Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
harnas1526920342

depresja i nerwica mnie niszczy jak długo moge walczc

Rekomendowane odpowiedzi

Witam.wczoraj wieczorem dostałem ataku lenku i depresji ,lecz to było tak mocne ze jeden xanax mi nie pomogł wziołem 1,5.Ale zazwyczaj biore 0,5 i 0,5sertraline ,gdyz tydzien temu zaczełem wszystko brac. A teraz mam przejsc na cała tabletke sertraline i w zwiazku z tym mam kilka pytani.Ludzie kochani depresja z nerwica natrectw i leku na dobre zaczeła mi sie 3tyg temu a leki zazywam dopiero 5 dni.szukam ludzi ktorzy maja doswiadczenie w takich chorobach bo chciał bym wiedzic czy z tego powychodziliscie i po jakim czasie przeszły wam objawy ze nie ma po co zyc ,wygasła wemnie radosc zycia ,nic mnie nie interesuje ,jestem obojetny ,brak uczuc,kiedy ja 1,5miesiaca wstecz byłem uczuciowy ,pomocny ,kochałem ,chciałem byc kochany i jestem...a wczoraj przyszdł taki dzien aby z soba skonczyc.ja nie mam siły ..powtarzam dziewczynie ze ja kocham ale nie czuje tego tak mocno jak przed choroba .u lekarza byłem jeden raz a teraz ide drugi .cały czas mysle czy przyjda mi te same dni co kiedys i ze bede normalny bede cieszył sie z zycia miał cele.napiszcie cos o sobie o swoich doswiadczeniach i czy z tego powychodziliscie.w jakim czase.ile osob konczy swoja kariere. pozdrawiam serdecznie z uk

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Wychodz sie spokojnie, ale trzeba czasu zeby leki zaczely dzialac, musisz to przetrwac innego wyjscia nie ma, pozniej bedzie juz lepiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Bedzie lepiej, pozniej pewnie jak zawsze gorzej, znowu lepiej i tak w kolko. Same leki raczej nie rozwiaza sprawy, wiele osob pograzaja jeszcze bardziej...

Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Pasquda pograzaja jak sa zle dobrane zanim zaczniesz wydawac wyroki oprzyj sie o argumenty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam argumenty, swoj wlasny przyklad. Wyprobowalam juz wiele lekow i wiem, ze same leki nie pomagaja. Moze chwilowo stanac na nogi, ale nie wyjsc z tego calkowicie. Oczywiscie powinnam jak wszyscy pocieszac kolege, ze pobierze leki i bedzie ok, ale wiem, ze w wielu przypadkach sie to nie sprawdza. Terapia przede wszystkim, leki to tylko dodatek.

Nawet dobrze dobrane leki sprawiaja, ze czlowiek czuje sie lepiej, ale nie likwiduja przyczyny choroby, a zeby z niej wyjsc, trzeba najpierw zlikwidowac przyczyny, nie tylko objawy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ale leki pomagaja i poamga zlikwidowac objawy somatyczne a to dla niektorych ratunek jedyny. A owszem terapia to dodatek. Poza tym ze opierasz sie na swoim przypadku nie znaczy ze u niego bedzie tak samo.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie napisalam ze bedzie tak samo tylko ze moze byc. I to nie tylko moj przypadek, bo twierdzi tak wiele osob. Leki moga byc dodatkiem, nie terapia. Leki powoduja ze na zewnatrz czlowiek czuje sie lepiej, a caly syf w srodku pozostaje bez zmian i na dluzsza mete, ciezko zeby tylko leki pomagaly. Pod warunkiem ze sa dobrze dobrane, a niewiadomo jak to jest w przupadku Harnasia. Dlatego nie mozna jednoznacznie stwierdzic ze bedzie juz tylko lepiej.

Leki bez terapii sprawiaja, ze wszystkie dolegliwosci po ich odstawieniu wkrotce powracaja, wystarczy przejrzec forum i opinie ludzi, ktorzy wyprobowali juz wiele lekow z roznym skutkiem.

Oczywiscie dla Harnasia zycze wszystkiego dobrego i oby leki okazaly sie skuteczne. Pozdrawiam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziekuje za odpowiedzi.Chce dodac ze na terapie zaczynam chodzíc od soboty .mam pytanie czy poczatkowo powinnem chodzic co tydzíen i w jakim stopniu ona jest bardziej pomocna od lekow.Pytam dlalego bo jest droga wiec na ile moze byc skuteczna.a drugie to to ze teraz wracam do domu i sie boje bo wczoraj bylo bardzo zle wiec dostaje ponownie obawy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

To jak czesto powinienes chodzic to zalezy chyba glownie od lekarza i to on powinien dopasowac odpowiednia dla Ciebie terapie. Ja biorac leki nie moglam chodzic na terapie, a przynajmniej nie do lekarza, ktory mi je przepisywal wiec widze ze jestes i tak w lepszej sytuacji, wiec masz szanse jakos sie z tym uporac. Jezeli jestes w b zlym stanie to mysle ze im czesciej bedziesz chodzil na terapie tym lepiej, przynajmniej na poczatku. Ale takie rzeczy to juz chyba z lekarzem musisz ustalac...

