Skocz do zawartości
Nerwica.com

Sprawa ukraińska


Grouchy

Rekomendowane odpowiedzi

10 godzin temu, Grouchy napisał(a):

Ja mam znajomych o różnych poglądach a jeden z moich najbliższych znajomych ma poglądy politycznie prawie 180* różne od moich i jakoś nam to nie przeszkadza. A jak Dalila warunkuje dogadywanie się ze mną i lubienie mnie od tego, co ja uważam i myślę na temat Ukrainy, no to sorry, ale chyba to nie jest osoba warta znajomości.

Często nawet pod jednym dachem trzeba umieć współegzystować z ludźmi o różnych poglądach 😅

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ukraincy (tj. rządzący ukrainą) mają dziwne pomysły, takie bardzo dziecinne że wręcz. Nie wyobrażam sobie żeby np. nawet takie afd w Niemczech, któremu się przypisuje pro fasztystowskie poglądy, postanowiło nazywać setki ulic nazwiskami hitlerowskich dygnitaży, argumentując to tym że "przecież walczyli z komunistami bro, to bohaterzy". Podobnie inne nacje europejskie 1go świata odcinają się od swoich hitlerowskich kolaborantów i raczej wstydzą takich rozdziałów swojej historii. No ale ukraina musi pokazać dobitnie że do tego świata się nie nadaje, nasrać do własnej zupy tylko po to by innych poirytować tym że od niej śmierdzi

 

Nie ukrywam też że ich aktualny prezydent strasznie mnie irytuje jako osoba, i nie jestem w stanie brać go na poważnie. I to nie przez to że grał półnagich transów w teatrze, ani przez jego korzenie, irytował mnie długo przed tym zanim te rzeczy wiedziałem i one akurat najmniej mi przeszkadzają. Zwyczajnie ma w sobie coś mega irytującego wypisane na twarzy xd

 

Dosyć przykre że przez zachowania takiego błazna i jego świty rodzi się nienawiść między zwykłymi ludźmi, którzy mają na to zerowy wpływ ale urodzili się akurat w takim kraju. W ogóle przeciętni ludzie, którzy w pore nie uciekli są dzisiaj mocno represjonowani na Ukrainie, a ci którym sie udało nie spotykają się u nas z radosnym przyjęciem. Bywa że słusznie bo też sporo dziczy tu trafiło, ale duużo za szeroko z tą swoją nienawiścią lecimy. Bla bla sie rozpisałem

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, conditioner napisał(a):

Ukraincy (tj. rządzący ukrainą) mają dziwne pomysły, takie bardzo dziecinne że wręcz. Nie wyobrażam sobie żeby np. nawet takie afd w Niemczech, któremu się przypisuje pro fasztystowskie poglądy, postanowiło nazywać setki ulic nazwiskami hitlerowskich dygnitaży, argumentując to tym że "przecież walczyli z komunistami bro, to bohaterzy". Podobnie inne nacje europejskie 1go świata odcinają się od swoich hitlerowskich kolaborantów i raczej wstydzą takich rozdziałów swojej historii. No ale ukraina musi pokazać dobitnie że do tego świata się nie nadaje, nasrać do własnej zupy tylko po to by innych poirytować tym że od niej śmierdzi

 

Nie ukrywam też że ich aktualny prezydent strasznie mnie irytuje jako osoba, i nie jestem w stanie brać go na poważnie. I to nie przez to że grał półnagich transów w teatrze, ani przez jego korzenie, irytował mnie długo przed tym zanim te rzeczy wiedziałem i one akurat najmniej mi przeszkadzają. Zwyczajnie ma w sobie coś mega irytującego wypisane na twarzy xd

 

Dosyć przykre że przez zachowania takiego błazna i jego świty rodzi się nienawiść między zwykłymi ludźmi, którzy mają na to zerowy wpływ ale urodzili się akurat w takim kraju. W ogóle przeciętni ludzie, którzy w pore nie uciekli są dzisiaj mocno represjonowani na Ukrainie, a ci którym sie udało nie spotykają się u nas z radosnym przyjęciem. Bywa że słusznie bo też sporo dziczy tu trafiło, ale duużo za szeroko z tą swoją nienawiścią lecimy. Bla bla sie rozpisałem

