Skocz do zawartości
Nerwica.com

Dzisiaj czuje się...


Gość katrin123

Rekomendowane odpowiedzi

2 godziny temu, mała_mi123 napisał(a):

Nie liczą ci? Np. dr Indiegogo spędziłeś dziś 48 min na wolnym wybiegu. Siedziałeś o 16:12  przy stoliku ogrodowym. Wystarczy, wracasz do chowu klatkowego. 

Zupełnie nie. Tzn. wiadomo, że były spięcia o późne powroty, jak byłem nastolatkiem, ale raczej takie normalne. A jak byłem dzieckiem to liczono, ale to też normalne.

Inna sprawa, że ja się średnio dawałem zamknąć w klatce, czy w ogóle w jakichkolwiek ramach.

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Do dupy, że tak powiem. Czekam aż zadziała prega (oby). Od rana depresyjne myśli, łapy się trzęsą, w środku roztrzęsiony i jakiś lęk nie wiadomo przed czym. Nic się nie chce robić. Nawet spać. Po co ja się męczę na tym świecie to pojęcia nie mam. Mógłby już przyjść koniec. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

36 minut temu, Mic43 napisał(a):

Ta złość, poczucie krzywdy, niesprawiedliwości musi chyba gdzieś znaleźć ujście. Ja kiedyś wyżywałem się na sobie, potem nastąpił zwrot o 180 stopni i stałem się mizantropem. 

Ale emocje to jedno a czyny to drugie. Jasne, że mam osoby, którym życzę jak najgorzej i będę się cieszył, jeśli to „najgorzej” nastąpi, ale sam nie przyłożę do tego ręki. Szkoda się brudzić.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A ja wszystkim życzę jak najlepiej. Z doświadczenia wiem, że złorzeczenie, nienawiść i wyklinanie kogoś, kto mnie skrzywdził, uderza najmocniej nie w niego, tylko we mnie. Zjada energię, zaciemnia głowę, przedłuża ból. Dlatego wybieram inną drogę. Dla mnie „najlepszą zemstą” jest przebaczenie — nie po to, żeby cokolwiek usprawiedliwiać, ale żeby nie nosić w sobie ciężaru. Oddać, puścić, iść dalej. Tego życzę też Wam: więcej spokoju niż odwetu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 minut temu, Dryagan napisał(a):

Z doświadczenia wiem, że złorzeczenie, nienawiść i wyklinanie kogoś, kto mnie skrzywdził, uderza najmocniej nie w niego, tylko we mnie.

Tak chłodno i racjonalnie do tego podchodząc, to to jest niestety prawda.

 

5 minut temu, Dryagan napisał(a):

Dla mnie „najlepszą zemstą” jest przebaczenie — nie po to, żeby cokolwiek usprawiedliwiać, ale żeby nie nosić w sobie ciężaru.

Powiem zupełnie szczerze – dla mnie to był zawsze abstrakcyjny koncept. Drobne rzeczy umiem wybaczyć, na zasadzie – jest jak jest, przeszłość zostawiam w przeszłości i tyle. Albo np. powiedzieć sobie, że ktoś był po prostu sam zaburzony i nie umiał inaczej. Ale poważnych rzeczy, tym bardziej jeśli nie widzę skruchy, nie usłyszę „przepraszam”, za to widzę złą wolę… nie potrafię.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Doktor Indor napisał(a):

Ale emocje to jedno a czyny to drugie. Jasne, że mam osoby, którym życzę jak najgorzej i będę się cieszył, jeśli to „najgorzej” nastąpi, ale sam nie przyłożę do tego ręki. Szkoda się brudzić.

Kurcz@ki pieczone, kto takiemu indorkowi nadepnął na pazurki?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, mrNobody07 napisał(a):

Rozumiem że to działa w dwie strony? Jak Ty jesteś dla kogoś np. podła, wredna, chamska i robisz/mówisz rzeczy, aby poniżyć drugą osobę, to liczysz się z tym że możesz ponieść konsekwencje wedle Twojej zasady: oko za oko?

Nie robię tak ludziom. Trust me.

Jestem poczciwym kotem. Życzę wam takich w waszym obejściu. 

Edytowane przez mała_mi123

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Teraz, Doktor Indor napisał(a):

Bardzo źli ludzie.

🫤

12 minut temu, mrNobody07 napisał(a):

@mała_mi123Z tym zaufaniem będzie ciężko, bo jestem od małego gnojka raczej nieufnym osobnikiem…no ale spróbuję uwierzyć „na słowo”, że jest jak piszesz.

