Skocz do zawartości
Nerwica.com
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki które...
Znajdź wyniki...

Rekomendowane odpowiedzi

Napisano (edytowane)

Proszę powiedzcie co sądzicie bo zaczynam wpadać w paranoje. Wczoraj wieczorem przed pójściem spać poszłam siku. Dodam że staram się rzadko chodzić że względu na lęk przed pobudzeniem. Trochę to wstydliwe ale muszę powiedzieć. Jak się podcieralam z siku to między nogami zerknąłam na papier, zawsze tak robię. I siedząc na wc wrzucalam ten papier między nogami. Nagle wielki lek że dotknęłam tym już brudnym papierem uda.... Najpierw starałam się to pokonać bo sama nie wiem czy dotknęłam czy to tylko lek. No ale jeżeli dotknęłam.... Więc pomyślałam ok, umyje w takim razie same uda. Założyłam gadki na siebie, wyskoczyłam do wanny i umylam nogi. Założyłam czyste leginsy ale uznałam że może w gatkaxh to nie do końca wysoko umylam te nogi bo starałam się nie zamoczyc majtek. Ale czułam źlze to NN. Więc poszłam spać. Dziś rano wstałam i bałam się dalej więc te leginsy wyrzuciłam do prania i jestem właśnie po kąpieli. Ale teraz lęk o łóżko.... Ze jak źle się umylam wczoraj to..... Ale staram się pomyśleć że przecież w tym łóżku z mężem też się kochamy i śpię w bieliźnie więc tam i tak mogą być śladowe ilości bakterii z moczu i z moich naturalnych wydzieliny... Jak ja się wstydzę o tym pisać! A pościel zmieniałam wczoraj oraz i że względu na to że Prze leki bardzo się poce wzięłam sobie taką małą kołderke dla siebie, mąż ma druga, i jej nie powłoka łam. Więc teraz strach że muszę zmieniać pościel i prac moja kołdrę! Mam to robić? Czy mogę normalnie spać pod nią i rano normalnie wszystkiego dotykać w domu a nie od razu się kąpać? 

Edytowane przez ania_taka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Cześć Ania 🙂

odpowiadając na Twoje pytanie: nie, nie jesteś brudna. I jasne, że możesz dotykać wszystkiego w domu przed umyciem się. Pomyśl o tym w ten sposób, że kontakt z bakteriami nas na nie uodparnia. Gdybyśmy żyli w sterylnej czystości to każdy kontakt ze światem zewnętrznym byłby dla nas niebezpieczny. 

poza tym bardzo Ci polecam udać się do dobrego terapeuty, on Ci pomoże uporać się z myślami.

 

pozdrawiam i życzę dużo zdrowia

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)
10 minut temu, Dorota1919 napisał:

Cześć Ania 🙂

odpowiadając na Twoje pytanie: nie, nie jesteś brudna. I jasne, że możesz dotykać wszystkiego w domu przed umyciem się. Pomyśl o tym w ten sposób, że kontakt z bakteriami nas na nie uodparnia. Gdybyśmy żyli w sterylnej czystości to każdy kontakt ze światem zewnętrznym byłby dla nas niebezpieczny. 

poza tym bardzo Ci polecam udać się do dobrego terapeuty, on Ci pomoże uporać się z myślami.

 

pozdrawiam i życzę dużo zdrowia

Dziękuję! Ja w terapii jestem już 5 lat w nurcie psychodynamicznym a z NN walczę już 10 lat i mam leki. Teraz mam po prostu nawrót i straszne natrectwa na tle czystości. Potrafię pobrudzic się nawet jak wychodzę z wanny i wycieram  się ręcznikiem.... Teraz staram się właśnie uporać z tym że mogę nie prac tej pościeli i łóżka i normalnie żyć, wyjść do ludzi, do pracy o spać w tym łóżku. Mój lek jest teraz jakiś dziwny, boję się nie tego że ja się czymś zaraze tylko tego że ja, brudna, pobrudze ludzi.... Dziękuję za odpowiedź, będę walczyc żeby nie prac tej pościeli i kołdry i normalnie po spanii w niej wszystkiego w domu dotykać.... 