Przeiez Polska może zawiesić proces akcesji albo już to zrobiła, co jest rozsądne. Ekshumacje bardzo powoli idą i miejscowość za miejscowoscia jakoś uda się wszystkich pochować, mam nadzieję że ta głupia kłótnia nie wpłynie na to że zatrzymają pracę. No i też mam nadzieję że kiedyś uznają skalę ludobójstwa, myślę że nawet jak kiedyś by usunęli pomniki czy nazwy niektórych tych z upa to i tak na pewno zostawią takich co nie będzie dowodu że to popierali czy coś. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Największym problemem nie są pomniki i nazwy ulic tylko to, że tam spora część wschodnich terenów uważa, że to prawdziwi bohaterowie. Co nam po tym, że nawet by zmienili nazwy ulic albo nazwę jednostki (czego i tak nie zrobią), skoro w głowie i tak mają czerwono czarne flagi. Jeśli cofną jeden czy drugi głupi pomysł (czego i tak nie zrobią) pod naciskiem nas czy Czechów, to tych pomysłów było na tyle dużo że to i tak nic nie zmieni w gruncie rzeczy. Tam mają alternatywną historię której uczą od małego więc czego oczekiwać. Tak jak nasz kraj nie dorósł jeszcze do pewnych rzeczy tak samo ich. Natomiast my jednak jesteśmy kilka szczebelków wyżej i nie sposób tego nie zobaczyć

🗨️ Dołącz do naszej grupy na czacie:

💬 Discord

 

 

neptron.pl

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

48 minut temu, shadow_no napisał(a):

Największym problemem nie są pomniki i nazwy ulic tylko to, że tam spora część wschodnich terenów uważa, że to prawdziwi bohaterowie. Co nam po tym, że nawet by zmienili nazwy ulic albo nazwę jednostki (czego i tak nie zrobią), skoro w głowie i tak mają czerwono czarne flagi. Jeśli cofną jeden czy drugi głupi pomysł (czego i tak nie zrobią) pod naciskiem nas czy Czechów, to tych pomysłów było na tyle dużo że to i tak nic nie zmieni w gruncie rzeczy. Tam mają alternatywną historię której uczą od małego więc czego oczekiwać. Tak jak nasz kraj nie dorósł jeszcze do pewnych rzeczy tak samo ich. Natomiast my jednak jesteśmy kilka szczebelków wyżej i nie sposób tego nie zobaczyć

No oni maja wlasna wersje historii i dla nich UPA to jak dla nas AK. Przecietny obywatel nic nie wie o Wolyniu, u nich o tym nie ucza z tego co wiem.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na ukrainiskiej wikipedii:

 

Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) – ukraińska organizacja wojskowo-polityczna, działająca na terytorium Ukrainy w latach 1942–1960 (choć odnotowano także pojedyncze przypadki zbrojnego oporu żołnierzy UPA w późniejszym okresie). Stanowiła zbrojne ramię Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów – frakcji Bandery (OUN-B).

Pierwsze oddziały UPA pod nazwą Poleska Sicz zostały utworzone przez Tarasa Bulbę-Borowca 28 czerwca 1941 roku. Członkowie OUN przez pewien czas nie popierali zbrojnej walki z Niemcami, określając partyzantów mianem agentów Stalina i Sikorskiego. Aktywną działalność rozpoczęli dopiero od wiosny 1943 roku na terenach należących do:

  • Komisariatu Rzeszy Ukraina (okręg Wołyń–Podole) – od końca marca 1943 r.,
  • Generalnego Gubernatorstwa (Galicja – od końca 1943 r., Chełmszczyzna – od jesieni 1943 r.),
  • rumuńskiego Naddniestrza (Północna Bukowina) – od lata 1944 r.

Pojedyncze oddziały działały również na wschodzie Ukrainy, w Donbasie, a nawet na Kubaniu.

