Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzisiaj czuje się...


Gość katrin123

Rekomendowane odpowiedzi

4 godziny temu, bei napisał(a):

I dlaczego chcesz to od terapety

Moim slowom nie daje sie wiary.

4 godziny temu, bei napisał(a):

on bardziej wie od ciebie co sie udało, a co nie?

Nie wiem.

Pozwole sobie na uwage. Ostatnio spotkalem sie z bieglymi w sprawie niepelnosprawnosci. Mam inne zdanie w sprawie wynikow terapii niz moj psycholog. Kogo zdanie zostanie uznane za prawdziwe (moje czy moje go psychologa)? Jak zatem odpowiesz na wlasne pytanie teraz?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, johnn napisał(a):

Nie wiem.

Pozwole sobie na uwage. Ostatnio spotkalem sie z bieglymi w sprawie niepelnosprawnosci. Mam inne zdanie w sprawie wynikow terapii niz moj psycholog. Kogo zdanie zostanie uznane za prawdziwe (moje czy moje go psychologa)? Jak zatem odpowiesz na wlasne pytanie teraz?

Jeśli masz inne zdanie niż twój terapeuta to jaki jest sens brać od niego zaświadczenia... . Ja miałam stopień niepełnosprawności przyznany na podstawie opini psychiatry. Miałam bardzo mało dokumentów tylko tę opinię i może ksero dokumentacji od niej, żadnych badań itd. Jaki byłby sens powoływać sie na jej opinie jesli uważałambym, że jest nieprawdziwa? 

 

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

57 minut temu, Catriona napisał(a):

Zdanie biegłego bedzie brane pod uwagę w sądzie. 

To prawda jednakze biegly bedzie dokonywal ocen na podstawie mojej opinii i mojego psychologa. W przypadku sprzecznosci moze dac wiare slowom tylko jednej strony.

59 minut temu, Catriona napisał(a):

Gdyby wystarczyły opinie specjalistów nie byłby powoływany biegły 🙃

Zawnioskowalem o powolanie bieglych gdyz WZON odmowil sporzadzenia szczeglowego uzasadnienia. Do tej chwili nie wiem czy opinia specjalistow byla wystarczajaca. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

31 minut temu, johnn napisał(a):

To prawda jednakze biegly bedzie dokonywal ocen na podstawie mojej opinii i mojego psychologa. W przypadku sprzecznosci moze dac wiare slowom tylko jednej strony.

 

A którego z was jest łatwiej polubić? 

 

Terapeuta opowiedział mi, jak kiedyś poszedł na policję. Ponoć policjanci nie lubią, gdy mówi się im że coś jest przestępstwem, lepiej powiedzieć to w taki sposób, żeby to od policji wyszło, że to jest przestępstwo. 

 

Profesjonalizm, profesjonalizmem, ale ludziom łatwiej przychodzi dogadać się z kimś, kto ich do siebie nie zniechęca.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, mała_mi123 napisał(a):

Nie prowokuje już, gdyż pamiętam w dzieciństwie jak mnie indory ganiały po podwórku.

Więc stąd ta wrogość. Życzę ci, żeby udało ci się to kiedyś przepracować.

 

4 godziny temu, mała_mi123 napisał(a):

W parsekach najlepiej.

W krótszych się mierzy.

 

4 godziny temu, mała_mi123 napisał(a):

Kogo masz na myśli?

No a kto tu monologi prowadzi? Podpowiedź: nie ty. Dziobem nie pokażę, bo dziobem pokazywać jest nieładnie.

 

4 godziny temu, mała_mi123 napisał(a):

Nie mów że założyłeś kilka kont i sam ze sobą konwersujesz? Brzmi jak zarząd jednoosobowy.

Nie podpowiadaj, bo to nie jest taki zły pomysł.

 

Godzinę temu, bei napisał(a):

Ponoć policjanci nie lubią, gdy mówi się im że coś jest przestępstwem, lepiej powiedzieć to w taki sposób, żeby to od policji wyszło, że to jest przestępstwo. 

A to akurat podstawy manipulacji są. Najlepiej żeby manipulowany sam doszedł do takich wniosków, do jakich chcesz, żeby doszedł. Sam, ale pod wpływem np. odpowiednio skonstruowanych przez ciebie pytań. Bardziej w nie wtedy uwierzy niż wtedy, gdy zostaną mu one narzucone.