Edytowane przez ania_taka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Rozumiem, ja też walczę z natrętnymi myślami... Więc wiem jak ciężko jest się ich pozbyć. Ale nie można się poddawać... Skoro potrafimy się karmić negatywnymi myślami to spróbujmy dla odmiany wyobrażać sobie coś pozytywnego i miłego. Daj znać niedługo jak Twoje samopoczucie ;)

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Oj ciężko! Dziękuję Dororko, życzę zdrówka, i abyś wygrywala z tą holerna nerwica!!! 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

No i znowu jestem brudna, bo: spadały mi klucze od auta i złapalam je ale złapałam tak że rękami przycisnelam do siebie, na wysokości krocza.... Ale przecież mam na sobie spodenki i majtki..... Wytarłam rękę husteczka makra i nadal czuje się brudna. I jak schylalam się żeby sprawdzić coś pod autem (czy kogoś nie przejechalam) to moje włosy dotknęły krawężnik a tam... Patrzę a tam mokry ślad jakby piesek niedawno sikal. Więc moje włosy mogły tego dotknąć, wręcz na pewno dotknęły. Mam się kąpać teraz i dezynfekcja wszystko czego od tamtej pory dotykałam włosami ???? :(

Edytowane przez ania_taka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Hej Ania,

Brud z kluczy nie przeniknie przez spodenki i majtki. A mokry ślad na chodniku to mogła być zwykła woda. Brudzimy się też pocąc się i taka jest nasza fizjologia, nic z tym nie zrobimy... Przypomnij sobie o tym co Ci napisałam wyżej, że mając kontakt z zarazkami budujemy swoją odporność. Są też dobre bakterie, które nas chronią. Powietrze też nie jest nieskazitelnie czyste. Gdybyśmy chcieli unikać jakiegokolwiek kontaktu z brudem trzeba by było się zamknąć w sterylnej kabinie 🙂 a tak się nie da. 

I na koniec pytanie do Ciebie: dlaczego tak bardzo boisz się brudu i bakterii? Umiesz to wyjaśnić? 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowane)

Dororko, ja się przestraszyłam nie t że kluczami się ppobrudze, tylko że krocze to siedlisko  brudu, choć o higienę dbam, to po prostu się tego boje. Jak coś mi spadnie na spodenki w okolicach intymnych to boję się że już tam są bakterie że mnie. Wiem jakie to irracjonalne ale ten lęk.... Nie wiem tak do końca skąd ten strach, przerabiam to na terapii i bardzo możliwe że przez to, że miałam kryzys na początku lipca straszny, i byłam zła że pomimo 5 lat terapii taki nawrót był i że zwątpiłam trochę w terapię, generalnie chyba chodzi o uczucia związane z moja terapeutka. Dorotko Ty też masz NN? I nie masz natrectw na tle brudu? Pytam  bo teraz jest ze mną na prawdę źle i potrzebuje właśnie takiej pomocy jaka dajesz mi Ty, wytłumaczenia że nie jestem brudna. 

Edytowane przez ania_taka

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Gość

Rozumiem Cię, że ciężko jest o tym nie myśleć i że każda codzienna sytuacja to męka. Ja nie mam nerwicy na tle brudu ale mnie dręczą irracjonalne myśli. Głównie o tym, że kiedyś kogoś skrzywdziłam i nie mogę nic z tym zrobić. Wydaje mi się że robiłam rzeczy których nie robiłam ale w mojej głowie one wyglądają tak jakby się wydarzyły przez co nie wiem już czasem co jest prawdą. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ania taka ja mam natręctwa czystościowe.

