Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
tatra90

Załamanie bo rozczarowałem siebie

Rekomendowane odpowiedzi

Witam Państwa bardzo serdecznie!

 

Pisząc tą wiadomość na forum jestem cały zalany łzami. Jestem w totalnej rozsypce nie wiem co mam robić.

Sam popełniłem błąd i muszę ponosić tego negatywne skutki. Nie wiem gdzie szukać pomocy więc piszę tutaj, żeby ludzie dobrej woli coś mi podpowiedzieli, popatrzyli jak z ich miewaniu wygląda sytuacja.

Strasznie mi przykro bo muszę przyznać, że jestem hazardzistą i nie radzę sobie z tym. Po przegranych, wróciłem po około 10 miesiącach do grania. Najbardziej mnie zabolało, że sam siebie zawiodłem mimo postanowienia, że nie będę grał.

Mimo, że nie mam kredytów na nawet ponad 60 tys oszczędności, boję się o siebie. Cóż mogę napisać więcej jest mi piekielnie smutno!

Myśl, że skończę pod mostem niszczy mnie mnie. O swoich porażkach wcześniej rozmawiałem z psychiatrą, podczas następnej będę musiał to mu wyznać.

Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim ludziom dobrej woli za przeczytanie tego tekstu!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Psychiatra nie polecił Ci żebyś sprobowal terapii? np takiej grupowej. Nie załamuj się tą przegrana z samym sobą, o nie, przeciwnie skoro już tyle potrafiłeś wytrzymać to znaczy że będziesz potrafił jeszcze dłużej. Wiary w siebie. Masz kogoś bliskiego kto wspiera cię w tej walce? Mam nadzieję że nie ukrywasz tego uzaleznienia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@tatra90 już starożytni mówili "errare humanum est" (błądzić jest rzeczą ludzką). Każdy popełnia błędy. Ważne, żeby w tym nie trwać, tylko się wyzwolić, upadać i podnosić się a nie pozostać na ziemi. Zdajesz sobie sprawę ze swojego problemu, zatem ważne, żeby teraz pójść w dobrą stronę. Jeśli sam nie dajesz rady ze swoim uzależnieniem, to może za radą Dalji skorzystaj z terapii. Dobrze, że wspierasz się pomocą psychiatry. Jeszcze nie spadłeś na dno, jest nadzieja

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nowy nurt myślowy brzmi, często to słyszę :

Wyciągnij lekcje, podziękuj, idź dalej 

Wszystko co cię w życiu spotyka to lekcje,

Posłuchaj co Klaudia Pingot, jest psychologiem, co mówi na ten temat

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dziękuję serdecznie Państwo za odpowiedzi!

 

U psychiatry się leczę już długo w związku z zaburzeniem nerwowym. Jak by to Państwu wytłumaczyć? Nawet nie chodzi o kwestie porażki bo przegrałem 500 zł. Mam na myśli proszę Państwa to, że ogólnie się mówi że jak już się uzależni to już koniec. Na innych forach pisali, że będzie coraz gorzej. Boję się po prostu. Co najgorsze ludzie pisali, że już uzależnienie będzie do końca życia.

W mojej sytuacji co fakt nie jest źle ale strasznie się boję fatalnych konsekwencji.  Jestem przerażony tym, że mogę przegrać wszystkie oszczędności  i zacząć brać kredyty. Rozumiem od czasu do czasu pograć ale jak się przekroczy przysłowiowy Rubikon to już koniec. Do tego dochodzi dramatyczna sytuacja na świecie. Dla mnie to nie problem tak wytrzymać około pół roku bez grania ale być może później przyjdzie chęć chociaż na jedno granie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@tatra90 jak słusznie zauważyłeś, rozmowa z psychiatrą na ten temat to podstawa. Nie jestem uzależniony od hazardu, ale z tego, co się orientuję, to w tego typu uzależnieniach nie chodzi jak większości się wydaje o wygraną, ale właśnie o emocje związane z graniem. Ponoć ludziom "urywa się film" podobnie jak po wypiciu za dużej ilości alkoholu. Z tego, co też się orientuję można w danych kasynach zgłosić, żeby nie dopuszczali nas do gry. Na ile to działa w praktyce - nie wiem. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
21 godzin temu, tatra90 napisał:

Co najgorsze ludzie pisali, że już uzależnienie będzie do końca życia.

To niestety prawda. Rozmawiałam na podobny temat ostatnio z moim lekarzem. Uzależnienie zostaje do końca życia, bo mózg już to "zapamiętał". Z pewnymi rzeczami trzeba się pogodzić. Świadomość, że uzależnionym będzie się zawsze jest ważna, ponieważ pozwala mieć na uwadze fakt, że tak naprawdę nie wolno sobie pozwalać nawet od czasu do czasu złamać zakazu - w Twoim przypadku - grania. Przy każdej tego typu okazji na nowo karmisz swoje uzależnienie.

Co do tego, że się złamałeś - teraz to już musztarda po obiedzie. Nie ma co się zadręczać. Idź dalej i zostaw to, co było za sobą. Podobnie jak moi poprzednicy polecam Ci pójście na terapię. Może uda Ci się coś z niej wyciągnąć dla siebie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×