Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzisiaj czuje się...


Gość katrin123

Rekomendowane odpowiedzi

35 minut temu, MicMic napisał(a):

W miarę ok. Może rzeczewiście to zmęczenie fizyczne jakoś poprawia sampoczuie.

Aż mi głupio, bo dziewczynom dziś gorzej. Trzymajcie się tam.

Dzięki 💜

Dzięki, że jesteście. Jesteśmy w tym razem. Po to właśnie jest to forum, by nie być samemu w tym. Możemy się przytulić wszyscy wirtualnie. Mam nadzieję, że jeszcze życie pozytywnie nas zaskoczy. Miłego wieczoru 🌸🌈

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dobrze. 

 

Chciałabym jedynie nie patrzeć na forum przez pryzmat bycia zielonym i czerwonym. Zauważam co trzeba zrobić a oni tam jeszcze śpią w ekipie albo niedokładnie czytają 😆 

Albo zależy kto tam siedzi i jaki ma stosunek :lol:

 

 

Edytowane przez Nesia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Trochę lepiej niż wczoraj. Choć ogólnie od dwóch dni wysokie ciśnienie atmosferyczne daje mi się we znaki. Nie lubię takiego.

Ogólnie, tak wysokie ciśnienie powinno być zakazane.:P W sumie, ciekawe, że najwyższe ciśnienie zawsze jest zimą albo późną jesienią. Natomiast wiosną i latem nie zdarza się, by zbliżało się do 1030 hPa ani przekraczało tę wartość.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Słońce zimą jest wkurzające, bo daje po oczach świecąc pod bardzo ostrym kątem i dając długie cienie, przez co zimowe światło słoneczne wygląda jak zimne światło.

Zimą wolę padający śnieg. Słońce lubię wiosną i latem. Wczesną jesienią też.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przybita totalnie…
Dziś pochowaliśmy naszego przyjaciela. Miał przed sobą jeszcze tyle życia… Niestety pogubił się w tym wszystkim. Nie poradził sobie ze swoimi problemami, przytłoczyło go zbyt wiele spraw.
Byliśmy tam całą paczką, jak 15 lat temu… tylko już o jednego mniej.
Czy mogliśmy coś zrobić? Na pewno. Każdy z nas, razem i z osobna.
Niestety człowiek jest tak pochłonięty pędem do przodu, że czasami nie znajduje czasu, żeby się zatrzymać, napisać do przyjaciół, zadzwonić…
Widok rodziców stojących nad trumną własnego dziecka to coś niewyobrażalnie strasznego.
Proszę Was- zatrzymajcie się czasem. Dbajcie o siebie i nie bójcie się prosić o pomoc, gdy jej potrzebujecie. Bo jutro nie zawsze przychodzi... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

3 minuty temu, Illi napisał(a):

Niestety człowiek jest tak pochłonięty pędem do przodu, że czasami nie znajduje czasu, żeby się zatrzymać, napisać do przyjaciół, zadzwonić…

Takie chwile uświadamiają wiele prawda? 

4 minuty temu, Illi napisał(a):

Proszę Was- zatrzymajcie się czasem. Dbajcie o siebie i nie bójcie się prosić o pomoc, gdy jej potrzebujecie. Bo jutro nie zawsze przychodzi... 

Czasem ludzie nas nie słyszą 😟

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Illi napisał(a):

Przybita totalnie…
Dziś pochowaliśmy naszego przyjaciela. Miał przed sobą jeszcze tyle życia… Niestety pogubił się w tym wszystkim. Nie poradził sobie ze swoimi problemami, przytłoczyło go zbyt wiele spraw.
Byliśmy tam całą paczką, jak 15 lat temu… tylko już o jednego mniej.
Czy mogliśmy coś zrobić? Na pewno. Każdy z nas, razem i z osobna.
Niestety człowiek jest tak pochłonięty pędem do przodu, że czasami nie znajduje czasu, żeby się zatrzymać, napisać do przyjaciół, zadzwonić…
Widok rodziców stojących nad trumną własnego dziecka to coś niewyobrażalnie strasznego.
Proszę Was- zatrzymajcie się czasem. Dbajcie o siebie i nie bójcie się prosić o pomoc, gdy jej potrzebujecie. Bo jutro nie zawsze przychodzi... 

Bardzo smutne. Wieczny odpoczynek racz mu dac Panie 🙏[*] pochować własne dziecko to chyba najgorsze co może nas spotkać. Muszę w koncu iść do koleżanki na grób... pójdę po komisji niezależnie od wyniku

Niekiedy człowiek tak subtelnie zanika ze nie sposób zauważyć nawet gdy jesteś wciąż obok.....

Godzinę temu, Illi napisał(a):

Przybita totalnie…
Dziś pochowaliśmy naszego przyjaciela. Miał przed sobą jeszcze tyle życia… Niestety pogubił się w tym wszystkim. Nie poradził sobie ze swoimi problemami, przytłoczyło go zbyt wiele spraw.
Byliśmy tam całą paczką, jak 15 lat temu… tylko już o jednego mniej.
Czy mogliśmy coś zrobić? Na pewno. Każdy z nas, razem i z osobna.
Niestety człowiek jest tak pochłonięty pędem do przodu, że czasami nie znajduje czasu, żeby się zatrzymać, napisać do przyjaciół, zadzwonić…
Widok rodziców stojących nad trumną własnego dziecka to coś niewyobrażalnie strasznego.
Proszę Was- zatrzymajcie się czasem. Dbajcie o siebie i nie bójcie się prosić o pomoc, gdy jej potrzebujecie. Bo jutro nie zawsze przychodzi... 

Bardzo smutne. Wieczny odpoczynek racz mu dac Panie 🙏[*] pochować własne dziecko to chyba najgorsze co może nas spotkać. Muszę w koncu iść do koleżanki na grób... pójdę po komisji niezależnie od wyniku

Niekiedy człowiek tak subtelnie zanika ze nie sposób zauważyć nawet gdy jesteś wciąż obok.....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mój przyjaciel z podwórka się powiesił. Mówił żonie że ja zostawi ale ona się śmiała z niego. Nie rozumiała co chciał jej powiedzieć

Z podstawówki zginął w wypadku. Zostawił żonę w ciąży. Dobra koleżanką zmarła na raka zostawiając syna. Mogę wymieniać...życie. Dlatego traktuje relacje bardzo poważnie. Nie na odpierdol. Nie ważne czy realnie czy wirtualnie bo przecież nie jesteśmy botami.

Edytowane przez Nesia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×