Boje się brudu.

rece muszę umyć w odpowiedni sposób

a ty myjesz rece

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, ania_taka napisał:

Proszę powiedzcie co sądzicie bo zaczynam wpadać w paranoje. Wczoraj wieczorem przed pójściem spać poszłam siku. Dodam że staram się rzadko chodzić że względu na lęk przed pobudzeniem. Trochę to wstydliwe ale muszę powiedzieć. Jak się podcieralam z siku to między nogami zerknąłam na papier, zawsze tak robię. I siedząc na wc wrzucalam ten papier między nogami. Nagle wielki lek że dotknęłam tym już brudnym papierem uda.... Najpierw starałam się to pokonać bo sama nie wiem czy dotknęłam czy to tylko lek. No ale jeżeli dotknęłam.... Więc pomyślałam ok, umyje w takim razie same uda. Założyłam gadki na siebie, wyskoczyłam do wanny i umylam nogi. Założyłam czyste leginsy ale uznałam że może w gatkaxh to nie do końca wysoko umylam te nogi bo starałam się nie zamoczyc majtek. Ale czułam źlze to NN. Więc poszłam spać. Dziś rano wstałam i bałam się dalej więc te leginsy wyrzuciłam do prania i jestem właśnie po kąpieli. Ale teraz lęk o łóżko.... Ze jak źle się umylam wczoraj to..... Ale staram się pomyśleć że przecież w tym łóżku z mężem też się kochamy i śpię w bieliźnie więc tam i tak mogą być śladowe ilości bakterii z moczu i z moich naturalnych wydzieliny... Jak ja się wstydzę o tym pisać! A pościel zmieniałam wczoraj oraz i że względu na to że Prze leki bardzo się poce wzięłam sobie taką małą kołderke dla siebie, mąż ma druga, i jej nie powłoka łam. Więc teraz strach że muszę zmieniać pościel i prac moja kołdrę! Mam to robić? Czy mogę normalnie spać pod nią i rano normalnie wszystkiego dotykać w domu a nie od razu się kąpać? 

Nie musisz się tak często myć 🙂 Spróbuj podejść do tego racjonalnie. Czemu inni na twoim miejscu rzadziej się myją? Może drogą dedukcji rozwiążesz swój problem. Mój umysł okazał się bardzo pomocy w wielu trudnościach które napotkałem.   

Mieszkam w mieszkaniu bez łazienki z wychodkiem. Myję się w misce. 

Dokarmiam bezdomne koty. Czasami je głaszcze. Gdy kot dotknie mojej nogi lub ręki to nie myje się za każdym razem. 

Ostatnio pracuje przy zbieraniu malin. Gdy kończę pracę zwykle jestem brudny i przepocony a mimo to czasami jestem zbyt zmęczony aby umyć się cały. Nie przejmuje się tym zbytnio:)

 

Powodzenia i miłego dnia Aniu:)

johnn

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dorotka, u mnie za to jest tak, że nawet jak czegoś nie zrobiłam, nie dotknęłam, to i tak boję się że jednak dotknęłam i się poradziłam i pobrudze wszystko i wszystkich. A najgorszy problem obecnie jest z wydalaniem... Właśnie teraz próbuje nie iść do łazienki i nie kąpać się bo sobie coś tam wymyśliłam, ale nie wiem czy dam radę... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
42 minuty temu, Lusesita Dolores napisał:

Ania taka ja mam natręctwa czystościowe.

Boje się brudu.

rece muszę umyć w odpowiedni sposób

a ty myjesz rece

Tak, myje, bardzo często myje, boję się że kogoś pobrudze nie wiem czym i wmawiać sobie ze móglam coś dotknąć mimo że tego nie zrobiłam. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

John, niestety ale na obecną chwilę umysł mój tylko figle mi płata i nie pomaga racjonalne myślenie. Taki urok..... 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja się nie boje zarazków i bakterii tylko brudu

nie wiem jak to wyjasnic

boje się dotknąć brudnymi rękami ciala

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No i nie wytrzymałam, wykąpałam się właśnie. Potem uszy wycierałam patyczkiem, i po tym oczywiście trzeba ręce umyć. Więc jak je myłam zerknąłam w lusterko a tam coś na czubku nosa, wyglądało jak coś z ręcznika lub jakby kurz się przyczepił. Ale co jak to koza? Więc bach ten czubek nosa mydłem potem znowu ręce, wytarłam ręcznikiem i nosek u ręce. I w końcu usiadłam... Ale ale.... A jak źle dotknęłam nos tym ręcznikiem i teraz jest brudny recznik? Więc bach ręcznik do prania i znowu ręce myć. Teraz siedzę, ciekawe ile  jeszcze razy dziś będę myć ręce. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
12 minut temu, Lusesita Dolores napisał:

Ja się nie boje zarazków i bakterii tylko brudu

nie wiem jak to wyjasnic

boje się dotknąć brudnymi rękami ciala

Ja za to boję się wszystkich wydzielin, boje się dotykać nosa, boję się okolic intymnych, a teraz zaczynam się bać i potu i kurzu... A ubrań które są brudne i leżą w koszu na brudna bieliznę to strasznie się boję.   

