Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzisiaj czuje się...


Gość katrin123

Rekomendowane odpowiedzi

29 minut temu, little angel napisał(a):

źle, zeszła ze mnie cała energia, już nic mi się nie chce dzisiaj, a nawet nic nie robiłam, mam nadzieję, że dzisiaj zasnę

Zeszła energia jak nic nie robiłaś? 🙂

Noo ze mnie też zeszła. I nic mi się nie chce. Nawet żadnej rozrywki, filmu, gry, jedzenia, czegokolwiek. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

No i widzisz ile się od tej pory zmieniło?

Zmieniło? A może nie. Może jestem jak Ozzy Osbourne i w pijackim amoku strzelam do kurczaków.

 

21 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

A co z osobami, które mają wiele tożsamości (DID)? Co z partnerami mieszkającymi w jednym mieszkaniu? Co jeśli dziś czuję się mężczyzną, ale jutro będę czuł się kobietą? Patrz, jakie masz wąskie horyzonty :P

Nie jestem psychologiem, ani socjologiem zatem nie interesują mnie takie dziwactwa.

Możesz czuć się i wielkim ptakiem z ulicy Sezamkowej. 

 

Twoje pisanie przypomina mi jedynie pewna postać z czeluści dawnych internetów, tj. "strusia menago z korpo".

To była jego podobizna:

 

 

FB_IMG_1765437394576.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, mała_mi123 napisał(a):

Zmieniło? A może nie. Może jestem jak Ozzy Osbourne i w pijackim amoku strzelam do kurczaków.

 

Nie jestem psychologiem, ani socjologiem zatem nie interesują mnie takie dziwactwa.

Możesz czuć się i wielkim ptakiem z ulicy Sezamkowej. 

 

Twoje pisanie przypomina mi jedynie pewna postać z czeluści dawnych internetów, tj. "strusia menago z korpo".

To była jego podobizna:

 

 

FB_IMG_1765437394576.jpg

Hehehe dobre

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, mała_mi123 napisał(a):

Zmieniło? A może nie. Może jestem jak Ozzy Osbourne i w pijackim amoku strzelam do kurczaków.

A może. A może poszli do lasu.

 

Godzinę temu, mała_mi123 napisał(a):

Nie jestem psychologiem, ani socjologiem zatem nie interesują mnie takie dziwactwa.

Nie nazwałbym tego dziwactwem. To bardzo krzywdzące określenie na kogoś, kto przeżył piekło i po prostu jego psychika w ten sposób go ochroniła. Tzn. mówię o DID, nie o transach, bo ci akurat mi zwisają i powiewają.

 

Godzinę temu, mała_mi123 napisał(a):

Twoje pisanie przypomina mi jedynie pewna postać z czeluści dawnych internetów, tj. "strusia menago z korpo".

Przystojniaczek, ładna szyja, i nawet lepiej mu w garniaku niż mi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Czy to ptactwo ma cycki?

 

Wstałam przed 5.. piję kawę. Czuję spokój. Myślałam o tym, czy dawka escitalopramu 10mg jest lepsza niż 20mg? ChatGPT podpowiada, że dawka 20mg może przynosić otępienie emocjonalne i inne skutki uboczne. 10mg jeśli działa, to lepiej zostawić. Na ten moment sama nic będę kombinować. Będę polegać na lekarzu, tak jak być powinno..chyba mi się skonczyla pregabalina. Panika. Lekarz dopiero przed świętami. Ale coś wymysle.

 

 

 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja chyba nigdy nie czuję spokoju. 

34 minuty temu, Verinia napisał(a):

Czuję spokó

 

 

Ja się zastanawiam czy wenli nie z większych na 225. Lekarz coś mi nie odpisuje. Ale na logikę, co może zrobić innego niż zwiększyć dawkę? Nic. Nie zmieni mi nagle leku. Jedyne co może jeszcze zrobić to dawki nie zwiększać, w co nie wierzę, jeśli przedstawię szczerze sytuację.

Jaki jest więc sens tracić ten hajs? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

38 minut temu, MicMic napisał(a):

Ja chyba nigdy nie czuję spokoju. 

 

 

Ja się zastanawiam czy wenli nie z większych na 225. Lekarz coś mi nie odpisuje. Ale na logikę, co może zrobić innego niż zwiększyć dawkę? Nic. Nie zmieni mi nagle leku. Jedyne co może jeszcze zrobić to dawki nie zwiększać, w co nie wierzę, jeśli przedstawię szczerze sytuację.

Jaki jest więc sens tracić ten hajs? 

jeśli chcesz spokoju, to wenla Ci wg mnie nie pomoże. Spróbuj czegoś co jest stricte na lęki.  Ja po wenli najpierw spoko, był jednak problem z zaśnięciem. Po dwóch miesiącach chyba pojawiły się ataki paniki i pobudzenie bardzo nieprzyjemne. Od początku lekarka chciałą mi dać ten escitalopram, ale uparłam się na wenlę. Esci na razie się sprawuje w ten sposób, że mnie uspokoił, zero ataków, wśród ludzi jest okay, normalnie z nimi rozmawiam, więcej się integruje w pracy. Nastrój w normie. Zero stanów euforii i zero dołków. To dla mnie nowość. CHciałabym pozostać na obecnych lekach, bo ten rok to była ciągła ich zmiana. A to spowodowało przemęczenie organizmu i jego rozstrojenie. Regeneruję to sporą ilością snu. No po południu mnie już zbiera na drzemkę. Potem się budzę i nie robię nic konkretnego. Włączam film, coś tam piszę, przeglądam i znowu idę w kimę. potem znowu pobudka w nocy i po dwóch godzinach idę jeszcze spać. Ale czasem już o 2 potrafię być na nogach, lecz to nie jest chyba dość zdrowe, więc staram się jeszcze zasnąć chociaż do tej 4/5. NIe wiem czemu, ale lubię wstawać bardzo wcześnie, gdy domownicy jeszcze śpią. Robię kawę i jest to taki rytuał. 

