Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
undefined_realities

Dystymia

Rekomendowane odpowiedzi

Zaciekawiło mnie to że nie ma podpiętego takiego tematu. Wielu depresyjnych cierpi właśnie na dystymię czyli przewlekłą depresję o podłożu lękowym.

Ktoś z Was się z tym zmaga ? Bo ja od dziecka, a leczę to 22 lata. Brałem wszystkie leki antydepresyjne (95%). Miałem wiele psychoterapii i dalej z nich korzystam.

Aktualnie biorę Sertralinę, Pregabalinę i okresowo Arypiprazol (przy okresach nasilenia objawów i wystąpieniu ocd).

A wy co bierzecie i jak leczycie dysytmię ?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 23.10.2021 o 11:39, undefined_realities napisał:

Zaciekawiło mnie to że nie ma podpiętego takiego tematu. Wielu depresyjnych cierpi właśnie na dystymię czyli przewlekłą depresję o podłożu lękowym.

Ktoś z Was się z tym zmaga ? Bo ja od dziecka, a leczę to 22 lata. 

Ile lat Chodzisz w sumie na psychoterapię? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dystymię zacząłem tak naprawdę leczyć od lipca. Psychiatra przepisał duloksetynę i trittico. Trittico działa a duloksetyna jedyne co sprawiła to że mam wyzerowane libido. Trochę nie wierzę ,że leki mi pomogą. Bardziej może terapia mi pomóc chociaż w jej skuteczność też wątpię. Nie napawa mnie optymizmem słuchanie (byłem na psychoterapii kiedy miałem gdzieś 17/18 lat) znowu o tym ,że jestem leniwą bułą która mogłaby robić więcej. Z takich sposobów jakie niby miały mi pomóc to aktywizowanie siebie i jakieś hobby. Niby znalazłem modelarstwo ale to tak jest ,że mam zrywy raz na 2 miesiące w których po prostu nadrabiam te modele które już mam. Z aktywizacji to wybrałem rower w okresie letnim. No i to też nie działało do końca. Niby pojawiało się chwile ulotne uczucie zadowolenia ale i tak zaraz przechodziło jak wracało się do tej codziennej /cenzura/ni. Oczywiście alko poszło w odstawkę co sprawiło ,że też większość kontaktów się poszła rypać. Zresztą i tak dystymia sprawiła ,że bardzo ale to bardzo jak na siebie odizolowałem się od innych. Więc plan działania wygląda tak ,że zmieniam psychiatrę i szukam jakiegoś terapeuty dobrego. Niestety będzie to na NFZ więc poczekam sobie znowu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Walczyłem z tym ponad 20 lat... u mnie pomogła w końcu wenlafaksyna a potem psychoterapia poznawcza. No i myślę że najważniejsze że trafiłem w końcu na odpowiedniego dla mnie lekarza...

Ta psychoterapia była dość nietypowa, bo dostalem parę ksiązek do przeczytania i sporo sam z tym pracowałem, na spotkaniach omawialiśmy to czego się dowiedziałem, itp itd... W moim przypadku bardzo to się dobrze sprawdziło, bo myslę że to było dobrze dopasowane do mojej osobowości, do tego jak funkcjonuje moja psychika. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×