Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...
Mocha

Cześć jestem tu nowa

Rekomendowane odpowiedzi

Cześć, mam 32 lata, depresję, nerwicę i problemy ze sobą i problemy w małżeństwie.. Napisałam dłuższy post, ale nikt na niego nie odpowiedział, więc próbuję tu jeszcze raz, może ktoś sie odezwie. Pozdrawiam wszystkich

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Mocha witaj na forum. Długo już się zmagasz z zaburzeniami? Jak Ci idzie? 🙂

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj kilkanaście lat.. Zdiagnozowane od kiedy zaczęłam studia, a te już dawno skończyłam, a to trwa nadal..

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Mocha leczysz się jakoś? Czy po prostu leczenie nie pomaga?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Leczę, biorę leki cały czas, kiedy zdarza mi sie odstawić to od razu odczuwam tego skutki. Myślę, że powinnam chodzić na terapię, żeby było lepiej, ale zraziłam się po odtatniej próbie. Byłąm na 6 czy 7 spotkaniach z terapeutką i czułam się przez nie tylko gorzej, nie rozmawiała ze mną, prawie nic nie komentowała, nie doradzała niczego, twierdziła, że to nie jest jej rola. Więc jaka jest?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
25 minut temu, Mocha napisał:

Byłąm na 6 czy 7 spotkaniach z terapeutką i czułam się przez nie tylko gorzej, nie rozmawiała ze mną, prawie nic nie komentowała, nie doradzała niczego, twierdziła, że to nie jest jej rola. Więc jaka jest? 

A może to po prostu nie był nurt dla Ciebie? Z tego, co piszesz, to wygląda to na psychodynamiczną- tam rzeczywiście terapeuta nie komentuje i nie doradza niczego, bo pacjent sam musi do tego dojść. Co do złego samopoczucia na terapii- zwykle tak niestety jest, bo rozgrzebujemy to, co najbardziej nas boli.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak, psychodynamiczna, ale parę lat temu też rozpoczęłam taką terapię tj w tym samym nurcie tylko musiałam ją przerwać ze względów powiedzmy zdrowotnych. W każdym razie tamta terapeutka rozmawiała ze mną, dawała mi jakieś uwagi, można powiedzieć, że była też sympatyczna, a ta była wyjątkowo oschła, odnosiłam wręcz wrażenie, że mnie nie lubi

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Mocha każdy terapeuta prowadzi sesje nieco inaczej. Może warto jednak nie rezygnować, tylko poszukać terapeuty, z którym więź terapeutyczna "zaskoczy"?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Na pewno powinnam, ale na razie przybił mnie fakt, ile czasu, energii i pieniędzy poświeciłam.. Poza tym zaczynam niedługo pracę i tym bardziej trudno bedzie mi ustalić jakieś sensowne godziny z terapeutą, kiedy już go znajdę. Zwłaszcza, że w moim mieście nie ma takich możliwości, muszę na takie spotkania dojeżdżać do większego miasta

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@Mocha no rozumiem. potrzeba Ci trochę czasu, żeby ochłonąć. Wiesz, co do sensownych godzin- takie w sumie zawsze da się poniekąd znaleźć, oczywiście jeśli tylko ma się chęć ;) Może któryś z terapeutów zdecydowałby się na sesje przez Skype? Nie jest to co prawda forma doskonała, bo nic nie zastąpi kontaktu twarzą w twarz, ale lepsze to niż nic.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

O nie Skype odpada, nie miałabym w domu na tyle prywatności i spokoju, żeby przeprowadzić taką sesję. Ale dzięki za radę!

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×