Skocz do zawartości
Nerwica.com

Czytam te wątki i zastanawiam się ile osób świętuje dzisiaj narodziny Chrystusa?


miL;)

Rekomendowane odpowiedzi

21 minut temu, Verinia napisał(a):

Żadnej klątwy nie rzuciłam. 

@miL;) teraz możemy sobie podać rękę i przyznać się do włąsnych błedów w tej rozmowie. Chcesz zacząć, czy wolisz, żebym ja to zrobiła?

Jestem facetem i wyciągam i przyjmuję rękę na zgodę...

Przepraszam jeżeli zawiniłem..

Jestem jaki jestem... Ale jestem sobą

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, Verinia napisał(a):

Dziękuję, za to, ze zgoda. Ja też przepraszam. Trochę przez chorobę, czasem nie panuję nad sobą. Niby jestem agresywna ale potrafię przeprosić. Przepraszam, że pisałam agresywnie, bo pisałam. Nie powinnam podważyć Twojej wiary. Może masz rację. Może nie. Serio... Ja mało wiem. Jestem pyłkiem w kosmosie. Tyle pytań...

 

Przepraszam, że Cię wzywałam i udawałam że rzucam klątwę. To już było chore. Wybacz 

Nie jesteś pyłkiem w kosmosie... Jesteś częścią kosmosu.. więc jesteś częścią Kreacji...

Jesteś więcej warta niż Ci się wydaje... Jesteś warta wszystkiego.... Pamiętaj!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzień dobry wszystkim, ponieważ byłem chory tak, że mnie to wyłączyło z życia na kilka dni, nie będę czytać tego wątku - widzę, że jest tu syf, ale błagam nie każcie mi tego sprzątać.

Wszyscy mamy świadomość, że tematy zahaczające o religię czy politykę niemal zawsze wywołują silne emocje i kontrowersje. To naturalne, że mamy różne poglądy i różne wrażliwości, ale bardzo proszę o umiar w formie wypowiedzi. Można się nie zgadzać, można dyskutować, ale bez osobistych wycieczek, obrażania i naruszania czyichś uczuć religijnych. Szanujmy się nawzajem – to wciąż jest Forum ludzi, a nie pole do rozładowywania frustracji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Dryagan napisał(a):

Dzień dobry wszystkim, ponieważ byłem chory tak, że mnie to wyłączyło z życia na kilka dni, nie będę czytać tego wątku - widzę, że jest tu syf, ale błagam nie każcie mi tego sprzątać.

Wszyscy mamy świadomość, że tematy zahaczające o religię czy politykę niemal zawsze wywołują silne emocje i kontrowersje. To naturalne, że mamy różne poglądy i różne wrażliwości, ale bardzo proszę o umiar w formie wypowiedzi. Można się nie zgadzać, można dyskutować, ale bez osobistych wycieczek, obrażania i naruszania czyichś uczuć religijnych. Szanujmy się nawzajem – to wciąż jest Forum ludzi, a nie pole do rozładowywania frustracji.

Amen🙂

Ja wczoraj również w końcu wyluzowałem i przeprosiłem Verinię

Dobrego dnia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

13 godzin temu, Dryagan napisał(a):

Dzień dobry wszystkim, ponieważ byłem chory tak, że mnie to wyłączyło z życia na kilka dni, nie będę czytać tego wątku - widzę, że jest tu syf, ale błagam nie każcie mi tego sprzątać.

Spokojnie, wątek zmoderował się sam. Tylko memy zostały. To ja też coś dorzucę tak na koniec.

religia-nie-zabrania.jpg

olx-bozia.jpg

ksiadz-tadeusz.jpg

nieszczelna-toaleta.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

Spokojnie, wątek zmoderował się sam. Tylko memy zostały. To ja też coś dorzucę tak na koniec.

religia-nie-zabrania.jpg

olx-bozia.jpg

ksiadz-tadeusz.jpg

nieszczelna-toaleta.jpg

To ostatnie zdięcie Chrystusa i info o wodzie z toalety jest najlepszą wizytówką ciebie.

Wyjątkowo obrzydliwe i prostackie..

A źródło tych twoich rewelacji to Demotywatory/Bezużyteczna... No tak ale czego można się spodziewać po..