 

Chciałabym w końcu znowu wrócić do dawnego hobby, czyli czytanie, rysowanie, robienie kursu. Ale coś mi to nie idzie teraz. Może dziś się za to wezmę. Planuję ogarnąć pokój dziś i jakoś go ozdobić.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, Verinia napisał(a):

NIe wiem czemu, ale lubię wstawać bardzo wcześnie, gdy domownicy jeszcze śpią. Robię kawę i jest to taki rytuał. 

Z czymś z dzieciństwa ci się może to kojarzyć. 

Wiem, że lekami tego spokoju nie osiągnę. I nawet nie chcę. Taki spokój czułem może kilka razy w życiu. To taki spokój wynikający z poczucia sensu i bycia we właściwym miejscu. Poczucia przynależności też, nie wiem. 

 

Wenla raczej na brak energii i coraz większy smutek. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niepokój z rana w wewnątrz. Zrobiłem trochę głębszych wdechów i wydechów, ale pomaga to tylko na chwilę. Siedzę i ruszam nogami ciągle, bo niewygodnie gdy próbuję je zatrzymać 🙄

Banan na śniadanie żeby nie opychać się przed wzięciem pregi, co właśnie mam zamiar uczynić. 

Zapowiada się słaby dzień raczej skoro od samego wstania z łóżka jest średnio 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, MicMic napisał(a):

Ja chyba nigdy nie czuję spokoju. 

 

 

Ja się zastanawiam czy wenli nie z większych na 225. Lekarz coś mi nie odpisuje. Ale na logikę, co może zrobić innego niż zwiększyć dawkę? Nic. Nie zmieni mi nagle leku. Jedyne co może jeszcze zrobić to dawki nie zwiększać, w co nie wierzę, jeśli przedstawię szczerze sytuację.

Jaki jest więc sens tracić ten hajs? 

Mnie zwiększenie dawki nic nie dało

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, MicMic napisał(a):

Ja chyba nigdy nie czuję spokoju. 

 

 

Ja się zastanawiam czy wenli nie z większych na 225. Lekarz coś mi nie odpisuje. Ale na logikę, co może zrobić innego niż zwiększyć dawkę? Nic. Nie zmieni mi nagle leku. Jedyne co może jeszcze zrobić to dawki nie zwiększać, w co nie wierzę, jeśli przedstawię szczerze sytuację.

Jaki jest więc sens tracić ten hajs? 

Tak, Sherlocku, lepiej później niż wcale. Ale ja nie mówię tego bo mi nie wolno

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Mam tyle sprzątania, że nie wiem od czego zacząć. I w ogóle się nie wyspałam, ciało mi od rana zrujnowali.. jak zwykle zresztą, nie może być spokoju zbyt długo. Sam beton w sobie czuję, nie wiem co on tam wściska jakby dom we mnie ktoś budował. Dziwne uczucie.. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 11.12.2025 o 17:00, bei napisał(a):

Że ludzie mogą nie lubić, jak się im wchodzi w kompetencje. 

 

W dniu 11.12.2025 o 17:00, bei napisał(a):

Że ludzie mogą być bardziej przychylni, jeśli czują do kogoś sympatię. Roszczeniowość zwykle nie jest mile widziana.

Jak to się odnosi do moich słów?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, little angel napisał(a):

teraz smutna, mija mi czas, nie chce mi się nic robić, żal mi patrzeć na wszystkie moje niedokończone projekty, do których zapewne nigdy nie wrócę, najwyraźniej zawsze byłam i będę tylko obserwatorem albo zjadaczem

Chuja tam, dziecko jeszcze z Ciebie, zdążysz wrócić. Albo zacząć nowe. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

9 minut temu, little angel napisał(a):

nie wiem czy w tym ciele cokolwiek jeszcze zrobię, dawno temu umarłam, nic dla mnie nie ma znaczenia, pozostają tylko pieniądze do przeżycia, ale wcale nie są dużą motywacją, właściwie żadną, chociaż przydałyby się

Mąż też nie ma znaczenia? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, little angel napisał(a):

ech, nic nie rozumiesz

męża kocham, jesteśmy idealnie do siebie dopasowani, nie wyobrażam sobie życia w tej formie bez niego, musieliśmy na siebie trafić, on mi był pisany

ale zdaję sobie sprawę, że wszystko co widzę, to iluzja, jednak w tej iluzji przystało mi żyć, więc będę żyła, w nieskończoność

Xd acha. Znów chyba w złym momencie pytam xd

 

Messenger_creation_9CA86762-4B19-4337-8335-93FA24AA4F72.gif

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×