Zgodnie ze stanowiskiem OUN-B oficjalną datą powstania UPA jest 14 października 1942 roku, choć część historyków uważa tę datę za umowną i propagandową, przesuwając faktyczne początki organizacji o około pół roku później. W maju 1943 roku oddziały OUN-B zaczęły oficjalnie używać nazwy „Ukraińska Powstańcza Armia”. Szeregi UPA uzupełniali ideowi nacjonaliści, dezerterzy z radzieckiej Armii Czerwonej oraz byli funkcjonariusze pomocniczej policji.

UPA deklarowała, że jej głównym celem jest przygotowanie powszechnego powstania, które miało wybuchnąć w dogodnym momencie, gdy Związek Radziecki i Niemcy wzajemnie wyczerpią się w wyniku krwawej wojny. Następnie planowano utworzenie niepodległego, zjednoczonego państwa ukraińskiego obejmującego wszystkie ziemie zamieszkane przez etnicznych Ukraińców. Oprócz Ukraińców, którzy stanowili zdecydowaną większość, w szeregach UPA walczyli także Żydzi, Rosjanie oraz przedstawiciele innych narodowości.

Od początku swojego istnienia UPA walczyła na trzech frontach:

  • przeciw wojskom III Rzeszy i ich sojusznikom,
  • przeciw polskiemu ruchowi oporu (Armii Krajowej i Armii Ludowej),
  • przeciw radzieckim partyzantom.

Po ponownym zajęciu zachodniej Ukrainy przez Związek Radziecki UPA przez kilka kolejnych lat prowadziła aktywną walkę z oddziałami NKWD. Organizacja działała do 1954 roku, kiedy zakończyła aktywną działalność. Pojedyncze ośrodki oporu funkcjonowały jeszcze w latach 50. i 60. XX wieku.

Od maja do listopada 1943 roku głównym dowódcą UPA był Dmytro Kłaczkiwski, w latach 1944–1950 – generał Roman Szuchewycz, a w latach 1950–1954 – Wasyl Kuk.

Stosunek do UPA w społeczeństwie ukraińskim po odzyskaniu niepodległości w 1991 roku pozostaje podzielony – od postrzegania jej członków jako „bojowników o niepodległość” po określanie ich jako „niemieckich kolaborantów”. Oceny te często opierają się na narracjach propagandowych obu stron.

Od 2015 roku żołnierze UPA posiadają, na mocy uchwały Rady Najwyższej Ukrainy, status bojowników o niepodległość Ukrainy w XX wieku. Walka UPA jest uznawana za część ukraińskiego ruchu wyzwoleńczego z lat 1920–1950.

W grudniu 2018 roku uchwalono ustawę przyznającą żołnierzom UPA status uczestników działań bojowych oraz dodatkową ochronę socjalną, obejmującą między innymi ulgi w opłatach za usługi komunalne i przejazdy transportem publicznym, a także prawo do opieki medycznej i zaopatrzenia w leki.

 

 

 

Tam jest jeszcze wiecej, ale nie bede wszystkiego wklejac, bo za dlugo wzielam tylko podsumowanie, Nie wiem czy w dalszym tekscie jest cos o Wolyniu.

Edytowane przez Żaba Monika

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie ma nic o rzezi wolynskiej:

 

 

1943

„Operacja ludwipolska” – 28 marca 1943 roku. W wyniku walk o Ludwipol około 2 000 esesmanów i funkcjonariuszy Schutzmannschaft nie zdołało zdobyć miasta, które pozostawało w rękach powstańców. Według tego opisu powstańcy spalili 5 samochodów i zabili 58 żołnierzy przeciwnika.

Według wersji przedstawianej przez UPA, w maju 1943 roku w zasadzce zorganizowanej przez UPA zginął szef Oddziałów Szturmowych (SA) Viktor Lutze (według oficjalnej wersji władz III Rzeszy Lutze zginął wraz z rodziną w wypadku samochodowym w Poczdamie). Latem 1943 roku doszło do szeregu walk i starć z Niemcami, między innymi do udanego ataku UPA na miasto Kamień Koszyrski. Pod koniec 1943 roku władza niemiecka została znacznie ograniczona – miasta pozostawały w rękach Niemców i Polaków, natomiast resztę terytorium kontrolowała UPA.