 

[Dodane po edycji:]

 

I nie twierdze ze terapia jest bardziej pomocna od lekow.. Leki postawia Cie na nogi, a terapia sprawi ze dotrzesz do zrodla problemu, wiec dlatego tez najwazniejsze jest, zeby na terapii w miare mozliwosci mowic jak najwiecej, chociaz nie zawsze to jest latwe.

W kazdym bardz razie zycze powodzenia i daj znac czasami jak tam z terapia...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam serdecznie.Dziekuje za odpowiedzi.Chce dodac ze na dzien dzisiejszy jest spokojnie i po zastanowieniu sie nad ta cala sprawa doszlem do wniosku ze moja chorob trw a dlugo .Wczesniej tez mialem takie objawy ale dawalem sobi z tym rade bez leczenia.Teraz wíem ze trwa to bardzo dlugo ,nawet kilka lat ale teraz jest najgorzej od tych kilku lat..Wiem ze problem mam nie maly bo tego nigdy nie leczylem.ALE na dzien dzísiejszy wiem ze musze z tym walczyc i oczywíscie mam nadzieje ze wygram z tym w takim stopniu abym mugl zyc jak normalny czlowiek.Sam zdaje sobie sprawe ze nie bedzie latwo.serdecw ynie pozdrawiam Agusiewww ,pasqude i te osoby ktore mi pomagaja poznac ta chorobe i dac wskazowki jak ja leczyc.

 

[Dodane po edycji:]

 

Ps sorki za bledy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Najwazniejsze to zlikwidowac objawy, ktore masz czyli natrectwa i lęk, smutek, uczucie niechceci, nic nie robiebienie, w tym powinny Ci pomoc leki, natomiast dalsza droga to terapia, ktora Ci wspolnie ustali lekarz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

witam serdecznie.dzis byłem na pierwszej psychoterapi ale musze napisac ...zadna rewelka.dostałem srodek nasenny aby muc spac po całej tabletce sertraline...ogolnie czuje sie do kitu jak zawsze, ale troszke mi za czeła pomagac ta sertralina ,ozyłem ,troche sexu mi czasami wyjdzie hihi a i lekarz zabrał mi xanax bo muwi ze sie uzaleznie w sumie ma racje ...NIECH ZDECHNIE TEN CHŁOPASZEK ALE UZALEZNIONY NIE BEDZIE...Trosze słaby ten lekarz bo mi wiary ducha nie dał jak zapytałem czy wyjde z tego to odburknoł no juz lepiej 2 tygodnie temu byłes załamany a wiec czekamy az bedziesz pewny siebie...kurcze dzis wziełem cała tabletke sertraline i tak mna pomiata gadałem mu ze silny ten srodek ale muwi ze sie przyzwyczaje ....same optymistyczne wiadomosci ....czy ktos ma gg i ma podobne objawy ,,moze by pogadac??

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dopiero zaczales brac sertraline, wiec zle samopoczucie jak najbardziej moze sie zdarzyc. Jezeli dostales lek nasenny to dobrze, bo wiele osob po sertralinie nie spi po nocach przez pierwszy okres brania. Co do zachowania lekarza nie moge sie wypowiadac, ale terapia to nie jest glaskanie po glowce i z tego co wiem to lekarze maja czesto rozne dziwne metody prowadzenia jej i nawet jezeli na poczatku wydaje ci sie ze jest do kitu to nie rezynuj, terapia tak jak leki, dopiero po jakims czasie widac czy pomaga.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

czesc pasquda.dzieki za odpisa a mozesz mi napisac czy ty tez masz takie dolegliwosci ????a jesli tak to w jakim wieku ci to dopadło????i w jakim stopniu sie doało to wyleczyc...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czesc. To mnie dopadalo powoli juz od dawna wiec ciezko powiedziec w jakim wieku dokladnie. A wyleczyc w malym stopniu sie dalo, moze dlatego ze nie mialam szans na terapie, tylko same leki bralam.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

pasquda ale musze ci napisac ze dzis wziołem drugi raz 1 cała tabletke i jest fatalnie jest za mocna dla mnie .....wiesz mnie nosi ale jak jestem w domu musze byc spokojny i to wszystko mi sie w głowie kumuluje...ide na miasto jest fatalnie .musze ci napisac ze mam wkrety ze nie chce juz byc z swoja kobieta a jednak wiem ze tez ja kocham wiesz jak boli ....widziałaem ze inni ludzie sie przez te choroby porozwiedzali itp tragedia ..ale ja czuje ze bez niej bym nie dzwignoł tego ciezaru bo dla kogo i musze walczyc...mozesz napisac jakie masz objawy i w jakim stopniu ci leki pomogły .

