Skocz do zawartości
Nerwica.com

Z escitalopramu na mianserynę?


zabijaka

Rekomendowane odpowiedzi

Robił ktoś tak? Podobno mianseryna znakomicie usypia, pogłębia sen oraz poprawia apetyt czyli wszystko co potrzebne dla osoby zdrowiejącej. Moje doświadczenie z mianseryną ogranicza siędo jednej dawki Levironu (czy jakoś tak), przed snem kiedy już byłem w kryzysie. Czy spałem dobrze? Nie. Czy czułem się dobrze? Tak, czułem się znakomicie. Samopoczucie świetne, uśmiech i energia. Tego właśnie mi potrzeba. Obecnie jestem na escitalopramie. Zacząłem od 5mg, bo 10mg na dzień dobry mnie przysłowiowo "wystrzelilł" z butów. Biorę go już długo, brak objawów ubocznych poza tymczasową sennością dzienną. Jutro wchodzę na 10mg czyli minimalną dawkę terapeutyczną. Czemu chcę zmienić? Wydaje mi się, że albo jestem oporny na serotoninę, albo escitalopram działa inaczej niż bym chciał. Sam po sobie odczuwam, spłycenie emocjonalne i "wyjebkę" na otoczenie. Nie potrzebuję tego. Bywają dni, że depresja bierze się we znaki i nie mam ochoty nawet wyjść z domu. Nie potrzebuję wyciszacza, potrzebuję poprawiacza nastroju. Piszę tutaj, żeby skonfrontować moje przemyślenia z waszym doświadczeniem, zanim wybiorę się do psychiatry i będę rozmawiać...

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dlaczego w ogóle oceniasz działanie escitalopramu skoro nawet nie bierzesz dawki 10 mg? Mniejsza, jeśli uważasz że warto spróbować z innym lekiem to próbuj, na każdego co innego działa. Ja już w wielu wątkach pisałam, jak dobrze mi zrobił escitalopram. Od 3 tygodni zaczęłam karbamazepinę i nie wiem, czy to tylko u mnie tak, ale ten lek jest magiczny. Jest cudowny. Czuję się na nim rewelacyjnie, jestem pogodna, radosna, dowcipna, nie jestem zamulona, mam większe libido, normalnie śpię. Wydaje mi się, że nie u każdego jest tak wspaniale, więc to w sumie kolejny dowód na to, że co lek, to inaczej działa. Może znajdziesz coś, co Ci fajnie pomoże.

 

Ale, właśnie, leki lekami, a co z psychoterapią? Bo wiesz, leki mają nas wspomóc w pracy nad sobą, mam nadzieję, że o to też zadbałeś 🙂 Ja od jakiegoś czasu zaczęłam terapię i poruszam istotne sprawy z terapeutką. Może dlatego czuję się tak dobrze.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Chyba krótko bierzesz leki pisząc o polepszaczach nastroju a nie wyciszaczach. Każdy ssri i wenlafaksyna będzie wyłączał emocje. Na tym polega ich działanie. Mianseryna jest właściwym lekiem jeśli chcesz je czuć bardziej. Tu sprawa jest prosta wszystko co pobudza receptory 5ht2c będzie zobojętniać emocjonalnie. Mianseryna niestety też zamula choć trochę inaczej. Zostaje agomelatyna lub reboksetyna, tlpd, moklobemid. Tylko nie narzekaj później że jest gorzej bo emocje źle żyć nie dają. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 9.05.2020 o 21:24, Piotrek87 napisał:

Chyba krótko bierzesz leki pisząc o polepszaczach nastroju a nie wyciszaczach. Każdy ssri i wenlafaksyna będzie wyłączał emocje. Na tym polega ich działanie. Mianseryna jest właściwym lekiem jeśli chcesz je czuć bardziej. Tu sprawa jest prosta wszystko co pobudza receptory 5ht2c będzie zobojętniać emocjonalnie. Mianseryna niestety też zamula choć trochę inaczej. Zostaje agomelatyna lub reboksetyna, tlpd, moklobemid. Tylko nie narzekaj później że jest gorzej bo emocje źle żyć nie dają. 

Nie wiem czy długo czy krótko kolego, ale to ja nie zaczynałem i zaczynałbym z trittico od 200.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 8.05.2020 o 22:00, Aurora88 napisał:

Dlaczego w ogóle oceniasz działanie escitalopramu skoro nawet nie bierzesz dawki 10 mg? Mniejsza, jeśli uważasz że warto spróbować z innym lekiem to próbuj, na każdego co innego działa. Ja już w wielu wątkach pisałam, jak dobrze mi zrobił escitalopram. Od 3 tygodni zaczęłam karbamazepinę i nie wiem, czy to tylko u mnie tak, ale ten lek jest magiczny. Jest cudowny. Czuję się na nim rewelacyjnie, jestem pogodna, radosna, dowcipna, nie jestem zamulona, mam większe libido, normalnie śpię. Wydaje mi się, że nie u każdego jest tak wspaniale, więc to w sumie kolejny dowód na to, że co lek, to inaczej działa. Może znajdziesz coś, co Ci fajnie pomoże.

 

Ale, właśnie, leki lekami, a co z psychoterapią? Bo wiesz, leki mają nas wspomóc w pracy nad sobą, mam nadzieję, że o to też zadbałeś 🙂 Ja od jakiegoś czasu zaczęłam terapię i poruszam istotne sprawy z terapeutką. Może dlatego czuję się tak dobrze.

Nie do końca rozumiem. Czyli biorąc 5mg nic nie poczuję jego działania, a biorąc 10mg już tak? Zupełnie nie rozumiem. To tak jakbym wypił połowę filiżanki kawy (po raz pierwszy) i powiedziałbym, że nie dla mnie, a radziliby mi żebym dał szansę i wypił całą filiżankę?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ssri początkowo nasilają niepokój a przynajmniej u większości osób. Później wprowadzają w stan gdy nie czuje się emocji i złych i dobrych. Jakby świat za szybą. To niby dobrze bo objawy choroby ustępują ale w zamian wcale dobrze się nie czują ludzie. Trittico wcale nie jest takie dobre i na pewno nie zaczyna się od 200. W ogóle leki to nie polepszacze nastroju. Najwyżej przywracają nie do końca zdolność do normalnego nastroju. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

W dniu 8.05.2020 o 22:00, Aurora88 napisał:

Dlaczego w ogóle oceniasz działanie escitalopramu skoro nawet nie bierzesz dawki 10 mg? Mniejsza, jeśli uważasz że warto spróbować z innym lekiem to próbuj, na każdego co innego działa. Ja już w wielu wątkach pisałam, jak dobrze mi zrobił escitalopram. Od 3 tygodni zaczęłam karbamazepinę i nie wiem, czy to tylko u mnie tak, ale ten lek jest magiczny. Jest cudowny. Czuję się na nim rewelacyjnie, jestem pogodna, radosna, dowcipna, nie jestem zamulona, mam większe libido, normalnie śpię. Wydaje mi się, że nie u każdego jest tak wspaniale, więc to w sumie kolejny dowód na to, że co lek, to inaczej działa. Może znajdziesz coś, co Ci fajnie pomoże.

 

Ale, właśnie, leki lekami, a co z psychoterapią? Bo wiesz, leki mają nas wspomóc w pracy nad sobą, mam nadzieję, że o to też zadbałeś 🙂 Ja od jakiegoś czasu zaczęłam terapię i poruszam istotne sprawy z terapeutką. Może dlatego czuję się tak dobrze.

Aurora odpowiesz mi na pytanie z własnej dobrej woli, skoro już poruszyłaś wątek? Dziękuję.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się
×