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Verinia napisał(a):

Byłam wczoraj z kuzynkami i mamą w kościele. Taka baba obok mnie stara darła się i fałśzowała śpiewając na cały ry,.... głos. Aż z tyłu komentowali, co ona się tak drze. Więc w połowie zrobiłam misję. Śpiewałąm tak, by ją zagłuszyć. Olka mówiła, że ładnie śpiewałąm i głośno. Stara baba się zamknęła i już do konca mszy nie spiewala. Ojej 😞 

Gratuluję ładnego głosu, potrafię docenić gdy ktoś ładnie śpiewa😉 Ja też wczoraj byłem u Dominikanów na służewie, siadłem grzecznie w ławeczce, przyszła kobieta z mężem(tak po 60tce) i ona bach chcę siadać obok mnie (miejsca mało a obok sporo jeszcze wolnych miejsc..) siadła i twardo do męża "no siadaj, siadaj tu" czyli obok mnie.. Gościu spojrzał na mnie zrozumiał że musiałby usiąść mi na kolanach aby się zmieścić... Więc siadł przed nami. A żona raz i drugi trąca to i twardo aby siadł obok niej... Gościu w końcu wstał, parą mu z uszu idzie i poszedł w cholerę... Kilka rzędów  miało ubaw.. ona też się głupio uśmiechała i komentowała że tu gdzie siedzi jest cieplej... Przez chwilę zastanawiałem się czy to ode mnie taki żar bije😁

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, Verinia napisał(a):

Możecie przestać się śmiać w końcu z czyjejś wiary? Wiem, że też to robiłam,a le przemyslalam sprawę. I chciałabym byście tez zrozumieli, że każdy ma prawo wierzyć w co chce. ja w kosmitow i co?

Och, ja się nie śmieję z wiary. Ja się po prostu nie zgadzam na wciskanie jej na siłę w gardło innych ludzi, i to miały pokazać moje memy. Każdy może wierzyć w co chce i zapewne należy to uszanować, ale nie zapominajmy również, że każdy może NIE wierzyć, jeśli nie chce, i wierzący również muszą to szanować. A tego w tym wątku zabrakło.

 

Za dużo mnie kosztowało zwalczenie prania mózgu, któremu byłem poddany jako dziecko, żeby się godzić na wciskanie mi boga do gardła tekstami że „Bóg w Ciebie zawsze będzie wierzył”. To jest przemoc religijna i molestowanie religijne, tym bardziej obrzydliwe, że poddawany jest temu ktoś, kto musiał zwalczać te toksyczne przekonania latami.

 

Wrzucanie kadru z filmu z zakrwawionym i katowanym facetem bez ostrzeżenia również jest przemocą i narażaniem co bardziej wrażliwych ludzi na szok i traumę.

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Stary, nie wierzysz- ok,twoja decyzja.

Natomiast nie tłumaczy cię to w prostackim wyśmiewaniu innych i ich wiary.

Wklejasz obrzydliwe memy i na co liczysz?

A ten kadr wkleiłem właśnie dla ciebie... Taka chwila refleksji..

Ten kadr jest wzorowany na najnowszych naukowych badaniach nad całunem z grobu Jezusa. I nie pisz mi o badańach z końca 20 wieku, kiedy to świat obiegła informacja że próbki z całunu poddane badaniom węgla C14 wykazały średniowieczne pochodzenie materiału.

Te badania zostały podważone już wielokrotnie przez naukowców (również żydów i ateistów) bo próbki materiału pobrane do badań pochodziły z miejsc które zostały poddane naprawie po pożaże i uszkodzeniu całunu przez stopione srebro.

Obecnie naukowcy jednego są pewni:

Obraz na całunie nie zawiera śladów pigmentu,

Powstał w skutek wytworzenia potężnego źródła energii (nawet obecnie nie posiadamy urządzeń pozwalających na takie kontrolowane naświetlenie,

Fajny turyński jest formą negatywu fotograficznego - niewytłumaczalne dla obecnej nauki..

Obraz utrwalonego człowieka pokazuje człowieka poddanego niezwykłej kaźni, zmiany chemiczne w krwi wykazują taki szok były i cierpienia którego zwykły człowiek nie mógłby przeżyć (a one powstały gdy ten człowiek jeszcze żył...

Te kilka faktów podałem tylko dlatego, że można dyskutować opierając się na wynikach badań w nie ma memy które obrażają wierzenia innych

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

19 minut temu, little angel napisał(a):

no ale Bóg zawsze będzie w Ciebie wierzył... On Cię otacza zewsząd! Jest w Tobie i TY Nim jesteś! tylko ja nie piszę o kościele... 

Również nie piszę o kościele, bo ludzie myślą że kościół to księża, zakonnicy, biskupi, obrazy, budynki..

Kościół to ja i relacja z Bogiem. To moje myśli i świadomość. Jezus mówił: ".gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki i módl się w ukryciu, a Ojciec Twój, który jest w ukryciu oddać tobie..."

