Skocz do zawartości
Nerwica.com

Szalony indycznik


Doktor Indor

Rekomendowane odpowiedzi

10 minut temu, Dalila_ napisał(a):

Musiałam wyglądać jak opętana co w horrorach schodzą po schodach i suficie

Wyglądałaś jak pająk. Miałaś swoją głowę, osiem włochatych odnóży i sterczący do góry odwłok.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 minut temu, RefleXia napisał(a):

Pani administrator nie godzi się. Emocje proszę kontrolować 😄

Admin też człowiek – i bardzo dobrze. Admini, którzy nie mieli cech ludzkich, już tu kiedyś byli (choć akurat mnie wtedy jeszcze nie było, ale legendy krążą do dziś) ;)

 

3 minuty temu, MicMic napisał(a):

Zgadzam się, że jest spoko do tworzenia szybkich skryptów i niewielkich programików.

No i do tego go używam 🙂 Do rzeczy pomocniczych, które chcę napisać szybko i mają zrobić proste, konkretne rzeczy. Np. Shigel jest napisany w Pythonie.

 

3 minuty temu, MicMic napisał(a):

Używanie do takich rzeczy c++ to jak używanie rakiety żeby dostać się do  sąsiedniego województwa 🙂

Tak, mam do tego tendencję :D

 

4 minuty temu, MicMic napisał(a):

Hmm, mnie asembler w ogóle nie uskrzydla, dobrze, że po studiach już nie musiałem używać. Za duży narzut kognitywny na szczegóły, ja się łatwo mylę, tak samo jak nie lubiłem się z algebrą na studiach. 

Mi zapewnia hyperfocus, którego nie daje mi żaden inny język. Na zasadzie – odcinam się od wszystkiego, nie czuję nawet ciała (np. po 5h orientuję się że w sumie to mi się chce sikać albo jestem głodny). Ale teraz to już tylko hobbystycznie.

 

5 minut temu, MicMic napisał(a):

Mnie uskrzydla F# i Haskell - szkoda, że niszowe w branży. 

Niszowe, ale dzięki temu (być może) lepiej opłacane? 🙂

 

4 minuty temu, shadow_no napisał(a):

Tylko nie kota!

Chomika… ale za małe literki wtedy będą. A kot to i bez tego przebiegnie się po klawiaturze.

 

4 minuty temu, shadow_no napisał(a):

Nadal nie widzisz u siebie zastosowania?

Widzę zalety i jakieś ograniczone zastosowanie, ale nie na tyle, żeby się zagłębiać.

 

5 minut temu, shadow_no napisał(a):

Ja na obecnym etapie modeli zaczynam się czuć przy niektórych projektach jak debil.

Na szczęście u nas takich projektów nie ma. W sensie pisanych przez AI. Wszyscy rozumiemy nasz kod, choć są eksperci od konkretnych rzeczy.

 

5 minut temu, shadow_no napisał(a):

A mam z tego nowy fun robiąc "vibe coding" i tylko robiąc code review. 

U mnie zabiłoby to fun całkowicie, chyba do tego stopnia, że zacząłbym się rozglądać za innym zajęciem.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, RefleXia napisał(a):

Nie mieli cech ludzkich? Straszne czasy to musiały być dla forumowiczów. Kto dopuścił do takiego stanu rzeczy i aż tak nie dbał o forum ?🤔 

Reptilianie, jak nic.

 

No generalnie zły wybór admina doprowadził do starć, spięć, niepotrzebnych banów, odejść. Zły admin wywalony, userzy przywróceni. Tyle wiem, ale wiem tylko z opowieści…

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, RefleXia napisał(a):

Nigdy nie chciałabym adminowac bo to zjebana funkcja wydaje się.

Funkcja jak funkcja, najważniejsze żeby były do niej wybierane odpowiednie osoby. Nawet patrząc wstecz na to, co sam pamiętam, nie zawsze tak było. No ale to już offtop tutaj 🙂

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

 

1 minutę temu, RefleXia napisał(a):

Jprl offtop można posprzątać. Od czego mamy zarząd. Niech się nie nudzi tylko sprząta. Od czegoś im tam chyba płaca. 

Są w porządku, to można przenieść do indycznika. Tym bardziej że indyka łatwo wziąć na pieniek i unieszkodliwić siekierą, więc nie chcę ryzykować bycia głównym daniem. A płacą to prawda. Z tego co wiem jedynie łzami i wyrzutami :P

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, kamysto napisał(a):

w tym temacie jakaś zbiorowa terapia jest?

Psychoterapia, z naciskiem na psycho.

 

1 godzinę temu, RefleXia napisał(a):

Mam nadzieję, że są choć systematycznie doceniani za wkład, czas prywatny i zaangażowanie.

