w pracy... WTF?!
Nie mam ochoty więcej się z nią widywać.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Sekret życia?

Avatar użytkownika
przez jetodik 30 sty 2014, 16:53
Luktar, to niepotrzebnie się nią przejmujesz, dziewczyna sobie poradzi ;)
http://www.poomoc.pl/beta.php - na jednej stronie wszystkie kółeczka do klikania (pajacyk, pusta miska itd.)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
8163
Dołączył(a)
27 sie 2013, 21:06

Sekret życia?

Avatar użytkownika
przez Zupapomidorowa 30 sty 2014, 17:03
jetodik, he he :twisted: racja, co ja się będę angażować w nawracanie patologii.
Dawniej Luktar
Avatar użytkownika
Offline
Posty
2281
Dołączył(a)
26 lip 2012, 11:59

Sekret życia?

Avatar użytkownika
przez tahela 30 sty 2014, 20:19
Luktar napisał(a):Dziekuję wszystkim za odpowiedzi.
A mnie ta dziewczyna zaczyna irytować. Z jednej strony jej współczuje, ale z drugiej... no opowiedziała mi na ostatnim spotkaniu, że sypiała z żonatym. Kiedy zapytałam dlaczego powiedziała, że nie mogła się powstrzymać. Zapytałam czy kochała go, czy pociągał ją fizycznie. Powiedziała, że nie ale był jej szefem i miała lżej w pracy... WTF?!
Nie mam ochoty więcej się z nią widywać.

jak ktoś ma napierdzielone w głowie to ma i chyba nic go z tego ani nikt nie wyciągnie
Kto utraci raz będzie zawsze czekać
Zatrzymujesz czas i zaglądasz w przepaść
Zostaje smutek i tylko smutek
Ostry jak nagły serca głód
Wiatr co zwala z nóg
Smutek i ty
Avatar użytkownika
Offline
Posty
10995
Dołączył(a)
09 sty 2011, 23:22

Sekret życia?

Avatar użytkownika
przez wiejskifilozof 30 sty 2014, 21:47
Kokojoko napisał(a):detektywmonk, najlepszy byl ten co dzwonil codzennie, pod innym imieniem i z innego miasta... :mrgreen:

Pan Zbyszek.
Avatar użytkownika
Offline
Posty
16534
Dołączył(a)
15 sie 2009, 16:08

Sekret życia?

przez Kokojoko 30 sty 2014, 21:55
detektywmonk, aaaa, no tak... Tyle razy zmienal imie, ze nie pamietalam... :roll:
Kokojoko
Offline

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 5 gości

Przeskocz do