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie bardzo, bo kazdy przypadek jest inny i nic ci nie da porownywanie do moich. kazdy ma inna sytuacje, inne problemy i wszystko inaczej znosi i odbiera.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

walczę od 12 lat , czasami nie mam siły, biorę tylko leki ,terapia mi nic nie dała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jezu, 12 lat masakra. Ja od roku biore leki, przytyłam przez co jeszcze bardziej niechce mi sie zyc! sic!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Hej, chciałbym podzielic się z wami moim problemem jakim jest depresja(a może chorobą)chyba jedno i drugie.Mniejsza.kilka dni temu głebiej zainteresowałem sie swoim samopoczuciem i myślami jakimi mu towarzyszą

Na moją depresja składa sie wiele czynników.Za główny powód depresji w swoim życiu uważam zajebistą niedowage.Nienawidze swego ciała.Kości i skóry.To głównie wpływa na to jak sie czuje i że brak mi pewności siebie,.Mam trzydziesci lat i problem w relacjach jest na tyle duży że wciąż jestem sam.Nie mam żadnej kobiety i potężna niecheć do pracy nad sobą.Czuje sie kaleką.Od kilku llat mam samobójcze mysli.Widze siebie wiszącego na linie albo rozjechanego przez pociąg.Męczy mnie pornografia i zabija.Nie mam pracy ale za to wielka niechęć do życia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam.Mam problem z którym sobię zupełnie nie radzę od jakiegos czasu a dokładnie od ponad miesiaca straciłam wszystkie siły i chęci do zycia i działania...Nic mi sie nie chce,jestem senna za dnia w nocy chodzę pozno spac ,ciagnie mnie do alkoholu bo wtedy zapominam o wszystkim czuje sie wolna.jak wyjde z domu to mam wrażenie ze wszyscy sie na mnie patrzą,ciagle mysle ze mam cos do zrobienia ale nie wiem o co chodzi jestem jednym kłębkiem nerwów wszystko mnie irytuje,juz sama nie wiem co mam robic nic mi sie nie chce najlepiej ciagle bym chodziła w dresie nie chce mi sie nawet zybtnio stroic jak musze isc załatwic jakas sprawe...w nocy jesli zasne to mam dziwne sny ze o czyms zapomniałam co powinnam zrobic a następstwem tego sa okropne skutki poczyw wstaje rano i mysle czy to sen czy jawa ze jednak jest sprawa o ktorej ciagle zapominam...i mysle ale nic stego.Do tego miewam coraz czestrze bole w klatce piersiowej pod sercem do tego drżenie i pocenie rąk.Czy to jest depresja/Juz sama nie wiem. :cry::cry::cry:

 

[Dodane po edycji:]

 

Witam.Mam problem z którym sobię zupełnie nie radzę od jakiegos czasu a dokładnie od ponad miesiaca straciłam wszystkie siły i chęci do zycia i działania...Nic mi sie nie chce,jestem senna za dnia w nocy chodzę pozno spac ,ciagnie mnie do alkoholu bo wtedy zapominam o wszystkim czuje sie wolna.jak wyjde z domu to mam wrażenie ze wszyscy sie na mnie patrzą,ciagle mysle ze mam cos do zrobienia ale nie wiem o co chodzi jestem jednym kłębkiem nerwów wszystko mnie irytuje,juz sama nie wiem co mam robic nic mi sie nie chce najlepiej ciagle bym chodziła w dresie nie chce mi sie nawet zybtnio stroic jak musze isc załatwic jakas sprawe...w nocy jesli zasne to mam dziwne sny ze o czyms zapomniałam co powinnam zrobic a następstwem tego sa okropne skutki poczyw wstaje rano i mysle czy to sen czy jawa ze jednak jest sprawa o ktorej ciagle zapominam...i mysle ale nic stego.Do tego miewam coraz czestrze bole w klatce piersiowej pod sercem do tego drżenie i pocenie rąk.Czy to jest depresja/Juz sama nie wiem. :cry: :cry: :cry:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×