Skocz do zawartości
Nerwica.com

28 lat prawiczek, brak seksu, bliskości, intymności


Hurricaner27

Rekomendowane odpowiedzi

Teraz, Chongyun napisał(a):

No tak, ale nie można powiedzieć, że w połowie jesteś aseksualna, bo wtedy w drugiej połowie jesteś seksualna :P Sexualna, nebezpechna xD

Odczuwam (tylko w pewnych sytuacjach) podniecenie, ale nie jest mi to potrzebne do życia i świadomie z tego rezygnuję. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Witam w klubie, ja już 34 lata i w sumie też nigdy nawet nie całowałem kobiety (nie licząc jakichś tam głupich zabaw typu kręcenie butelką i całowanie osoby na którą wypadnie, jeszcze w czasach liceum). Bardziej niż seksu brakuje mi samej bliskości drugiej osoby, przytulania się, trzymania w ramionach itd.

 

Próbowałem poznawać ludzi online od ponad dekady (z przerwami), nawet z jakimiś tam sukcesami bo parę osób poznałem na żywo. Przerobiłem sporo portali randkowych, forów, stron z ogłoszeniami towarzyskimi. Niestety nie należę do tych którym kobiety same rzucają się na szyję, więc pewnie trzeba byłoby tych ludzi poznawać znacznie więcej żeby trafić na swego.

 

Wiem że to marne pocieszenie dla ludzi w podobnej sytuacji, ale chociaż wiedzcie że nie jesteście z tym sami. Uważam też że nie ma się czego wstydzić, powiedziałbym nawet że wśród jakiejś wąskiej grupy kobiet może to być postrzegane jako wartość dodana. Najważniejsze to się nie poddać, nie zrezygnować z marzeń. Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

5 godzin temu, mav0111 napisał(a):

Niestety nie należę do tych którym kobiety same rzucają się na szyję, więc pewnie trzeba byłoby tych ludzi poznawać znacznie więcej żeby trafić na swego

Eheheh to chyba mega wąska grupa. Do tego nawet jakbyś należał do tej grupy, to znaczna część kobiet i tak Ci się na szyje nie rzuci, bo mają blokady kulturowe. Nie mogą wprost pewnych rzeczy okazywać. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 godzin temu, kamysto napisał(a):

Przez leki pewnie.

A czy nie istnieją żadne zamienniki niepowodujące takiego efektu ubocznego? Nie wiem, o jakich lekach mówisz, ale na pewno warto byłoby pomyśleć o zamiennikach dających jak najmniejsze efekty uboczne.

13 godzin temu, Hurricaner27 napisał(a):

Ja bym chociaż chciał spróbować jak to jest

A dlaczego do tej pory nie spróbowałeś? Każda kobieta Ci odmawiała? Jeśli tak, to pytanie, co to powoduje.

6 godzin temu, mav0111 napisał(a):

ja już 34 lata i w sumie też nigdy nawet nie całowałem kobiety

 

j/w

20 minut temu, MicMic napisał(a):

znaczna część kobiet i tak Ci się na szyje nie rzuci, bo mają blokady kulturowe. Nie mogą wprost pewnych rzeczy okazywać.

Nie to, że nie mogą, co ktoś kiedyś wpoił im, że pewnych rzeczy "nie wypada" - choć na coś takiego należałoby odpowiedzieć, że nie wypada, to dobrze założona plomba, i że co nie jest zabronione, jest dozwolone.

Najlepiej, gdyby ludzie byli spontaniczni i autentyczni, robili to, co podpowiada im intuicja, instynkt i ciało, i nie krygowali się, nie przejmowali się tym, co ktoś może sobie o nich pomyśleć. Dotyczy to obu płci.

Precz z blokadami kulturowymi.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

7 godzin temu, mav0111 napisał(a):

Witam w klubie, ja już 34 lata i w sumie też nigdy nawet nie całowałem kobiety (nie licząc jakichś tam głupich zabaw typu kręcenie butelką i całowanie osoby na którą wypadnie, jeszcze w czasach liceum). Bardziej niż seksu brakuje mi samej bliskości drugiej osoby, przytulania się, trzymania w ramionach itd.

 

Próbowałem poznawać ludzi online od ponad dekady (z przerwami), nawet z jakimiś tam sukcesami bo parę osób poznałem na żywo. Przerobiłem sporo portali randkowych, forów, stron z ogłoszeniami towarzyskimi. Niestety nie należę do tych którym kobiety same rzucają się na szyję, więc pewnie trzeba byłoby tych ludzi poznawać znacznie więcej żeby trafić na swego.

