Skocz do zawartości
Nerwica.com

WF i plaga zwolnień. Czy może być źródłem traumy?


Dalila_

Rekomendowane odpowiedzi

Najlepsza lekcja zaraz po informatyce. Tylko zawsze miałem fatalnych nauczycieli piłki nożnej a miałem kurde potencjał.

I ten kutas w liceum co kazał biegać jak myślałem, że umre bo miałem nienajlepszą kondycje a jeszcze raz mi się lęki  załączyły raz i myślałem, że umieram.

Mame do szkoły wezwali na drugi dzień xd bo się zacząłem z typem kłócić i za bardzo nie panowałem co gadam bo jeszcze nie ogarniałem dobrze ataków i coś mu chyba odpyskowałem bo pamiętam, że do końca liceum mieliśmy duży dystans

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Lekcja WFu była spoko, bo nie trzeba się było na nią uczyć. W podstawówce głównie graliśmy w siatkówkę. W liceum też, ale czasem mieliśmy też inne rzeczy, jakieś biegi, gimnastykę no i koszykówkę, której nie lubiłam, bo byłam niska i źle w nią grałam. Na studiach w ramach wf-u chodziłam na jazdę konną i to bardzo lubiłam choć trzeba było daleko jeździć.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

 

Co z tego, że byłam w sporcie dobra. Jedyną rzeczą jaka mnie stresowała to serwowanie w siatkówce. Wszyscy mieli ze mnie bekę, bo i tak mieli mnie za najsłabsze ogniwo w klasie, więc łatwo było mieć polewkę, bo źle serwuję, a ja stałąm tam w ogromnym stresie, Tak nie powinnam czuć się jako dziecko jeszcze tak naprawdę, choć to było gimnazjum. Od dziecka grałam w nogę, ojciec piłkarz od zawsze mnie uczył kiwać, karne, podania. Lubiłam to. Grałam w tenisa po szkole, chodziłam na ręczną (nie dla mnie), w kosza umiałam, ale nie było to coś specjalnie mnie interesującego. NIe unikałam wfu. Lubiłam gimnastykę w podstawówce. MIeliśmy mega ostrą babkę z wfu. Chodziłam od niej na lekcje pływania i wzięła mnie nawet na zawody, pływałam grzbietem  najlepiej. CO tam jeszcze... no w gimnazjum to głóœnie siatkówka, a mnie te serwy wkurzały, bo zawsze był śmiech, zę tego nie ogarniam.

Lubiłam wszystko: łyżwy, gimnastyka, taniec,. pływanie (bardzo) i nogę też, choć nie grałam w żadnej drużynie,  bo ich u nas nie byla dla bab, więc tak tylko z hobby, bo lubilam karne, kiwanie, no fajny sport. 

Tenis  było spoko, ale potem przerwałam. W czasach policealnych bardzo dużó jeżdziłam na rowerze. Potem pojawiło się bieganie po mieście (lubiłam wtedy).

Za siłownią nigdy nie przepadałam, ale mam w domu stzangę i np. takie przysiady lubiłam i.... nie pamiętam nazwy tego ćwiczenia, ale też ze sztangą. Interwały - oj, ciężkie są. A teraz zaległam od roku i nic nie robię, ale powrócę!!! Wczoraj sobie sprawdziłam, jak tam mój szpagat i ma się dobrze xD

 

Ale co do tematu, bo się rozpisałam o moich sportowych zajwkach. Np. w liceum to już wf nie istniał. NIkt nie chodził, babka nic nie wymyślala. Raz naz wzięła na spacer o kijkach, NIe musiałeś mieć zwolnienia, bo wf nie istniał, choć byłeś na zajęciach. I to było TO NAJLEPSZE LICEUM W MIEŚCIE. śmiech na sali

 

niech się nuczyciele wezmą za swój program, plan ćwiczeń, naukę, - bo sportu trzeba też się nauczyć. NIe wyjdziesz na boisko, gdy nic nie umiesz. 

Druga sprawa, nauczycielu - zwróć uwagę na uczniów jak się do siebie odnoszą podczas zajęć, czy ktoś tam nie jest piętnowany za brak jakiejś umięjętności. Róbcie coś, do cholery.

 

Ach, jak ja nie cierpiałam szkoły.

 

Do przyszłości, czy przeszłości, do czasów, w których myśl jest wolna, w których ludzie różnią się między sobą i nie żyją samotnie. Do czasów, w których istnieje prawda (…) Z epoki identyczności, z epoki samotności, z epoki Wielkiego Brata, z epoki dwójmyślenia pozdrawiam was!

Normalność nie jest kwestią statystyki.

Wielki Brat patrzy. ~ George Orwell

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Niewkopomonowana napisał(a):

NIe wyjdziesz na boisko, gdy nic nie umiesz

Dokladnie.

A z serwami tez zawsze mialam problem ,nie lubilam ,zawsze pilka gdzies leciacia ,nie tak jak powinna😅bo brakowało mi precyzji,a rece były obolałe potem.Ale mimo to lubiłam siatkówkę,grałam jak umialam ,nie dostawalam dobrych ocen z siatkowki hehe,czasami może.Ale ogolnie lubilam gry zespolowe.Lepiej mi się grało z moimi znajomymi po lekcjach w dwa ognie na boisku przy domu🤣

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Moja pierwsza miłość i jego kolana, gdy siedziałam na podłodze, a on na ławce. Jego kolana takie piękne, kościste, mocne i on wtedy czekał na swoją kolej do gry w kosza..mój pierwszy chlopak. Taki piękny hahaha 🩵 nasza miłość to było głównie gadu gadu a na żywo byłam dość nieśmiała. I pamiętam jak przed szkołą siadalysmy z koleżankami na udach kolegów xD a potem wszystkie się sprzeciwiły przeciwko mnie..może dlatego że miałam chłopaków xd no ale przed tym dręczeniem dobrze radziłam sobie na wfie. Zwłaszcza gimnastyka, idealne przewroty w przód i w tył, skoki w dal, stanie na glowie.umiałam wiele rzeczy zrobić 😆 ale Serwy to były dla mnie jakieś nieosiągalne zwykle ale grać umiałam dosyc.,  choć nie byłam jakaś super w tym. Brakowalo mi piłki nożnej, tylko chłopy grały w nogę 

Edytowane przez Niewkopomonowana

Do przyszłości, czy przeszłości, do czasów, w których myśl jest wolna, w których ludzie różnią się między sobą i nie żyją samotnie. Do czasów, w których istnieje prawda (…) Z epoki identyczności, z epoki samotności, z epoki Wielkiego Brata, z epoki dwójmyślenia pozdrawiam was!

Normalność nie jest kwestią statystyki.

Wielki Brat patrzy. ~ George Orwell

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

14 minut temu, shadow_no napisał(a):

whaaat co Ty studiowałaś bycie kowbojem?

 

 

Ha ha, nie, historie, ale to chyba bylo dla wszystkich dostepne, bo mialam studentow z roznych kierunkow. Na WF (nie wiem czy tak to sie w ogole nazywalo na studiach) mielismy liste roznych sportow i trzeba bylo wybrac jeden, ja wybralam jazde konna, bo w liceum tez jezdzilam konno.

W liceum jezdzilam konno prywatnie, a nie na WFie :D

To bylo na UMK w Toruniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×