Skocz do zawartości
Nerwica.com

jak walczyć z depresją?


Rekomendowane odpowiedzi

witam! Mam 30 lat , od kilkunastu lat jestem w związku. Facet miał dziecko z poprzedniego małżeństwa . Wiec musiałam bardzo szybko dorosnąć i stać się opiekunką, sprzątaczką, kucharką itd. Wiele mnie to nerwów kosztowało ponieważ jego rodzina mnie nie akceptowała, i nie akceptuje do tej pory. Nie wiem co sobie wtedy myślałam, porostu chciałam mieć rodzinę której nigdy nie miałam. Moi rodzice umarli kiedy miałam 13 lat a kiedy żyli też było nie najlepiej. Potem tułałam się po domach dziecka , aż osiągnęłam pełnoletność wtedy zamieszkałam sama i krótko po tym poznałam mojego partnera. Na początku było dobrze , czułam się po raz pierwszy kochana i potrzebna od dłuższego czasu . Ale wszystko co dobre kiedyś się kończy. Manipulacje jego rodziny zwłaszcza teściowej i jego córki nie pozwalały mi normalnie żyć, ale przetrwałam to gehene ponieważ wierzyłam że wszystko będzie dobrze. Niestety nie jest dobrze. Mój facet okazał się kłamcą, prawdopodobnie mnie zdradza, myśli tylko o sobie, i w żaden sposób nie mogę na niego liczyć. A ja walczyłam o to wszystko tylko po to żeby się dowiedzieć potem że wszystko to nie miało sensu , bo trzeba było odejść wtedy kiedy miałam okazje a nie zostawać i prac mu brudne skarpetki. Do tego dochodzi jego córka która zawsze będzie a ja zawsze będę miała w pamięci te wszystkie lata i te wszystkie przykrości które mi wyrządzała. Teraz jestem wrakiem człowieka, fizycznie i psychicznie. nikt nie odda mi tych lat które straciłam bowiem nigdy nie było w moich planach zostanie kurą domową w tak młodym wieku. Chciałam coś osiągnąć, dla siebie. Nie mogę liczyć na żadną pomoc, mam tylko siebie. Wszyscy maja mnie gdzieś, nikt nie zwraca na mnie uwagi. Jestem szarą myszką i w kącie siedzę podczas gdy oni świecą w blasku gwiazd. Mogłaby paść, umrzeć, tu i teraz i nikogo by to nie odchodziło, co więcej wcale bym się nie zdziwiła gdyby stwierdził że mu kłopotu narobiłam.A na dodatek nie mogę znaleźć pracy! I tak mniej więcej wygląda moje życie. Wcześniej dawałam sobie z tym rade ale od jakiegoś roku coś we mnie pękło i nie mogę się pozbierać. Pisze cała tą historie ponieważ potrzebuje pomocy, kogoś kto kopnie mnie w cztery litery i powie że nie mam się poddawać, że mam walczyć, podpowie jak mam zacząć walczyć o siebie i co mam zrobić:-(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×