Żadne pranie mózgu (zresztą świat: Media, rządzący, itp) to odwieczne pranie mózgu..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, cynthia napisał(a):

tak mi się skojarzyło...

Dokładnie tak.

 

1 godzinę temu, Verinia napisał(a):

Może @miL;)zrozumie, że jest to pranie mózgu.

Nic nie zrozumie. Musiałby najpierw wyzdrowieć. Ale to nie moja sprawa i nie mój problem, niech myśli co chce.

 

Godzinę temu, little angel napisał(a):

no ale Bóg zawsze będzie w Ciebie wierzył... On Cię otacza zewsząd! Jest w Tobie i TY Nim jesteś!

Dokładnie o tej formie przemocy, którą teraz stosujesz, mówię. Takie zdewociałe teksty do kogoś, kogo religia skrzywdziła, są absolutnie obrzydliwe. Chcesz to sobie wierz, ale wara ci z tym swoim bogiem ode mnie.

 

Staram się brać poprawkę na to, że są tu ludzie z różnymi zaburzeniami i czasem objawiają się one właśnie w ten sposób, ale są granice.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

Dokładnie tak.

 

Nic nie zrozumie. Musiałby najpierw wyzdrowieć. Ale to nie moja sprawa i nie mój problem, niech myśli co chce.

 

Dokładnie o tej formie przemocy, którą teraz stosujesz, mówię. Takie zdewociałe teksty do kogoś, kogo religia skrzywdziła, są absolutnie obrzydliwe. Chcesz to sobie wierz, ale wara ci z tym swoim bogiem ode mnie.

 

Staram się brać poprawkę na to, że są tu ludzie z różnymi zaburzeniami i czasem objawiają się one właśnie w ten sposób, ale są granice.

Stary ty się sam zdefiniowałeś swoimi memami.

To nawet nie chodzi o to czy jesteś chory, czy nie... Po prostu brak ci elementarnych zasad kultury..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

49 minut temu, little angel napisał(a):

nie stosuję wobec Ciebie przemocy,

To że czegoś nie widzisz nie znaczy że tego nie ma.

 

46 minut temu, little angel napisał(a):

no właśnie to jest "ten mój bóg"...

Twój. Nie mój.

 

22 minuty temu, Dalila_ napisał(a):

@Doktor Indor w jaki sposób religia Cię skrzywdziła? 😮 czyzby..

Nie, nie to co myślisz – żaden ksiądz mnie nie wydrylował. Jedynie dusił w szkole podstawowej, tłusty skurwiel. Szkoda że piekło nie istnieje, bo smażyłby się w nim ten rozmodlony bydlak i skwierczałby jak świnia na grillu.

 

W jaki sposób religia mnie skrzywdziła – w taki w jaki krzywdzi inne dzieci. Wpajając wieczne poczucie winy, grzechu, lęku przed piekłem (czyli torturami), emanując wszędzie obrazem torturowanego faceta. Każąc spowiadać się ze swoich prywatnych rzeczy jakiemuś facetowi, którego bardzo kręcą intymne szczegóły dotyczące twoich myśli.

 

Są osoby, które religia, wiara w świętość i nieomylność księdza, skrzywdziła nieporównywalnie bardziej – to te dzieci, które nie miały tyle szczęścia, co ja, gwałcone przez księży, dzieci, którym nikt nie wierzy, bo przecież to taki dobry człowiek, nigdy nie zrobiłby nic takiego, więc lepiej idź poklęczeć i błagaj boga o przebaczenie za mówienie takich rzeczy o księdzu, grzeszny gówniarzu. Na pewno prowokowałeś księdza.

 

Życie w poczuciu winy i grzechu NIE jest czymś normalnym. Dalej jest we mnie ten zinternalizowany głos, i pewnie będzie już zawsze, ale nauczyłem się go ignorować. To pokłosie religijnego prania mózgu, które jest uznawane za normę, bo poddawana jest mu znakomita większość ludzi. I nawet sobie nie zdaje sprawy z tego, że można podchodzić do życia inaczej.

 

Ja się z tego wyzwoliłem. Nie mam poczucia winy za to, że żyję, nie uznaję czegoś takiego jak grzech, nie obwiniam się za swoje seksualne pragnienia czy czyny (przecież przed ślubem to zbrodnia wręcz jest).

