Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Witam. 6 tygodni temu dziwnie się poczułem w pracy zrobiło mi się zimno , nie mogłem przełknąć jedzenia zrobiło mi się słabo.. myślałem ze to przeziębienie ale na 2 dzień zrobiło mi się lepiej ale po 2 dniach jak sie obudziłem wróciło to uczucie. A na kolejny dzień było jeszcze gorzej nie mogłem spać , serce waliło, dziwnie widziało mi się rzeczywistość , mięśnie mi drżały.. nie mogłem nic zjeść.. byłem przerażony ze to mój koniec... na kolejny dzień zrobiło mi się lepiej ale od tego dnia objawy się zmieniały... Budziłem się po nocach z waleniem serca, z uczuciem ze umrę.. przed spaniem serce tez waliło mięśnie wariowały dziwne odruchy .. później zaczęły bolec mnie nogi kilka dni ze nie mogłem spać, następnie piekła mnie klatka ręce sutki , potem tez przeszło. Dziwne zamglone widzenie.. teraz po tym czasie mam mega przekrwione oczy... cały czas szukam objaw groźnych chorób przez to a to mnie wykańcza boje się jakiś badań bo boje się diagnozy. Przekonałem się żeby iść do psychiatry bo mama mówiła ze miała kiedyś podobne objawy.. z reszta ja całe życie żyje w stresie dzieciństwo (awantury , ojciec alkoholik) potem gimnazjum wyzywanie poniżanie przez uczniów .. z reszta mam bardzo wrażliwy charakter i zawsze się stresowałem.. i tak byłem u tej psychiatry stwierdziła zaburzenia lekowe i przepisała mi leki do których byłem złe nastawiony ale po jakimś czasie się przemogłem. cały czas się martwię ze to jakaś poważna choroba a nie ta nerwica.a dzisiaj zauważyłem ze włosy mi wypadają jak je czesałem .... i kolejny powód do zmartwień.. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak się domyślam miałeś w ostatnim czasie dużo stresu?

 

Wiesz moje objawy się pojawiły nie w momencie stresu ale kilka dni po jego minięciu, dlatego często jest to nazywane ,,bombą z opóźnionym zapłonem'' 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Cześć , u mnie stres jest bardzo często ale w tym roku trochę i tak się uspokoiło ale teraz walnęło mnie to wiec stres cały czas znowu .. jeżdżenie po lekarzach podejrzewanie różnych dziwnych chorób z mojej strony masakra ... człowiek leczył sie alkoholem odstresowywał wcześniej ale po tej sytuacji gdzie po alkoholu na 2 dzień czułem ze umieram to nie pije wcale .. tez bym to nazwa bomba która wyszła po wszystkich latach stresu .. nigdy nie sądziłem ze mnie takie coś spotka i ze nerwy mogą objawić się w takiej postaci 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie, u mnie zaostrzenie nerwicy lekowej występuje po jakimś dużym stresie lub przykrym wydarzeniu. Np odeszłam z pracy, bo był mobbing lekkie pogorszenie, ale stałe leki dawały radę w maksymalnej dawce. Miesiąc później wypadek babci i jest leżąca, straszny atak paniki w nocy. Zmiana leku przed snem. Aż w końcu mój tata wyleciał z pracy z powodu picia alkoholu na zmianie. Kolejny atak. Ataki mam codziennie. Też nie pracuje, boję się wyjść z łóżka. Nie potrafię ugotować obiadu, non stop robi mi się słabo, trzese się, nie potrafię nic zjeść. Koszmar! Nigdy takich mocnych objawów nie miałam. Chodzę na terapię, ale to dopiero początek, idę do psychiatry po silniejsze leki bo te nie dają rady. Parę razy myślałam o samobójstwie, ale zwróciłam się do Boga, on mnie trzyma. 

