Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzisiaj czuje się...


Gość katrin123

Rekomendowane odpowiedzi

4 minuty temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

 

Nie przestanę, bo zmarnowałem swoje życie, wszystko mi się znudziło, jestem nieudacznikiem. Gierka to moja jedyna radość w życiu. 

 

Dobra, postaram się wytrzymać dzień bez forum. Trzeba levele wbijać. Miłego dnia! Uciekam.

No to przeczytaj książkę "Przegryw. Mężczyźni w pułapce gniewu i samotności" 🙂 

Ach nie, bo to za trudne coś przeczytać. No to graj. Elo. 😉 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość selenaciowy
10 minut temu, Morvena napisał(a):

"Przegryw. Mężczyźni w pułapce gniewu i samotności"

Słyszałem same złe rzeczy o tej książce, że niby autorki obok prawdziwych przegrywów nawet nie stały i to normiki udawały przegrywów, z którymi były "wywiady". Miałem do czynienia z prawdziwymi przegrywami i w życiu nie udzieliliby takiego wywiadu, na pewno nie bez toksycznego jadu i kurwienia na kobiety. No ale to by nie przeszło.

 

Dzisiaj czuję się "łeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee".

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

10 minut temu, seleneles napisał(a):

Słyszałem same złe rzeczy o tej książce, że niby autorki obok prawdziwych przegrywów nawet nie stały i to normiki udawały przegrywów, z którymi były "wywiady". Miałem do czynienia z prawdziwymi przegrywami i w życiu nie udzieliliby takiego wywiadu, na pewno nie bez toksycznego jadu i kurwienia na kobiety. No ale to by nie przeszło.

 

Dzisiaj czuję się "łeeeeeeeeeeeeeeeeeeeeee".

Tę książkę napisała moja koleżanka z liceum, też była na profilu dziennikarskim,  tylko rok wyżej. Poza tym wiem od kogoś z jej grona, że ma schizofrenię. Nie czytałam jeszcze tej książki, bo czytam coś innego, ale mam ebooka. Nie mogę się zatem wypowiedzieć, ale jak przeczytam to zobaczymy. A Ty czytałeś?

Dobra, jesteś chory. OKej, nie chcesz mieć rodziny, czy tam nie możesz. Zrozumiałe. Ale nie rozumiem ludxzi, którzy się nie starają być kim lepszym. Rozwijać się i szukać pomysłów na siebie 😉 No nie, nie czaję tego. Można mieć zły okres i się źle czuć, ale powinno się mieć w głowie zawsze jakąś ambicję, choćby małą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość selenaciowy
1 minutę temu, Morvena napisał(a):

Tę książkę napisała moja koleżanka z liceum, też była na profilu dziennikarskim,  tylko rok wyżej. Poza tym wiem od kogoś z jej grona, że ma schizofrenię. Nie czytałam jeszcze tej książki, bo czytam coś innego, ale mam ebooka. Nie mogę się zatem wypowiedzieć, ale jak przeczytam to zobaczymy. A Ty czytałeś?

Znasz jedną z autorek? Świat jest taki mały. Czytałem tylko fragmenty, które kiedyś latały na wykopie, niewiele już pamiętam, tylko tyle, że było o tym głośno i był jakiś serwer na discordzie, na którym m.in. prowadzony był reportaż, a prawdziwy przegryw na żadnego discorda, gdzie miałby się odzywać, przecież by nie wlazł. Jestem ciekaw twojej opinii, ja mam swoją wyrobioną z wykopu - o normickich przegrywach (tzw. failed normies), którzy znaleźli się w książce, jak i tych prawdziwych.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, seleneles napisał(a):

Znasz jedną z autorek? Świat jest taki mały. Czytałem tylko fragmenty, które kiedyś latały na wykopie, niewiele już pamiętam, tylko tyle, że było o tym głośno i był jakiś serwer na discordzie, na którym m.in. prowadzony był reportaż, a prawdziwy przegryw na żadnego discorda, gdzie miałby się odzywać, przecież by nie wlazł. Jestem ciekaw twojej opinii, ja mam swoją wyrobioną z wykopu - o normickich przegrywach (tzw. failed normies), którzy znaleźli się w książce, jak i tych prawdziwych.