Jednocześnie UPA częściowo wyparła radzieckich partyzantów z terenów obwodów rówieńskiego, wołyńskiego i żytomierskiego, a jej rajdy objęły również część obwodu kijowskiego i kamieniecko-podolskiego. Według źródeł radzieckich ukraińskie oddziały nacjonalistyczno-powstańcze działały także na Czernihowszczyźnie i Kirowogradczyźnie. Ruch oporu OUN funkcjonował również na Połtawszczyźnie w latach 1941–1944. W rezultacie tych działań, według tego opisu, Niemcy do drugiej połowy 1943 roku kontrolowali jedynie większe miejscowości, natomiast prowincję i wsie pozostawały pod kontrolą UPA.

Świadectwo ukończenia kursów oficerskich UPA

6 kwietnia 1943 roku dezerterzy z ukraińskiej policji pomocniczej opanowali niemieckie więzienie w Kowlu, uwalniając wszystkich więźniów politycznych oraz jeńców wojennych. Do końca marca 1943 roku oddziały UPA zniszczyły także niemieckie więzienia w Krzemieńcu, Dubnie, Kowlu, Łucku i Horochowie oraz obóz koncentracyjny w Lubaczowie. W niemieckim raporcie z 4 kwietnia 1943 roku stwierdzono, że obszar obejmujący linię Krzemieniec – Kowel – Kostopol – Równe został opanowany przez siły ukraińskich powstańców.

Hitlerowcy podejmowali próby zniszczenia UPA poprzez zakrojone na szeroką skalę operacje wojskowe. Najbardziej znaną z nich była ofensywa dowodzona latem 1943 roku przez wyższego dowódcę SS i Policji Ericha von dem Bacha. W lipcu i sierpniu 1943 roku Niemcy, wykorzystując 10 batalionów piechoty zmotoryzowanej oraz około 10 000 niemieckich i polskich policjantów, przeprowadzili ofensywę na południowym Wołyniu. Według tego opisu ofensywa zakończyła się niepowodzeniem.

Odnotowano:

  • w lipcu – 35 bitew,
  • w sierpniu – 24,
  • we wrześniu – 15.

Według oceny ukraińskiego historyka emigracyjnego Lwa Szańkowskiego, wojska niemieckie straciły około 3 000 zabitych i rannych, natomiast UPA – 1 237 zabitych i rannych.

Latem 1943 roku w walkach przeciw UPA na Wołyniu uczestniczyła również dywizja SS „Florian Geyer”. W lipcu liczyła ona 8 308 żołnierzy, z czego 7 350 służyło w jednostkach bojowych, 958 w jednostkach zaopatrzenia, a dodatkowo w dywizji służyło 740 tzw. „Hiwi” (ochotników pomocniczych).

Niemcy próbowali również zdyskredytować UPA za pomocą propagandy. Przykładowo w ulotkach zrzucanych z samolotów na tereny kontrolowane przez UPA określano ją jako „sojuszników Moskwy”.

Jesienią 1943 roku tłumienie ukraińskiego powstania narodowego na Wołyniu powierzono wyższemu dowódcy SS i Policji na południu Rosji, Hansowi-Adolfowi Prützmannowi, który zastąpił niewywiązującego się z zadania von dem Bacha.

W październiku i listopadzie odnotowano 47 starć oddziałów UPA z Niemcami oraz około 125 mniejszych potyczek prowadzonych przez oddziały Ukraińskiej Ludowej Samoobrony (UNS). Według tego opisu Niemcy stracili około 1 500 żołnierzy, natomiast UPA – 414 bojowników. Choć wojskom niemieckim nie udało się całkowicie zniszczyć UPA, zdołały one znacznie ograniczyć jej działania przeciwko Niemcom.