 

To, w czym ktoś żyje, czego się boi, jakie poczucie winy ma, to nie moja sprawa. Chce w tym tkwić, to w tym tkwi, widać coś mu to daje. Ale mnie za dużo kosztowało wyzwolenie się z tego, żeby mi taki… nie będę używał epitetów, bo mnie zaraz wymoderują… pisał, że „bóg jest we mnie”. Może jego bóg jest w nim, jak sobie chce w to wierzyć. We mnie nie jest, nie był, i nie będzie, i wara mi z tymi wymysłami ode mnie. To nawet nie jest kwestia szacunku, a podstawowej kultury i nieprzekraczalności granic.

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

To że czegoś nie widzisz nie znaczy że tego nie ma.

 

Twój. Nie mój.

 

Nie, nie to co myślisz – żaden ksiądz mnie nie wydrylował. Jedynie dusił w szkole podstawowej, tłusty skurwiel. Szkoda że piekło nie istnieje, bo smażyłby się w nim ten rozmodlony bydlak i skwierczałby jak świnia na grillu.

 

W jaki sposób religia mnie skrzywdziła – w taki w jaki krzywdzi inne dzieci. Wpajając wieczne poczucie winy, grzechu, lęku przed piekłem (czyli torturami), emanując wszędzie obrazem torturowanego faceta.

 

Są osoby, które religia, wiara w świętość i nieomylność księdza, skrzywdziła nieporównywalnie bardziej – to te dzieci, które nie miały tyle szczęścia, co ja, gwałcone przez księży, dzieci, którym nikt nie wierzy, bo przecież to taki dobry człowiek, nigdy nie zrobiłby nic takiego, więc lepiej idź poklęczeć i błagaj boga o przebaczenie za mówienie takich rzeczy o księdzu, grzeszny gówniarzu. Na pewno prowokowałeś księdza.

 

Życie w poczuciu winy i grzechu NIE jest czymś normalnym. Dalej jest we mnie ten zinternalizowany głos, i pewnie będzie już zawsze, ale nauczyłem się go ignorować. To pokłosie religijnego prania mózgu, które jest uznawane za normę, bo poddawana jest mu znakomita większość ludzi. I nawet sobie nie zdaje sprawy z tego, że można podchodzić do życia inaczej.

 

Ja się z tego wyzwoliłem. Nie mam poczucia winy za to, że żyję, nie uznaję czegoś takiego jak grzech, nie obwiniam się za swoje seksualne pragnienia czy czyny (przecież przed ślubem to zbrodnia wręcz jest).

 

To, w czym ktoś żyje, czego się boi, jakie poczucie winy ma, to nie moja sprawa. Chce w tym tkwić, to w tym tkwi, widać coś mu to daje. Ale mnie za dużo kosztowało wyzwolenie się z tego, żeby mi taki… nie będę używał epitetów, bo mnie zaraz wymoderują… pisał, że „bóg jest we mnie”. Może jego bóg jest w nim, jak sobie chce w to wierzyć. We mnie nie jest, nie był, i nie będzie, i wara mi z tymi wymysłami ode mnie. To nawet nie jest kwestia szacunku, a podstawowej kultury i nieprzekraczalności granic.

Za dużo piszesz, za mało wklejasz...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Doktor Indor napisał(a):

Z tobą już skończyłem dyskusję. Powrotu do zdrowia życzę.

 

Teraz, Doktor Indor napisał(a):

Z tobą już skończyłem dyskusję. Powrotu do zdrowia życzę.

Ale Ja nie skończyłem dziecko...

Przesadziłeś i jeszcze myślisz że to śmieszne

Gdybyś miał jaja to wiedziałbyś co zrobić..

Ja kiedyś po dobrej imprezie przebiegłem się sąsiadowi po samochodzie, wybiegł z synem i wszyscy zaliczyliśmy po razie.

Następnego dnia mój starszy brat złapał mnie za fraki, wyładował do samochodu i podjechaliśmy do sąsiada, powiedział mi tylko że jak chcę być facetem to mam brać odpowiedzialność za to co robię...

Poszedłem do sąsiada i powiedziałem, że przepraszam za głupotę a szkody naprawię... Do tej pory mamy dobre relacje 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Każdy rodzi się ateistą. To, co dalej się dzieje to indoktrynacja. Zgadzam się z @Doktor Indor. Straszenie piekłem, wpajanie poczucia winy nie jest normalne. Człowiek normalny, to wolny od jakichkolwiek doktryn. Człowiek normalny i wolny to taki, który żyje w harmonii sam ze sobą, który wie co to moralność. Wasi zdewastowani księża krzyczą znad ambony o dobru i złu sami nie potrafią przestrzegać tych waszych świętych przykazań.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×