No ale fajnie, że gadały z tymi przegrywami. Może to byli prawdziwi panowie "przygrywowie" 😜 No znam trochę Patrycję W. - jedną z autorek. Będę się brała za czytanie, bo jakoś zapomniałam o tym ebooku. A ta Patrycja teraz jest krytykiem literackim i coś tam ogarnia w dziennikarstwie. Sławna się zrobiła 😉 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Umiem pływać, w jeziorze czy rzece nie raz pływałem.

 

To fajnie, tylko że jestem ubezłasnowolniony przez babcie, i nie puści mnie nigdzie z nieznajomymi z internetu, ale dzięki za chęci. 

Poza tym nie chce truć ludziom doopy swoją osobą... 

 

Mimo wszystko miłego wypadu wszystkim życzę ;) 

 

Bierzecie leki? Ja staram się trzymać z daleka, bo poznałem kilku schizofreników albo ludzi z problemami psychicznymi to od leków albo przytyli mocno albo przestali w ogóle kontaktować ;/ 

 

Dobry pomysł żeby zwalić wine na babcię :

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość Untermensch
4 godziny temu, seleneles napisał(a):

a prawdziwy przegryw na żadnego discorda, gdzie miałby się odzywać, przecież by nie wlazł. 

Czy ja wiem... Jestem przegrywem absolutnym, a siedzę na discordzie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość selenaciowy
15 minut temu, Untermensch napisał(a):

Czy ja wiem... Jestem przegrywem absolutnym, a siedzę na discordzie.

W dodatku stawiasz klocki pod drzwiami sąsiadów za kasę. Dla mnie przegryw tak nie robi, tylko niezły agent.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Ja kiedyś jak byłem w podstawówce/pod koniec gimbazy, to grałem w zespole kilka lat i też byłem sławny, bo w liceach/gimbazie kolegów z kapeli graliśmy koncerty, albo raz jak miałem 12 lat to w pubie wypchanym ludzmi, a ja 12 latek za bębnami 😂 Pamiętam jak mnie oczy szczypały po koncercie, bo wszyscy palili fajki.

Grałem w orkiestrze dętej, w szkole muzycznej koncerty, jezdziliśmy z orkiestrą po Polsce, a ja mały dzieciak. 

Baby fajne i zgrabne mnie czasem zaczepiały, że widziały mnie jak gram i były podjarane. Nagrywaliśmy w studio, itp.

 

A nagle się zaczęło wszystko pieprzyć, a ja kilka lat później wylądowałem u psychiatry w klasie maturalnej, potem był psychiatryk. Znajomości wszystkie zerwałem, zrobiłem się odludek, dziwak. I do kogo mieć pretensje, że inni są normalni im się udaje, a mnie Bóg obdarzył chorobami psychicznymi i nic mi w życiu nie wychodzi?

Fajnie musiałeś mieć. To chyba klasyczny schemat, idzie fajnie coraz lepiej a potem w okresie dorastania się psychiczne pato-geny aktywują i wszystko się pierdoli.

Też miałem podobnie, choć nie aż tak dobrze xd

 

Straszne kurestwo, żyjesz sobie normalnie a tu w wieku w którym powinieneś przeżywać bez zmartwień najfajniejsze rzeczy w życiu, nagle ci ktoś to wszystko zabiera sprzed nosa i przepierdalasz najlepsze lata życia. Chyba lepiej nie mieć porównania jak wygląda życie bez takich problemów, można się tym tylko zadręczać

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

35 minut temu, conditioner napisał(a):

Fajnie musiałeś mieć. To chyba klasyczny schemat, idzie fajnie coraz lepiej a potem w okresie dorastania się psychiczne pato-geny aktywują i wszystko się pierdoli.