Edytowane przez Doktor Indor

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, little angel napisał(a):

to prawda, przydatne w życiu..

Ja nie umiem (i nawet nie chcę) tego świadomie stosować. Jedynie staram się rozpoznawać te techniki, gdy sam jestem w ten sposób manipulowany.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, Doktor Indor napisał(a):

Więc stąd ta wrogość. Życzę ci, żeby udało ci się to kiedyś przepracować.

 

Nie ma co przepracować. Jedno moje słowo i dany indyk szedł na pożywną potrawkę. Po ok. roku miały już odpowiednie wymiary do brytfanny. 

Godzinę temu, Doktor Indor napisał(a):

Nie podpowiadaj, bo to nie jest taki zły pomysł.

Byłoby to haniebne, gdyby moderacja przepuszczała takie przypadki. Kiedyś spróbowałam założyć drugie konto i od razu dostałam upomnienie, że mam multikonto i mam sobie wybrać które kasujemy, a które zostaje. Także jeśli mi się zabrania, a innym by się pozwoliło na takie coś to byłoby to dziwne ... Chyba że ktoś się bawi w jakieś VPNy czy dynamiczne IP.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

47 minut temu, mała_mi123 napisał(a):

Nie ma co przepracować. Jedno moje słowo i dany indyk szedł na pożywną potrawkę. Po ok. roku miały już odpowiednie wymiary do brytfanny. 

No i widzisz ile się od tej pory zmieniło?

 

47 minut temu, mała_mi123 napisał(a):

Byłoby to haniebne, gdyby moderacja przepuszczała takie przypadki. Kiedyś spróbowałam założyć drugie konto i od razu dostałam upomnienie, że mam multikonto i mam sobie wybrać które kasujemy, a które zostaje. Także jeśli mi się zabrania, a innym by się pozwoliło na takie coś to byłoby to dziwne ... Chyba że ktoś się bawi w jakieś VPNy czy dynamiczne IP.

A co z osobami, które mają wiele tożsamości (DID)? Co z partnerami mieszkającymi w jednym mieszkaniu? Co jeśli dziś czuję się mężczyzną, ale jutro będę czuł się kobietą? Patrz, jakie masz wąskie horyzonty :P

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

A to akurat podstawy manipulacji są. Najlepiej żeby manipulowany sam doszedł do takich wniosków, do jakich chcesz, żeby doszedł. Sam, ale pod wpływem np. odpowiednio skonstruowanych przez ciebie pytań. Bardziej w nie wtedy uwierzy niż wtedy, gdy zostaną mu one narzucone.

Powiedzial, że poprostu opowiadał bez nazywania tego przestępstwem.

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

18 godzin temu, bei napisał(a):

A którego z was jest łatwiej polubić? 

Raczej jego.

18 godzin temu, bei napisał(a):

Terapeuta opowiedział mi, jak kiedyś poszedł na policję. Ponoć policjanci nie lubią, gdy mówi się im że coś jest przestępstwem, lepiej powiedzieć to w taki sposób, żeby to od policji wyszło, że to jest przestępstwo. 

Nie wiem co chcesz przez to powiedziec.

18 godzin temu, bei napisał(a):

Profesjonalizm, profesjonalizmem, ale ludziom łatwiej przychodzi dogadać się z kimś, kto ich do siebie nie zniechęca.

Nie wiem co chcesz przez to powiedziec. To jest ogólna uwaga? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 godziny temu, johnn napisał(a):
20 godzin temu, bei napisał(a):

Terapeuta opowiedział mi, jak kiedyś poszedł na policję. Ponoć policjanci nie lubią, gdy mówi się im że coś jest przestępstwem, lepiej powiedzieć to w taki sposób, żeby to od policji wyszło, że to jest przestępstwo. 

Nie wiem co chcesz przez to powiedziec.

Że ludzie mogą nie lubić, jak się im wchodzi w kompetencje. 

2 godziny temu, johnn napisał(a):
20 godzin temu, bei napisał(a):

Profesjonalizm, profesjonalizmem, ale ludziom łatwiej przychodzi dogadać się z kimś, kto ich do siebie nie zniechęca.

Nie wiem co chcesz przez to powiedziec. To jest ogólna uwaga? 

Że ludzie mogą być bardziej przychylni, jeśli czują do kogoś sympatię. Roszczeniowość zwykle nie jest mile widziana.

Tak, to jest ogólna uwaga. 