Pozdrawiam wszystkich, bądźcie dzielni, wierzcie i ufajcie Bogu. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No tak tak , u każdego przebieg jest indywidualny i te okropne objawy somatyczne ja bym musiał chodzić po wszystkich lekarzach.. źrenice powiększone do neurologa , przekrwione oczy do okulisty i tak dalej i tak dalej .. strasznie jest to męczące ze człowiek nie może normalnie funkcjonować... i ciągły strach ze coś poważnego.. ja tez właśnie wracam z terapii zobaczymy co wyjdzie .. również się trzymaj ciepło , dużo cierpliwości i spokoju życzę  

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jestem z Wami wszystkimi całym sercem. Niestety i ja obecnie przechodzę przez ten koszmar życia. Nerwicę stwierdzono u mnie kilka lat temu ok 8/7 wtedy byłam na lekach seronil i fluanxol które dały mi natychmiastowa pomoc. Raz czy dwa razy potem wracałam do nich ale odstawiłam jak już czułam się lepiej. I tak było. Zdarzały się gorsze dni ale wiedziałam mniej więcej co to i jak z tym włączyć. Najgorsze były objawy somatycznie bo wmawiałam sobie tysiące chorób. Wtedy tak mi się wydawało. Kilkanaście tygodni temu pomału wszystko zaczęło wracać dziwne bóle itp. jeden lekarz odwiedziny objawy przeszły rodzinny dał skierowanie na krew niby wszystko w normie Ob, crp, TSH, lekko obniżone leukocyty 3.9 norma od 4 jak zaczęłam czytam co to może być szybko przestałam ☹️. Ale się  zaczęło lęk ten lęk najpierw sporadyczne napady paniki uczucie osłabienia nagłego odrealnienia ciągły niepokój dygocace nogi i natłok myśli których nie jestem w stanie opanować. Zaczęła się bezsenność budzę się z lekkiej zasnąć nie mogę. Ten lęk już mnie wykończą dzisiaj rano ledwo zmusilam sie żeby wstać do pracy ☹️ rodzinna dala mi hydroksyzynę 10 która wogole nie działa. Brał ktoś????

Dzwoniłam do psychiatry czekam na teleporade (prywatnie) dzisiaj chyba mu się przypomnę bo boje się że oszaleję. Że dostanę jakiegoś udaru zawału przez ten ciągły lęk i napięcie. Mąż wogole mnie nie rozumie znaczy wspiera jak może rozmawiam z nim ale mam wrażenie że patrzy na mnie jak na wariata. Jest mi tak bardzo zle. Proszę powiedzcie mi co mam robić. Już wolę te bóle somatyczne nic ten lęk zawroty.

Mimo wszystko miłego dnia życzę

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja mam tez teraz dziwne uczucie w miejscu imtynych i to jest okropne .. mi tez przepisała hydroksyzyne ale mi po 1 tabletce nic mi nie pomogło ... przed snem jak waliło mi serce zacząłem oddychać powoli i przepona i trochę to mnie uspokaja i mogę zasnąć...ja staram się tylko nie siedzieć w miejscu i coś robić spacery żeby nie myśleć ..... ciężkie to jest raz są gorsze dni raz lepsze póki co biorę te leki które zapisał psychiatra zobaczymy .. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
5 minut temu, Mkos1795 napisał:

Ja mam tez teraz dziwne uczucie w miejscu imtynych i to jest okropne .. mi tez przepisała hydroksyzyne ale mi po 1 tabletce nic mi nie pomogło ... przed snem jak waliło mi serce zacząłem oddychać powoli i przepona i trochę to mnie uspokaja i mogę zasnąć...ja staram się tylko nie siedzieć w miejscu i coś robić spacery żeby nie myśleć ..... ciężkie to jest raz są gorsze dni raz lepsze póki co biorę te leki które zapisał psychiatra zobaczymy .. 

Ja też staram się czymś zająć spacery itp. ale to tylko trochę pomaga. Mi dużo daje praca jak idę i jestem między ludźmi i coś się dzieje to jakoś leci. 

Jakie leki przepisał ci psychiatra? Szybko przyszła poprawa?