 

Wiem że to marne pocieszenie dla ludzi w podobnej sytuacji, ale chociaż wiedzcie że nie jesteście z tym sami. Uważam też że nie ma się czego wstydzić, powiedziałbym nawet że wśród jakiejś wąskiej grupy kobiet może to być postrzegane jako wartość dodana. Najważniejsze to się nie poddać, nie zrezygnować z marzeń. Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą.

Ja już straciłem nadzieję na jakikolwiek seks z kobietą. Zostaje mi tylko własna ręka do końca życia 😢

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Też mam 34 lata i nigdy nie byłem w związku romantycznym, ale mam zespół Aspergera, zaburzenia schizotypowe i rentę socjalną, więc ewidentnie nie wyglądam na dobrego kandydata na męża, ponieważ drastycznie przerastają mnie wymagania dorosłego życia. Już w dzieciństwie chciałem mieć partnerkę. Bardzo podobają mi się kobiety. Nie mam typowo "męskich" umiejętności (technicznych, mechanicznych), mam słabą siłę fizyczną i słabą kondycję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, take napisał(a):

zespół Aspergera

Teraz już nie ma zespołu Aspergera - są różne nasilenia autyzmu w spektrum. Tzn. w ICD-11.

5 minut temu, take napisał(a):

Nie mam typowo "męskich" umiejętności (technicznych, mechanicznych), mam słabą siłę fizyczną i słabą kondycję.

To akurat można zmienić - a jeśli nie ma się predyspozycji ani chęci, to dobrze jest zainwestować w rozwój osobisty, intelektualny, i być erudytą. Część kobiet to lubi. Ja też nie mam "męskich" umiejętności typu technicznych czy mechanicznych, o mojej fizycznej sile trudno mówić, choć akurat o kondycję regularnie dbam, m.in. jeżdżąc na rowerze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja też jestem słabszy fizycznie i też nie mam tych typowych męskich umiejętności. Boję się jeździć samochodem chociaż mam prawo jazdy zrobione 13 lat temu ale przeraża mnie ten ruch na drogach. Nie mam niczego czym bym przyciągał do siebie ludzi, kobiety, itd. Umrę starym prawiczkiem i to jest bardzo smutne. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

23 minuty temu, Hurricaner27 napisał(a):

Boję się jeździć samochodem chociaż mam prawo jazdy zrobione 13 lat temu ale przeraża mnie ten ruch na drogach.

Mężczyzna nie musi mieć samochodu, by wejść w relację romantyczną z kobietą. Skąd w ogóle sugestia, że to konieczny warunek do spełnienia? Ja nawet nie mam prawa jazdy.

24 minuty temu, Hurricaner27 napisał(a):

Nie mam niczego czym bym przyciągał do siebie ludzi, kobiety, itd.

A jakaś wiedza, zainteresowania, pasje? Muzyka, filmy, zwierzęta, przyroda itd.

"Kto nie ma w głowie, ten ma w nogach" - więc skoro nie masz w nogach, to miej w głowie.

Poza tym, zwykle jest tak, że osoby neuroatypowe wiążą się z neuroatypowymi. Tak jak neurotypowe z neurotypowymi. Więc szukaj partnerki wśród kobiet z ADHD i/lub z autyzmem. Tam najłatwiej znajdziesz. Najmniejsze ryzyko, że zostaniesz odtrącony z powodu odmienności. Moja była już terapeutka ma ADHD, a jej narzeczony jest autystą tzw. wysokofunkcjonującym.

No chyba że prawdziwą przyczyną jest to, że się nie starasz i nie potrafisz wykazać, że ci zależy na kobiecie - bo takie przypadki też się zdarzają.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

37 minut temu, take napisał(a):

Nie mam typowo "męskich" umiejętności (technicznych, mechanicznych), mam słabą siłę fizyczną i słabą kondycję.

Ja mam te 'męskie' niby umiejętności, a też jakoś nie zauważyłem, żeby mi kobiety same do łóżka wskakiwały. 

To już nie są te czasy, gdy to było tak istotne. Teraz wszystko możesz mieć za kasę. Oczywiście zależy od Twojej bańki, w której się obracasz, może bardziej na prowincji te umiejętności cieszą się jeszcze poważaniem. 