Też miałem podobnie, choć nie aż tak dobrze xd

 

Straszne kurestwo, żyjesz sobie normalnie a tu w wieku w którym powinieneś przeżywać bez zmartwień najfajniejsze rzeczy w życiu, nagle ci ktoś to wszystko zabiera sprzed nosa i przepierdalasz najlepsze lata życia. Chyba lepiej nie mieć porównania jak wygląda życie bez takich problemów, można się tym tylko zadręczać

plus jeden i cieszę się że wróciła odzywka💗

Dużo zrobiłam i czuje się ok. Poza nastrojem. Może jedzenie rano ulepszy ale nie chwalę za wczasu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, Untermensch napisał(a):

Czy ja wiem... Jestem przegrywem absolutnym, a siedzę na discordzie.

Swego czasu siedziałam na discordzie na grupie Przegrywy. Byli to znajomi z czaterii. I siedzieliśmy, pisaliśmy j gadaliśmy przez mikrofon. Fajne miejsce dosyć, ale obecnie bym tam nie weszła, bo atmosfera była dosyć negatywna i sfokusowa a na wyglądzie., dziewczynach i brak możliwości stworzenia relacji itd. po czasie mnie to męczyło. Zresztą byli to sami faceci.

Edytowane przez Morvena

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Trochę się tu rozpisałem ostatnio, popisałem z Wami i faktycznie nie wiem, czy nie przestanę grać w tą gierkę, a może przerzucę się na gry textowe, w których jest dużo czytania, np. dwójka kumpli mi poleciła gry textowe, jedna w czasach futurystycznych, a druga fantasy... Tam membership zdrożał i trzeba co miesiąc płacić, nie wiem czy ma to sens. 

 

Oczy mnie trochę bolą od grania, a większość ludzi, którzy grają, to grają od lat i mają dobre konta i ciężko im wyjść z tego. Jak spędzam czas na pisanie tutaj z Wami, to mi jakoś to uzależnienie od gierki mija i wychodzi na to, że mi to granie niepotrzebne. Relaksuje mnie bardziej, jak sobie tu mogę popisać.

 

Z drugiej strony poznałem pare osób i pisałem, że maxuje konto i będę grał, a tu maj się zbliża i trzeba znowu zapłacić za subskrybcję i w sumie nie wiem jaki to ma sens, skoro mogę sobie tutaj popisać z ludźmi za darmo, a gierek jest pierdylion fajnych, za które nie trzeba płacić. Więc może jednak mniej będę grał, a spróbuję ten czas zapełnić spacerami, tak jak mi w gierce radziła Panna Aga. Może jakieś książki i pisanie tutaj i uda mi się wyjść z nałogu.

 

Chyba że wróci mi depresja i smutek, to znowu wrócę do gry.

 

 

----

 

Dzisiaj się czuję całkiem spoko. Mam zamiar cały dzień nie zalogować się do Runescape, tylko pogram sobie w Diablo3 albo jakąś nową grę single player obczaję.

Graj i pisz na forum.

 

Samo pisanie nie wypali, bo to forum nie jest aż tak aktywne, żeby spędzać tu więcej czasu. No chyba, że mówisz też o jadę 🥴

 

Na twoim miejscu zostawiłabym sobie obie te czynności. No i gry z jakimś wybieraniem scenariusza też są fajne..masz takie do wyboru?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość selenaciowy

Dzisiaj się czuję w miarę, dobrze mi się spało, nie pamiętam, co mi się śniło, ale dużo się tam działo i musiałem podejmować jakieś decyzje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 minut temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

Tak, tzn robie questy, ale mogę sobie w grze robić co chce i mam właśnie wolność.

 

Grałbym w inne gry rpg, gdyby nie to, że w tej mogę sobie grać na jednej postaci łucznikiem lub czarodziejem, a na innych się wybiera klasę i albo to albo to, nie można połączyć magii z łucznictwem, a tutaj sobie zbroję zmienię z magicznej na smoczą skórę, różdżkę na elfi kryształowy łuk i lecimy. Mogę trenować łucznictwo i magię. Miecze i topory też są, i trenuje się atak i siłę xD. 

 

Do tego mogę sobie tworzyć biżuterie, trenować archeologie lub zielarstwo i takie tam. Łowić ryby, wycinać drzewka.XD strugać łuki i zamieniać je w złoto używając zaklęcia alchemii. Runy też mogę tworzyć na ołtarzu.

