Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

tatra90

Użytkownik
  • Zawartość

    2
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  1. Dziękuję serdecznie Państwo za odpowiedzi! U psychiatry się leczę już długo w związku z zaburzeniem nerwowym. Jak by to Państwu wytłumaczyć? Nawet nie chodzi o kwestie porażki bo przegrałem 500 zł. Mam na myśli proszę Państwa to, że ogólnie się mówi że jak już się uzależni to już koniec. Na innych forach pisali, że będzie coraz gorzej. Boję się po prostu. Co najgorsze ludzie pisali, że już uzależnienie będzie do końca życia. W mojej sytuacji co fakt nie jest źle ale strasznie się boję fatalnych konsekwencji. Jestem przerażony tym, że mogę przegrać wszystkie oszczędności i zacząć brać kredyty. Rozumiem od czasu do czasu pograć ale jak się przekroczy przysłowiowy Rubikon to już koniec. Do tego dochodzi dramatyczna sytuacja na świecie. Dla mnie to nie problem tak wytrzymać około pół roku bez grania ale być może później przyjdzie chęć chociaż na jedno granie.
  2. Witam Państwa bardzo serdecznie! Pisząc tą wiadomość na forum jestem cały zalany łzami. Jestem w totalnej rozsypce nie wiem co mam robić. Sam popełniłem błąd i muszę ponosić tego negatywne skutki. Nie wiem gdzie szukać pomocy więc piszę tutaj, żeby ludzie dobrej woli coś mi podpowiedzieli, popatrzyli jak z ich miewaniu wygląda sytuacja. Strasznie mi przykro bo muszę przyznać, że jestem hazardzistą i nie radzę sobie z tym. Po przegranych, wróciłem po około 10 miesiącach do grania. Najbardziej mnie zabolało, że sam siebie zawiodłem mimo postanowienia, że nie będę grał. Mimo, że nie mam kredytów na nawet ponad 60 tys oszczędności, boję się o siebie. Cóż mogę napisać więcej jest mi piekielnie smutno! Myśl, że skończę pod mostem niszczy mnie mnie. O swoich porażkach wcześniej rozmawiałem z psychiatrą, podczas następnej będę musiał to mu wyznać. Bardzo serdecznie dziękuję wszystkim ludziom dobrej woli za przeczytanie tego tekstu!
×