Ja kilka lat temu brałam fluanxol o seronil bardzo mi pomógł. Puki co czekam na psychiatrę i wspomagam się hydro....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przepisał mi citabax narazie leci 10

dzien i zwiększam dawkę do 20.. zobaczymy niby po 2,3 tygodniach leki zaczynaja działać.. ale i tak czuje się lepiej niż wcześniej. Byłem również na 2 spotkaniach u psychoterapeuty.Zobaczymy z ta poprawa , mi zależy żeby te objawy somatyczne zniknęły bo one teraz dają mi dużo do myślenia i nakręcania się 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja nic nie biorę na lęki. Moja psychiatra uważa, że schizofrenia to i tak dużo, po co diagnozować coś jeszcze. Nauczyłam się więc żyć z moimi lękami i natręctwami.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 3.12.2020 o 06:59, AgnieszkaP napisał:

Jestem z Wami wszystkimi całym sercem. Niestety i ja obecnie przechodzę przez ten koszmar życia. Nerwicę stwierdzono u mnie kilka lat temu ok 8/7 wtedy byłam na lekach seronil i fluanxol które dały mi natychmiastowa pomoc. Raz czy dwa razy potem wracałam do nich ale odstawiłam jak już czułam się lepiej. I tak było. Zdarzały się gorsze dni ale wiedziałam mniej więcej co to i jak z tym włączyć. Najgorsze były objawy somatycznie bo wmawiałam sobie tysiące chorób. Wtedy tak mi się wydawało. Kilkanaście tygodni temu pomału wszystko zaczęło wracać dziwne bóle itp. jeden lekarz odwiedziny objawy przeszły rodzinny dał skierowanie na krew niby wszystko w normie Ob, crp, TSH, lekko obniżone leukocyty 3.9 norma od 4 jak zaczęłam czytam co to może być szybko przestałam ☹️. Ale się  zaczęło lęk ten lęk najpierw sporadyczne napady paniki uczucie osłabienia nagłego odrealnienia ciągły niepokój dygocace nogi i natłok myśli których nie jestem w stanie opanować. Zaczęła się bezsenność budzę się z lekkiej zasnąć nie mogę. Ten lęk już mnie wykończą dzisiaj rano ledwo zmusilam sie żeby wstać do pracy ☹️ rodzinna dala mi hydroksyzynę 10 która wogole nie działa. Brał ktoś????

Dzwoniłam do psychiatry czekam na teleporade (prywatnie) dzisiaj chyba mu się przypomnę bo boje się że oszaleję. Że dostanę jakiegoś udaru zawału przez ten ciągły lęk i napięcie. Mąż wogole mnie nie rozumie znaczy wspiera jak może rozmawiam z nim ale mam wrażenie że patrzy na mnie jak na wariata. Jest mi tak bardzo zle. Proszę powiedzcie mi co mam robić. Już wolę te bóle somatyczne nic ten lęk zawroty.

Mimo wszystko miłego dnia życzę

Hydroksyzyna miałam przepisana, nawet mnie uspakajała, teraz jestem 9 dzień na leku od psychiatry narazie nie widzę poprawy a wręcz w 5 dniu wszystko się nasiliło nie mogę się uspokoić jestem cała w nerwach, ale walczę dalej mam nadzieję, że odczuję poprawę już od 14 dnia.... Mój mąż tak samo i wszyscy do okoła niby rozumieją ale nie do końca. U mnie zaczęło się po porodzie dosyć trudnym bo urodziłam córkę miesiąc wcześniej przez nadciśnienie przez które nabawiłam się nerwicy lękowej. Też myślę o udarze czy wylewie... Trzymaj się ciepło 😊

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
18 godzin temu, Mkos1795 napisał:

Przepisał mi citabax narazie leci 10

dzien i zwiększam dawkę do 20.. zobaczymy niby po 2,3 tygodniach leki zaczynaja działać.. ale i tak czuje się lepiej niż wcześniej. Byłem również na 2 spotkaniach u psychoterapeuty.Zobaczymy z ta poprawa , mi zależy żeby te objawy somatyczne zniknęły bo one teraz dają mi dużo do myślenia i nakręcania się 

To super, że jest lepiej. Teraz będzie z każdym dniem dobrze głęboko w to wierzę. Ja dzisiaj dostałam receptę na Oroes nie znam tego zobaczymy zaczynam od jutra rana po 1/2 tabletki i po tygodniu mam zwiększać. Dodatkowo coś na sen w razie w i do tego hydroksyzynę alternatywnie neurexan. Ale to w napadach leku jako wspomaganie. 

