Czym naprawdę jest nerwica natręctw?

Forum o nerwicy natręctw: doświadczenia, historie, pytania.

Czym naprawdę jest nerwica natręctw?

Avatar użytkownika
przez Maciej_Z 07 wrz 2007, 11:18
Same objawy i ''podmioty'' natręctw nie są ważne, że kryją coś innego. Że dziś to fikcyjne zagrożenie dla naszych bliskich, a jutro możemy mieć głupie poczucie, że od nas zależy atak marsjan na księżyc. Podmioty natręctw nie są ważne kompletnie.

Nie jestem specjalista, więc mogę Ci tylko napisać, co ja na ten temat uważam. Nie tajemnica, że właściwie każdy miał we wczesnym dzieciństwie niegroźne ''rytuały'', jak stawanie tylko na równych kaflach chodnika (omijanie łączeń) czy tym podobne akcje. Skupiają one uwagę na tyle, że odciągają myśli i przede wszystkim, odciągają uwagę od odczuć, emocji, niechcianych uczuć. Normalnie zapominamy o tym, ale nn'owcy, nie pozwalając sobie na odczuwanie czegos (np. obawy) uciekają w te właśnie zwyczaje, początkowo z pozoru niegroźnie, w umyśle, w wyobraźni i ''wizjach'', działa to jak poroniony środek na uspokojenie.

Problemem nie są same te obawy, przed którymi uciekamy, tylko fakt, że nie pozwalamy sobie na ich odczuwanie. Prawdziwa odwaga to nie jest nie bać się, prawdziwa odwaga to wiedzieć, że są rzeczy ważniejsze niż strach. A my sobie nie pozwalaliśmy. Inni tez sobie nie pozwalali - lękowcy uciekali w leki przed czymś innym, anorektycy w skupienie na wadze, alkoholicy w alkohol...

Z czasem, uciekaliśmy w ten sposób przed coraz większa ilością spraw, aż w pewien sposób weszło w nawyk, w błędną reakcję na obawy. I uciekamy teraz w ten sposób przed obecnymi problemami. I tak jak nie pojawiło sie nagle w obecnej formie, tak, gdy już znamy źródła i radzimy sobie z nimi mądrzejszymi metodami - objawy będą słabnąć, aż do całkowitego zaniku, a my pozwolimy sobie na odczuwanie, nawet obaw, bo wiemy, że nam nie zagrażają.

Pozdrawiam

Ps.

Mam nadzieję, że mój post pomoże chociaż trochę Smile A że się robi lepiej, to sam wiem p- choroba jak każda inna i wbrew temu, co sobie ''wkręcamy'', normalnie sie z niej można wyleczyć. Nie taki diabeł straszny, jak go sobie malujemy.
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
83
Dołączył(a)
06 wrz 2007, 13:34

Avatar użytkownika
przez juka 08 wrz 2007, 00:25
:)nastrajasz optymitycznie!!!
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
04 wrz 2007, 18:46

Avatar użytkownika
przez Maciej_Z 08 wrz 2007, 08:39
Cieszę się - nie krępujcie sie dopisywać swoich obserwacji, jeśli uznacie, za stosowne.

Mimo wszystko, cieszę się, że udało Ci sie tutaj trafić.

Pozdrawiam
Ostatnio edytowano 08 wrz 2007, 23:08 przez Maciej_Z, łącznie edytowano 1 raz
Avatar użytkownika
Offline
PersonaNonGrata
Posty
83
Dołączył(a)
06 wrz 2007, 13:34

Doradca Nerwica.com

przez Doradca Nerwica.com
Polecam tych psychologów i psychoterapeutów z Twojej okolicy
Doradca Nerwica.com

Avatar użytkownika
przez juka 08 wrz 2007, 20:40
Gar¶ć przes±dów.

Rozsypała się sól - będzie kłótnia.

Rozsypał się cukier - na zgodę

Rozsypała się kokaina - będ± wizje.

Upadł widelec - kto¶ przyjdzie.

Upadło mydło - oczekuj nieoczekiwanego.

Jaskółki nisko lataj± - będzie deszcz.

Krowy nisko lataj± - rozsypała się kokaina.

Pękło lustro - będzie nieszczę¶cie.

Pękł rozporek - będzie wstyd. Mniejszy lub większy...

Pękła prezerwatywa - lepiej, żeby pękło lustro.

Swędzi nos - będzie pijaństwo.

Swędzi dupa - mydło upadło.

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:17 pm ]
oj przepraszam bardzo to byl taki glupi zart
:(bedzie poprawa

[ Dodano: Dzisiaj o godz. 9:17 pm ]
oj przepraszam bardzo to byl taki glupi zart
:(bedzie poprawa
:)
Avatar użytkownika
Offline
Posty
72
Dołączył(a)
04 wrz 2007, 18:46

Sortuj wg

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google Ads [Bot] i 18 gości

Przeskocz do