Odkryłem, że odwaga to nie brak strachu, ale pokonanie go. Odważny człowiek to nie ten, kto nie czuje lęku, ale ten, kto przezwyciężył ten strach. 

 

Nelson Mandela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

21 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

No i widzisz ile się od tej pory zmieniło?

Zmieniło? A może nie. Może jestem jak Ozzy Osbourne i w pijackim amoku strzelam do kurczaków.

 

21 godzin temu, Doktor Indor napisał(a):

A co z osobami, które mają wiele tożsamości (DID)? Co z partnerami mieszkającymi w jednym mieszkaniu? Co jeśli dziś czuję się mężczyzną, ale jutro będę czuł się kobietą? Patrz, jakie masz wąskie horyzonty :P

Nie jestem psychologiem, ani socjologiem zatem nie interesują mnie takie dziwactwa.

Możesz czuć się i wielkim ptakiem z ulicy Sezamkowej. 

 

Twoje pisanie przypomina mi jedynie pewna postać z czeluści dawnych internetów, tj. "strusia menago z korpo".

To była jego podobizna:

 

 

FB_IMG_1765437394576.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, mała_mi123 napisał(a):

Zmieniło? A może nie. Może jestem jak Ozzy Osbourne i w pijackim amoku strzelam do kurczaków.

 

Nie jestem psychologiem, ani socjologiem zatem nie interesują mnie takie dziwactwa.

Możesz czuć się i wielkim ptakiem z ulicy Sezamkowej. 

 

Twoje pisanie przypomina mi jedynie pewna postać z czeluści dawnych internetów, tj. "strusia menago z korpo".

To była jego podobizna:

 

 

FB_IMG_1765437394576.jpg

Hehehe dobre

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, mała_mi123 napisał(a):

Zmieniło? A może nie. Może jestem jak Ozzy Osbourne i w pijackim amoku strzelam do kurczaków.

A może. A może poszli do lasu.

 

Godzinę temu, mała_mi123 napisał(a):

Nie jestem psychologiem, ani socjologiem zatem nie interesują mnie takie dziwactwa.

Nie nazwałbym tego dziwactwem. To bardzo krzywdzące określenie na kogoś, kto przeżył piekło i po prostu jego psychika w ten sposób go ochroniła. Tzn. mówię o DID, nie o transach, bo ci akurat mi zwisają i powiewają.

 

Godzinę temu, mała_mi123 napisał(a):

Twoje pisanie przypomina mi jedynie pewna postać z czeluści dawnych internetów, tj. "strusia menago z korpo".

Przystojniaczek, ładna szyja, i nawet lepiej mu w garniaku niż mi.

Nazywała go tatusiem, bo zawodził ją tak samo, jak prawdziwy ojciec.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Niepokój z rana w wewnątrz. Zrobiłem trochę głębszych wdechów i wydechów, ale pomaga to tylko na chwilę. Siedzę i ruszam nogami ciągle, bo niewygodnie gdy próbuję je zatrzymać 🙄

Banan na śniadanie żeby nie opychać się przed wzięciem pregi, co właśnie mam zamiar uczynić. 

Zapowiada się słaby dzień raczej skoro od samego wstania z łóżka jest średnio 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, MicMic napisał(a):

Ja chyba nigdy nie czuję spokoju. 

 

 

Ja się zastanawiam czy wenli nie z większych na 225. Lekarz coś mi nie odpisuje. Ale na logikę, co może zrobić innego niż zwiększyć dawkę? Nic. Nie zmieni mi nagle leku. Jedyne co może jeszcze zrobić to dawki nie zwiększać, w co nie wierzę, jeśli przedstawię szczerze sytuację.

Jaki jest więc sens tracić ten hajs? 

Mnie zwiększenie dawki nic nie dało

💙🧡💛  す  I am naff and a dweeb

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 godzin temu, MicMic napisał(a):

Ja chyba nigdy nie czuję spokoju. 

 

 

Ja się zastanawiam czy wenli nie z większych na 225. Lekarz coś mi nie odpisuje. Ale na logikę, co może zrobić innego niż zwiększyć dawkę? Nic. Nie zmieni mi nagle leku. Jedyne co może jeszcze zrobić to dawki nie zwiększać, w co nie wierzę, jeśli przedstawię szczerze sytuację.

Jaki jest więc sens tracić ten hajs? 

Tak, Sherlocku, lepiej później niż wcale. Ale ja nie mówię tego bo mi nie wolno

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×