Podczas jesiennych operacji 1943 roku zlikwidowano również powstańcze „republiki” na Wołyniu. Do rozbicia tzw. Republiki Kołkowskiej użyto nawet lotnictwa i artylerii.

3 października 1943 roku, w wyniku ataku powstańców na obóz w Dubnie, z niemieckiej niewoli uwolniono około 5 000 radzieckich jeńców wojennych. Część z nich wstąpiła do UPA, pozostali rozeszli się po okolicznych wsiach i osadach. Atak ten został odnotowany również w radzieckich raportach.

Pierwsze oddziały UPA zaczęły powstawać w Galicji w czerwcu 1943 roku w Karpatach pod nazwą Ukraińska Ludowa Samoobrona (UNS), w czasie gdy na te tereny wkroczyły oddziały radzieckich partyzantów dowodzone przez Sydora Kowpaka. Dowództwo UPA postrzegało UNS jako bazę do walki zarówno podczas okupacji niemieckiej, jak i po powrocie władzy radzieckiej.

Ze względu na nasilający się niemiecki terror wobec ludności Galicji – wprowadzenie stanu wyjątkowego w październiku 1943 roku, sądy doraźne, egzekucje, branie zakładników oraz nasilone wywózki do Niemiec – UPA występowała przeciw Niemcom, sprzeciwiała się obowiązkowym kontyngentom i wywożeniu młodzieży na roboty do Rzeszy, jednocześnie prowadząc walki z radzieckimi partyzantami.

Na początku 1944 roku UNS została włączona do UPA jako UPA-Zachód, której dowódcą został Wasyl Sydor.

Jednym z głównych przeciwników UPA, obok III Rzeszy i Związku Radzieckiego, była Polska. Według tego opisu przyczyną walk z polskimi formacjami zbrojnymi był tradycyjny konflikt polsko-ukraiński o Galicję oraz ziemie zamieszkane przez etnicznych Ukraińców.

Jeszcze przed utworzeniem UPA na Wołyniu coraz aktywniejsza stawała się Armia Krajowa (AK) oraz związane z nią mniejsze polskie organizacje. Wojskowo-polityczne kierownictwo AK uważało Zachodnią Ukrainę za ziemie polskie i dążyło do stworzenia tam silnych struktur, aby przywitać Armię Czerwoną. Według tego opisu dowódcy AK zamierzali wystąpić wobec Armii Czerwonej jako sojusznik i partner, co miało ułatwić włączenie Zachodniej Ukrainy, Zachodniej Białorusi i Wileńszczyzny do powojennej Polski. Polskie powstanie planowano rozpocząć na tyłach wojsk niemieckich w miarę zbliżania się frontu radziecko-niemieckiego.

Z kolei kierownictwo OUN-B nie zamierzało dopuścić do realizacji tych planów przez polskie podziemie zbrojne i dążyło do uniemożliwienia ponownego przejęcia tych ziem przez Polskę po wojnie. OUN-B miała stanowić przeciwwagę dla Armii Krajowej i nie dopuścić do dominacji Polaków w lasach Wołynia i Karpatach.

Według obliczeń części polskich badaczy w latach 1943–1944 na samym Wołyniu doszło do około 150 starć pomiędzy Armią Krajową a oddziałami UPA, w których po obu stronach zginęło co najmniej po kilkuset żołnierzy.

Jesienią 1943 roku odbyła się I Konferencja OUN po III Zjeździe organizacji. Podczas konferencji Roman Szuchewycz zaproponował rozpoczęcie walk z Niemcami, aby żołnierze UPA zdobyli doświadczenie bojowe, a następnie skierowanie głównego wysiłku przeciw Armii Czerwonej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, Grouchy napisał(a):

No piszą tylko o starciach z Niemcami i sowietami i jeszcze, ze w ich szeregach byli żydzi i inne narodowości. Trudno, żeby swoich gierojów chcieli łączyć z ludobójstwem.