 

W warszawce jak coś próbujesz zrobić np. przy aucie na osiedlu, to ludzie się dziwnie patrzą. Nikt się tym nie zajmuje, nie naprawia się przedmiotów tylko wyrzuca i kupuje nowe. Nawet rowery ludzie oddają na przygotowanie przed sezonem, bo nie są w stanie sami, albo im się nie chce. 

Jak coś robisz sam, to jest to nawet trochę traktowane pogardliwie, że jesteś skanerą, dziadem i Cie nie stać. 

Pamietam jak sprzedawalem poprzedni motocykl, to się jeden klient spruł, że sam wymieniałem lagi i oddawałem do prostowania. Że jak to kurwa, przecież nowe kosztują tylko 1000pln. Jebany chuj gówno się znał, a z synkiem przyjechał pokazać co to nie on. 

Także jak nie masz takich umiejętności, to zapraszam do wawki, może wybijesz się na czymś innym. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

11 minut temu, MicMic napisał(a):

Ja mam te 'męskie' niby umiejętności, a też jakoś nie zauważyłem, żeby mi kobiety same do łóżka wskakiwały. 

Ja mam wrażenie, że to jest czasem kwestia ojca. Dziewczyna ma ojca, który mechanicznie wszystko zrobi, ale np. jeśli chodzi o jedzenie to może sobie wodę na herbatę zagotuje i kuchni nie spali. I ja jestem taki sam. Dwie lewe ręce do gotowania (tylko że mi się raz udało spalić kuchnię), dwie prawe ręce do różnych technicznych rzeczy. I możliwe, że to m.in. dlatego właśnie we mnie zobaczyła faceta, z którym chce być.

 

11 minut temu, MicMic napisał(a):

W warszawce jak coś próbujesz zrobić np. przy aucie na osiedlu, to ludzie się dziwnie patrzą.

Autentyczny dialog, przechodzi matka z dzieckiem.

– Mamo, a co ten pan robi?
– Naprawia samochód?
– A dlaczego nasz tatuś nie naprawia?
– Nasz tatuś jest humanistą
 

11 minut temu, MicMic napisał(a):

Jak coś robisz sam, to jest to nawet trochę traktowane pogardliwie, że jesteś skanerą, dziadem i Cie nie stać. 

Ja robię sam bo nikomu nie ufam. Dwa ostatnie razy, gdy postanowiłem zapłacić fachowcowi, bo nie chciałem się dotykać, skończyły się tak, że i tak musiałem poprawiać (a jedna z tych rzeczy – wygięty drążek kierowniczy przez parcha, który miał wymienić końcówkę – realnie mogła mnie zabić).

 

Żeby jeszcze się przyznał, powiedział – no wygięło nam się, nie chcieliśmy ale tak wyszło, no to spoko – zamawiacie nowy, zakładacie, i nie ma problemu. A nie wypuścić klienta z pogiętym drążkiem. I jakbym nie zajrzał to bym nie zauważył i jeździłbym tak… do czasu.

 

I może przesadzam, ale uważam, że jeśli projektant obliczył wytrzymałość tego drążka na ściskanie i rozciąganie, to znaczy, że ma być ściskany i rozciągany, a nie zginany. A jak jest wygięty, to już będzie pracował na zginanie, a nie na ściskanie.

 

11 minut temu, MicMic napisał(a):

Pamietam jak sprzedawalem poprzedni motocykl, to się jeden klient spruł, że sam wymieniałem lagi i oddawałem do prostowania.

Z lag to się fajnie strzela wysprzęglikami :D Z kumplem tak kiedyś robiliśmy, trochę benzyny, jakiś mały ładunek (ja używałem elektrospłonek), wysprzęglik w lagę… wiesz jak wysoko latały? :D

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

15 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

Nasz tatuś jest humanistą

Xd. 

Ogólnie ludzie używają tego słowa w  znaczeniu "idiota z matematyki", a przecież to słowo znaczy zupełnie co innego. Nie każdy matematyczny dureń staje się odrazu humanistą 🙂

17 minut temu, Doktor Indor napisał(a):

Ja robię sam bo nikomu nie ufam. Dwa ostatnie razy, gdy postanowiłem zapłacić fachowcowi, bo nie chciałem się dotykać, skończyły się tak, że i tak musiałem poprawiać (a jedna z tych rzeczy – wygięty drążek kierowniczy przez parcha, który miał wymienić końcówkę – realnie mogła mnie zabić).

Mam dokładnie to samo. Z tą nieufnością. 

Tylko że niestety nie wszystko da się zrobić samemu, szczególnie jak nie się dobrych warunków. 

