Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Gość triste

Witam wszystkich

Rekomendowane odpowiedzi

Gość

Nie będę oryginalny i zacznę od tego magicznego słowa 'witam'... Generalnie mam depresję oraz nerwicę (nerwicę depresyjną, depresję nerwicową czy jakoś tak...), która ciągnie się za mną odkąd sięgam pamięciom. Dziś mam 23 lata, przerwane studia i wielki znak zapytania co dalej... Z zamiarem napisania na tym forum nosiłem się co najmniej od ostatniej zimy, lecz z różnych przyczyn robię to dopiero teraz. Nie przepadam za opowiadaniem o sobie, więc podaruję wam ckliwą historię o moich dziejach i przygodach hehe. Jest to dla mnie próba załapania jakiegoś kontaktu z ludźmi, bo gdzie mam go szukać jeśli nie u ludzi z podobnymi problemami. I to by było na tyle, ponieważ po przeczytaniu swojego posta w całości dochodzę do wniosku, że nie wygląda on tak, jakbym sobie tego życzył (nie lubię się pogrążać :x )

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Hm... Nie będę zakładał nowego tematu, tylko dopiszę się tutaj (odpisując samemu sobie :mrgreen: - choć jeśli już zdarza mi się gadać do samego siebie to i odpisywanie nie powinno dziwić). Historia moich kłopotów zaczyna się ponad 10 lat temu, kiedy przyszło mi kończyć szkołę podstawową: wtedy pojawiły się pierwsze lęki, pierwsze oznaki odrzucenia przez społeczeństwo (akcje typu sam przeciw wszystkim itd), pierwsze poważne problemy... Szkoła średnia to już całkowity mój upadek, zamknąłem się w sobie całkowicie, a na domiar złego pojawiły się kłopoty z nauką. Nie rozwijałem się tak jak moi rówieśnicy, co jeszcze bardziej pogłębiło mój stan. Przestałem wychodzić z domu (poza wyjściami do szkoły oczywiście), zaczęły się pojawiać coraz to nowe przeszkody z którymi nijak nie mogłem sobie poradzić. Do tego doszła samotność i kompletne niezrozumienie ze strony otoczenia. Pogłębiała to wszystko nieciekawa sytuacja domowa, której byłem poprzez swoje niewychodzenie nie tylko świadkiem ale i uczestnikiem... Maturę zdałem psim swędem i by nie iść do woja (bo oczywiście dostałem szacowną kategorię A) musiałem iść na studia dzienne na prywatnej uczelni. I tym oto sposobem znalazłem się w miejscu do którego całkowicie nie pasowałem. Czułem się tam jak Alf na planecie ziemia :lol: Udało mi się z problemami przebrnąć przez 3 lata, lecz wiedziałem, że tak dalej być nie może... Po próbach samobójczych postanowiłem, że nie rozpocznę 4 roku... Wyprosiłem dziekankę... Teraz uczęszczam na oddział dzienny w jednym z krakowskich ośrodków i staram się odbić od dna, chociaż szczerze powiedziawszy kiepsko mi to idzie. Mam duże problemy w nawiązywaniu kontaktów z otoczeniem, bardzo szybko się denerwuję i co gorsza kompletnie jest to poza moją wolą... Myślę, że to na razie tyle... Może uda mi się na tym forum porozmawiać z kimś nie będąc od razu zdefiniowanym jako 'nienormalny'...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Cześć triste, miło Cię poznać. A co według Ciebie znaczy 'być normalnym' :?:

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość
Cześć triste, miło Cię poznać. A co według Ciebie znaczy 'być normalnym' :?:

 

 

Moja definicja bycia normalnym to bycie kimś niewyróżniającym się z tłumu, szarakiem, do którego nie ma się o co przyczepić... Kimś kogo codziennie spotykasz na ulicy, lecz prędko o nim zapominasz bądź ze względu na jego pospolitość nie zwracasz na niego w ogóle uwagi. Dzięki za zainteresowanie moimi smutami, choć zdaję sobie sprawę, że to Twój moderatorski obowiązek :)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Przede wszystkim nie lubię (bardzo) jak się mnie szufladkuje - fakt, iż jestem modem nie ma tu nic do rzeczy - spytaj kogokolwiek, kto pamięta czasy zanim zostałam modem. Po drugie - normalność zależy od punktu 'bycia'. Gdy staniesz się taki 'pospolity' to prędzej czy później zacznie Ci to przeszkadzać i wówczas zmienisz obecne zdanie ;) Cały senk polega na tym, aby być sobą. Powodzenia ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×