Oczywiście że są, wszyscy bardzo ich kochamy, a najlepszym co roku wysyłamy prezenty na święta.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Doktor Indor napisał(a):

Psychoterapia, z naciskiem na psycho.

 

Oczywiście że są, wszyscy bardzo ich kochamy, a najlepszym co roku wysyłamy prezenty na święta.

Nie ironozuj, bo właściwie nie wiem czy ironizujesz xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Dalila_ napisał(a):

@RefleXia ale modzi i admini robią to jako wolontariat, nie płacą im :D

To są super ludzie o super mocach. 😇

chodze boso po ulicy

 

 

 

Klozapol 600mg

Solian 800mg

Haloperidol 15mg

Pregabalina 150mg

Afobam 0,5mg doraźnie

 

Annuszka wylała olej

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 28.12.2025 o 23:34, Doktor Indor napisał(a):

Jak miałem 5 albo 6 lat to skupiałem się na tym, żeby przetrwać piekło.

Nie wiem, czy czasem ogólnie nie jest tak, że ludzie, których dzieciństwo było koszmarne, dzielą się z grubsza na dwie grupy: tych, którzy dorośli zbyt szybko i tych, którzy nigdy nie dorośli.

Ludzie z tej drugiej grupy będąc dorosłymi przeżywają dzieciństwo, bo nie mieli go jako dzieci. Czyli radzą sobie z podobnymi problemami zupełnie inaczej niż ci pierwsi.

Choć możliwe, że trudno byłoby nawiązać nić porozumienia jednym z drugimi. Pierwsi uznaliby drugich za pajaców i gardzili nimi.

Ale to tylko takie luźne dywagacje.

W dniu 28.12.2025 o 21:05, MicMic napisał(a):

więcej współczucia dostałem od nieszczęśliwych i cierpiących niż od radosnych i zadowolonych

Czyli że jak ktoś akurat wyje, skamle i skowycze z bólu i rozpaczy, to potrafi przy tym mimo to dawać innym współczucie i wsparcie? Trudno sobie to wyobrazić. Łatwiej sobie wyobrazić, że dostałeś wsparcie i współczucie od tych, którzy przedtem cierpieli i byli nieszczęśliwi, więc dobrze rozumieli te stany, jednak wyszli z dołu i wyrwali się z objęć cierpienia, niż od tych, którzy aktualnie są w objęciach cierpienia i są wrakami ludzi przynajmniej w mentalnym i psychicznym sensie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, Catriona napisał(a):

Spamu? 🤣

No a ty myślałaś że czego, że miody pitne im wysyłam? :D

 

1 godzinę temu, Kiusiu napisał(a):

Nie wiem, czy czasem ogólnie nie jest tak, że ludzie, których dzieciństwo było koszmarne, dzielą się z grubsza na dwie grupy: tych, którzy dorośli zbyt szybko i tych, którzy nigdy nie dorośli.

No widzisz, a ja chyba jestem w obu grupach na raz. Mam cechy i jednych i drugich, i one wychodzą w zależności od tego przy kim jestem i jak się przy tej osobie czuję. A samemu to yolo, robię to co lubię, jak jest to dziecinne to jest (ale raczej nie jest, raczej takie duże zabawki dla dużych chłopców).

 

1 godzinę temu, Kiusiu napisał(a):

Trudno sobie to wyobrazić. Łatwiej sobie wyobrazić, że dostałeś wsparcie i współczucie od tych, którzy przedtem cierpieli i byli nieszczęśliwi, więc dobrze rozumieli te stany, jednak wyszli z dołu i wyrwali się z objęć cierpienia, niż od tych, którzy aktualnie są w objęciach cierpienia i są wrakami ludzi przynajmniej w mentalnym i psychicznym sensie.

Ja odwrotnie niż Mic. Lata przebywania na różnych forach i grupach dla osób zaburzonych nauczyły mnie jednego: nie ma bardziej okrutnych i bezwzględnych osób niż ci zaburzeni. A już najgorsi są ci tak zwani samozwańczy „empaci”, choć dużo złego spotkało mnie też w miejscach dla schizofreników (nie mam schizofrenii, bywałem tam z ciekawości / chęci zrozumienia). M.in. dlatego tutaj mimo wszystko trzymam pewien dystans, choć ten dystans się zmniejsza, jak się do kogoś przekonuję. Ale najpierw muszę się przekonać.

 

1 godzinę temu, MicMic napisał(a):

Wiadomo, że jak ktoś w tej chwili cierpii katusze, szczególnie bardzo intensywne, to nie będzie miał przestrzeni na pomoc innym.

Łatwiej jest wziąć na siebie cudze problemy niż swoje. Taka ucieczka. Ja tak swego czasu miałem.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×