Pewnie jest w tym też prawda, działali przez długi czas i ich działalność nie ograniczała się do rzezi na Wołyniu.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 14.07.2026 o 07:23, Dalila_ napisał(a):

No i też mam nadzieję że kiedyś uznają skalę ludobójstwa, myślę że nawet jak kiedyś by usunęli pomniki czy nazwy niektórych tych z upa to i tak na pewno zostawią takich co nie będzie dowodu że to popierali czy coś. 

No i to jest właśnie racjonalne podejście. Nie wiem jak i czy da sie wyplewić z ich narodu dume kolaboracji z nazistami, pewnie to trudne z poziomem zakłamania historycznego jaki sami sobie zrobili. Co zabawne to kwestia mitologizacji swojej historii ich bardzo mocno łączy z Rosją, te same standardy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, conditioner napisał(a):

No i fajrant. Można się rozejść, nie było tematu 😆

A tymczasem u nas niektórzy śmieszni politycy samobiczują Polske za Jedwabne heh

U nas historia nie jest aż tak zakłamana, ale też nie mówi się o wszystkim.

To tak abstrahując od tematu, a nie jako usprawiedliwienie.

U mnie w mieście na przykład ludzie też napadli na społeczność żydowską w czasie przedwojennym i też ktoś zginął, a inni byli ranni. Nie był to aż taki pogrom jak w Jedwabnem, ale takich małych incydentów o których nie wiemy na pewno było więcej, tak samo jak systemowego antysemityzmu niestety, o czym za bardzo się nie uczy. Może tylko o 1968.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

53 minuty temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Polecam ten materiał dla poszerzenia wiedzy w temacie:

 

 

Nie wiem czy Kanał zero jest najlepszym źródłem wiedzy, mam wątpliwości i nie sięgałabym do nich po wiedzę, bo są znani z braku rzetelności. 

Są lepsze źródła historyczne, także na YT, np. kanał Historia Bez Kitu, prowadzony przez historyków z Towarzystwa Edukacji Obywatelskiej.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Na jakiej podstawie tak twierdzisz?

Wiedziałam, że libkom będzie w dupie źle, bo kanał zero.

To ja jestem libkiem czy lewakiem? 😅

Na podstawie różnych opinii i analiz w necie, nie chce mi się teraz szukać. Ten kanał jest założony do robienia kasy, a nie szerzenia wiedzy, powiedzą Ci to, co większość chce slyszec, sam Stanowski to przyznał.

Podałam Ci merytorycznie lepszą alternatywę, ale nie mam zamiaru się z Tobą kłócić, oglądaj co chcesz, ja wolę oglądać inne rzeczy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Ty jesteś lewaczką, ale libki i lewaki praktycznie wprowadzają tę samą agendę.

Przeciez lewak i libek maja przeciwne cele. Lewak jest za ingerencja panstwa i ochrone najslabszych, a libek przeciwnie, chce jak najmniejsza ingerencje panstwa i aby wszyskim kierowala niewidzialna reka wolnego rynku.

Nie ma wiekszego libka nad Stanowskiego, ktory chcialby przywiazac naga urzedniczke do slupa, bo wlepila kare przedsiebiorcy.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Żaba Monika napisał(a):

Przeciez lewak i libek maja przeciwne cele. Lewak jest za ingerencja panstwa i ochrone najslabszych, a libek przeciwnie, chce jak najmniejsza ingerencje panstwa i aby wszyskim kierowala niewidzialna reka wolnego rynku.

Nie ma wiekszego libka nad Stanowskiego, ktory chcialby przywiazac naga urzedniczke do slupa, bo wlepila kare przedsiebiorcy.

Libki i lewaki mają pierdolca na punkcie seksu, aborcji, LGBT, sprowadzania migrantów, cenzury, ojkofobii, równania w dół, kontroli społeczeństwa na różne sposoby.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, Pieprz w moździerzu napisał(a):

Libki i lewaki mają pierdolca na punkcie seksu, aborcji, LGBT, sprowadzania migrantów, cenzury, ojkofobii, równania w dół, kontroli społeczeństwa na różne sposoby.

Ja bym powiedziała, że te tematy bardziej rozpalają prawicę, ale niech Ci będzie 😄

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×