Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Abby99

Moi rodzice prawdopodobnie wezmą rozwód a ja nie umiem sobie z tym poradzić

Rekomendowane odpowiedzi

Witam wszystkich. Postanowiłam opisać swój problem tutaj, ponieważ od paru dni panuje w moim domu mega nieprzyjemna atmosfera, a już nie wiem jak mogę sobie z nią poradzić. Moi rodzice od zawsze się kłócili kiedy mieli wypadek samochodowy. To było już jakieś 13 lat temu ale po tym zaczęły się konflikty. Mój tata miał nerwicę i odreagowywał ją agresją. Moi rodzice nigdy nie podnieśli na siebie ręki. Jedynie były głośne krzyki, rzucanie talerzami i wyzywanie się nawzajem. Moja mama również ma nerwicę, potrafi być mega uparta, wywlekać brudy z przeszłości, i wkurzać się szybko wmawiając sobie i nam, że to wszystko to jej wina. Straciła też parę miesięcy temu ukochanego ojca (mojego dziadka) co też ma wpływ na jej emocje, jest jej ciężko, a mi i mojej siostrze łamie to serce. Z kolei mój tata robi dla nas bardzo wiele, wszystko opłaca, zajmuje się własną działalnością, która jednak wymaga poświęcenia jej dużo uwagi. Problem w tym według mojej mamy, że nie ma od naszego taty żadnego wsparcia i uczucia. Zawsze jak gdzieś idziemy to chodzą sobie gdzieś pary i małżeństwa a mojej mamie jest wtedy przykro bo ona zwykle jest sama. Jest też w naszej rodzinie konflikt z innymi rodzinami. To znaczy, moja mama jest strasznie cięta na rodzinę mojego taty. Zawsze ma o coś do nich pretensję. A więc jakieś 3 dni temu moja mama wróciła od psychiatry, który miał przepisać jej leki i moja mama przy okazji mówiła jej jak wygląda ich związek. Tylko, że moja mama przedstawiała go od swojego punktu widzenia, nie przedstawiła w nich swoich wad. I kiedy jej to powiedziałam, to stwierdziła, że przecież ta Pani psychiatra leczy też ojca i stwierdziła, że jest jakiś dziwny. No dobra, ale rozmowa sam na sam to co innego niż na przykład terapia małżeńska, którą proponowałam wiele razy i oboje chcą iść ale jakoś nie mają czasu się zapisać. Super. Tak więc moja mama wybuchnęła znowu histerią, że nie ma od niego wsparcia, znowu najechała na jego rodzinę i się zaczęło. Znowu krzyki i awantura. Mój tata już nie wytrzymał, uderzył pięścią o stół, krzyknął, że to koniec i wyszedł :( a moja mama w gniewie zaczęła rzucać ciastkami i tackami, próbowałam ją powstrzymywać i aż sama oberwałam (nie celowo, po prostu stanęłam w drzwiach i uderzyło mnie w twarz). Wiem, że to może brzmieć jak jakiś cyrk na kółkach albo patologia ale naprawdę boję się zawsze ich awantur. Od 3 dni nie widziałam taty, jedynie raz do niego zadzwoniłam czy wszystko okej i odpisał mi na jednego SMS'a. Mamę wczoraj wyciągnęłam do lasu ale było tak sobie. Smutno po prostu.  Kłócili się zawsze ale nigdy nie było takiej sytuacji, żeby ktoś z domu wyszedł na tak długo. Co prawda, mój tata ma rzeczy u nas w domu, jego laptop, ubrania i inne rzeczy. Więc wiem, że kiedyś po nie wróci. Żyję nadzieją, że po prostu wkurzył się i zrobił jakby przerwę żeby jedno i drugie odpoczęło ale mi i mojej siostrze łamie to serce. Nasza mama też się teraz przejmuje jak sobie poradzi sama z opłacaniem domu i wszystkiego. Tak strasznie nie chcę żeby się rozstawali. Mimo, że jesteśmy z siostrą już dorosłe (ona ma 25 lat, ja mam 20, studiuję i nie mogę się kompletnie skupić na studiach przez to), to jednak dalej potrzebujemy obojga rodziców. Tęsknię za tatą i smutno mi na widok mamy. W nocy nie mogę spać i myślę co będzie dalej, jak się to potoczy, co planują, mam koszmary, śni mi się, że tata wrócił albo, że jest już okej a kiedy się budzę to uderza mnie ta brutalna rzeczywistość. Boje się też, że moi rodzice będą robić sobie problemy w trakcie najgorszego czyli rozwodu. Ja już nie wiem jak mam sobie z tym poradzić, to jest takie okropne. Wolałabym już mieć problemy ze zdrowiem albo w szkole niż taki problem z rodzicami. Próbowałam nawet modlitw do Boga, archaniołów czy świętej Rity. Ale to nic nie daje :( musiałam więc gdzieś w końcu wylać mój ból i poszukać jakiejś pomocy. Bardzo proszę o komentarze od osób, które być może przeżyły coś podobnego. Jak sobie z tym radzicie/poradziliście? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Abby99 witaj na forum.

 

Z tego, co piszesz to dość trudna sytuacja. Teraz byłby właśnie najlepszy czas, żeby rozpocząć terapię małżeńską, wytłumaczyć sobie  wszystko. Co do rozwodu- to, że rodzice teraz razem nie mieszkają, nie oznacza, że zaraz się rozwiodą. Może potrzebują tylko czasu na ochłonięcie, odpoczęcie od siebie?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×