Mnie gry w ogóle nie jarają. A chciałabym się poczuć jak gracz, który nie może przestać grać 😆 to musi być fajne. Chyba jest się jak w transie. Nie.mm takiej czynności, która by mnie mocno pochłaniała.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 13.04.2026 o 12:48, KochamBabkęBożą napisał(a):

Nie stać mnie na książki, ale dzięki.

Ja się nie gniewam, a samotny jestem z powodu moich chorób psychicznych od lat wczesnych i traumy z przeszłości. Gry to moja jedyna ucieczka od tego wszystkiego.

 

Gniewać też się nie gniewam, bo koledzy z klanu mi pisali, żebym był wdzięczny, że nie jestem jakimś nurkiem kanalizacyjnym w Bangladeszu. Zdrowie jest i jeść też co mam, póki co. Pogodziłem się już z wieloma rzeczami, też, że nigdy nie będe miał żony, dzieci i umrę prawiczek. Pecha mam w tym życiu, może w kolejnym wcieleniu, w innym wymiarze na innej planecie urodzę się jakimś księciem, albo zostanę gwiazdą rocka i dziewczyny same będą do mnie podbijały. W tym niestety... 

A to w życiu jesteś taki mocno wycofany, nie potrafisz się zapoznać i rozmawiać z taka dziewczyna? Mi się wydaje że Ty tylko tak piszesz a wcale nie chcesz jakoś specjalnie iść na podryw :D choćby na wakacyjny romans i żegnaj. Spoko wyglądasz co mniej więcej było dostrzec na foto, młody jeszcze jesteś powinieneś korzystać z tego. Chyba że na serio ta choroba tak mocno Cię izoluje i nie chcesz poznawać ludzi;// :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 godziny temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

No nie za bardzo chce w ogóle kogokolwiek poznawać, niestety. 

To nie dla mnie raczej, zerkają, ale facet musi podbić, a ja chyba nie mam energii na to.

Oczywiście:) szkoda

36 minut temu, conditioner napisał(a):

To lepiej nie iść bo jeszcze niedaj Boże jakaś może podejść

No taki zajety młody mężczyzna jak ty to oczywiście:D

Znaczy zależy jak się bawi ale tak jest ładniej chyba

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

45 minut temu, Catriona napisał(a):

ręce mi opadły..... i po newsach jakie usłyszałam utwierdzam się w przekonaniu, że na posiadanie dzieci powinni wydawać pozwolenia. na wszystko inne trzeba mieć papier, to niech ktoś wprowadzi pozwolenia na posiadanie dzieci.

a poza tym rozbita i zmęczona.

Haha to by było mądre 

Jakie newsy?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Dalila_ napisał(a):

No taki zajety młody mężczyzna jak ty to oczywiście:D

Znaczy zależy jak się bawi ale tak jest ładniej chyba

Dobrą pamięć masz 😄 Ale miałem tu na myśli perspektywe lękowca po prostu

W życiu bym do klubu nie poszedł, już będąc w pubie raz na 2 lata ledwo daje radę 😆 A tu jeszcze niech jakąś babe przywieje jak człowiek w takim stanie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość brum.brum
W dniu 12.04.2026 o 21:33, Lucy32 napisał(a):

Od psychiki może wszystko boleć.Mnie aktualnie też kolano i biodro,jak Dalilie. Może to znów zmiana pogody?

Dobrze że jeszcze migreny nie mam.😵

Albo somatyczne, neurologiczne objawy

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Gość brum.brum
28 minut temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

No szkoda, może kiedyś, jak ogarnę życie i głowę, co ja będę mówił dziewczynie, ze gram w gry ciągle, a ona mi będzie kazala iść do pracy.

Tylko że tak bronisz się od pracy, z tego co czytam a wiem po sobie że bez niej jest większy pierdolnik w głowie, ciężkie stany , zadręczanie samego siebie myślami i wyrzutami sumienia, że szok. Serio, praca potrafi być terapią, nadaje sens dnia i ramy obowiązków 

31 minut temu, KochamBabkęBożą napisał(a):

, co ja będę mówił dziewczynie, ze gram w gry ciągle, a ona mi będzie kazala iść do pracy.

No właśnie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×