Chce zacząć psychoterapię ale szukam kogoś sensownego. Zobaczymy....

Trzymajcie się!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
2 godziny temu, Anett napisał:

Hydroksyzyna miałam przepisana, nawet mnie uspakajała, teraz jestem 9 dzień na leku od psychiatry narazie nie widzę poprawy a wręcz w 5 dniu wszystko się nasiliło nie mogę się uspokoić jestem cała w nerwach, ale walczę dalej mam nadzieję, że odczuję poprawę już od 14 dnia.... Mój mąż tak samo i wszyscy do okoła niby rozumieją ale nie do końca. U mnie zaczęło się po porodzie dosyć trudnym bo urodziłam córkę miesiąc wcześniej przez nadciśnienie przez które nabawiłam się nerwicy lękowej. Też myślę o udarze czy wylewie... Trzymaj się ciepło 😊

Mam nadzieję że szybko ci pomoże ja też się boje ze jak zacznę barć leki to ataki się nasilą ☹️ ale wierzę że dam radę. Ja jutro od rana zaczynam przygodę z Oroes. Zna wogole ktoś ten lek????

Pozdrawiam ciepło!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, AgnieszkaP napisał:

Mam nadzieję że szybko ci pomoże ja też się boje ze jak zacznę barć leki to ataki się nasilą ☹️ ale wierzę że dam radę. Ja jutro od rana zaczynam przygodę z Oroes. Zna wogole ktoś ten lek????

Pozdrawiam ciepło!

Każdy jest inny więc może u ciebie nie będzie tak źle, ja nigdy nie brałam żadnych leków tego typu to może też stąd ta reakcja. Biorę Asentre 50mg.Dasz radę, my kobiety jesteśmy silne kto jak nie my 😊

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 3.12.2020 o 22:38, Mkos1795 napisał:

Przepisał mi citabax narazie leci 10

dzien i zwiększam dawkę do 20.. zobaczymy niby po 2,3 tygodniach leki zaczynaja działać.. ale i tak czuje się lepiej niż wcześniej. Byłem również na 2 spotkaniach u psychoterapeuty.Zobaczymy z ta poprawa , mi zależy żeby te objawy somatyczne zniknęły bo one teraz dają mi dużo do myślenia i nakręcania się 

To super, że jest lepiej. Teraz będzie z każdym dniem dobrze głęboko w to wierzę. Ja dzisiaj dostałam receptę na Oroes nie znam tego zobaczymy zaczynam od jutra rana po 1/2 tabletki i po tygodniu mam zwiększać. Dodatkowo coś na sen w razie w i do tego hydroksyzynę alternatywnie neurexan. Ale to w napadach leku jako wspomaganie. 

Chce zacząć psychoterapię ale szukam kogoś sensownego. Zobaczymy....

Trzymajcie się!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A czy wy też macie takie objawy zatykania uszu i uczucia czasem jakby sie było pijanym? Nie wiem czy to od nerwicy czy może jakieś problemy neurologiczne ☹️

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tez tam miałem, to jest dziwne mega... ze człowiek myśli ze coś z nim nie tak.. a w uszach to raczej mi piszczy dziwnie.. ja najbardziej na moje źrenice nie mogę patrzeć bo są cały czas powiększone lecę w poniedziałek do okulisty ... wiec się nie przejmuj nie jesteś sama w tym! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, AgnieszkaP napisał:

A czy wy też macie takie objawy zatykania uszu i uczucia czasem jakby sie było pijanym? Nie wiem czy to od nerwicy czy może jakieś problemy neurologiczne ☹️