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

U mnie leczenie nn zaczęło się 15 lat temu, kiedy to panicznie zacząłem się bać moczu. Przestałem wychodzić z domu, każda wizyta w wc to była godzina czasu. Prawie przestałem pić żeby żeby chodzić jak najrzadziej do wc. Lęk przed moczem z czasem ustąpił. Teoretycznie terapia, leki, szpital pomogły trochę. Ale nie wyleczyłem się całkowicie. Potem pojawiły się kolejne i kolejne natręctwa. Jedne ustępują, inne się nasilają. 

W odpowiedzi na inny wątek: mnie rispolept nie pomógł.

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

@pacjent13 tak to właśnie jest ze jak jedne natrectwa ustąpią to pojawiają się kolejne. Ja mam terapię w nurcie psychodynamicznym ale teraz kupiłam sobie dodatkowo książki o terapii behawioralno poznawczej i tak bardzo będę się starać stosować do technik tam zawartych. Pomaga Tobie tłumaczenie kogoś z boku na Twoje natrectwa? Bo mi w przypadku brudu trochę pomaga. 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Wszystkim, mydłem albo żelem pod prysznic albo płynem do naczyń, w pracy mam że sobą non stop mokre husteczki. Teraz znowu mnie bierze. Rano się wykąpałam a wczoraj wieczorem dostałam okres. Z godzinę temu potrzeba do łazienki (dwojka). Bałam się brudu i w ogóle więc musiałam się znowu umyć od pasa w dół, a że często sięyje i zmieniam teraz nawet czysta bieliznę to po załatwieniu sprawy przed myciem wyszłam z łazienki w majtkach po majtki. A że nie mam już swoich, jakkolwiek to brzmi, musialam pożyczyć od córki. I nagle.... A co jak zapomniałam po dwójce umyć rąk? I do tego okres? Wątpię żebym zapomniała, bo przecież ja te ręce mon stop myje.... Ale co jak zapomnialam, a dotykałam córki bielizny, i kota na którym leżały czyste ciuchy do po składania i jeszcze innych rzeczy? Oczywiście majteczki które wzięłam wyrzuciłam do prania a po myciu musiałam założyć dół od stroju kąpielowego i wstawiłam pranie, a że gorąco mam nadzieję że szybko wyschnie bielizna żeby mogła iść do pracy. Tylko co teraz z moim domem? Do dezynfekcji się nadaje, bo przecież jak miałam rękę brudna, a nie zauważyłam i zapomniałam faktycznie umyć? Moja nastoletnia córka wie co ze mną się dzieje. Powiedziałam jej żeby dała mi te majteczki co dotykałam u niej w półce, że je upiore, powiedziałam że rąk nie umylam po wyjściu z WC. Ona powiedziała żebym zapomniała żei ich nie odda do prania i dziś je założy. Koc o którym mówię, który leży na łóżku a który dotykałam też jest swierzo po praniu..... Załamac się idzie..... :( :( :(

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kurcze nie mogę już edytować swojego postu, o kocu pisałam a nie o kocie 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
13 godzin temu, Lusesita Dolores napisał:

boje się dotknąć brudnymi rękami ciala

Co się ciału może stać?

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Brudne ciało = lęk, niepokój. Tak silny, że uniemożliwia zajęcie się czymkolwiek innym (praca, nauka).

Mnie też trochę pomaga, kiedy ktoś z rodziny uspokaja, żebym trochę sobie odpuścił i odpoczął.  Może tylko dlatego, że czuję że ktoś jest nieobojętny. 

Używam dużo płynu do naczyń, do prania szmat ręcznie również.

Terapia behawioralno-poznawcza może nasilać objawy somatyczne nerwicy. W moim przypadku tak było - problemy z jelitami i ze snem. 

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×