Skocz do zawartości
Nerwica.com

Nasze matki, nasi ojcowie... a schematy w rodzinie


Dalila_

Rekomendowane odpowiedzi

Godzinę temu, conditioner napisał(a):

 

Ano właśnie, jakby mnie ktoś opisał tak jak wypadam przy gościach to mówiłby o jakimś innym człowieku 😆

Hahahahah tak samo !!

Bo ludzie odruchowo unikają takich tematów aby nie przypominać. Ale gdyby ich uświadomić że np bardzo źle z tego powodu ci że nie masz z kim rozmawiać i potrzebujesz, to by może więcej mówili 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, Dalila_ napisał(a):

Bo ludzie odruchowo unikają takich tematów aby nie przypominać. Ale gdyby ich uświadomić że np bardzo źle z tego powodu ci że nie masz z kim rozmawiać i potrzebujesz, to by może więcej mówili

Nie tam żeby nie przypominać. W sensie tak, żeby nie przypominać, ale nie komuś, a sobie. Trudne tematy się zakopuje jak kasztany w kuwecie, bo tak jest prościej. Bo „było minęło”, bo „po co o tym mówić”. A jeśli dla kogoś nie minęło? No to trudno, jego problem, „po co ciągle to roztrząsasz?”.

Prawda jest taka, że każda dysfunkcyjna rodzina wypracowuje sobie jakąś homeostazę, w której każdy pełni jakąś rolę. Członkowie tej rodziny podświadomie i instynktownie będą stawiać opór, gdy ktoś będzie próbował tę homeostazę zaburzyć, bo odbierają to jak zagrożenie dla stabilności rodziny.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

33 minuty temu, Doktor Indor napisał(a):

Nie tam żeby nie przypominać. W sensie tak, żeby nie przypominać, ale nie komuś, a sobie. Trudne tematy się zakopuje jak kasztany w kuwecie, bo tak jest prościej. Bo „było minęło”, bo „po co o tym mówić”. A jeśli dla kogoś nie minęło? No to trudno, jego problem, „po co ciągle to roztrząsasz?”.

Watpie, dalsi krewni do osoby zmarłej raczej nie przeżywają jej śmierci. To jest niezręczne żeby broń boże nawet przypadkiem nie wspomnieć komuś bliskiego, po to śliski temat, to nawet wobec obcej osoby działa taki odruch. Może Ty miałeś na myśli jakiś bliski krąg jednego domu np. no to da się niezdrowe relacje wytworzyć, ale w dalszym pokrewieństwie nie uważam

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli wydaje Wam się, że jesteście podobni do kogoś z rodziny, to najpewniej macie rację ^^

Polecam w tym temacie książkę: Los, który dziedziczysz - Noemi Orvos-Toth

To zaskakujące jak wiele cech dostajemy od naszych przodków i jak wiele traum przechodzi z pokolenia na pokolenie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 godzin temu, shadow_no napisał(a):

Jeśli wydaje Wam się, że jesteście podobni do kogoś z rodziny, to najpewniej macie rację ^^

Polecam w tym temacie książkę: Los, który dziedziczysz - Noemi Orvos-Toth

To zaskakujące jak wiele cech dostajemy od naszych przodków i jak wiele traum przechodzi z pokolenia na pokolenie

No to obaczmy.

20251120_131406.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×