Też mam zatkane uszy od razu w głowie myśl wysokie ciśnienie 🤦‍♀️ mierze w normie i uszy odetkane heheh cudowne ozdrowienie 🤦‍♀️To pijanym też czasem tak mam, taka przypadłość nerwusków🤭

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 3.12.2020 o 22:38, Mkos1795 napisał:

Przepisał mi citabax narazie leci 10

dzien i zwiększam dawkę do 20.. zobaczymy niby po 2,3 tygodniach leki zaczynaja działać.. ale i tak czuje się lepiej niż wcześniej. Byłem również na 2 spotkaniach u psychoterapeuty.Zobaczymy z ta poprawa , mi zależy żeby te objawy somatyczne zniknęły bo one teraz dają mi dużo do myślenia i nakręcania się 

To super, że jest lepiej. Teraz będzie z każdym dniem dobrze głęboko w to wierzę. Ja dzisiaj dostałam receptę na Oroes nie znam tego zobaczymy zaczynam od jutra rana po 1/2 tabletki i po tygodniu mam zwiększać. Dodatkowo coś na sen w razie w i do tego hydroksyzynę alternatywnie neurexan. Ale to w napadach leku jako wspomaganie. 

Chce zacząć psychoterapię ale szukam kogoś sensownego. Zobaczymy....

Trzymajcie się!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może to głupie ale cieszę się że nie jestem z tym sama, że jest ktoś tutaj kto mnie rozumie. Ja ostatnio mam codziennie gorsze dni. Jeszcze do niedawna myślałam że sama sobie dam radę że skoro wiem że to nerwy to jak będę sobie mówić będzie dobrze to tak będzie. Że jak pogadam z mężem albo poczytam forum będzie ok. A tak nie jest. Dzisiaj drugi dzień jestem na Oroesie po pół tabletki z rana. Do tego 3 x hydro. Dzisiaj w nocy się obudziłam lęk myśli od rana stres ból głowy zatykanie uszu i te uczucie oblewania ciała gorąca i robi się słabo. Tak chciałabym żeby cudowna tabletka zadziałała 😭

Najgorsze że ja wszystko wszystkie sytuacje biorę bardzo do siebie za bardzo. Moja niska samoocena ma duży wpływ na to. To że za wszelką cenę chce być akceptowana i dobrze odbierana przez innych. Jak to zmienić i zacząć żyć dla siebie nie dla innych????

Buziaki

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, AgnieszkaP napisał:

Może to głupie ale cieszę się że nie jestem z tym sama, że jest ktoś tutaj kto mnie rozumie. Ja ostatnio mam codziennie gorsze dni. Jeszcze do niedawna myślałam że sama sobie dam radę że skoro wiem że to nerwy to jak będę sobie mówić będzie dobrze to tak będzie. Że jak pogadam z mężem albo poczytam forum będzie ok. A tak nie jest. Dzisiaj drugi dzień jestem na Oroesie po pół tabletki z rana. Do tego 3 x hydro. Dzisiaj w nocy się obudziłam lęk myśli od rana stres ból głowy zatykanie uszu i te uczucie oblewania ciała gorąca i robi się słabo. Tak chciałabym żeby cudowna tabletka zadziałała 😭

Najgorsze że ja wszystko wszystkie sytuacje biorę bardzo do siebie za bardzo. Moja niska samoocena ma duży wpływ na to. To że za wszelką cenę chce być akceptowana i dobrze odbierana przez innych. Jak to zmienić i zacząć żyć dla siebie nie dla innych????

Buziaki

Kochana jak bym czytała o sobie, wyjęłaś mi to z ust. Zobaczysz tabletki zaczną działać, minie ten kryzys. Mówią, że jak jest to znaczy że leki będą działać. Ja dziś 12 dzień i jest znacznie lepiej chodź uczucie gorąca i poty zostały ale stres dużo mniejszy. Na nasze niestety nieszczęście mamy takie charaktery.... Ja staram się myśleć o świętach dekoracjach bo w tamtym roku spędziliśmy je w szpitalu u córki. Głowa do góry. Właśnie może to jest moment w chorobie abyś pomyślała o sobie ❤️