Najgorzej automatyczne skrzynie. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Nie uważam bycia prawiczkiem do śmierci za coś wstydliwego. Nie każdy ma powołanie do małżeństwa. Natomiast uprawianie nierządu (bez względu na płeć) nie jest powodem do dumy. Przygodny kontakt seksualny też nie jest powodem do dumy. Seks to bardzo odpowiedzialna rzecz.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, MicMic napisał(a):

Ogólnie ludzie używają tego słowa w  znaczeniu "idiota z matematyki", a przecież to słowo znaczy zupełnie co innego. Nie każdy matematyczny dureń staje się odrazu humanistą 🙂

Dlatego ja używam określeń pokrewnych.

 

Analfabeta, który jakimś cudem opanował matematykę, ale nie potrafi się wypowiedzieć w ojczystym języku, to dla mnie umysł nie ścisły, a ściśnięty. Pomijając przypadki, gdy mózg to uniemożliwia (dysleksja, błędnie nazywana dyslekcją).

 

Ktoś, kto zna się na literaturze, ale przerasta go policzenie „2 + 2 × 2”, to dla mnie nie humanista, a tumanista. Pomijając przypadki, gdy mózg to uniemożliwia (dyskalkulia).

 

Człowiek inteligentny ma różne zainteresowania, ale każdą dziedzinę opanuje w jakimś, choćby podstawowym, zakresie. Ja zdecydowanie nie jestem humanistą ale dbam o język, bo to moja wizytówka.

 

Godzinę temu, take napisał(a):

Natomiast uprawianie nierządu (bez względu na płeć) nie jest powodem do dumy.

Ale czy jest powodem do wstydu?

 

Dla mnie powodem do wstydu jest krzywdzenie kogoś. Jak ktoś się uczciwie k*rwi, to niech się k*rwi. Jego sprawa, i jego potencjalnych (i przyszłych) partnerów. Miałem dwie takie koleżanki (jedna striptizerka, jedna prostytutka) i były to po prostu normalne, sympatyczne, uczciwe (i wbrew pozorom inteligentne) osoby (choć obie zaburzone, ale chyba trzeba być zaburzonym, żeby wybrać taki zawód nie będąc np. finansowo przypartym do muru).

Edytowane przez Doktor Indor

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 godziny temu, Kiusiu napisał(a):

Najlepiej, gdyby ludzie byli spontaniczni i autentyczni, robili to, co podpowiada im intuicja, instynkt i ciało, i nie krygowali się, nie przejmowali się tym, co ktoś może sobie o nich pomyśleć. Dotyczy to obu płci.

O stary... 🙂

W wiadomościach by mieli o czym opowiadać 

14 godzin temu, Daimo napisał(a):

To czemu nie zapłacisz za to? Skoro "tylko" chcesz zobaczyć jak jest? 

Również mnie to dziwi. Jeśli chcesz zobaczyć jak to jest to przecież nie ma z tym żadnego problemu. To tjest usługa która można też po prostu kupić 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

1 godzinę temu, shadow_no napisał(a):

Również mnie to dziwi. Jeśli chcesz zobaczyć jak to jest to przecież nie ma z tym żadnego problemu. To tjest usługa która można też po prostu kupić 

No jest to jakieś rozwiązanie, ale jak dla mnie to by była ostateczność. 

Teoretycznie płacisz hajs za to, że nie masz umiejętności podrywania randomek lub nie masz super wyglądu. Oczywiście mówię o sytuacji seksu bez uczuć. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, MicMic napisał(a):

No jest to jakieś rozwiązanie, ale jak dla mnie to by była ostateczność. 

Teoretycznie płacisz hajs za to, że nie masz umiejętności podrywania randomek lub nie masz super wyglądu. Oczywiście mówię o sytuacji seksu bez uczuć. 

Bo też sam problem nie spróbowania seksu nie istnieje bo jest dostępne rozwiązanie, więc istnieje problem nie spróbowania seksu z dziewczyną którą uda mi się poderwac

Właściwie tu też jest - GHB

xD

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, MicMic napisał(a):

Teoretycznie płacisz hajs za to, że nie masz umiejętności podrywania randomek lub nie masz super wyglądu

Ale wiesz, że "klientami" nie są tylko faceci bez umiejętności podrywania i niezbyt urodziwi?

Mógłbyś się zdziwić ilu facetów (których znasz) też korzysta z tych usług. I to z całego przekroju społeczeństwa w tym tych "z sukcesami" na różnych polach

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×