Też tak mam. Może lepiej być nieufnym niż się przejechać boleśnie. Niewiadomo co gorsze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, mrNobody07 napisał(a):

A to nie jest czasem obsesyjna zawiść, nie umiejętność wybaczania ( albo brak chęci do tego ), kierowanie się złością, chęcią zemsty? Logikę w tym widzę tylko ludzie nie kierują się w życiu logiką-bardziej emocjami, wierzeniami ( przekonaniami ) czy choćby utartymi schematami nawykowymi

( tak tylko sobie filozofuję 😎 )

 

Jest. Masz rację, fajnie jest umieć wybaczyć, to bardzo po chrześcijańsku. Ale rzeczy większego kalibru ciężko wybaczyć. Nie chcę pisać publicznie o jakie rzeczy chodzi, ale na pewno o takie które skutkują uszczerbkiem na szeroko pojętym zdrowiu. W zasadzie nie umiem wybaczyć takich rzeczy jak umyślne otrucie, zabicie czy porwanie komuś zwierzaka. Co dopiero gdy ktoś komuś zabija kogoś bliskiego. Tu bym szukała na pewno zemsty żeby sprawcę odstrzelić. Tak jak i prześladowcę zwierząt.

Jakieś tam pomówienia czy plotki jest łatwiej wybaczyć, przynajmniej mnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

2 minuty temu, mrNobody07 napisał(a):

Rozumiem co masz na myśli. Wiesz tu nawet nie chodzi o podejście chrześcijańskie, ale o pragmatyczne ( trochę egoistyczne ) oczyszczenie głowy i ciała ze złych emocji, które gdy siedzą w ciele i umyśle potrafią wywoływać np choroby somatyczne, psychiczne…

 

Tak, ale jeśli ktoś zabiera ci coś za czym mega tęsknisz - zwierzaka, wolność czy tam zdrowie to ciężko jest oczyścić głowę.

Nie chcę sobie nawet wyobrażać co czuja rodziny ofiar przestępstw albo zaginionych, gdzie po np. 20 latach nadal nie wiadomo gdzie jest ten zaginiony albo nie ma rzetelnego wyroku w danej sprawie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nie wiem co o tym myśleć, z mordercą mojego ukochanego kotka mam ciągle kontakt, bo sam mnie terroryzuje. Mówią, że działa na mnie syndrom sztokholmski, czasem mu wybaczam ale ta nienawiść we mnie i tak żyje. Śmierci mojego ukochanego bym nie wybaczyła nikomu. Mściłabym się przez całą wieczność. Poza Nim już nikogo tak bardzo nie kocham. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, You know nothing, Jon Snow napisał(a):

Ja nie wiem co o tym myśleć, z mordercą mojego ukochanego kotka mam ciągle kontakt, bo sam mnie terroryzuje.

A kto ci zabił kotka i w jaki sposób masz kontakt z takim kimś? Bym chyba udusiła gołymi rękami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

8 minut temu, mała_mi123 napisał(a):

A kto ci zabił kotka i w jaki sposób masz kontakt z takim kimś? Bym chyba udusiła gołymi rękami.

 

Już o tym pisałam @mała_mi123 nie ma sensu tego powtarzać.

 

Dziękuję że łączysz się ze mną w bólu, wiem że kochasz zwierzaki. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, You know nothing, Jon Snow napisał(a):

 

Już o tym pisałam @mała_mi123 nie ma sensu tego powtarzać.

 

Dziękuję że łączysz się ze mną w bólu, wiem że kochasz zwierzaki. 

Nie pamiętam już tego opisu ...

Dobro zwierząt leży mi szczególnie na serduszku 😕

Odye.bałabym z kałacha taka osobę za takie coś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

12 minut temu, mała_mi123 napisał(a):

Nie pamiętam już tego opisu ...

Dobro zwierząt leży mi szczególnie na serduszku 😕

Odye.bałabym z kałacha taka osobę za takie coś.

 

Wiem 💜

Szkoda mi nawet miecza i kosy, kij czeka, On wie że kiedyś przyjdzie odpowiedni moment. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, mała_mi123 napisał(a):

 

To olanzapina ci nie pomogła?

pomaga, bez niej byłoby zupełnie źle, jakiś gość dzisaij jak jechaem rowerenm co jechal z naprzeciwka samochodem to zmienil pas na moj i jakby w moja storne sie kierowal na czolowe ale wyminal mnie w ostatniej chwili, to byl ktos znajomy chyba, to musoalbyc gest braku sympatii ja tak to widze. nie no olcia zupelnie z glowy nie wybije jakichs negatwynych mysli ale to co i tak robi z czlwowiekiem to jest cos wspanialego, ten kto odkryl olcie powinien dostac jakas nagrode czy cos a ten kto wymyslil ssri powinien palic sie w piekle tak smao ci co to przepisuja ;)  dobra ide spac dalej tylko jakis koszmar mnie obudzil to wstalem na chwile zapalic i kompa odpalic xd musze pospac do 20 conajmniej a najlepiej do 22 xd wy tez idzta spac bo co tu robic w dzien xd jak sie spi to przynajmniej jest spokoj xd ja bardzo lubie te koszmary co mi sie snia sa takie popieprozne, w zyciu nie mam takich doznan jak w snach ;) wczoraj cos mi sie snilo ze dotknalem drutow wysokiego napiecia i przezylem, to czesty motyw moich snów albo ze np unosze sie w powietrzu i wlatuje w druty i umieram i sie budze xd albo ile razy sie powtarza ze operacje mi robia na otwartym lbie czy na sercu a ze kulke dostaje to juz nie wspomne.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×