W dniu 5.12.2020 o 14:39, AgnieszkaP napisał:

A czy wy też macie takie objawy zatykania uszu i uczucia czasem jakby sie było pijanym? Nie wiem czy to od nerwicy czy może jakieś problemy neurologiczne ☹️

Też mam zatkane uszy od razu w głowie myśl wysokie ciśnienie 🤦‍♀️ mierze w normie i uszy odetkane heheh cudowne ozdrowienie 🤦‍♀️To pijanym też czasem tak mam, taka przypadłość nerwusków🤭

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
4 godziny temu, AgnieszkaP napisał:

Może to głupie ale cieszę się że nie jestem z tym sama, że jest ktoś tutaj kto mnie rozumie. Ja ostatnio mam codziennie gorsze dni. Jeszcze do niedawna myślałam że sama sobie dam radę że skoro wiem że to nerwy to jak będę sobie mówić będzie dobrze to tak będzie. Że jak pogadam z mężem albo poczytam forum będzie ok. A tak nie jest. Dzisiaj drugi dzień jestem na Oroesie po pół tabletki z rana. Do tego 3 x hydro. Dzisiaj w nocy się obudziłam lęk myśli od rana stres ból głowy zatykanie uszu i te uczucie oblewania ciała gorąca i robi się słabo. Tak chciałabym żeby cudowna tabletka zadziałała 😭

Najgorsze że ja wszystko wszystkie sytuacje biorę bardzo do siebie za bardzo. Moja niska samoocena ma duży wpływ na to. To że za wszelką cenę chce być akceptowana i dobrze odbierana przez innych. Jak to zmienić i zacząć żyć dla siebie nie dla innych????

Buziaki

To jest kwestia charakteru ja tez tak mam ze chce być akceptowany lubiany i staram się najlepiej dla wszystkich tylko nie dla siebie .. to dużo pracy przed nami żeby to zmienić.. nauczyć się mieć wszystko w dupie i nie przejmować się ludźmi ..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 6.12.2020 o 16:43, Mkos1795 napisał:

 staram się najlepiej dla wszystkich tylko nie dla siebie

 

O tak to jest w 100% o mnie

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Byłem u okulisty z moim problem  w poniedziałek badania wszystkie wyszły OK... Pani Doktor powiedziała żebym zapisał się na terapie ze to to na tle nerwowym .. teraz reszta badań żeby wykluczyć inne choroby.. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
W dniu 10.12.2020 o 23:17, Mkos1795 napisał:

Byłem u okulisty z moim problem  w poniedziałek badania wszystkie wyszły OK... Pani Doktor powiedziała żebym zapisał się na terapie ze to to na tle nerwowym .. teraz reszta badań żeby wykluczyć inne choroby.. 

To super że u okulisty wszystko dobrze. Napewno inne badania też takie będą. Wiem że w trudnym czasie z naszą choroba ciężko w to uwierzyć ale musi być dobrze. 

Ja jestem dzisiaj 8 dzień na lekach. Zaliczyłam jedna wizyty u psychologa. Dodatkowo byłam na jodze i medytacji. Niby fajnie super było przez 3 dni czułam się cudownie... I tu nagle bum wczoraj atak spadł na mnie jak grom z jasnego nieba. Mam nadzieję że to tylko nerwica bo oczywiście wkream.sobie wadę serca krążenia itp. spałam wstałam i zrobiło mi się tak słabo nie.moglam opanować tego uczucia głowa i ręce mi płonęły czułam że tracę kontrolę nad życiem. Najgorsze jest to że nie wiem jak wy macie ale podczas tego ataku wogole mi serce nie waliło nie mogłam znaleźć czy mi bije i się nakręcam jeszcze bardziej 🤦🤦🤦 wszędzie gdzie czytam to pisze że serce wali tak że jakby miało wyskoczyć. Potem już nocka z głowy co chwila w stresie się budziłam. Dzisiejszy dzień te od rana w stresie czy znowu mnie złapie. Też was trzyma tak długo stres po ataku???

Trzymajcie się nerwusy dużo sił dla Was🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×